Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

JÓZIA
Józia jest mieszańcem w typie owczarka niemieckiego, w wieku ok. 9 lat.
Przepiękna sunia o mądrym, bystrym spojrzeniu, inteligentna i nauczona podstawowych komend, będzie najwspanialszą towarzyszką, wierną psiną, oddaną i kochającą.
Józia jest niezmiernie przyjaźnie nastawiona do wszystkiego, co żyje, cechuje ją także spokój, opanowanie i umiar.
Takiego mądrego psa każdy chciałby mieć! :)

DSC_0169.JPG

Niestety Józia odeszła za TM... [*]

Posted

:( :( :(  Taka sunia....:( A bezdomność coraz większa u wszelakich zwierzakow :( Owczarki i owczarkopodobne,to już masakra :(  Szkoda Józi.Mam nadzieję,że umarła nie z powodu ....

Posted

Dziewczyny, wiem że owczarki raczej nie mają fundacji konkretnie "od nich", zwłaszcza od przypadków "beznadziejnych"...
Dziś w schronisku pogryzł dość dotkliwie jedną z wolontariuszek DONek będący tuż po kwarantannie. Pracownicy już zapowiedzieli, że dają mu tylko 2 tygodnie życia i potem igła, bo podczas przenosin z kwarantanny na ogólne boksy pokąsał i pracownicę - ale nie do krwi... Ma ktoś dojście do Jamora, albo innych hotelików specjalizujących się w "trudnych" przypadkach? Jako wolo wiemy, że ten konkretny pies panicznie boi się ludzi w kitlach - być może związane jest to z wcześniejszymi wydarzeniami, których nie znamy. 
Gdyby udało się go wyciągnąć na prostą, byłby cudownym psem. 
takie foto zrobiłam dzień po przybyciu tego "agresora" do schroniska... palce mam całe.
10952240_527978394010510_469043923656485

Posted

Byku przebywa w Bielskim schronisku Reksio. Nie jest to wszystko tak jak Ewunia pisze. Ani Renata ani pracownik przy przenosinach nie byli w kitlach i też nic nie wskazywało na zagrożenie atakiem. Ja na wyjściu z nim też nie miałam na sobie lekarskiego fartucha i nie zrobiłam nic czym mogłam Byczka sprowokować,chwile wcześniej miziałam go po brzuchu... W jednej chwili dreptał koło mnie w drugiej wisiał mi na ręce. Wiele lat pracuje z psami,nie jeden raz miałam do czynienia z agresją czy ugryzieniem ale pierwszy raz miałam do czynienia z taką zawziętością.On gryzł żeby zagryźć,nie odpuszczał nawet na chwile mimo że był przywalony do ziemi i do płotu to wiedziałam że jak tylko bo popuszcze to bedzie tragedia. Jedyna dobra rzecz wynikająca z tego to to że nie doszło do adopcji,która miała być po kastracji.Nie wyobrażam sobie co by się mogło stać w nowym domu ... Nie winię psa za to co się stało bo to tylko człowiek może ponosić winę za spapranie psychiki tak pięknego stworzenia. Inną sprawą jest to że schron nie ma funduszy by zrobić badania i wykluczyć powody chorobowe odpowiadające za niekontrolowaną agresję a takich chorób jest kilka. Mam nadzieję że przez te 2 tyg uda się zorganizować dla niego ośrodek bo serce mi pęka jak pomyślę co go czeka :(

Posted

nie zrobiłam nic czym mogłam Byczka sprowokować,chwile wcześniej miziałam go po brzuchu... W jednej chwili dreptał koło mnie w drugiej wisiał mi na ręce. Wiele lat pracuje z psami,nie jeden raz miałam do czynienia z agresją czy ugryzieniem ale pierwszy raz miałam do czynienia z taką zawziętością.On gryzł żeby zagryźć.

