zuzlikowa Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 [quote name='zuzlikowa']Przeczytałam uważnie wątek i ...proszę wyjaśnijcie mi :oops: ciemnej...dlaczego Beki czeka śmierć? Takie pytanie zadano mi w mailu! Bardzo cieszę się,że moje allegro pomogło...mam nadzieję skutecznie ...w znalezieniu domu dla Beki! Czy domek został już sprawqdzony? Ponowiłam swoje pytanie bo...coś mi tu nie pasuje!:oops:Beki ma problemy, z którymi można bez trudu poradzić sobie nawet w schronisku.Wymagałoby to rzeczywiście trochę zachodu i poświęcenia(noga)ale jest do zrobienia i to stwierdzenie..."czeka ją śmierć",dla mnie jest zadziwiające!Czyżby działo się coś o czym nie mówi się oficjalnie? Pojawia się też nagle sugestia,że od wtorku będą wolne miejsca w schronisku! Czy Wy nie jesteście wprowadzane w błąd i nie szykuje się ...czyszczenie ???Nie bardzo przekonuje mnie wyjaśnienie ,które Ci przedstawiono w schronisku! Bo takie czynności są znane weterynarzowi i bez problemu mógł zaplanować kiedy odbędzie się zabieg Beki,bo boksy zostaną zwolnione!To jak widać była kwestia kilku dni! Nie po raz pierwszy stykam się z psami w Rudzie Śląskiej i... patrze na tekst i tytuł, nadal nie rozumiem dlaczego suczka nie była leczona,nie miała operacji i dlaczego była pozostawiona sama sobie...dlaczego nie byłyście świadome planów co do Beki,skoro 2 inne osoby na dogomanii zaręczają, że psy w Rudzie Śląskiej są leczone i mają bardzo dobrą opiekę. Same wystawiły wątek w którym proszą o pomoc w zebraniu igieł strzykawek dla SCHRONISKA,KTÓRE LECZY PSY.Coś tutaj jest nie tak-kto mówi prawde?... to w końcu leczą tam psy,czy te osoby kłamią? Niestety po historii Beki jestem zaniepokojona, a sygnał o nagłym pojawieniu się miejsc w schronisku...spowodował nawet moją panikę! Wyjaśnij to nam,bo warto wiedzieć, któremu Schronisku pomagać,a któremu nie.Nie przyłożę ręki do pomocy schronisku, w którym efekt pomocy może być wykorzystywany do bezzasadnego usypiania psów! Można,a nawet trzeba pomóc odejść psom cierpiącym,bardzo chorym...ale i starym i chorym trzeba dać realną szansę znalezienia domu! Nie wyobrażam sobie by można było usypiać psy bez powodu...poważnego powodu! Quote
Justyna_wolontariat Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Beki to kochana sunia wyjaśniam dlaczego napisałam taki tytuł wątku. Suczka nie czuje się dobrze w schronisku nie bardzo chce jeść jest apatyczna nie dość że ma chora łapę to jeszcze ten wodniak i kaszaki sunia jest bardzo silnie związana z człowiekiem karmimy ja z ręki by cokolwiek zjadła Ona sama chyba zagłosziłaby się na śmierć. Sam wet mówi, ze najlepiej sunie zoperowac i by w warunkach domowych doszła do siebie musi być w czystych warunkach. Jeżeli nie byłoby innego wyjścia zoperowalibyśmy Beki wiem sama że w schronisku nikt by jej nie adoptował nie tylko ze względu na wiek ale także apatie. Wyjasniam co to za domek. pani z Siemianowic Śląskich miała 2,5 roku temu 10 letnia bernardynkę z Wrocławia w tym roku sunia odeszła teraz chciała zabrać bernardynkę z padaczką ale sunia znalazła dom w Niemczech. Zdecydowała się na Beki pełni świadoma guza na łapie. Długo rozmawialiśmy beki pojedzie do nowego domu jak juz się zaaklimatyzuje poczuje się dobrze pani przyjedzie s sunia na operację To najlepsze wyjscie dla suni. Sama jadę sunię zawieźć nie chodzi o to, że pani nie chce przyjechać ale chce by zobaczyła gdzie będzie mieszkać jakie ma warunki. Quote
