Ulka18 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Data i czas modyfikacji pliku: 2009:03:08 07:54:38 Wykonano za pomocą urządzenia: Panasonic Model urządzenia: DMC-FZ50 To mi wyglada na aparat Halci. Ale moze tez byc innej Cioteczki, moj na pewno nie, ja mam Nikona. Ale byl biedny Karmelek w schronisku, takie psy bardzo zle sie czuja w boksie. Prosza kazdego przechodzacego o chwilke uwagi. Quote
anciaahk Posted April 25, 2009 Author Posted April 25, 2009 Jak Ty to rozszyfrowałaś? Tu aukcja: Rudzielec-napewno odwzajemni Twoją miłość (576631496) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Ajula Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 ryczeć mi się chce jak patrzę na to zdjęcie :bigcry: tyle cudownych stworzeń siedzi nieszczęsliwych za kratami uwiązanych na ciężkich łańcuchach przy budach głodzonych bitych poniewieranych tyle psiego nieszczęscia :-( Quote
anciaahk Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Dlatego podoba mi się podpis Alfabii- ratując jednego psa, świata nie zmienimy, ale świat zmieni się dla tego jednego psa. Tyle bezduszności w sercach ludzi, jak oni żyją, jak wychowują dzieci, nie do pojęcia jest to dla mnie. Quote
anciaahk Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 hehe znalazła się autorka ;). Jakoś grzeczny chyba był mój ten Karmelita :)? Tylko smutasek. Quote
Ajula Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 ancia, to daj na otarcie łez jakies nowe zdjęcia ślicznego Karmelka :lol: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 Podziękuję raz jeszcze dla Gabi za podesłanie zdjęć kochanego Karemlitki, aż mój małżonek się wzruszył. Zdjęcia smutne, smutek w oczach, nie będę ich tu wklejać, bo smutku moja malizna już nie posiada. Jest generalnie grzeczny, chociaż ze smyczy spuszczać go nie wolno. Raz przypadkiem przy wysiadaniu spod bloku z auta wysiadł bez smyczy i pognał za jakimś psem:diabloti:, ledwo go dogoniliśmy. Może z czasem stanie się bardziej posłuszny, ale w sumie grzecznie chodzi na smyczy, ładnie się załatwia, więc smycz nie jest problemem. A im bardziej się wyszaleje na działce lub innym ogrodzonym terenie, tym grzeczniejszy. Jak wygląda po szaleństwach, to w weekend ciotkom wkleję. :evil_lol: (podobno brudny pies, to szczęśliwy pies). Na zdjątka trzeba jednak troszku poczekać, bo co prawda mebelki są, ale np. zamówiłam za duży stół (zajmuje pół pokoju) i trochę trzeba to odkręcić. ps nie wiem jak mój mąż ze mną wytrzymuje :evil_lol: ja zamówiłam, on załamuje ręce i odkręca Quote
Ulka18 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Czekamy, czekamy na zdjecia z dzialkowych szalenstw :cool3: Wcale nam nie sa potrzebne meble do zdjec :eviltong: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 :diabloti: Znalazł się tylko kabelek od telefonu i kilka fotek. Z starszym bratem po hasaniu:razz: Brudny pies to szczęśliwy pies:). Kiepska jakość na Wasze życzenie:eviltong:. Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 A tak sobie sypiam. I tak... Czasem niestety nie na kanapie :diabloti: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 A tak sobie jem. Na leżąco. A czemu nie :razz: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 I wspomnienia - droga z Mielca na Mazury (27 lutego). Anka co chcesz? Bawimy się??? A właściwie to dokąd jedziemy? Quote
Ajula Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 ancia, wreszcie postarałas się chociaż trochę nas zadowolić ;) Karmelcio cudny, po prostu miód malina :loveu: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 To słabe zdjęcia. Chciałabym Wam nagrać jak on się cieszy, jak widzi męża. To jest coś pomiędzy szczekaniem a piszczeniem, a stojąc obok wydaje się, jakby piszczał z bólu:-o albo co najmniej był ostro bity. Mój mąż twierdzi - to jest mielecki wynalazek. :diabloti: Quote
Ajula Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 ale macie farta z tym psiakiem taki śliczny i w dodatku kochany :loveu: Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 Ajula tak naprawdę to wielkie szczęście znaleźć tak szybko tak kochanego psiaka po śmierci kochanej suni. Od tego czasu minęły niecałe 3 miesiące, a naprawdę Karmel umiał wypędzić smutek z domu. Nowy psiak to najlepsze lekarstwo. I im szybciej jednak, tym lepiej. Rozpamiętywanie nie zwróci życia suni, a tyle psiaków czeka na tą ludzką miłość. Tak naprawdę podziękowania należą się Murce i Uli za takie pokierowanie wątkiem :diabloti:, że decyzja była szybka i Karmel ma domek. Quote
Ajula Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 anciaahk napisał(a):Rozpamiętywanie nie zwróci życia suni, a tyle psiaków czeka na tą ludzką miłość. prawda, własciwie nie rozumiem ludzi, którzy mówią "tak bardzo cierpiałem jak umarł mój pies, że nie mogę już mieć innego" wydaje mi się, że im bardziej kocha się swojego psa, tym bardziej chce się pomóc innym ja kiedys w ogole nie interesowałam się psiakami, ani mnie grzały, ani ziębiły od kiedy mamy Hexi, oczy nam się otworzyły, zaczęlismy widzieć psy i je kochać - wszystkie :lol: najbardziej na świecie kocham Hexi, serce mi pęknie, jak od nas odejdzie, ale wiem, że tak samo wspaniałych psów jak ona jest mnóstwo mnóstwo większość z nich nie ma warunków do życia takich, jak na to zasługują trzeba im pomagać w imię miłości do własnego psiaka Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 Ajula napisał(a):prawda, własciwie nie rozumiem ludzi, którzy mówią "tak bardzo cierpiałem jak umarł mój pies, że nie mogę już mieć innego" wydaje mi się, że im bardziej kocha się swojego psa, tym bardziej chce się pomóc innym Ajula ja też tak kiedyś myślałam. Ale tak samo myślałam, że nie pojadę z sunią na eutanazję. Ale zaczęłam właśnie myśleć o tym, co dla niej ma być lepsze, a nie dla mnie. I cieszę się, że udało mi się zmienić tok myślenia. Wiele ludzi tak cierpi po stracie ukochanego psa, że boi się przywiązać do nowego pieska, by po jego stracie znów tak nie cierpieć. :shake: Quote
Ajula Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 w pewnym sensie rozumiem jednak ci ludzie powinni sobie uświadomić, że ich cierpienie jest wielkie, ale jeszcze większe jest cierpienie dręczonych, głodzonych i niekochanych psów :-( Ty to rozumiesz, dlatego uratowałas Karmelka i chwala Ci za to :lol: Quote
anciaahk Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Na balkonie: i zawinąłem klamerkę ;) nie oddam! Quote
anciaahk Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Oj Karmelek, coś ciotki o Tobie zapomniały :mad:. Quote
Ajula Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 mnie nie było! a potem internet mi wycięli, bo nie zapłaciłam rachunku :icon_roc: jaki on ma sliczny kolor, a sierść w dotyku pewnie jak jedwab? :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.