Dobra, mogłam z kitlami pomylić się z Endalem - uśpionym kilka dni temu labkiem -  mającym faktycznie paniczny lęk przed wetami. Mea kulpa, mnie wczoraj nie było w Reksiu, sytuacje znam z drugiej ręki. 

z tego co wiem od Doroty - rzucałaś mu kija na tym mikrowybiegu, kiedy cię "zaatakował".Jakby gryzł by zagryźć, to nie rzuciłby ci się do reki, ale do gardła i nie pisałabyś tego posta... druga osoba poszkodowana ma 12 szwów na ramieniu i okolicy szyi.

Jak już na fb pisałam - u Jamora jest miejsce. Spróbować można.

Posted

Dobra, mogłam z kitlami pomylić się z Endalem - uśpionym kilka dni temu labkiem -  mającym faktycznie paniczny lęk przed wetami. Mea kulpa, mnie wczoraj nie było w Reksiu, sytuacje znam z drugiej ręki. 

z tego co wiem od Doroty - rzucałaś mu kija na tym mikrowybiegu, kiedy cię "zaatakował".Jakby gryzł by zagryźć, to nie rzuciłby ci się do reki, ale do gardła i nie pisałabyś tego posta... druga osoba poszkodowana ma 12 szwów na ramieniu i okolicy szyi.

Jak już na fb pisałam - u Jamora jest miejsce. Spróbować można.

Dajcie jakis link na to fb, czy cos. Zawsze warto sprobowac. Przeglosujemy na Skarpecie wsparcie dla pieska, jakis watek tylko jego bylby potrzebny. O Jamorze slyszalam same dobre rzeczy.

Posted

Mucha / Sonia - wymieniona na młodszy ,model "

Zima 2010/2011 była pewnie najgorszą śnieżną porą roku w jej życiu. Ludzie, z którymi mieszkała przez kilka lat (może całe życie) oddali ją do schroniska z powodu złych relacji między Muchą i młodszą od niej suczką również należącą do nich.
Mucha to ponoć 8-letnia suczka. Jest pewna siebie i lubi dyktować warunki w boksie. Z ludźmi ma świetny kontakt. Elegancko chodzi na smyczy, jest posłuszna. Lubi się bawić i przytulać. Ma mnóstwo energii. W 2012 roku Mucha dołączyła do mieszkańców tzw. "dziupli". Bardzo się cieszy ze spacerów. Jeśli spacer trwa ODPOWIEDNIO długo zaczyna wykonywać na nim z radości pionowe skoki w górę :-) Ale skoki nie są żadną przeszkodą dla prowadzącego bo Sonia to naprawdę mądry pies.

płeć: pies
ur. ok. 2006 r.
wielkość: duża, w typie owczarka niemieckiego
sterylizacja: tak

A oto filmik z naszą cudną Muchą:
http://www.facebook.com/video/video.php?v=148918941833363&notif_t=video_tag

Chcemy znaleźć jej dom najlepszy z możliwych, dlatego zainteresowanych będziemy prosili o wypełnienie ankiety adopcyjnej. Adoptując psa, bierzemy na siebie odpowiedzialność za los żywego stworzenia na następne kilkanaście lat. Zwierzę nie jest rzeczą. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz sterylizacja w odpowiednim wieku oraz zgoda na ewentualne wizyty przed i po adopcyjne.

Kontakt w sprawie adopcji:

Wolontariuszka Daria 608-388-650, Małgośka: 608-315-461.180384_150841764970840_6585045_n_1.jpg10498302_706814199373591_597858968650537

Posted
Posted
 

OLSZTYN
BATOR
Bator jest młodym, mającym około 4 lata mieszańcem owczarka niemieckiego. Wyjątkowo grzeczny i łagodny jak baranek Bator widzi jednym oczkiem. Fakt ten sprawia, że automatycznie pies ma mniejsze szanse na adopcję, bowiem większość ludzi szukając dla siebie psa wybierze takiego, który ma dwoje oczu. Bator cieszy się ogromnie, gdy tylko ktoś poświęca mu uwagę, uwielbia towarzystwo, chce być z ludźmi. To naprawdę bardzo dobry i mądry pies. Całe życie jeszcze przed nim, nie chciałby jednak pewnie przeżyć go w schronisku. Jeszcze ciągle tęskni za swoim człowiekiem, który go opuścił i najlepiej by było, gdyby szybko znalazł nowy dom i nowych kochających go ludzi.
IMG_7756.JPG

 

Wiosenny Batorek
DSC_0153.JPG

Bator ma domek!