giselle4 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Justyna_wolontariat napisał(a):Suczka jest tylko bardzo gruba w ciąży nie jest. Nie mamy tak dużego pomieszczenia gdzie zmieściłaby się na 2 tyg z kołnierzem szpitalik jest pełny. No trudno będzie musiała się przemęczyć jakoś w tym kołnierzu, przekaże jutro wetowi ze szans bez operacji na dom nie ma. moze ubranie wystarczy takie po sterylkowe? dostałam od arjuni i moge Wam pozyczyc jak sie ostanie to oddacie jak nie to nasza strata:eviltong: pisac ...to w poniedziałek poleci priorytetem Quote
giselle4 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 ...Biedna psinka...ale dobrze ze ma WAS.....:crazyeye::eviltong: Quote
Justyna_wolontariat Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Jeszcze jedno wyjaśnienie. Psiaki które teraz były operowane miały kastracje czy sterylizację jadą jak juz napisałam w wtorek do nowych domków jest ich trochę nie moglismy przecież samców z szwami czy suczek po sterylce dac na wybieg muszą być zamknięte a skoro w wtorek jadą to miejsce sie w szpitaliku czy pawilonie zwalnia. Naprawdę zachęcam by przyjechać zobaczyć jak to wygląda psiaków leczonych jak suczka która trafiła popogryzieniu owczarków kolejna z ogormną raną na zadzie czy psiaki po gwoździowaniu wszystkie są leczone. Wszystkie suczki wydawane z schroniska są sterylizowane no oczywiscie oprócz szczeniąt a szkoda że ich tez nie można sterylizować. Quote
Justyna_wolontariat Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Co do ubranka to przyda się przyszłej pani Jeżeli cos to podam adres gdzie wysłać. ;) Jeszcze do jasnosci dom w Siemianowicach to dom w bloku parter mieszkanie duże dla tej suni o wiele ważniejszy jest stały kontakt z człowiekiem niż ogrmny ogrórd gdzie będzie sama. Dziś tam jedziemy. napisze po powrocie co jak. Quote
Asta17 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Robimy dla Beki wszystko co w naszej mocy. Najlepszym rozwiązaniem będzie, gdy będzie dochodzić po zabiegu w nowym domu. U nas mogłaby zostać zoperowana, ale tak długo musiała sama by siedzieć w boksie bez kontaktu z człowiekiem zanim wygoiły by sie te rany. Przecież nikt nie mógłby z nią siedzieć cały dzień a to pies potrzebujący wiele uwagi. A co do tytułu, że czeka ją śmierć...hmmm niestety taki zwraca większą uwagę ludzi. Szybciej się mobilizujemy i jesteśmy w stanie pomóc. Taki tytuł jest używany tylko w PILNYCh przypadkach m. in. dotyczących Beki. Quote
ANETTTA Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 powiem krótko ....... ciesze się ze sunia bedzie w nowym domku że ludzie są ..świadomi tego że trzeba sunie leczyc .......żę będą leczyc bo to chyba na tym polega warunki domowe itd ......itd itd ja mieszkam nie daleko jakies 10 -15 km od siemianowiec śl .... żadnego problemu chce jechac na wizyte poadopcyjną bo rozumie że ta przedadopcyjna juz jest załatwiona .................................... luz w schronisku zawsze mi się zle kojarzy ...zawsze ...:shake: Quote
ANETTTA Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 dajcie znac ...jak tylko sunia wyjdzie ze schroniska ....;) życzymy jej super domu ...super warunków i zdrowia zdrowia ..................... Quote
