Magda779 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 alfabia napisał(a):Magda - czy mogła byś zrobić jej bardziej "artystyczne" zdjęcia? Znaczy takie bardziej pokazujące JĄ (pomijając otoczenie). Coś obrazującego jej wlepność i urodę. Może postaramy się dać jej fajne ogłoszonka i stworzyć osobny wątek. Ja dzięki alegratka.pl namierzyłam pieska dla naszej rodziny. Troszkę za późno pokazała się Pusia bo kto wie... Ale patrząc na wielką pomoc ludzi dobrej woli chciała bym pomóc w "reklamie" dla niej. Będę w schronisku jutro lub w poniedziałek, zrobię kilka zdjęć Pusi i dam Ci znać. Będę bardzo wdzięczna za pomoc :multi: Quote
anciaahk Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Dzwoniłam dzisiaj do Kierownika, raz jeszcze potwierdzić mój odbiór Karmelka. Oby przypadkiem nie był wydany nikomu innemu. Kierownik się śmiał, ale potwierdził, że psiuniu czeka :loveu:. Już nawet poznał mnie po nazwisku hhih. Kierownik, nie Karmel, oczywiście. Czy jest jakaś reguła jak psy schroniskowe reagują na koty? Quote
Ulka18 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 anciaahk napisał(a):Czy jest jakaś reguła jak psy schroniskowe reagują na koty? Nie ma zadnej reguly. Pies to pies, nie ma znaczenia, ze jest ze schroniska. To sprawa indywidualna kazdego psiaka. Schronisko raczej nawykow np. gonienia kotow nie zmienia. Nie podejrzewam, zeby Karmelek ma zle zamiary wobec kociambrow. To spokojna psinka. Quote
anciaahk Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Ulka18 napisał(a):Nie ma zadnej reguly. Pies to pies, nie ma znaczenia, ze jest ze schroniska. To sprawa indywidualna kazdego psiaka. Schronisko raczej nawykow np. gonienia kotow nie zmienia. Nie podejrzewam, zeby Karmelek ma zle zamiary wobec kociambrow. To spokojna psinka. :evil_lol: tak mnie zadziwiliście różnicami zachowania w aucie, że pomyślałam, że do kotów też obowiązują jakieś reguły. Znajoma wiedząc, że straciłam pieska, chciała ze mnie zrobić kocią mamę. Chodzi o wolontariuszkę z olsztyńskiego schroniska, która wyciągnęła zeń młodego umierającego kociaka i przywróciła do życia. Kotuś w zamian odwdzięcza się jak może, jest miły,przytulaśny, czyściutki. Niestety owa wolontariuszka musi (nie wiem czemu) oddać kotka. Jak wysłuchałam jego historii, to żal mi się zrobiło. Dziewczyna nawet dzwoniła do nas do biura mnie szukała i błagała by zaopiekować się kociakiem. Mąż jednak jest przeciwny ze względu na Karmelka, obawia się psio-kocich wojen w mieszkaniu pod naszą nieobecność. Stąd moje pytanie, nie wiem jak pokonać jego obawy. Jeśli kotek jest mały, to jakoś by się oba zwierzaki pomieściły na naszych 40m2.:roll: Quote
Ulka18 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 anciaahk napisał(a)::evil_lol: Mąż jednak jest przeciwny ze względu na Karmelka, obawia się psio-kocich wojen w mieszkaniu pod naszą nieobecność. Stąd moje pytanie, nie wiem jak pokonać jego obawy. Jeśli kotek jest mały, to jakoś by się oba zwierzaki pomieściły na naszych 40m2. Ja mam w tej chwili 2 suczki i 1 kota (zapraszam na watek mieleckiej Casablanki), stadko zyje w bardzo dobrej komitywie, wszyscy sie bardzo lubia. Mialam kiedy jeszcze 1 koteczke, ale odeszla za TM. Mysle, ze maly koteczek bez problemu sie dogada ze spokojnym psem. Karmelek go wychowa na porzadnego kota o psich cechach, tak jak moja starsza suczka Kostaryka wychowala kocurka Ryska od malenkiej, chorej znajdki. I teraz jak idziemy na spacery, to kot idzie tez i robi za 3-go psa :evil_lol: Quote
anciaahk Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Też tak myślałam. Mąż jest nieugięty. :shake: Jest wiele domów, gdzie jest i kot i pies. Oba zwierzaki są młode, więc też myślę, że nie powinno być kłopotów z dogadaniem się. A Karmelek już już, jeszcze 8 dni :). Quote
