albiemu Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Piękna Ara dołączyła do swoich kompanów na stronie pierwszej ... która będzie Wam prezentować jeszcze kilka psiaków ... dzisiaj znów TIME ...:oops: Mam prośbę o banerek :oops: i o allegro wspólne dla wszystkich jeśli tak się da? Wyróżnione za które zapłacę. Quote
gagata Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 A u nas całe metro oblepione reklamami filmu "Hotel dla psów" z takim łapiącym za serce wyróżnionym zdankiem :" Każdej znajdzie dom się znajdzie" Obyż to była prawda.... Quote
pajunia Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Albi, czy dostalas mojego maila? Bo nie mam od Ciebie zadnej odpowiedzi.:shake: Quote
gagata Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Nostalgiczny wątek,nostalgiczne foty..... Quote
albiemu Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 pajunia napisał(a):Albi, czy dostalas mojego maila? Bo nie mam od Ciebie zadnej odpowiedzi.:shake: tak, tak, odpisałam dzisiaj rano. Przepraszam :oops:, że musiałaś czekać ale wczoraj miałam urwanie łba. Będziemy w kontakcie :loveu: Psie serca piękne idziemy wolnym kroczkiem na sam przód ... może ten spacer coś da, ktoś pogłaszcze ... Quote
albiemu Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 podnoszę nasze kochane staruszki ... Quote
albiemu Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 [FONT=Book Antiqua]... w sadzie Miłość z Kostuchą się kłóciły[/FONT] [FONT=Book Antiqua]która więcej zrobiła, która z nich ważniejsza[/FONT] [FONT=Book Antiqua]w konkursie słowa cenną postać utraciły[/FONT] [FONT=Book Antiqua]zdegustowana Nadzieja od nich odeszła[/FONT] [FONT=Book Antiqua]nie ma miejsca dla niej w słowa chaosie[/FONT] [FONT=Book Antiqua]które niszczy tak cenną nadzieję w sadzie[/FONT] [FONT=Book Antiqua]błyszczące psów oczu w smutku zasnęły[/FONT] [FONT=Book Antiqua]myśląc o swojej stracie i niepotrzebnej ich zwadzie ....[/FONT] [FONT=Book Antiqua]Miłość, Nadzieja, Kostucha to ich codzienne Życie[/FONT] [FONT=Book Antiqua]które siedziało za płotem sadu i smiało się skrycie ...[/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] [FONT=Book Antiqua][/FONT] Quote
Neczka Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 PANICZ ...jak on się cieszy ze spacerów, jak skacze, biega. Zupełnie jak szczeniak, pomimo iż ma 10 lat... A właśnie jako 0,5-roczny szczeniak trafił do schroniska :-( Quote
sleepingbyday Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 wiesz, co, to juz chciała kiedys powiedzieć - to, ze one maja tam sad do biegania, dający cień latem, to jest świetne! nie tylko błotnisty wybieg bez jednego krzaczka czy drzewka.w tym całym smutku - to duży plus... Quote
Becia66 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Tak sadek to fajne miejsce niemniej kupę staruszków siedzi jeszcze po boksach.....:roll: Quote
albiemu Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 prawdą też jest, że psiaki starsze w swoich starych boksach są bardziej dla człowieka niż na większej przestrzeni ... Urban był psem kontaktowym w swoim starym boksie, w sadku unika człowieka ... Mają swoje lata, swoje przezycia, wciąż za mało chyba o nich wiemy aby przewidzieć jak który zareaguje na zmiany. Część pewnie lepiej będzie zostawić zwyczajnie w spokoju bo w tym co mają czują się bezpiecznie ... wiem, że to straszne co piszę ... Quote
SZPiLKA23 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Kiedys sie zastanawiałam czy nie lepiej byłoby wszystkich staruszkow przenieść do sadku ale tam musza byc psiaki ktore sie zgadzaja bo np. taki Cygan mimo ze ciezko mu sie chodzi i oddycha to mogłby mniejsze psiaki pomęczyć. Moze warto przejsc z kierownikiem zrobic rekonesans i spokojniejsze staruszki przenieść właśnie tam? Quote
albiemu Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 prawdą też jest, że psiaki starsze w swoich starych boksach są bardziej dla człowieka niż na większej przestrzeni ... Urban był psem kontaktowym w swoim starym boksie, w sadku unika człowieka ... Mają swoje lata, swoje przezycia, wciąż za mało chyba o nich wiemy aby przewidzieć jak który zareaguje na zmiany. Część pewnie lepiej będzie zostawić zwyczajnie w spokoju bo w tym co mają czują się bezpiecznie ... wiem, że to straszne co piszę ... Quote
sonikowa Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Piekny wątek, piękne, mądre psiaki.. Co to za wiersz jest cytowany? Niesamowity.. Quote
albiemu Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 sonikowa napisał(a):Piekny wątek, piękne, mądre psiaki.. Co to za wiersz jest cytowany? Niesamowity.. Witamy na wątku :) cieszę się, że spodobał Ci się :) To nie jest fragment wiersza, to jedynie moje myśli w takiej formie spisane :oops: Prosimy o wspieranie wątku bo wciąż nas tutaj za mało :shake: Quote
sonikowa Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 albiemu napisał(a):Witamy na wątku :) cieszę się, że spodobał Ci się :) To nie jest fragment wiersza, to jedynie moje myśli w takiej formie spisane :oops: Prosimy o wspieranie wątku bo wciąż nas tutaj za mało :shake: Piękne to o Miłości, Kostusze i Nadziei. Wszystkich psów żal, ale tych staruszków którzy czekają po 10 lat to po prostu ... Już nie mogę chwilami. Będę odwiedzać wątek i pomagać jak mogę. Quote
kuba123 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 chwyta za serce albiemu świetnie napisane-gratuluję Quote
albiemu Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 to nie ja Was chwyciłam za serce ... to one, to miejsce ten klimat, którego tak naprawdę słowami wyrazić się nie da ... Szukam porównania ... ten sad to bezpieczne ramiona matki, której nikt nigdy nie widział. Olbrzymi niedosyt miłości, kontaktu, ciepłego zapachu ... świadomość, że jest i jak wiele się utraciło. To miejsce uczy, najsmutniejsze że zgodności ze stratą ... dobrze jak jeszcze wierzą i walczą inaczej ... po co zyć? To chyba te momenty kiedy nienawidzi się serca, że bije ... a za mało odwagi by to zmienić. Widziałam już stare psiaki w tym schronisku, które kładły się i tak zwyczajnie czekały na koniec. Puste oczy, miarowy oddech i to czekanie. Rezygnacja potrafi naprawdę mieć straszne oblicze. Widok swojej twarzy w takich zrezygnowanych psich oczach to tak naprawdę bardziej bolesne niż nóż w serce. Zgodnie z zaginionym indeksem Profesor HALIK Quote
sleepingbyday Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 to prawda. zrezygnowany pies, kóry nie zyje, tylko egzystuje, je, wydala, oddycha... to najsmutniejsze w schroniskowym krajobrazie. bez względu na wiek. dobitny dowód na to, że te zwierzęta są UDOMOWIONE. przez kogo? i kto o tym zapomina? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.