Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ancia,
jak my wzięliśmy Jarka to TZ-et miał problem z dyscypliną. Jak ja powiedziałam "Stój", to pies stał, ale jak TZ-et się odezwał, pies puszczał to kompletnie pomimo uszu. Ja chodziłam z Jarkiem bez smyczy, a TZ-et jeszcze długo ze smyczą, bo pies go nie chciał słuchać. Ale my szybko wyczailiśmy w czym jest problem - w tonie głosu. TZ-et do tej pory zawsze miał koty, a do kota nie mówi się komend. Miał problem z opanowaniem tego, aż kiedyś na niego ryknęłam, żeby był trochę bardziej stanowczy, bo jak tak biadoli pod nosem, to nawet ja go nie słyszę, a co dopiero pies, który grzebie zapamiętale gdzieś pod krzakiem.

Teraz jest już znacznie lepiej, ale nadal psu zdarza się zlać kompletnie TZ-eta. Z tego wniosek taki: Jelena będzie surową mamą, a TZ-et będzie rozpieszczał! ;-)

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dzięki Rudzia za te smaczki, będę akurat zamawiać karmę dla Agrafki, to i przy okazji zamówię coś dla Kamisia. A z tym skakaniem i lizaniem to mam nadzieję, że z wiekiem minie. Mój tylko skacze :), do buziaków jest niechętny :).

Jelena z tym tonem głosu, to chyba coś jest, ale generalnie ja jestem bardziej rykliwa niż mój chłop. A Karmel raczej jego się bardziej słucha (chyba), bo to różnie z tym bywa. A na spacerze przy innych ludziach i psach trochę wstydzę się ryknąć po męsku, a na moje "Karmel zostań!" - nie ma reakcji żadnej :).

Posted

ja też ryczę, a Pawła muszę kopać pod stołem- no weź się odezwij i mnie poprzyj!!! ;) Fox go totalnie zlewa! :) Paweł juz zrezygnował... :) ma zupełnie niedonośny głos i w ogóle jest człowiekiem łagodnym- nie mam pojęcia jak studenci go słyszą na wykładach :D
moje psy są rozpuszczone, al ejednego ich oduczyliśmy-skakania właśnie, totalną olewką sie udało :) jak wracaliśmy do domu, totalnie ich ignorowaliśly- po około 2 tygodniach psy załapały ostatecznie, ze bez skakania szybciej dostaną głaski :)

Posted

Wiesz, ancia, tu nie do końca chodzi o ryczenie. Chodzi o powiedzenie głośno, donośnie i dobitnie, a szczególnie stanowczo i jak mówisz, to musisz wierzyć, że Ty masz rację. Jarek, jak się czasem przymierza do spsocenia, to wystarczy, że powiem "No!" - jak Wilhelmi w "Karierze Nikodema Dyzmy" - i od razu kładzie uszy po sobie. Od razu reaguje też na: "No? Co to ma być?". W ogóle "no" nabiera dla niego formy nakazu. Jak mówię: "Jarcik, chodź, idziemy", to olewa, ale jak powiem: "No, chodź, idziemy", to idzie.

Posted

Ancia, moaj poprzednia sunia to była Border Collie. Była masakra ze skakaniem. Dopiero jak poszłam na szkolenie powiedzieli mi właśnie o tym olewaniu psa, póki skacze. I to musiało dotyczyć WSZYSTKICH, którzy mają kontakt z psem. Na początku nie szło, bo mój ówczesny TZ się za szybko poddawał. Dopiero potem, kiedy naprawdę totalnie olewalismy Emi, zaczeły sie efekty. Ale to jest po prostu zero kontaktu z psem, nie patrzysz nawet na niego, nie karcisz, nie zatrzymujesz się, choć wisi na Tobie i drze ci osiemnastą pare rajstop w tym tygodniu zachowujesz się, jakby psa w ogóle nie było. Nie moijasz, nie zawalsz, robisz swoje, jakby nie istniał. Do tego Ty pierwsza przechodzisz prez drzwi, są strefy (np. kuchnia czy sypialnia, u nas była kucnia) gdzie psu pod żadnym pozorem nie wolno wejść. Wierz mi, nie mieliśmy drzwi do kuchni, a Emi po około 2 tygodniach już nie nie odważała wystawić łapy za linię dzielącą podłoge przedpokoju i kuchni. On musi poczuć, że Ty jesteś nad nim w hierarchii, ze witasz się z nim albo bawisz, kiedy Ty masz ochotę. Jak przyniesie Ci zabawke do zabawy olej go, podejmj zabawę po kilku minutach, gdy on zrezygnuje. Witaj się z nim, jak juz padnie po skakaniu i zrezygnuje - Ty decydujesz czy i kiedy przywitasz się z psem. Serce mi pekało, ale wiedziałam, że to jedyny sposó na nasze szczęśliwe wspólne życie. Wierz mi, zaprocentowało na całe zycie Emi, choc było zdecydowanie za krótkie....

Posted

[quote name='anciaahk']Aha i oczywiście zapraszamy na bazarek Rudzi!!!!!!!!1[/QUOTE]

Dzięki dzięki - bazarków się mi namnożyło ;) Ale ten wyjątkowy bo maluchy takie bidusie więc pozwoliłam sobie wkleić reklamę :) po cichu zaproszę jeszcze na kartkowy z podpisu :)

No ja chyba muszę olewanie Bazyla zastosować :)

Posted

Karteczki też polecam, zamawiam na różne okazje i zawsze wywołują zachwyt. Teraz na Dzień Matki akurat nie potrzebuję, ale jak ktoś wysyła to szczerze polecam.