anciaahk Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Wiecie, że za tydzień o tej porze, Karmelek będzie wymiziany :loveu::loveu::multi::multi:. Nie mogę się wprost doczekać. Quote
Bogna90 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 moja ruda kudłata sunia ma 9 tygodni i jest wspaniała! nie potrafię tu niestety zamieszczać zdjęć wiec w razie zainteresowania proszę pisać na bogna.wojnicz@gmail.com a prześlę wszystkie zdjęcia Quote
anciaahk Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Dziękuję, ale piesio już wybrany. Dzisiaj zrobione dodatkowe zakupy, nowe miski, obroża i smycz. I szamponik. Dodatkowo sucha karma, bo Cindy była na dietetycznej a Karmelkowi pewnie przyda się coś bardziej energetycznego. Na wypróbowanie wzięłam poleconą w sklepie Purinę, ale raczej będę wolała trzymać go na Acanie, w mniejszych ilościach na Royalu (słyszałam, że się popsuł ostatnio). I podstawą wolałabym by było przygotowane jedzenie, jakoś nie mam przekonania do żywienia psa wyłącznie karmą suchą. Tak czy inaczej na początek zaczniemy od Puriny i zobaczymy jak psinka będzie reagować. Na drogę kupiłam za namową Pani w sklepie psie ciasteczka, co by go bardziej do siebie przekonać. Wyszłam ze sklepu i się poryczałam, że to już. 4 dni. Ot stara i głupia. Quote
Ajula Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 nie wiem czy stara (bo nie wiem ilemasz lat), ale wiem, ze MADRA, bo biedaczkowi potrzebujacemu domu pomaga :loveu: Quote
anciaahk Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Nie wiem, czy mądra :oops:, ale postaram się, by miał jak najlepiej u nas i cieszę się, że możemy chociaż jednej bidzie pomóc, chociaż to i tak kropla w morzu. A temu draniowi, co go wyrzucił z okna, nakopałabym w .... :angryy::angryy::angryy:. Niech z równym sobie się zmierzy. Ot imprezę sobie zrobił. %!@%&@$&! Quote
Ulka18 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Anciaahk, to juz 4 dni rzeczywiscie. Karmelek pewnie sie nie spodziewa, ze juz niedlugo bedzie mial dom. Co do jedzenia, to w schronisku psy jedza gotowane, czasami tylko dostaja sucha karme i to jaka jest, najczesciej z darow. W pierwszych dniach po adopcji moze wystapic biegunka, najlepiej wiec byloby dawac Karmelkowi gotowane jedzenie i powolutku przestawiac na suche. Quote
anciaahk Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Dzięki Ula za informację. Kurcze, ja myślałam, że jest odwrotnie, więc dlatego kupiłam karmę i zamierzałam przestawiać pomału na gotowane. Moja sunia była cały czas na gotowanym. Suchą karmę traktowałam bardziej jako uzupełnienie. Dla Cindy gotowałam warzywa z płatkami ryżowymi i wątrobą. Myślisz, że takie gotowane jedzenie będzie dobre? Długie 4 dni. Quote
Ulka18 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Ryz i warzywa sa super, gorzej z codziennym podawaniem watroby, np. moje suczki maja po niej rewolucje, wiec dostaja max. raz na 2 tygodnie. Dobre sa piersi z indyka, gulaszowe drobiowe, gulaszowe z wolowiny, zoladki, z watrobka bylabym ostrozna. W pierwszych dniach moze ze stresu wystapic brak apetytu, jak sie psina zaaklimatyzuje, bedzie lepiej. Quote
Jagoda1 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Czytam ten wątek i odżywają wspomnienia...:-( Też niecierpliwie czekaliśmy na naszą Korusię z Mielca... Quote
anciaahk Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Ula widzisz moja psina cały czas była na wątrobie i rewolucji nie miała, wręcz przeciwnie. Ale przerzucę się na inne mięsa, zgodnie z Twoją radą. Dziękuję Ci bardzo. Jagódko zostają w sercu wspomnienia, na zawsze. Pomyśl, że przynajmniej ostatnie 2 lata Wasza psinka miała niebiańskie. Ja też ze śmiercią Cindy nie mogę się pogodzić, mocno wierzę, że Karmelek wypełni po niej pustkę. Quote
