Ulka18 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 anciaahk, przy najblizszej okazji, gdy ktos z wolontariuszy bedzie w schronisku, mozna sprawdzic jak sie pies zachowuje. Dowiem sie, czy np. halcia bedzie jechac do schroniska, ja na razie sie nie wybieram, bo bloto jest :shake: Mojej Casablance zeszlo chyba z miesiac, zanim zaczela chodzic na prostych nózkach, bardzo sie bala. Ja wole spokojne, niesmiale psy, bo one w domu nie rozrabiaja, raczej czekaja spiac w swoim poslanku na powrot panciow. Quote
anciaahk Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 [quote name='Ulka18']anciaahk, przy najblizszej okazji, gdy ktos z wolontariuszy bedzie w schronisku, mozna sprawdzic jak sie pies zachowuje. Dowiem sie, czy np. halcia bedzie jechac do schroniska, ja na razie sie nie wybieram, bo bloto jest :shake: Mojej Casablance zeszlo chyba z miesiac, zanim zaczela chodzic na prostych nózkach, bardzo sie bala. Ja wole spokojne, niesmiale psy, bo one w domu nie rozrabiaja, raczej czekaja spiac w swoim poslanku na powrot panciow. Ok, to bym prosiła o ewentualne sprawdzenie. Właśnie, spokojniejsze pieski, zwłaszcza sunie, są myślę łatwiejsze do utrzymania w mieszkaniu. Moja poprzednia suczka była jednak mocno rozbrykana i sporo gryzła i niszczyła. Z wiekiem jednak jej to przeszło. Właśnie może ma ktoś ewentualny kontakt do opiekunów tej suni i pieska - żeby porozmawiać o ich temperamencie i zachowaniu. Czekam też cały czas na wieści od straży miejskiej. Quote
anciaahk Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 hop hop czy ktoś wybiera się do schroniska w Mielcu, by sprawdzić i 3letnią sunię i pieska " z okienka"? Zainteresowałam się również pieskiem Gerda z Hotelika Murki :razz:. Do pełnej i ostatecznej decyzji chciałabym więcej informacji (tak jak pisałam o usposobieniu, charakterze, ew.przeszłości psinek) i ewentualnie zdjęć tych wszystkich 3 piesków, gdyż nie mam możliwości podjechania i pomiziania osobiście - to 500 km ode mnie. 3 niestety wziąć nie mogę :(. Podpowiedzcie jak mam zorganizować w takiej sytuacji wizytę przedadopcyjną - czy mam poprosić kogoś z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z mojego miasta? Chciałabym mieć to za sobą, by wiedzieć czy mogę zaadoptować psiaka czy nie. Czy powinnam w tej sprawie zadzwonić do schroniska?? Odbiór - tu się zastanawiam, ale do Warszawy mogłabym bez problemu podjechać, ewentualnie czy znalazłby się ktoś, kto podrzuci pieska do Warszawy. Cały czas czekam na Waszą pomoc. Quote
Murka Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 anciaahk, nie mam jeszcze odpowiedzi od Kierownika odnośnie "psiaka z okienka" :-( Kierownik na pewno nie zapomniał tylko może jeszcze nie udało mu się nic dowiedzieć. W schronisku w Mielcu nie ma wolontariuszy którzy są na miejscu, każdy z nas ma kilkadziesiąt lub kilkaset km do Mielca ;) Jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną, to się nie martw. Jeśli wybrałabyś któregoś psiaka z Mielca lub Gerdę (ona też zresztą z Mielca) to mamy znajomych w Olsztynie - myślę, że ktoś będzie mógł Cię odwiedzić. Z odbiorem jest kwestia dogrania. Do Warszawy transport na pewno uda się zorganizować :cool3: Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 ok, to bardzo się cieszę. po prostu myślałam, że może zapomniałaś o nie :roll:. Czekam więc na informacje, będę je tu sprawdzać. Narazie jestem zdecydowana na pewno na 1 z tych 3 mieleckich piesków. Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Najbardziej oczywiście nastawiam się na pieska z okna. Quote
