eloise Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 anciaahk, czy dzieci nie dają Ci pospać nawet w niedzielę? :) Quote
anciaahk Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Mi wczorajsza tragedia nie daje spać :(. Quote
eloise Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 oj... mnie wczoraj pół dnia zajęło dojście do siebie na tyle, żeby pozmywać i kurze zetrzeć, szok ogromny :( Quote
anciaahk Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 To głupie co napiszę, ale mieli psy, co z nimi teraz :(. Quote
Andzike Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 [quote name='anciaahk']To głupie co napiszę, ale mieli psy, co z nimi teraz :(. Anciaakh ja też się nad tym zastanawiałam... wiem, ze w obliczu tej tragedii to nie zaprząta nikomu głowy, ale Lula nadal czeka na swojego Pana i Panią... A oni już nie wrócą... http://www.prezydent.pl/para-prezydencka/pierwsza-dama/ulubiency/ Quote
Ajula Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 mam nadzieję, że Karmelek się nie pogniewa, jeśli zaproszę do zaglądania do małego biedulka - ofiary pijaków :( http://www.dogomania.pl/threads/183751-Ju%C5%BC-nie-jestem-Skandal-jestem-Zulu.Ju%C5%BC-nie-zbieram-na-w%C3%B3dk%C4%99-zbieram-na-operacj%C4%99.W-dt Quote
anciaahk Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Ależ skąd. Moje towarzystwo :loveu:: Ale chyba wiadomo, kto rządzi na fotelu ;) Czasem też chodzimy na spacer: Quote
Andzike Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Ale cudenka !!!!:loveu::loveu::loveu: Z Agrafki to już prawdziwy kawal kocicy :) A kolor sierści Karmelka - obłędny !!! :) Quote
Rudzia-Bianca Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Na tym zdjęciu na fotelu to jak moja Biana , zupełnie, tylko fotel i kot inne ;) Quote
anciaahk Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Rudzia nareszcie do nas dotarłaś :), Karmelek troszkę bardziej rudy od Bianki, ale wyraz "twarzy" i mimikę mają identyczne :loveu:, ja Ci mówię, bliźniaki! Andzike ja kocham swojego i rudzielca i burasa :), w sumie oba zwierzaki ciałka nabrały, co zrobić. Może wiosną Karmelek będzie miał więcej ruchu, to zgubi, a Agrafce staram się ograniczyć, ale ona strasznie awanturna o jedzenie jest i jak nie dam o stałej porze to miauczy jakbym ją ze skóry obdzierała. I co mam robić, karmię. Quote
Rudzia-Bianca Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 [quote name='anciaahk']Rudzia nareszcie do nas dotarłaś :), Karmelek troszkę bardziej rudy od Bianki, ale wyraz "twarzy" i mimikę mają identyczne :loveu:, ja Ci mówię, bliźniaki! Andzike ja kocham swojego i rudzielca i burasa :), w sumie oba zwierzaki ciałka nabrały, co zrobić. Może wiosną Karmelek będzie miał więcej ruchu, to zgubi, a Agrafce staram się ograniczyć, ale ona strasznie awanturna o jedzenie jest i jak nie dam o stałej porze to miauczy jakbym ją ze skóry obdzierała. I co mam robić, karmię. Staram się zaglądnąć wszędzie, ale głownie na bazarku przesiaduję jak już wpadnę na dogo . Chociaż pomału wracam do normalności czasowej ;) Przy okazji zapraszam na bazarek dla Mam :) http://www.dogomania.pl/threads/183537-Dzie%C5%84-Mamy-Komunijnie-do-3-maja-dla-Albinki Quote
MagdaNS Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Dawno mnie tu nie było, a tu takie oszałamiające zdjęcia!!! I Karmelek i Agrafka są po prostu cudni! Quote
eloise Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 to zupełnie jak u nas ;) Ania wsadza do buzi wszystko co znajdzie, Fox posikuje w całym mieszkaniu, Ofik walnął kupę w sypialni a Amelia ucieka tak, żeby mieć pewność, ze Ania i psy ją dogonią :) Quote
