Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj jest 3 doba po operacji i jak było lepiej, tak jest troszkę gorzej. Rano Karmel miał przy szwach sporą plamę jakby krwi, takiej gęstej. Pognaliśmy więc szybko do weta, ale na szczęście okazało się, że szwy są całe i zdrowe. Wet kazał jednak trzymać do jutra psa w kołnierzu. Dostał lek na krzepnięcie krwi (chyba wit C) i domięśniowo p/bólowy, tak by starczyło do jutra, bo jutro mamy kolejną wizytę.
Karmel ma założony kołnierz, jest bardzo bardzo smutny i wystraszony:(, albo leży nieruchomo, albo stoi nieruchomo, potrafi stać bez ruchu kilkanaście minut :(.
Jestem tym wszystkim załamana.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Anciaahk pies w kołniezu na poczatku się tak zachowuje, tym się akurat nie martw. A według kazdej książki, pies nie ma lizać rany absolutnie!, to nie wspomaga gojenia, tylko pogarsza, bo ciągła irytacja tego miejsca wywołuje i poteguje zapalenie.
Dwa moja prywatna opinia jest taka, że nadaje się tylko na pw!
zadnego psa po zabiegu ma nie boleć, jak nie boli to nie liże. U mnie tu w Anglii w lecnicy nawet sie sukom po zabiegach kolniezy nie daje, bo tak się dba o wyelimonowanie bólu pooperacyjnego, że się w ogóle nie interesują.

Posted

Anciaahk, nie martw sie, kazdy pies w kolnierzu nie zachowuje sie tak jak na co dzien. Moze trzeba mu podac srodki przeciwbólowe? Jakis Ketonal czy inny nadający się dla zwierzaków. Ludziom po operacjach też przeciez podaje sie leki, a zwierze tak samo jak my cierpi, więc czemu nie ulżyc bólowi. Ja jestem tego zdania co Jogi, a u nas weci to z wyjątkami oczywiscie, sa niestety partaczami jak dentysci, ktorzy lecza zęby bez znieczulenia.

Posted

u nas Ofik siedział w kołnierzu chyba kilkanaście dni, bo po każdej próbie bez od razu majstrował, a miałam przykaz, że ma nie lizać i koniec. jak w ostatni dzień, dzień usunięcia szwów mu zdjęłam kołnierz, to jak pojechaliśmy na zdjęcie to... wet już roboty nie miał- Ofik sobie sam zdjął :oops:
po kilku dniach przyzwyczaił się do funkcjonowania w kloszu, tak samo jak do klatki, Karmel też da radę!

Posted

my przerabialiśmy kołnierz kilka razy u Hexi i dwa razy u Gacka - jak bardzo je kocham, tak bardzo pilnowałam, żeby nie zdejmowały kołnierza - byłam po prostu bezwzględna :roll: bo jeden raz wystarczyło, że mój TZ zdjął "biednej lali" kołnierz i ona w ciągu dwóch sekund wyciągnęła sobie szew
kołnierz krzywdy nie robi, a jest bezpieczniej, kilka dni można wytrzymać

Posted

Karmel po porannym zastrzyku p/bólowym czuje się o wiele lepiej. Szwy ma całe, nic nie jest wyciągnięte, on ich nie wygryza, liże sobie tylko tak jakby wokół tego miejsca. Nie boli go, ma bardzo dobry apetyt, wsuwa aż miło. Czasem tylko, jak podbiegnie, nie tak się ułoży - to go coś tam jakby zakłuło i przytrzyma się, poliże i dalej leci. Normalnie chodzi na spacery, mąż go tylko po schodach znosi, bo jednak nie chcemy, żeby się nadwerężał. Ula on dostawał tramal p/bólowo a dzisiaj dostał jakiś p/bólowy domięśniowy zastrzyk.
Jogi ta wetka mi tłumaczyła, że coś tam ta ślina psa robi dobrego, jakieś trudne słowa, więc nie pamiętam co - więc co to są różne szkoły w kwestii śliny psa i jej wpływu na rany?? I jakby co to PW mile widziane :).
Skoro więc nie rusza szwów, to czy jest sens męczyć go tym kołnierzem?
W nagrodę dostał dzisiaj 2 nowe piłeczki, ładnie sobie teraz je pogryza, merda ogonkiem.
Nie pomyślałabym, że to będzie aż tak ciężko z tą kastracją i po kastracji.