malagos Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Może już wybrałaś psika, ale zobacz jeszcze moją tymczasowiczkę Spinkę :1,5 roku, domowa, radosna, inteligentna, po sterylizacji, mala- 6 kg, no i blisko do Olszyna (100 km) Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 malagos napisał(a):Może już wybrałaś psika, ale zobacz jeszcze moją tymczasowiczkę Spinkę :1,5 roku, domowa, radosna, inteligentna, po sterylizacji, mala- 6 kg, no i blisko do Olszyna (100 km) Dziękuję, jest urocza - ale wolałabym psinkę bardziej podobną do mojej zmarłej suni. Quote
Ulka18 Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 anciaahk napisał(a):Najbardziej oczywiście nastawiam się na pieska z okna. Bedziemy z Murka monitowac temat psiaka z okna. Kierownik chyba musi sie w sadzie/na policji dowiedziec jak sie sprawa ma i czy mozna psiaka dac do adopcji. Quote
magda222 Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Niestety nie widzę zdjęcia w Twoim avatarze(widzę tylko czerwony krzyżyk).Wklejam Majeczkę. Maja Sunia wiek: ok. 5 lat Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 magda222 napisał(a):Niestety nie widzę zdjęcia w Twoim avatarze(widzę tylko czerwony krzyżyk).Wklejam Majeczkę. Dziękuję :buzi:, rzeczywiście jest podobna do mojej Cindulki. Jednak nie ukrywam, że wolałabym młodszą sunię, już mi dziewczyny znalazły psiaka z Mielca, czekam tylko na potwierdzenie jego sytuacji. A propo "mojego" ;)pieska z okienka - czy on się obecnie znajduje w schronisku czy u kogoś w domu? Może wiecie? Chyba 3 czy 4 noc z rzędu jak o 1 w nocy jeszcze przewracam się z boku na bok, po czym śnią mi się wszystkie pieski po kolei obejrzane. Znajomi twierdzą, że upadłam na głowę ściągając pieska ze schroniska z 2 końca Polski.... ;) Quote
Ulka18 Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 anciaahk napisał(a):Dziękuję :buzi:, rzeczywiście jest podobna do mojej Cindulki. Jednak nie ukrywam, że wolałabym młodszą sunię, już mi dziewczyny znalazły psiaka z Mielca, czekam tylko na potwierdzenie jego sytuacji. A propo "mojego" ;)pieska z okienka - czy on się obecnie znajduje w schronisku czy u kogoś w domu? Może wiecie? Znajomi twierdzą, że upadłam na głowę ściągając pieska ze schroniska z 2 końca Polski.... ;) 5 lat to wcale nieduzo, a suczka na pewno jest w tym wieku spokojniejsza. Pies z okienka znajduje sie w schronisku, stad wlasnie decyzje w sprawie jego wydania musi podjac kierownik schroniska na podstawie informacji uzyskanych z policji i prokuratury. Wg mnie wcale nie upadlas na glowe, znajomymi sie nie przejmuj, rób co Ci serce dyktuje. 2 nasze psy mieszkaly/mieszkaja w Olsztynie i to sa bardzo dobre adopcje. Jesli chcesz psa z drugiego konca Polski, to jesli go znajdziesz, zrób wszystko, żeby go miec. Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Podejrzewam, że gdybym kupowała rasowego szczeniaka np. z Krakowa to sprawa byłaby ok...:cool3: Ja się nie przejmuję, czekam cierpliwie na informację. Na zdjęciach piesek jest w jakimś domu z piecem kaflowym, dlatego pomyślałam, że może jest "na stanie" schroniska, ale znajduje się w czyimś mieszkaniu... Rozumiem, że w dalszym ciągu nic w jego sprawie nie wiemy, ile to może jeszcze potrwać. Czy któraś z Was wie, jak się zachowuje w schronisku? Z informacji ze strony wynika, ze jest w nim od listopada. Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Ula a 2 pieskiem, jaki biorę pod uwagę jest sunia u Murki, Gerda. Mąż tylko się obawia, że ona duża będzie. Z opis Murki czytałam, że jest do pół łydki, ale na zdjęciach wydaje się większa. Quote