Justyna_wolontariat Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Niestety się przeliczyliśmy. Pojechałam z Astą do nowego domu wraz z Beki podróże samochodem sa dla benki nowością. Widac było, że w mieszkaniu Beki czuje się dobrze zadowolona usiadła przed stołem i czekała na jakiś smakołyk. Z sunia tej pani też się dogadała i nie byłoby problemu którego się nie spodziewaliśmy, pani ma 2 koty sprawdzaliśmy sunie w kociarni dwókrotnie nie było problemu chodziła wąchała spokojnie ale na miejscu kotów nie tolerowała, goniła je Jednka test na koty w schronisku absolutnie się nie sprawdza pies wchodząc już. do samej kociarni czuje się zagrożony a co dopiero jak widzi 30-40 kotów dorosłych. Wróciliśmy z Beki spowrotem. Wiemy juz jakiego domu na 100Z% szukać bez kotów inne psiaki moga być ale bardzo łagodne jak sunia tej pani. I jeszcze jedna smutna wiadomość. Dziś rano Beki pojechała na powtórne USG za pierwszym razem USG robiła młoda dziewczyna po studiach, i jak się okazałao Beki jest ciężarna, oczywiscie nowa pani wiedziała sama powiedziała ze nie ma problemu jeżelid zis wszystko bedzie ok jutra zawozi ja na sterylkę. Więc póki co operacja guza odwołana Jutro Beki czeka sterylka. Quote
Asta17 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Zgadzam się z Justyną. Idealnym miejscem dla Beki będzie dom z ogrodem... Sunia w domu jest bardzo grzeczna czym pozytywnie nas zaskoczyła. Jest wielką misiowatą przytulanką z komicznym spojrzeniem.:evil_lol: Zasługuje na wspaniały dom zresztą jak wszystkie psiaki. Szkoda, że nie toleruje kotów, bo miałaby sie tam naprawdę dobrze. Kobieta miała super podejście i chęci, ale Beki to tylko pies, który nie nauczony życia z kotami nie zrozumie, że ma żyć z nimi w zgodzie. Tak więc szukamy dalej... Jak uda mi się zrzucić zdjęcia z telefonu (muszę pożyczyć kabel) to wstawię na wątek. Quote
ANETTTA Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 CZY W SCHRONISKU JEST MOZLIWOSC WYKONANIA TEJ STERYLKI SZCZEniory nie sa nam potrzebne :-( ................SZKODA TEGO DOMKU ,............... Quote
Justyna_wolontariat Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Schronisko pokrywa koszt sterylki a potem operacji łapy. Jak Asta da rade niech wstawi zdjecia Beki Quote
Lionees Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Beki Ty Babo Jago jedna-czemu nie pokochałas kotków?:mad:Miałabyś taki fajny domek...:shake: Quote
Paulina_mickey Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Justyna_wolontariat napisał(a):Niestety się przeliczyliśmy. Pojechałam z Astą do nowego domu wraz z Beki podróże samochodem sa dla benki nowością. Widac było, że w mieszkaniu Beki czuje się dobrze zadowolona usiadła przed stołem i czekała na jakiś smakołyk. Z sunia tej pani też się dogadała i nie byłoby problemu którego się nie spodziewaliśmy, pani ma 2 koty sprawdzaliśmy sunie w kociarni dwókrotnie nie było problemu chodziła wąchała spokojnie ale na miejscu kotów nie tolerowała, goniła je Jednka test na koty w schronisku absolutnie się nie sprawdza pies wchodząc już. do samej kociarni czuje się zagrożony a co dopiero jak widzi 30-40 kotów dorosłych. Wróciliśmy z Beki spowrotem. Wiemy juz jakiego domu na 100Z% szukać bez kotów inne psiaki moga być ale bardzo łagodne jak sunia tej pani. I jeszcze jedna smutna wiadomość. Dziś rano Beki pojechała na powtórne USG za pierwszym razem USG robiła młoda dziewczyna po studiach, i jak się okazałao Beki jest ciężarna, oczywiscie nowa pani wiedziała sama powiedziała ze nie ma problemu jeżelid zis wszystko bedzie ok jutra zawozi ja na sterylkę. Więc póki co operacja guza odwołana Jutro Beki czeka sterylka. Oj Beki, a mogłaś mieć taki fajny dom...:-( No ale nic, będziemy szukać dalej, zaraz z powrotem ją wrzucę na naszą klasę...;) Quote
