Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

anciaahk napisał(a):
Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :).


Łe tam! Kto młodego pozna? Przecież na dobrą sprawę to nawet nie będzie wiadomo czy to chłopak czy dziewczyna! ;-) Chyba, że z siusiakiem pokażesz. :)

Posted

jak byłam z Jonatanem w szpitalu to tak się z nim cackałam, ze położna mnie zapytała czy to moje pierwsze dziecko :D więc anciaahk- spokojnie, z czasem samo się wszystko zacznie ogarniać :)
a jak Karmelek i AGrafcia przyjęli Malucha?

Posted

anciaahk napisał(a):
Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :).


I słusznie , mądry chłopina :) Ale na link czekam :)

Trzymaj się dzielnie, wszystko przyjdzie samo i z czasem ( wiem z doświadczenia siostry co ma 4 miesięcznego Wiktora i na początku tez jej się wydawało że wszystko jej idzie opornie ;) )

Posted

Jakoś z czasem się oswoję, muszę :evil_lol:.

Karmel szczególnie się nie interesuje, Agrafka obwąchuje, ale pokojowo. Ogólnie jakoś nie przejmują się, że jest ktoś nowy w domu :evil_lol:. Aż czasem mnie to dziwi.

Rudzia - marzę o tych 4 miesiącach :).

Posted

Ancia serdeczne gratulacje!!!
Nie martw się, ja przy Marcie przez pierwsze miesiące ciągle beczałam, wydawało mi się, że wszystko robię źle i "nie tak" i jestem najgorszą mamą na świecie, bo ona ciągle płakała albo mi wisiała na cyckach. Ze zmęczenia zasypiałam już czasem z nią na rękach. A ona po prostu miała troszkę slabiej rozwinięty układ pokarmowy, do tego jadla jak smok, łykając powietrze i przez to non stop miała kolki :). Będzie dobrze, dacie radę :) Trzymamy kciuki :)

Posted

eloise napisał(a):
Magda, a jak szybko Martusi się układ do końca rozwinął? bo ja już czekam 7 miesięcy :)

W 9 miesiącu. Do tego czasu były kolki i ulewania na potęgę, pralka ubrań małej codziennie.

Posted

MagdaNS napisał(a):
Ancia serdeczne gratulacje!!!
Nie martw się, ja przy Marcie przez pierwsze miesiące ciągle beczałam, wydawało mi się, że wszystko robię źle i "nie tak" i jestem najgorszą mamą na świecie, bo ona ciągle płakała albo mi wisiała na cyckach. Ze zmęczenia zasypiałam już czasem z nią na rękach. A ona po prostu miała troszkę slabiej rozwinięty układ pokarmowy, do tego jadla jak smok, łykając powietrze i przez to non stop miała kolki :). Będzie dobrze, dacie radę :) Trzymamy kciuki :)

Tak non stop to nie płacze, nawet jakoś noce w miarę przesypia.
A kiedy zaczęły się kolki? Bo nie wiem, kiedy mam zacząć się bać?
Rudzia-Bianca napisał(a):
E ale ona o wiele wcześniej doszła do wniosku że sobie jednak radzi :)
Z dnia na dzień będzie lepiej .
Buźka :)

O to ja też bym chciała dojść do takiego wniosku. W sumie nie jest tak, że myślę, że sobie nie radzę, ale chciałabym być lepiej zorganizowana.
MagdaNS napisał(a):
W 9 miesiącu. Do tego czasu były kolki i ulewania na potęgę, pralka ubrań małej codziennie.

Wow, szok.Jak to przeżyłaś?

Posted

ulewanie i pranie to u nas norma :) ale że używamy pieluchy wielorazowe, to przynajmniej pralke mam pełną a nie tylko pół wsadu :)
Ja przy Ani też byłam niezorganizowana, teraz nei mam wyjścia i musze byc ogarnieta :)

Posted

anciaahk napisał(a):
Wow, szok.Jak to przeżyłaś?


Ciężko :) Przez pierwszy rok zycia Marty nie udało mi się przespać w jednym odcinku dłużej niż 2 godziny :). A kolki się zaczęły 7 dnia od urodzenia :)
Nie martw się na zapas. ja coraz bardziej jestem skłonna uwierzyć,że po części za koi dziecka odpowiada stres mamy, a ja była masakrycznie zmęczona i zestresowana :evil_lol:
Przesyłamy moc całusów dla Was!!!!

Posted

Podziwiam.
U nas dni są rożne, dwa były spokojne, dzisiaj był krzyk. Ale jakoś sobie póki co z tym radzimy - czytaj: noszenie na rękach działa cuda, cuda dla Franka, gorzej z moim kręgosłupem ;).

Posted

Z dziećmi nie ma recepty , trzeba wypracować sobie metody ;).
Kuzynka była bardzo zadowolona na macierzyńskim, a jak wróciła do pracy, to był okres ząbkowania ;). tak, że od 6 miesiąca mała się budziła po kilka razy w nocy, a wcześniej wcale ;)

Posted

dołączam się do gratulacji:) Ania jak noszenie pomaga, to kup chustę, nie noś, bo go roznosisz i nic w domu nie zrobisz tylko dziecko będzie ci wisiało na rekach, a to masakra.

Mój Adas ma teraz 15 tyg, w ogóle go nie noszę, tylko na chwile żeby mu się odbiło i mam żeby nie zapeszyć swięty spokój. mój smok wazy 8kg już wiec jakbym nosiła, to bym już rąk nie miała;)
Za to moja kuzynka roznosiła córcię, bo miała kolki i wtedy jej pomagało. Nie kupiła chusty, bo się nie zebrała i przez 7mcy dziecko nie zeszło z rąk i Anka wyglądała jak cień człowieka, takze uważaj.

pozdrowionka:)

Posted

Powiem Wam, że dla mnie to to całe gadanie o tym, żeby nie nosić dziecka albo z nim nie spać jest o kant doopy potłuc. Dzieci są różne: jedne będą wolały, żeby je nosić na okrągło, a inne nie potrzebują tyle kontaktu z matką. Dziecko przez 9 miesięcy było bujane pod sercem, więc tak od razu się tego nie oduczy. Jeśli miałabym się męczyć i wstawać co dwie godziny w nocy, bo by płakało, to wolałabym z nim spać do 3 roku życia w łóżku.

A smoczek to rewelacyjny uspokajacz i nie po to ktoś go wymyślił, żeby go teraz dzieciom odbierać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...