Ajula Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 anciaahk napisał(a): cieszę się, że możemy chociaż jednej bidzie pomóc, chociaż to i tak kropla w morzu. dla niego to nie kropla tylko całe morze :loveu: Quote
anciaahk Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Oj jeszcze tylko 3 dni!!!! Tak bardzo się denerwuję. Kochany Karmelek czy już wie, co go czeka? Pewnie śpi i nie wie, co za daleka podróż mu się szykuje. Mam nadzieję, że będzie mu służyć nasz mazurski klimat :). Quote
agusiazet Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Anciakh, czy Ty masz zabrać z Mielca jeszcze tarnobrzeskiego psa, jakiegoś bardzo małego? Quote
anciaahk Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 agusiazet napisał(a):Anciakh, czy Ty masz zabrać z Mielca jeszcze tarnobrzeskiego psa, jakiegoś bardzo małego? Tak Agusiu, dzwoniły wczoraj do mnie dziewczyny w tej sprawie. Quote
Ulka18 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Kierownik juz powiadomiony o przyjezdzie po Karmelka. Karmelek nie dostanie jedzenia oraz bedzie wykąpany. Trzeba by go przed wejsciem do auta troche przeczesac, bo po kąpieli wychodza wlosy psom schroniskowym. Mam nadzieje, ze cioteczki z Tarnobrzega dadza mu znac, ktorego psiaka ma wydac Aniaahk do transportu. Quote
Reno2001 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Kciuki zaciskam już dziś :kciuki:. Mnie też przypominają się chwilie przed adopcją ALDY [*] a potem Dotts. To wyczekiwanie pełne radości, ale też i niepokoju, jak to będzie. To są niezapomniane przeżycia ... Quote
Murka Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 anciaahk, zapomniałam, że u agusizet w Mielcu jest nasz kontenerek na małego pieska. W razie czego jest do Twojej dyspozycji ;) Quote
anciaahk Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Dzięki dziewczyny, chce mi się ryczeć, ze to już. Wariatka jakaś ze mnie. Do kierownika dzwoniłam w czwartek, planuję jeszcze dzwonić w ten czwartek, ale już ostatnio się śmiał, że tak dzwonię i pilnuję, by Karmelek czekał. Oprócz Karmelka będę wiozła tarnobrzeskiego pieska do Warszawy, jak rozumiem będzie czekał w schronisku? Nie mam potwierdzenia On jest niewielki więc może rzeczywiście kontenerek od Agusizet się przyda. Być może będę wiozła 3 pieska od misieeek do Warszawy - Zulę, ale tu nie mam potwierdzenia czy ktoś go do Mielca dowiezie. Jeśli wiozłabym tylko 2 pieski to uważam, że kontenerek jest zbędny,ale Mureczko dziękuję za pamięć. Zgodnie z sugestią Murki zabezpieczę auto folią i kocem, pieski przypnę do zagłówków i damy radę. Będę miała dla nich wodę, nie wiem czy wziąć ciastka psie, jakie kupiłam, czy lepiej nic nie dawać jeść. W domu jednak będziemy pewnie 22-23, zależy od warunków drogowych. Reno wczoraj do późna w nocy czytałam Twój wątek o Aldo. I ryczałam jak bóbr, aż nie mogłam potem zasnąć. Przykre to, ale pomyśl, że jest jej lepiej, na pewno spotkała moją Cindkę i bawią się obie beztrosko. Quote
anciaahk Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 agusiazet napisał(a):Aniu, ten piesek ma czekać u mnie na odbiór. Dziewczyny przywiozą go w czwartek, a Ty masz go odebrać w piątek. Mam Twój numer komórki, kiedy mogę zadzwonić? Kiedy chcesz. A Ty podwieziesz tego psa do schroniska czy jak się umówimy? Bo myślałam, że piesek będzie czekał w schronisku - przez noc chyba może? Już nie wiem, o jakim psie w takim razie mówiła Ula, czy ktoś będzie wiedział czy i kogo mi wydać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.