zuzlikowa Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Wcale nie jest powiedziane,że Beki nie lubi kotków i ,że stanowi dla nich zagrożenie!Możemy jedynie być pewni,że jest nimi zainteresowana,a...nie widziałam dorosłego kota,który pozwoliłby obcemu psu podejść blisko i przywitać się! Szkoda tego domku,ale ...może i dobrze się tak podziało!:oops: Mam takie pytanie- czy zbyt dużym obciążeniem dla Beki byłoby wykonanie za jednym uśpieniem i sterylki , i zabiegu? Ta łapka to może nie śmiertelna przypadłość jednak i usypianie dla beniów to problem, i rana dość rozległa!Może dobrze byłoby to skonsultować z wetem...doświadczonym wetem. Mam nadzieję,że macie na tyle dobry kontakt z kierownictwem schroniska,by w razie czego nie dopuścić do niezasadnego usypiania psów. Chętnie pomagam Wam znajdować domki dla psiaków z Rudy śl., i chętnie będę to robić,bo chcę wierzyć,że rzeczywiście pomagam potrzebującym psom...razem z Wami i schroniskiem.Tak też odpisałam Pani,która napisała do mnie maila. Proszę jednak o czujność.Różne historie się już działy.:oops: Quote
Asta17 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Możesz wierzyć lub, ale jeśli chcesz zapraszamy Cię do naszego schroniska. Nie będziemy Cię tysiąc razy zapewniać, że nikt nie usypia żadnych psów! U nas wszystko jest ok, niestety trochę źle zostało ujęte, że "zrobi się luz", mamy wszystkie boksy w szpitaliku zajęte, bo są w nim psy po kastracjach i sterylizacjach, ponieważ wszystkie rasowe i w typie rasy wydajemy tylko po tych zabiegach, a także suczki (mieszańce). Dlatego też nie było miejsca. Teraz w szpitaliku zrobi się miejsce na operowaną beki, bo psy będę mogłby być wypuszczone na wybiegi lub zostaną odebrane przez nowych właścicieli. Bardziej klarownie nie potrafię tego napisać. Psy są szczęśliwe nawet jak na warunki schroniskowe, bo mają opiekę, są kochane i w większości odpowiednio zsocjalizowane. A jeśli chodzi o reakcję Beki to warczała, szczekała i gdyby którys z kotów by się zbliżył pewnie by go ugryzła o ile nie "połknęła". Widocznie pewnie poczuła się w nowym miejscu i nie chciała współlokatorów. Quote
emir Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Asta17 napisał(a):Możesz wierzyć lub, ale jeśli chcesz zapraszamy Cię do naszego schroniska. Nie będziemy Cię tysiąc razy zapewniać, że nikt nie usypia żadnych psów! U nas wszystko jest ok, niestety trochę źle zostało ujęte, że "zrobi się luz", mamy wszystkie boksy w szpitaliku zajęte, bo są w nim psy po kastracjach i sterylizacjach, ponieważ wszystkie rasowe i w typie rasy wydajemy tylko po tych zabiegach, a także suczki (mieszańce). Dlatego też nie było miejsca. Teraz w szpitaliku zrobi się miejsce na operowaną beki, bo psy będę mogłby być wypuszczone na wybiegi lub zostaną odebrane przez nowych właścicieli. Bardziej klarownie nie potrafię tego napisać. Psy są szczęśliwe nawet jak na warunki schroniskowe, bo mają opiekę, są kochane i w większości odpowiednio zsocjalizowane. A jeśli chodzi o reakcję Beki to warczała, szczekała i gdyby którys z kotów by się zbliżył pewnie by go ugryzła o ile nie "połknęła". Widocznie pewnie poczuła się w nowym miejscu i nie chciała współlokatorów. TOTALNA BZDURA świadcząca o braku elementarnej wiedzy na temat behawioru psów; benka od kilku minut w nowym, nieznanym miejscu z nowymi ludźmi ( w dodatku cierpiąca) i od razu pakuje się ją w koty! ( Sorry nie wyrażę się jakim trzeba być skończonym .....