Olewanie i ćwiczenie posłuszeństwa trenujemy. Od kilku dni próbuję nauczyć Karmela by został w łóżku, jak ktoś dzwoni na domofon. Z różnym skutkiem się udaje. Dzisiaj ćwiczyłam też posłuszeństwo i pozostawanie w łóżku, aż odwołam i poszło nawet nieźle. Dobrze też już idzie zapinanie smyczy jak Karmel siedzi, rozumie skubany, że jak nie zrobi SIAD, to nie będzie miał zakładanej smyczy.

Z tym przechodzeniem przez drzwi jest najtrudniejsze, bo jak my wejdziemy pierwsi, to Karmel boi się wejść, kładzie się na klatce kołami do góry. Nie rozumiem dlaczego, bo już kilka razy tego próbowaliśmy.

Posted

Anaciaahk, moze Karmel kiedys dostawal bicie za wejscie do domu i stad ten lęk? Nie zapominaj po jakich on jest przejsciach i ze ma glęboko schowane lęki. Nie dowiesz sie raczej za co dostawal bicie....
Moja Casablanka tez sie boi wchodzic, gdy np. ktos stoi i trzyma drzwi. Nie udalo nam sie tego strachu wyeliminowac. Wiemy, ze ona jest po ciezkich przejsciach, skoro ma stare zlamania, ktore same sie zrastaly bez zadnego leczenia.
Te nasze biedaki nigdy nie beda takie same jak psy chowane od szczeniaka i prawidlowo socjalizowane.

Posted

[quote name='Ulka18']Anaciaahk,
Te nasze biedaki nigdy nie beda takie same jak psy chowane od szczeniaka i prawidlowo socjalizowane.

Oj jaką ja niesamowitą różnicę między Bianeczką a Bazylem widzę . Bianeczka mimo że ja już uważam że mogę z czystym sumieniem nazwać ją normalnym psem ( oczywiście w porównaniu z tym co było na początku ) nadal pełna jest lęków, zahamowań, jest taka niespokojna , niepewna , widać ze niektóre rzeczy robi bo ja tego chcę ale że kosztuje ją to dużo wysiłku i pokonania wielu lęków ,, a Bazyl chodząca ufność, radość on nie ma takich problemów , dla niego nie jest stresem przejść koło worka na śmieci, pobiec przywitać się z gośćmi, podbiec do kogoś na spacerze, czy nawet spokojnie podejść do miski i napić się wody ...u Biany to wszystko okupione jest wielkim jej wysiłkiem ale i tak już jest super :)

Posted

Ula masz rację. Dlatego nie zawsze mogę w pełni zastosować się do Waszych rad, bo widzę po reakcjach u Karmela, że pewne komendy czy moje próby nauczenia go np. wchodzenia jako drugiego do domu kończą się strachem. Wykłada się kołami do góry i ani drgnie. Ostatnio to wzbudziło zainteresowanie sąsiada, bo jest raczej mało typowe zachowanie dla kogoś, kto nie ma kontaktu ze zwierzętami.
A to że był mocno bity to oczywiste, bo widać to było po jego początkowym zachowaniu po przywiezieniu z Mielca. Kładł się przy szybkich krokach, donośniejszym głosie itp. Teraz jest ogromna przemiana, ale może faktycznie pewne lęki w nim drzemią.
I tak cieszę się, że udało się go przemienić na radosnego psiaka, może trochę z nadmiarem energii, ale obym tylko takie zmartwienia miała.
Przynajmniej i kot i i pies są dopasowane temperamentami ;).

Dzisiaj Kamiś nocuje u mamy, bo zaraz mąż mnie wiezie do szkoły - u mamy na chwilę jest małe dziecko (chyba z 5 miesięczne) - Karmel obwąchał dziecko i olał. Zajął się sobą ;). Są postępy :):).

  • 3 weeks later...
Posted

Jestem jestem :). Żyjemy, zaczynamy 7 miesiąc. Mało mnie, bo mam sesję i to dosyć ciężką. Aktualnie wkuwam karne. Prosimy o kciuki i pojawimy się w 2 połowie czerwca, jak będzie po wszystkim.
U Kamisia i Agrafki wszystko w porządku. Agrafka ma trudne dni, bo trwa u nas remont i bardzo boi się stuków. Odżywa wieczorem i nadrabia dzień spędzony pod łóżkiem ;).

Posted

anciaahk napisał(a):
Jestem jestem :). Żyjemy, zaczynamy 7 miesiąc. Mało mnie, bo mam sesję i to dosyć ciężką. Aktualnie wkuwam karne. Prosimy o kciuki i pojawimy się w 2 połowie czerwca, jak będzie po wszystkim.
U Kamisia i Agrafki wszystko w porządku. Agrafka ma trudne dni, bo trwa u nas remont i bardzo boi się stuków. Odżywa wieczorem i nadrabia dzień spędzony pod łóżkiem ;).



Nie szalej z tą nauką za bardzo :)
Trzymamy kciuki i łapki zaciskamy :)

Posted

Trzymamy kciuki za sesje :kciuki:. Dbaj o siebie :p
anciaahk, studiujesz prawo?
Moja siostra lubiła właśnie karne, kryminologię i takie tam ;). Najgorsze było bodajże prawo rzymskie na I roku. Magisterkę pisała z przestępczości nieletnich u Ćwiąkalskiego;). A pracuje w budżetówce i zajmuje się teraz przede wszystkim dotacjami dla organizacji pozarządowych ;).

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...