Murka Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Piesek z okienka miał robione zdjęcia w świetlicy schroniskowej, stąd piec. Nie wiem czy tam przebywa na stałe czy w boksie :roll: może Ulka będzie wiedziała. Do Kierownika wysłałam ponaglającego maila. Żeby się coś o psiaku dowiedzieć najlepiej zadzwonić do schroniska tylko Ulka może podpowie o jakiego psiaka pytać (bo w Mielcu jest psów prawie 600). Gerda nie jest duża, ona teraz jest taka do połowy łydki właśnie, nie urośnie już wiele, to już prawie dorosła panienka ;) Zrobię zresztą jutro zdjęcia z człowiekiem żeby była jasność :cool3: Quote
anciaahk Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Murka napisał(a):Piesek z okienka miał robione zdjęcia w świetlicy schroniskowej, stąd piec. Nie wiem czy tam przebywa na stałe czy w boksie :roll: może Ulka będzie wiedziała. Do Kierownika wysłałam ponaglającego maila. Żeby się coś o psiaku dowiedzieć najlepiej zadzwonić do schroniska tylko Ulka może podpowie o jakiego psiaka pytać (bo w Mielcu jest psów prawie 600). Gerda nie jest duża, ona teraz jest taka do połowy łydki właśnie, nie urośnie już wiele, to już prawie dorosła panienka ;) Zrobię zresztą jutro zdjęcia z człowiekiem żeby była jasność :cool3: Murko kochana czekam w takim razie na zdjęcia z człowiekiem ;). Właśnie pytałam wcześniej, czy mam dzwonić czy co, ale kazano mnie czekać, więc czekałam. Ale jutro zadzwonię i wypytam, będę pytała o pieska z okna, to może kierownik będzie wiedział o co chodzi. Jak się jutro wszystko wyjaśni i zobaczymy zdjęcia Gerdy, podejmę ostateczną decyzję. :multi: Quote
Murka Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Kierownik jest uprzedzony co do Twoich zapatrywań na adopcję, więc powinien skojarzyć o którego psiaka chodzi. Może jutro Ulka podpowie gdzie teraz jest psiak: czy w świetlicy czy w boksach, to będzie łatwiej zidentyfikować. Najlepiej prosić do telefonu Kierownika Andrzeja Skowrona, on jest najbardziej kompetentny ;) tel. 017 - 583 15 32 Z czekaniem to chodziło o sprawdzenie czy psiak na pewno jest w schronisku i ustaleniu czy może być adoptowany, bo póki nic nie wiadomo to głupio od kogoś wymagać aby wydzwaniał do schroniska. Ale może faktycznie najlepiej jak sama zadzwonisz i się dowiesz przy okazji coś o psiaku ;) Quote
Ulka18 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Psiak na pewno jest w schronisku, 100 %. Rozmawialam z kiero w sobote o piesku wyrzuconym z okna, kierownik mowil, ze sam by juz go dal do adopcji, bo go szkoda w schronisku, tylko nie wiadomo jak te policyjno-prokuratorskie procedury. Musimy poczekac az sie kierownik zorientuje. Psiak jest ogolnie znany pracownikom jako 'pies wyrzucony z okna z Mielca'. Quote
Murka Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Kierownik mi napisał, że będzie wiedział dopiero w środę, bo teraz nie ma prowadzącego tej sprawy :-( Quote