żeby do czegoś takiego dopuścić! I co to miał być miernik jej agresji w stos, do kotów!!!)Jej reakcja była najnormalniejsza w świecie - ona potrzebowała odzyskać w nowym miejscu poczucie bezpieczeństwa, bo czuła się zagrożona! A Wy piszecie,że w nowym miejscu "poczuła się zbyt pewnie"; coż to za idiotyzmi. Zabraklo wam wiedzy, a nowej opiekunce i wiedzy i cierpliwosci, której pies w nowym środowisku, w nowym miejscu potrzebował! Nie daliście jej nawet czasu i szansy na odreagowanie pobytu w schronisku! Konkludując: dom bez dośwadzczenia i adopcja głupio przeprowadzona bez podstawowej wiedzy dot. zachowania psa!! Ucierpiał oczywiście pies !!i emir Quote
Asta17 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Emir nie życzę sobie takich uwag! I innym tonem proszę! Siedziałyśmy tam chyba z 2 godziny, żeby się troszkę przyzwyczaiła. I to nie nasza wina, że kobieta tak się bała o swoje koty, że zrezygnowała z Beki. Co miałyśmy ją tam zostawić na siłę? No raczej nie! Ciekawe czy Ty masz wszystkie adopcje udane? Nie sądzę! A zresztą możesz sobie gadać co chcesz...nie byłaś tam, nie widziałaś to nie powinnaś się wypowiadać. Jak pokażesz mi na papierku, że jesteś behawiorystką to pogadamy... Beki w górę, szukamy dalej nowego domku! Quote
emir Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Asta17 napisał(a):Emir nie życzę sobie takich uwag! I innym tonem proszę! Siedziałyśmy tam chyba z 2 godziny, żeby się troszkę przyzwyczaiła. I to nie nasza wina, że kobieta tak się bała o swoje koty, że zrezygnowała z Beki. Co miałyśmy ją tam zostawić na siłę? No raczej nie! Ciekawe czy Ty masz wszystkie adopcje udane? Nie sądzę! A zresztą możesz sobie gadać co chcesz...nie byłaś tam, nie widziałaś to nie powinnaś się wypowiadać. Jak pokażesz mi na papierku, że jesteś behawiorystką to pogadamy... Beki w górę, szukamy dalej nowego domku! CO to są 2 godziny ?? Chyba żartujesz; Przyjedź do naszej fundacji to może czegoś się nauczysz; a pogadać to możesz sobie z koleżanka przy kawie ! Ja zwaracam Ci uwagę na PROBLEM, któremu nie sprostałaś; bo dom z taka ilością kotów należało od razu wyeliminować ; mniej tupetu ,a wiecej pokory - bo za błędy ludzi CIERPIĄ PSY! Czy i tego nie rozumiesz??? emir p.s. ile razy będziesz testować chorą Bekę? Aż pies zupełnie straci zupełnie poczucie bezpieczeństwa i zacznie przejawiać agresje lękową?? Quote
emir Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='Asta17']Emir nie życzę sobie takich uwag! I innym tonem proszę! Siedziałyśmy tam chyba z 2 godziny, żeby się troszkę przyzwyczaiła. I to nie nasza wina, że kobieta tak się bała o swoje koty, że zrezygnowała z Beki. Co miałyśmy ją tam zostawić na siłę? No raczej nie! Ciekawe czy Ty masz wszystkie adopcje udane? Nie sądzę! A zresztą możesz sobie gadać co chcesz...nie byłaś tam, nie widziałaś to nie powinnaś się wypowiadać. Jak pokażesz mi na papierku, że jesteś behawiorystką to pogadamy... Beki w górę, szukamy dalej nowego domku! Acha - i zupełnie nie interesuje mnie czego Ty sobie życzysz!! Pomyśl o psie, którego los zależy od Cieb ie i Twoich decyzji ( JAK NARAZIE BŁĘDNYCH) Quote
niufek Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='emir']Acha - i zupełnie nie interesuje mnie czego Ty sobie życzysz!! Pomyśl o psie, którego los zależy od Cieb ie i Twoich decyzji ( JAK NARAZIE BŁĘDNYCH) Najlatwiej jest oceniac innych . Zna pani tego psa?? Nie ! Zna pani metody adopcji tych dziewczyn??? Nie !! Oceniac i krytykowac kazdy potrafi . Jak na razie to pies nie ucierpial , a wiec o co ta awantura?? Quote
