zuzlikowa Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 jusstyna85 napisał(a):Przepraszam,mam problem z netem... Jak najbardziej jesteśmy zainteresowani "Wami" :) Jurosiu czy w razie czego zgodziłabyś sie na wizyte przeadopcyjną?wiesz,tak dla formalności:) Pies jest "własnością" schroniska, czy podpiszesz umowe przeadopcyjną? Mam nadzieje,że nie zmieniłaś zdania... Cieszę się z takiego obrotu sprawy!:lol:...Bekonisko koffane ma szansę realną na dom,dobry dom!:multi:...zresztą nie może być inaczej! No,nie bardzo sobie wyobrażam,żeby ktoś nie zgodził się na wizytę przedadopcyjną...no bo, wysyłając podopiecznego do nowych warunków,sprawdzamy,czy są dla niego bezpieczne,dobre,czy gwarantują zaspokojenie jego potrzeb...a przecież co za różnica kim jest ten podopieczny? Kogoś kto wysłałby swojego podopiecznego gdziekolwiek,bez sprawdzenia gdzie go wysyła,uznalibyśmy za nieodpowiedzialnego! Prawda jurosiu? Quote
jusstyna85 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Zuzlikowa jak zwykle dobrze to ujęła...:) Nie chcemy, żebyś poczuła się urażona,bo chcemy Cie "sprawdzić"... Zgoda Schroniska na taki domek jak nabardziej jest :) Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 jurosia napisał(a)::lol: Oczywiście, że bym się zgodziła. I to jak najszybciej. Rozmawiałam dziś z Anią z Bytomia o Beki i o tym czy my sobie z nią damy radę. Ania przedstawiła sprawy troche inaczej niż to wygląda na forum. Zaznaczała że Beki wymaga zdecydowanego traktowania, bo czasami próbuje dominować i jak się jej popuści to może być kłopot. A ja pisałam wcześniej, że z nas d..y treserskie są i psy nam włażą na głowę i to bez drabiny:oops:. Może dobrze by było żeby ktoś nas poznał i wprawnym okiem ocenił czy podołamy naszym aspiracjom. to i tak dobre podejście :cool3: Quote
jurosia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 :lol: Oczywiście, że bym się zgodziła. I to jak najszybciej. Rozmawiałam dziś z Anią z Bytomia o Beki i o tym czy my sobie z nią damy radę. Ania przedstawiła sprawy troche inaczej niż to wygląda na forum. Zaznaczała że Beki wymaga zdecydowanego traktowania, bo czasami próbuje dominować i jak się jej popuści to może być kłopot. A ja pisałam wcześniej, że z nas d..y treserskie są i psy nam włażą na głowę i to bez drabiny:oops:. Może dobrze by było żeby ktoś nas poznał i wprawnym okiem ocenił czy podołamy naszym aspiracjom. Quote
jurosia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 nawet jeśli nie dostaniemy pozytywnej oceny ze sprawowania ;) to i tak będziemy Bekusia wspierać. Więc można śmiało przyjść i nas krytykować Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 jurosia napisał(a):nawet jeśli nie dostaniemy pozytywnej oceny ze sprawowania ;) to i tak będziemy Bekusia wspierać. Więc można śmiało przyjść i nas krytykować no to super , będzie dobrze :razz: Quote
ANETTTA Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 no to co szukac kogos do tej warszawy na wizyte cio ............ co tam dacei rade z BEki ...a Beki Wam na głowe nie wejdzie co najwyzej co łóżka bo to takie przytulanki wyrosnięte są heheh Quote
Paulina_mickey Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Widzę, że iskierka nadziei się zapaliła dla Beki :loveu: Trzymam za Was kciuki, suni należy się super domek. :kciuki: Quote
jurosia Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Bekuś co u Ciebie ? jak twoja łapka ? jak wyglądają jej potrzeby na dziś ? Quote