anciaahk Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 Murka napisał(a):Kierownik mi napisał, że będzie wiedział dopiero w środę, bo teraz nie ma prowadzącego tej sprawy :-( O kurcze a ja dzwoniłam do schroniska już zanim to przeczytałam, kierownika nie było, odebrała jakaś Pani. Trudno, poczekamy do środy. Nie wiem, po co ten depozyt, tak się zastanawiałam - czy oni chcą rozważyć oddanie psa właścicielowi??? Przecież piesek nie pójdzie na salę sądową, by zeznawać jakie miał straszne przeżycia. Mam nadzieję, że sprawa się pomyślnie i szybko zakończy. Ja mogę na początku marca wziąć kilka dni urlopu, wtedy zorganizujemy transport, więc aby do końca miesiąca wszystko udało się łącznie z wizytami adopcyjnymi załatwic. Quote
anciaahk Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 dzwoniłam raz jeszcze, nie ma kierownika, ale jakaś Pani powiedziała, że już pieska z okienka można adoptować :multi::multi:. Natomiast była w ciężkim szoku, jak się dowiedziała, skąd dzwonię. Kazała odebrać pieska osobiście. Nie wiedziała kto to jest Murka i ogólnie myślała chyba, że rozmawia z kosmitką. Ostatecznie kazała zadzwonić, jak będzie kierownik. Quote
Cortezik_82 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Witam Ja jechałam po pieska do Mielca z Bydgoszczy. Trzymam kciuki za adopcje. Spędziłam tam 5 godzin i uważam, że te psiaki są kochane. Mój mąż chciał ze sobą wziąć Yoko, ale już nie możemy sobie pozwolić na trzeciego psa. Pozdrawiam Quote
Ulka18 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 [quote name='anciaahk']dzwoniłam raz jeszcze, nie ma kierownika, ale jakaś Pani powiedziała, że już pieska z okienka można adoptować :multi::multi:. Natomiast była w ciężkim szoku, jak się dowiedziała, skąd dzwonię. Kazała odebrać pieska osobiście. Nie wiedziała kto to jest Murka i ogólnie myślała chyba, że rozmawia z kosmitką. HIHI, to chyba nowa pani odebrala, pani Monika, skoro nie wiedziala kto to jest Murka /w schronisku znana jako Kasia/. Ona np. na moje latanie z aparatem tez dziwnie patrzyla, nowa jest, nauczy sie, ze wolontariusze sa z innej planety, adoptujacy psy tez. Mieleckie psy mieszkaja w wielu miastach Polski np. Szczecinie, Poznaniu, Luboniu, Gdansku, Jeleniej Gorze. Dla nas nie ma rzeczy niemozliwych :cool3: Anciaahk, nic sie nie martw, zalatwimy wszystko i wcale nie bedziesz musiala jechac do Mielca :wink: To co rezerwowac "psiaka z okna' ? Quote
anciaahk Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 [quote name='Ulka18']HIHI, to chyba nowa pani odebrala, pani Monika, skoro nie wiedziala kto to jest Murka /w schronisku znana jako Kasia/. Ona np. na moje latanie z aparatem tez dziwnie patrzyla, nowa jest, nauczy sie, ze wolontariusze sa z innej planety, adoptujacy psy tez. Anciaahk, nic sie nie martw, zalatwimy wszystko i wcale nie bedziesz musiala jechac do Mielca :wink: To co rezerwowac "psiaka z okna' ? Rezerwować!!!! Ostatecznie między Gerdą a psiakiem zdecydujemy z mężem wieczorkiem po obejrzeniu zdjęć Gerdy, ale raczej obstawiamy psiaka :multi::multi:!!! Co z wizytą przedadopcyjną? Chodzi o obejrzenie mieszkania? Quote
Ulka18 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Co z wizytą przedadopcyjną? Chodzi o obejrzenie mieszkania? To raczej nie mieszkanie jest wazne, ale rozmowa z Wami. To w Waszym przypadku bedzie tylko formalnosc, ale oczywiscie procedury trzeba zachowac. Czekamy zatem do wieczora na rodzinna narade. Moze w tym czasie Murka zrobi porownawcze zdjecia Gerduni i bedzie Wam latwiej zdecydowac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.