Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Data i czas modyfikacji pliku: 2009:03:08 07:54:38
Wykonano za pomocą urządzenia: Panasonic
Model urządzenia: DMC-FZ50

To mi wyglada na aparat Halci. Ale moze tez byc innej Cioteczki, moj na pewno nie, ja mam Nikona.
Ale byl biedny Karmelek w schronisku, takie psy bardzo zle sie czuja w boksie. Prosza kazdego przechodzacego o chwilke uwagi.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ryczeć mi się chce jak patrzę na to zdjęcie :bigcry:
tyle cudownych stworzeń siedzi nieszczęsliwych za kratami
uwiązanych na ciężkich łańcuchach przy budach
głodzonych bitych poniewieranych
tyle psiego nieszczęscia :-(

Posted

Dlatego podoba mi się podpis Alfabii- ratując jednego psa, świata nie zmienimy, ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
Tyle bezduszności w sercach ludzi, jak oni żyją, jak wychowują dzieci, nie do pojęcia jest to dla mnie.

Posted

Podziękuję raz jeszcze dla Gabi za podesłanie zdjęć kochanego Karemlitki, aż mój małżonek się wzruszył. Zdjęcia smutne, smutek w oczach, nie będę ich tu wklejać, bo smutku moja malizna już nie posiada.
Jest generalnie grzeczny, chociaż ze smyczy spuszczać go nie wolno. Raz przypadkiem przy wysiadaniu spod bloku z auta wysiadł bez smyczy i pognał za jakimś psem:diabloti:, ledwo go dogoniliśmy. Może z czasem stanie się bardziej posłuszny, ale w sumie grzecznie chodzi na smyczy, ładnie się załatwia, więc smycz nie jest problemem. A im bardziej się wyszaleje na działce lub innym ogrodzonym terenie, tym grzeczniejszy. Jak wygląda po szaleństwach, to w weekend ciotkom wkleję. :evil_lol: (podobno brudny pies, to szczęśliwy pies).
Na zdjątka trzeba jednak troszku poczekać, bo co prawda mebelki są, ale np. zamówiłam za duży stół (zajmuje pół pokoju) i trochę trzeba to odkręcić.
ps nie wiem jak mój mąż ze mną wytrzymuje :evil_lol: ja zamówiłam, on załamuje ręce i odkręca

Posted

:diabloti:
Znalazł się tylko kabelek od telefonu i kilka fotek.
Z starszym bratem po hasaniu:razz:


Brudny pies to szczęśliwy pies:).




Kiepska jakość na Wasze życzenie:eviltong:.

Posted

To słabe zdjęcia. Chciałabym Wam nagrać jak on się cieszy, jak widzi męża. To jest coś pomiędzy szczekaniem a piszczeniem, a stojąc obok wydaje się, jakby piszczał z bólu:-o albo co najmniej był ostro bity.
Mój mąż twierdzi - to jest mielecki wynalazek. :diabloti:

Posted

Ajula tak naprawdę to wielkie szczęście znaleźć tak szybko tak kochanego psiaka po śmierci kochanej suni. Od tego czasu minęły niecałe 3 miesiące, a naprawdę Karmel umiał wypędzić smutek z domu.
Nowy psiak to najlepsze lekarstwo. I im szybciej jednak, tym lepiej. Rozpamiętywanie nie zwróci życia suni, a tyle psiaków czeka na tą ludzką miłość.
Tak naprawdę podziękowania należą się Murce i Uli za takie pokierowanie wątkiem :diabloti:, że decyzja była szybka i Karmel ma domek.

Posted

anciaahk napisał(a):
Rozpamiętywanie nie zwróci życia suni, a tyle psiaków czeka na tą ludzką miłość.

prawda, własciwie nie rozumiem ludzi, którzy mówią "tak bardzo cierpiałem jak umarł mój pies, że nie mogę już mieć innego"
wydaje mi się, że im bardziej kocha się swojego psa, tym bardziej chce się pomóc innym
ja kiedys w ogole nie interesowałam się psiakami, ani mnie grzały, ani ziębiły
od kiedy mamy Hexi, oczy nam się otworzyły, zaczęlismy widzieć psy i je kochać - wszystkie :lol:
najbardziej na świecie kocham Hexi, serce mi pęknie, jak od nas odejdzie, ale wiem, że tak samo wspaniałych psów jak ona jest mnóstwo mnóstwo
większość z nich nie ma warunków do życia takich, jak na to zasługują
trzeba im pomagać w imię miłości do własnego psiaka

Posted

Ajula napisał(a):
prawda, własciwie nie rozumiem ludzi, którzy mówią "tak bardzo cierpiałem jak umarł mój pies, że nie mogę już mieć innego"
wydaje mi się, że im bardziej kocha się swojego psa, tym bardziej chce się pomóc innym

Ajula ja też tak kiedyś myślałam. Ale tak samo myślałam, że nie pojadę z sunią na eutanazję. Ale zaczęłam właśnie myśleć o tym, co dla niej ma być lepsze, a nie dla mnie. I cieszę się, że udało mi się zmienić tok myślenia.
Wiele ludzi tak cierpi po stracie ukochanego psa, że boi się przywiązać do nowego pieska, by po jego stracie znów tak nie cierpieć. :shake:

Posted

w pewnym sensie rozumiem
jednak ci ludzie powinni sobie uświadomić, że ich cierpienie jest wielkie, ale jeszcze większe jest cierpienie dręczonych, głodzonych i niekochanych psów :-(

Ty to rozumiesz, dlatego uratowałas Karmelka
i chwala Ci za to :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

mnie nie było!
a potem internet mi wycięli, bo nie zapłaciłam rachunku :icon_roc:

jaki on ma sliczny kolor, a sierść w dotyku pewnie jak jedwab? :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...