zuzlikowa Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 [quote name='jurosia']:lol: Oczywiście, że bym się zgodziła. I to jak najszybciej. Rozmawiałam dziś z Anią z Bytomia o Beki i o tym czy my sobie z nią damy radę. Ania przedstawiła sprawy troche inaczej niż to wygląda na forum. Zaznaczała że Beki wymaga zdecydowanego traktowania, bo czasami próbuje dominować i jak się jej popuści to może być kłopot. A ja pisałam wcześniej, że z nas d..y treserskie są i psy nam włażą na głowę i to bez drabiny:oops:. Może dobrze by było żeby ktoś nas poznał i wprawnym okiem ocenił czy podołamy naszym aspiracjom. I właśnie o to chodzi!My pokazujemy co można osiągnąć dając sobie i Beki czas ,oraz dając spokojne i konsekwentne podejście! Natomiast Ania musi mówić o tym co zauważyła i co może wzbudzić niepokoje osób,które będą się Beki opiekować.,szczególnie w początkowym okresie. Problem bernardynów to nie tyle chęć dominacji,lecz uświadomienie ...podświadome,lub bardziej świadome...że mają masę,która może wymusić na człowieku pewne zachowania.Jeszcze dziś pamiętam półgodzinne stanie na środku szosy,bo Bercik nie chciał iść tam gdzie ja!:evil_lol: Quote
giselle4 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 jurosia napisał(a):nawet jeśli nie dostaniemy pozytywnej oceny ze sprawowania ;) to i tak będziemy Bekusia wspierać. Więc można śmiało przyjść i nas krytykować to lubie ludzi ktorzy nie mowią słodko,miód tylko zobaczymy i realnie podchodza do psiaka Trzymam kciuki;) bedzie dobrze:loveu:bo Beniusie to lalusie..tylko trzeba im przypominac hihihi Quote
jurosia Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Ciężko mi to pisać ale...:shake: Rozmawialiśmy ostatnio o naszych planach związanych z Beki z jedną z dogomaniaczek mariolka działającą w warszawskim psim azylu, która zna nas i nasze psy osobiście. Mariola sceptycznie oceniła całą sytuację. Znając naszego Bryśka i jego zadziorność uważa, że może on prowokować nawet tak dużego psa jak Beki i odradza nam wzięcie suni. Jest nam przykro, ale liczymy się ze zdaniem bardziej doświadczonych od nas psiarzy. Aniu jutro wpłacamy dla Beki 200 zł Quote
ANETTTA Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 dziewczyny używacie tych opatrunków zelowych jest poprawa co u beki ... Quote
zuzlikowa Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Skończyło się allegro Bekonika. Wystawię ponownie,ale mam pytanie.Cały czas byłam przekonana,że Beki to łagodna,rozważna,pięknie współżyjąca i z psami i z dziećmi,bez cienia agresji,czy jakichkolwiek dominatorskich objawów.Zdziwiła mnie sytuacja z jurosią...jakoby Beki była dla nich za trudnym psem.Byłam właśnie przekonana,że to jest pies dla ludzi,którzy nie mieli do czyniena z tak dużym psem...dla osób bez doswiadczenia.Tak też cały czas przedstawiam Beki na allegro! Czy ja muszę zmienić coś w opisie Beki?Jak Beki zachowuje sie w stosunku do dzieci i innych zwierząt? Jakie ma zachowania niepokojące i wymagające doświadczonej osoby? Proszę o szybkie info! Bekuniu... Ty rozrabiasz?:oops: Quote
Basia i Barni Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 to się dziwię ,że Beki ma jakieś oznaki agresji , jest duza to fakt ,ale w schropnisku latała luzem z innymi psami i dzici na niej siedziały więc co się stało ? Quote
jurosia Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 A my dalej po cichu marzymy o Bekoniku. Pod koniec czerwca planujemy przeprowadzkę za miasto do nowego domu, więc gdyby ktoś chciał się z nami poznać osobiście i pogadać o Beki to podaję mój numer tel. 511 25 49 38 Quote
zuzlikowa Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 jurosia napisał(a):A my dalej po cichu marzymy o Bekoniku. Pod koniec czerwca planujemy przeprowadzkę za miasto do nowego domu, więc gdyby ktoś chciał się z nami poznać osobiście i pogadać o Beki to podaję mój numer tel. 511 25 49 38 Wiesz jurosiu...im dłużej myślę o ew. trudnościach z zachowaniem Bekonika,tym bardziej jestem zdziwiona. Dla mnie ta sunia ,to był właśnie idealny psiak dla osób,które pokochały benki,a jeszcze z nimi nie miały bezpośredniego kontaktu...wydawało mi się,że to sunia dla kogoś bez doświadczenia z tymi dużymi uparciuchami mulastymi... przekochanymi,ale jednak pieskami.Tylko właśnie Bekonik miała-w mojej świadomości-takie cechy,które ułatwiały panowanie nad tym wielgachniastym cielątkiem- zrównoważenie,spokój,nastawienie na człowieka...a do tego ma takie cech jakie lubi się u psiaków- lubi zabawy. I prawdę powiedziawszy...nie znajduję powodów,by obawiać się tego cielaka...powodów,by obawiać się,że nie poradzicie sobie z nią.Może czegoś nie wiem?...wstrzymałam się z allegro.:shake:...teraz ja jestem zdezorientowana! Quote
