anciaahk Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :). Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 anciaahk napisał(a):Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :). Łe tam! Kto młodego pozna? Przecież na dobrą sprawę to nawet nie będzie wiadomo czy to chłopak czy dziewczyna! ;-) Chyba, że z siusiakiem pokażesz. :) Quote
eloise Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jak byłam z Jonatanem w szpitalu to tak się z nim cackałam, ze położna mnie zapytała czy to moje pierwsze dziecko :D więc anciaahk- spokojnie, z czasem samo się wszystko zacznie ogarniać :) a jak Karmelek i AGrafcia przyjęli Malucha? Quote
Rudzia-Bianca Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 anciaahk napisał(a):Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :). I słusznie , mądry chłopina :) Ale na link czekam :) Trzymaj się dzielnie, wszystko przyjdzie samo i z czasem ( wiem z doświadczenia siostry co ma 4 miesięcznego Wiktora i na początku tez jej się wydawało że wszystko jej idzie opornie ;) ) Quote
anciaahk Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Jakoś z czasem się oswoję, muszę :evil_lol:. Karmel szczególnie się nie interesuje, Agrafka obwąchuje, ale pokojowo. Ogólnie jakoś nie przejmują się, że jest ktoś nowy w domu :evil_lol:. Aż czasem mnie to dziwi. Rudzia - marzę o tych 4 miesiącach :). Quote
Ulka18 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Ja tez gratuluje :Rose: Franciszek - bardzo dobre imie :D Bedzie dobry chlopak z Franusia :fadein: Quote
anciaahk Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Dziękujemy :), a czy dobry, to się okaże :diabloti:. Quote
MagdaNS Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Ancia serdeczne gratulacje!!! Nie martw się, ja przy Marcie przez pierwsze miesiące ciągle beczałam, wydawało mi się, że wszystko robię źle i "nie tak" i jestem najgorszą mamą na świecie, bo ona ciągle płakała albo mi wisiała na cyckach. Ze zmęczenia zasypiałam już czasem z nią na rękach. A ona po prostu miała troszkę slabiej rozwinięty układ pokarmowy, do tego jadla jak smok, łykając powietrze i przez to non stop miała kolki :). Będzie dobrze, dacie radę :) Trzymamy kciuki :) Quote
eloise Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Magda, a jak szybko Martusi się układ do końca rozwinął? bo ja już czekam 7 miesięcy :) Quote
Rudzia-Bianca Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 anciaahk napisał(a): Rudzia - marzę o tych 4 miesiącach :). E ale ona o wiele wcześniej doszła do wniosku że sobie jednak radzi :) Z dnia na dzień będzie lepiej . Buźka :) Quote
MagdaNS Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 eloise napisał(a):Magda, a jak szybko Martusi się układ do końca rozwinął? bo ja już czekam 7 miesięcy :) W 9 miesiącu. Do tego czasu były kolki i ulewania na potęgę, pralka ubrań małej codziennie. Quote
anciaahk Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 MagdaNS napisał(a):Ancia serdeczne gratulacje!!! Nie martw się, ja przy Marcie przez pierwsze miesiące ciągle beczałam, wydawało mi się, że wszystko robię źle i "nie tak" i jestem najgorszą mamą na świecie, bo ona ciągle płakała albo mi wisiała na cyckach. Ze zmęczenia zasypiałam już czasem z nią na rękach. A ona po prostu miała troszkę slabiej rozwinięty układ pokarmowy, do tego jadla jak smok, łykając powietrze i przez to non stop miała kolki :). Będzie dobrze, dacie radę :) Trzymamy kciuki :) Tak non stop to nie płacze, nawet jakoś noce w miarę przesypia. A kiedy zaczęły się kolki? Bo nie wiem, kiedy mam zacząć się bać? Rudzia-Bianca napisał(a):E ale ona o wiele wcześniej doszła do wniosku że sobie jednak radzi :) Z dnia na dzień będzie lepiej . Buźka :) O to ja też bym chciała dojść do takiego wniosku. W sumie nie jest tak, że myślę, że sobie nie radzę, ale chciałabym być lepiej zorganizowana. MagdaNS napisał(a):W 9 miesiącu. Do tego czasu były kolki i ulewania na potęgę, pralka ubrań małej codziennie. Wow, szok.Jak to przeżyłaś? Quote