Posted

Slina slina, na pewno ma dzialanie bakteriobójcze, ale chodzi o to, zeby sobie Karmelek nie rozlizywal tej rany, szczegolnie nie próbowal wygryzac szwow czy robic miedzy nimi jakis sztuczek. Bo zrobią sie krwiaki i siniaki.

Anciaahk, kastracja psa, to pikus w porównaniu z kastracja kota, to to dopiero jest 'zabawa'. Moje kocisko jest z tych niedotykalskich, do weta chodzimy w rękawicach do lokci, naprawde psy sa duzo lepsze do leczenia niz koty.

Posted

To dobrze, że Karmelek miewa się już lepiej., Te szwy mogą go ciągnąć, jak będzie miał już zdjęte, na pewno wszystko wróci do normy. Nikt by nie chciał chodzić z abażurem na głowie, nie ma się co chłopakowi dziwić, że jest niezadowolony. Trzymamy kciuki, będzie lepiej!

Posted

No i znów doopowato, mam wrażenie, że mu ta pozostałość po jąderkach napuchła :( i zrobił się krwiak wzdłuż siooraczka :(. Dzwoniłam do wetki ok. 18, ale wtedy jeszcze nie było spuchnięte, tylko był taki siniak, jakby wewnętrzny krwiak, teraz właśnie wróciłam od cioci i patrzę - wszystko napuchło. To jest jakaś masakra. Jutro stamtąd nie wyjdę, jak wszystko nie będzie ok.

Ulka - kociczka u weta jest spokojna, pozwala sobie robić zastrzyki - aż wetki były zdziwione, krzyczały, że mnie podrapie, a ona wyluzowana.
I chyba jak piszesz od rozlizywania zrobiły się krwiaki :shake::shake::shake:

Posted

Anciaahk Karmel ma nocić kołnież cały czas!!! przez lizanie zrobił sie krwiak, jesli wetka ci opowiada, że pies po zabiegu nie musi miec kołnieża, i ślina wspomaga leczenie to ją zmień, bo to już jest przegięcie! Z prostego zabiegu zrobiły jakaś masakrę. Każdy własciciel, którego zwierzak był operowany, ma dostać ścisłe wytyczne co ma robić po zabiegu, a czego nie. To nie jest twoja działka się znać, powiinaś być od początku do końca poinformowana. A to co się dzieje po tej kastracji to woła normalnie o pomste do nieba, eh

Po prostu to zostaw, załuż mu kołnież, krwiak zejdzie sam. Najważniejsze że co najmniej 4-5 dni ma dostawac leki przeciwbólowe! Masz też dla niego antybiotyk, albo dostaje w lecznicy?

Posted

Właśnie zbieram się do lecznicy, jedziemy na zastrzyk - on chyba dostaje antybiotyk, dopytam, ale raczej tak. Dostał w piątek taki o przedłużonym działaniu, dostanie też pewnie dzisiaj, bo dzisiaj kazała być. Dostaje leki p/bólowe, zastrzyki i tabletki, dzisiaj poproszę o zastrzyk i o tabletki do domu.
Martwi mnie, że to jest opuchnięte a krwiak zrobił się prawie po odbyt :(.

Posted

Na prawdę cos ten zabieg chyba wetom nie poszedł.
Moja Masza po sterylce też miała bóle, widziałam, ale po 4 dniach normalnie już biegała. A gdzie tu porównac kastrację psa z kastracją suki, gdzie trzeba otworzyc psiaka?
Może temperatura powietrza też nie pomaga Karmelciowi?