niufek Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='emir']CO to są 2 godziny ?? Chyba żartujesz; Przyjedź do naszej fundacji to może czegoś się nauczysz; a pogadać to możesz sobie z koleżanka przy kawie ! Ja zwaracam Ci uwagę na PROBLEM, któremu nie sprostałaś; bo dom z taka ilością kotów należało od razu wyeliminować ; mniej tupetu ,a wiecej pokory - bo za błędy ludzi CIERPIĄ PSY! Czy i tego nie rozumiesz??? emir p.s. ile razy będziesz testować chorą Bekę? Aż pies zupełnie straci zupełnie poczucie bezpieczeństwa i zacznie przejawiać agresje lękową?? Czy kolezanki ze Szwecji uczyly sie metod adopcyjnych wlasnie w fundacji Emir?? Quote
niufek Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 zuzlikowa napisał(a):Wcale nie jest powiedziane,że Beki nie lubi kotków i ,że stanowi dla nich zagrożenie!Możemy jedynie być pewni,że jest nimi zainteresowana,a...nie widziałam dorosłego kota,który pozwoliłby obcemu psu podejść blisko i przywitać się! Szkoda tego domku,ale ...może i dobrze się tak podziało!:oops: Mam takie pytanie- czy zbyt dużym obciążeniem dla Beki byłoby wykonanie za jednym uśpieniem i sterylki , i zabiegu? Ta łapka to może nie śmiertelna przypadłość jednak i usypianie dla beniów to problem, i rana dość rozległa!Może dobrze byłoby to skonsultować z wetem...doświadczonym wetem. Mam nadzieję,że macie na tyle dobry kontakt z kierownictwem schroniska,by w razie czego nie dopuścić do niezasadnego usypiania psów. Chętnie pomagam Wam znajdować domki dla psiaków z Rudy śl., i chętnie będę to robić,bo chcę wierzyć,że rzeczywiście pomagam potrzebującym psom...razem z Wami i schroniskiem.Tak też odpisałam Pani,która napisała do mnie maila. Proszę jednak o czujność.Różne historie się już działy.:oops: Justyna napisala ,ze Beki bedzie miala sterylke bo jest chyba w ciazy ,wiec na pewno to tak zrobia by nie obciazac organizmu Beki ;) Co do kierownictwa schroniska ,to wlasnie Justyna Wolontariat jest zastepczynia kierowniczki ,wiec kontakt jest naprawde bardzo dobry . Ja pomagam w tym schronisku juz trzeci rok i wiem dlaczego przy nim zostalam .Maja wspanialy wolontariat , kierownictwo jest otwarte na wspolprace , nie ma tak ,ze musisz byc umowiony by cie wpuscili .Suki sa sterylizowane , ludzie dbaja o nie .Jest to schronisko ,ktoremu zaufalam ,a moje zaufanie nie tak latwo zdobyc . Ciesze sie ,ze Ty rowniez pomagasz tym psiakom .One nas wszystkich potrzebuja . Quote
Justyna_wolontariat Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Dokładnie Krytykować każdy umie to chyba najłatwiejsze. Domek nie był daleko widać było, że nie przeżywa żadnych stresów w mieszkaniu nawet miskę karmy zjadła od 2 bernardynki. Pojechaliśmy tylko dlatego, że w kociarni reakcja na koty była bardzo pozytywna. Przecież nie można kobiecie psa wcisnąć na siłę, Do tego domku pojedzie z naszego schroniska inna suczka. Pani bardzo zadowolona z naszej działalności przekazała datek na schronisko i zabierze innego psa. Beki jest taka sama jak przed wyjazdem a nawet bardziej otwarta na ludzi. Ona potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem. Nie uważam by pies cierpiał nie został oddany po iluś dniach a tylko pojechał i wrócił z powrotem. Szukamy teraz odpowiedniego domu dla suczki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.