anciaahk Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 A propo uciekania i szybkości biegów kotów mam pytanie - czy może są jakieś łańcuchy do zakucia kota w dyby :evil_lol:, co by spowolnić ruch chociaż o 10%. Zabawa z Karmelem jest najlepsza i najszybsza np. o 6 rano, a że ktoś tam jeszcze śpi to przecież nie jest takie ważne ;). Agrafka to potworna grandziara, niestety muszę chyba zacząć zamykać przed nią sypialnię, upodobała sobie strasznie naszą wykładzinę i tak od strony drzwi mamy jej ze 3 cm mniej :crazyeye:. Strasznie śmiesznie okazuje na mnie swoją złość, łazi mi np. za głową i miauczy jakbym co najmniej ją ze skóry obdzierała i gdzie się nie ruszę to lezie i się drze jak stare prześcieradło, lamenciara jedna :evil_lol:. A zła jest np. za to, że dałam jej jeść nie to, co by sobie wymyśliła. Lub zamknęłam pokój. Zołza z tej pani :diabloti:. Karmel, jako przykładny bezstresowy psiak, na każde zachowanie reaguje tak samo - cieszy się i macha ogonem ;). Dom wariatów. Quote
eloise Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 no to mamy to samo- Ty z Agrafką a ja z Anią ;) nie wiem jak ją okiełznać, właśnie "porządkuje" stolik z zabawkami- oczywiście siedząc na stole :) próbowalismy ją uśpić, bo pada ze zmęczenia, ale na próbę uśpienia reaguje wybuchem energii :) i też nie przejmuje się wczesną porą Quote
anciaahk Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 Ćśśśśśś Agrafka zasnęła......... ;) Quote
MagdaNS Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Ancia obśmiałam się po pachy, czytając opis wybryków Agrafki!!! Niestety, kotki tak chyba mają :) Miałam kiedyś taką Zuzię, najlepsza zabawa to było wskakiwanie na szafki wiszące w kuchni i skakanie z wysokości np. na naczynia na suszarce :) Musiałam zrobić zamykaną w szafce :). Tak, 6 rado to zupełnie świetna pora do grandzenia :). Quote
anciaahk Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Magda, Agrafkę trzeba nagrać, ona nie reaguje na kicikici tylko na gwizdanie - jak pies. A jak się drze, po prostu nie do opisania. Ja wracam z pracy, pies skacze do pach, kot drze się w niebogłosy - dzwoni mąż i pyta, czemu krzywdę robię zwierzętom .... Quote
Ulka18 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Ciekawe co na to sąsiedzi :???: Moj kot na szczescie jest z tych cichych, w ogole nie miauczy, no chyba, zebym naprawde dlugo nie podeszla do lodówki, przy której on stoi i czeka. To wtedy wyda z siebie takie basowe miaaaałuuuu i tyle. Moze Agrafce z wiekiem przejdzie i sie ustatkuje :wink: Quote
anciaahk Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Ulka pode mną mieszkają studenci, więc to raczej ja muszę być wyrozumiała, a nie odwrotnie ;), poza tym do miauczenie nie trwa jakoś koszmarnie długo. Następuje tylko w konkretnych sytuacjach - jak jest pora karmienia, jak pańcia wraca i czasem dla fanaberii. A podobno kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii. Tej ostatniej w kocie jest 95%. ;) Quote
anciaahk Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Aha i jeszcze Karmelowi musiałoby przejść z wiekiem, bo oni są dobrani jak w korcu maku z tymi harcami, po prostu się uwielbiają :). Quote
eloise Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 a moje stado co dzisiaj robiło :) Ania, Amelia i Ofik- szaleństwo totalne, Ania niosła kota, Ofik na nie skakał, a raczek koło nich i już jazgotał, Ania się śmiała na całe gardło, ścisnęła kota, kot zamiauczał, w końcu zwiał, to Ofik za nią, Anka się wywaliła, pośmiała 2 razy bardziej, pozbierałą i za nimi :) kot jednym okiem kontrolował, czy Ofik widzi, gdzie biegnie, on widział, więc spokojnie wbiegli pod łóżko, Anka ich usłyszała, wiec wbiegła za nimi :) głową walnęła o spód łóżka, nawet nie pisnęła, tylko dalej sie śmiała, wygoniłam Ofika, żeby Ania mu nic nie zrobiła i zeby on jej nie dziabnął w odwecie, to Ania w krzyk, to Ofik znowu nura pod łóżko, to Ania w pisk z radosci, Ofik nadal jazgotał, kot chyba ogłuchł, ja na pewno, znowu wołam Ofika, a ten tylko wyskakiwał, robił rundkę po pokoju i znowu nura, i tak kilka minut... w końcu kot zwiał, to ci znowu za nią :) ale kotu sie znudziło i wskoczyła na lodówkę, to Ania i Ofik stali pod lodówką i się na nia gapili, Ania krzycząc, Ofik nadal jazgocząc :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.