Posted

On bóli nie ma, tylko ta moszna i okolice wyglądają fatalnie.
Kołnierz założony.
Mąż jest wściekły, powiedział, że to ostatni zabieg w tej lecznicy i jeśli Karmelowi się nie poprawi jutro jedziemy do innej miejscowości, do starych wetów, gdzie leczyliśmy Cindy.
Myślałam, że to prosty zabieg i że mogę go zrobic u nas na miejscu :(:(.

Posted

Karmelciu biedaku... z prostej kastracji robi się jakiś koszmar..... Redzik też miał długo opuchniętą mosznę, chociaż biegał cały czas w kołnierzu.... Chyba czas zmienić weta, naprawdę...
Ancia, trzymajcie się, co za okropny czas nastał.... I pisz jak się miewa wasz biedy rekonwalescent... Red nie lizał, miał OK warunki, a i tak przy jednym szwie miał jakiś stan zapalny. Poza tym niby młody psiak, ale wcale mu się tak szybko nie zrastało jak innym psom, wetka dwa razy przesuwała termin zdjęcia szwów, bo się bała, że to za wcześnie.
Będzie dobrze, musi być!

Posted

no naprawdę jakiś koszmar :crazyeye: współczuję Wam z całego serca
lepiej niech tego krwiaka wet zobaczy, jak naszemu Gackowi zrobił się krwiak przy ranie po operacji stawu biodrowego, to mu ten krwiak wycisnęli i płukali czymś za pomocą strzykawki, wyleciało wtedy dużo takiej zepsutej krwi
jak krwiak mały, to sam się wciągnie, ale jak taki duży, to niech coś z tym wet zrobi

Posted

Krwiaki i podsinienia czesto robia sie po kastracji. Mielismy kilka 'reklamacji' od ludzi, do ktorych pojechaly psiaki kilka dni po kastracji, bo krwiaki byly i zasinienia az na brzuch. Proponuje zrobic zdjecie i wyslac do Cioci Jogi, ktora na pewno doradzi co dalej.

Posted

Krwiaczek, a raczej siniak już pomalutku znika, zostało go niewiele na podbrzuszu. Moszna jeszcze jest sina, ale nie ma żadnego obrzęku. Karmel bryka jak zwariowany. W sumie właśnie od niedzieli od ostatniej dawki antybiotyku jest lepiej, leki p/bólowe dostawał tylko w niedzielę, od poniedziałku odstawiłam, bo było widać, że pies się zupełnie nie interesuje tym co ma, a raczej czego nie ma między nogami.
W niedzielę wetka to obejrzała, zbeształa mnie za lament, powiedziała, że nie ma obrzęku, jest nieznaczne powiększenie, a krwiaki czasem się zdarzają, tak jak ludziom po pobraniu krwi. To co opisuję pewnie nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości, dlatego przestałam pisać, jak się Karmel czuje, bo wywołuję u Was niepotrzebny niepokój. Inaczej jak ja na coś patrzę, jako laik, a inaczej jak to widzi i ocenia lekarz. A tak ja się nakręcam, nie wiem, co robić, a Wy się też niepotrzebnie zamartwiacie.
Wszystkim ciotkom za kciuki dziękuję, ale w życiu już bym kastracji przechodzić nie chciała. Jest to dla mnie na tyle kontrowersyjne, że bym się po prostu więcej nie zdecydowała. U suczek sprawa jest prosta, a z psami ... - no mam nadzieję, że jednak z efektów Karmel i my będziemy zadowoleni. Największym powodem kastracji było to, że Karmel obfajtalał pościel i piszczał trochę za suczkami, poza tym więcej 'szkód' nie było.

Przepraszam, że mnie nie było, ale tak jak wcześniej pisałam mam spore problemy ze zdrowiem i może się czasem zdarzyć, że będę niedostępna:(, niestety leczenie ma sporo skutków ubocznych i tak ledwo dycham czasem.

Pozdrawiamy!

Posted

No to masz ci los, Karmel już bryka i ma się super, a Pancia nam choruje :roll: Matko, co Tobie dolega kobietko, że Cię aż tak "wycina z życiorysu".... Ja to chyba najgorzej "odpadałam" po lekach na hiperprolaktemię :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...