jusstyna85 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 ja wiem tyle,ze Ania ma problem z netem...doptytywałam o tą dominacje,napisała mi,że to chodzi tylko o to,ze na spacerach to ona sobie wybiera gdzie chce iść... Niech Ania napisze,bo też jestem bardzo ciekawa Quote
jurosia Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 ja też już mam niezłą huśtawkę emocjonalną, bo z jednej strony chcielibyśmy ją dla siebie, a z drugiej zdajemy sobie sprawę, że nie mozemy blokować jej adopcji, jeśli się okaże że nie nadajemy się na opiekunów :placz: już sama nie wiem czy Beki by zaakceptowała mojego Bryśka rozbrykanego i zazdrosnego o względy, bo nasza malutka sunia to i tak cały dzień spędza na poduszce. Jak na spacerze spotykamy berneńczyka to moje psy schodzą mu z drogi i nawet nie myślą polemizować, ale nie wiadomo czy we własnym domu nie startowały by do Beki i nie denerwowały jej Quote
zuzlikowa Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Tak jak mówiłam o Beki...mam obraz psa,który absolutnie nadaje się dla osób zaczynających swoją przygodę z dużymi rasami. Psiaki te mają pewne specyficzne i właściwe im zachowani...absolutnie normalne i nie groźne zachowania.Min. posiadają jakąś świadomość swojej masy i czasami próbują z niej korzystać...np muleją gdy nie chcą gdzieś iść!Tak jak wspominałam mam za sobą półgodzinne stanie na drodze,bo Bercik nie chciał iść tam gdzie ja chciałam!Mam za sobą siedzenie kilkanaście minut na chodniku,bo Bercik chciał się tam położyć,bo był zmęczony,a to świetny punkt obserwacyjny...mam to wszystko za sobą,ale co rusz,to Zuzi,to Bercikowi przypomni się,że nie tam chcą iść i...muleją.Stają i czekają.Ja też czekam,bo wtedy już na 1000% nie pójdę tam gdzie chcą iść! Innym zachowaniem właściwym wielkopsom ,to jest tulenie się całym bokiem do człowieka.Czasmi tak przytulą mnie do ściany:lol:. Zachowania te nie są groźne i wykorzystywane przez psy do dominacji,lecz raczej pokazania ja tam chcę.Musimy pamiętać,że to nie jakaś maskotka przerośnięta,tylko żywy psiak ze swoim charakterem,potrzebami,sposobami radzenia sobie ...czujący i chcący. Z natury pies chce przynależeć do rodziny człowieka i uczy się zasad panujących w tej rodzinie,ale też zmusza członków tej rodziny do dopasowania się do nowego psa. Jeśli wszyscy tak pojmują przyjęcie nowego członka rodziny...wszystko będzie dobrze...tym bardziej,że sunia nie wykazuje agresji i jest świadoma swej masy(to moze być bardzo dobre w kontaktach z innymi psiakami-jest tak duża,że nie musi obawiać się nawet szczekliwych,zaczepialskich psiaków,może je ignorować!)...a do tego lubi się bawić. Quote
jurosia Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 cioteczko zuzlikowa bardzo dziękuję za te słowa, jeśli tak jest jak piszesz to Beki wsiąknie w naszą rodzinę migiem, bo my głównie dopasowujemy się do naszych psów i ich potrzeb, bo lubimy być potrzebni im .....i dzięki wszystkim cioteczkom, które w nas wierzą ....i czekamy na wizytę Bekuś ja wierzę że ty jednak będziesz z nami :loveu: Quote
Basia i Barni Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='jurosia']cioteczko zuzlikowa bardzo dziękuję za te słowa, jeśli tak jest jak piszesz to Beki wsiąknie w naszą rodzinę migiem, bo my głównie dopasowujemy się do naszych psów i ich potrzeb, bo lubimy być potrzebni im .....i dzięki wszystkim cioteczkom, które w nas wierzą ....i czekamy na wizytę Bekuś ja wierzę że ty jednak będziesz z nami :loveu: ja wierzę ,że tak będzie Quote
jurosia Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Tak jak pisałam wcześniej pod koniec czerwca mamy przeprowadzkę do domu z ogródkiem, więc pierwszy tydzień lipca byłby najlepszym terminem na przyjazd Beki, będziemy wtedy oboje z małżeństwem w domu. Trzeba by było jeszcze ustalić transport Beki do nas. MY JUŻ PODJĘLIŚMY DECYZJE. Czekamy na waszą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.