anciaahk Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Aha i dziękuję za gratulacje, to z szoku nie podziękowałam. Quote
eloise Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 ulewanie i pranie to u nas norma :) ale że używamy pieluchy wielorazowe, to przynajmniej pralke mam pełną a nie tylko pół wsadu :) Ja przy Ani też byłam niezorganizowana, teraz nei mam wyjścia i musze byc ogarnieta :) Quote
anciaahk Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Aha to Franio póki co nie ulewa, a pranie jest tak co 2-3 dni. Quote
MagdaNS Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 anciaahk napisał(a): Wow, szok.Jak to przeżyłaś? Ciężko :) Przez pierwszy rok zycia Marty nie udało mi się przespać w jednym odcinku dłużej niż 2 godziny :). A kolki się zaczęły 7 dnia od urodzenia :) Nie martw się na zapas. ja coraz bardziej jestem skłonna uwierzyć,że po części za koi dziecka odpowiada stres mamy, a ja była masakrycznie zmęczona i zestresowana :evil_lol: Przesyłamy moc całusów dla Was!!!! Quote
anciaahk Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Podziwiam. U nas dni są rożne, dwa były spokojne, dzisiaj był krzyk. Ale jakoś sobie póki co z tym radzimy - czytaj: noszenie na rękach działa cuda, cuda dla Franka, gorzej z moim kręgosłupem ;). Quote
Luna123 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Z dziećmi nie ma recepty , trzeba wypracować sobie metody ;). Kuzynka była bardzo zadowolona na macierzyńskim, a jak wróciła do pracy, to był okres ząbkowania ;). tak, że od 6 miesiąca mała się budziła po kilka razy w nocy, a wcześniej wcale ;) Quote
eloise Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 skoro noszenie tak pomaga, to nie zwlekajcie z zakupem chusty! Quote
jogi Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 dołączam się do gratulacji:) Ania jak noszenie pomaga, to kup chustę, nie noś, bo go roznosisz i nic w domu nie zrobisz tylko dziecko będzie ci wisiało na rekach, a to masakra. Mój Adas ma teraz 15 tyg, w ogóle go nie noszę, tylko na chwile żeby mu się odbiło i mam żeby nie zapeszyć swięty spokój. mój smok wazy 8kg już wiec jakbym nosiła, to bym już rąk nie miała;) Za to moja kuzynka roznosiła córcię, bo miała kolki i wtedy jej pomagało. Nie kupiła chusty, bo się nie zebrała i przez 7mcy dziecko nie zeszło z rąk i Anka wyglądała jak cień człowieka, takze uważaj. pozdrowionka:) Quote
anciaahk Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Mój tak kwęka, że nie mam wyjścia, muszę brać na ręce.Inaczej by wył. Quote
anciaahk Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Gratuluję synka!!!!!!!! też miałam ambitny plan - nie nosić, nie bujać, nie dawać smoka. Życie to zweryfikowało ;). Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Powiem Wam, że dla mnie to to całe gadanie o tym, żeby nie nosić dziecka albo z nim nie spać jest o kant doopy potłuc. Dzieci są różne: jedne będą wolały, żeby je nosić na okrągło, a inne nie potrzebują tyle kontaktu z matką. Dziecko przez 9 miesięcy było bujane pod sercem, więc tak od razu się tego nie oduczy. Jeśli miałabym się męczyć i wstawać co dwie godziny w nocy, bo by płakało, to wolałabym z nim spać do 3 roku życia w łóżku. A smoczek to rewelacyjny uspokajacz i nie po to ktoś go wymyślił, żeby go teraz dzieciom odbierać. Quote
anciaahk Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 O i tej wersji się trzymajmy :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.