  • Upvote 1
Posted

Kira to około 6 letnia sunia ONka.W tym owczarku drzemie jeszcze dużo siły i chęci do pracy. Jak na prawdziwego ONka przystało lubi sobie czasem postróżować, ale także popaść swojego opiekuna  ;) stara się trzymać w odległości nie większej niż 10m od człowieka, a już dwoje ludzi w dwóch skrajnych końcach wybiegu to dla Kiry duża łamigłówka i stres, ma skłonność do zachowań obsesyjnych (w tym do pogoni za własnym ogonem) i potrafi histeryzować przy zabiegach pielęgnacyjnych. Możliwe problemy z lękiem separacyjnym (głównie wokalne).Nie jest przy tym agresywna do człowieka.W kontaktach z człowiekiem uległa i przemiła, ale wymaga nauki odrobiny dobrych manier  ;)
Szuka domu bez innych psów gdyż nie toleruje żadnej płci.Mieszkała z kotami i z nimi nie ma problemów.

 

Kontakt w sprawie adopcji:
504-000-424

fundacja@zwierzecapolana.org

 

00e14000cd70c042med.jpg

 

10bd3b607bf88372med.jpg

 

f26c7d2a4a9a5252med.jpg

 

8177abe3770cbc31med.jpg

Posted

 

TROJA - owczareczka niemiecka, z posiwiałym pyskiem i mądrym, strasznie smutnym spojrzeniem. Kiedyś żyła przy boku człowieka, który poświęcał jej czas, pracował z nią, prawdopodobnie lubił ją. Nauczył ją komend, które Troja do dziś pamięta. Jest przecież mądrym, karnym psem - a takie psy nie zapominają, co znaczy: siad, podaj łapę, do nogi. Bo przecież pan kiedyś wróci i pewnie znów wyda te polecenia. Potem może pochwali, jak to robił zawsze. Troja czeka i czeka. Bo przecież takich psów się nie porzuca. Bo przecież skoro ona pamięta to wszystko, czego ją nauczył - to niemożliwe, żeby on zapomniał o niej.
Troja ma ok. 7 lat. W schronisku przebywa od maja 2014r.
KOJEC: IX - 20
NR: 5241
Pies przebywa w Radysach.
Kontakt: psyzradys@gmail.com (e-mail DO WOLONTARIUSZY),
TEL. DO SCHRONISKA (w godz. 10-16): 513-83-55-80 ; 506-99-23-13
Przed przyjazdem do schroniska prosimy zadzwonić i upewnić się, czy konkretny pies nadal tam przebywa (podając imię, kojec i numer)

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją psiaka z naszego schroniska, a mieszkasz w wojewódzwie pomorskim, podlaskim, mazowieckim lub kujawsko - pomorskim i nie masz możliwości po niego przyjechać, proszę zadzwoń do wolontariuszy, ponieważ istnieje możliwość transportu. 

Bowiem, jeśli chodzi o pomoc w transporcie - najlepiej dzwonić do schroniska i dogadywać się osobiście, ponieważ transport jest możliwy za zwrotem kosztów.  Tak zaproponowało kierownictwo.

Od czasu do czasu (w miarę regularnie) organizowany jest transport do Warszawy, ale może odpłatnie można też zorganizować do innych miast - trzeba rozmawiać.    :)

 

1555445_342788879241667_3086595445172715

 

10906544_342788999241655_122085700484712

 

10259799_342789035908318_785537429168599

 

10422106_342789032574985_528117915238427

 

Od wczoraj Troja w nowym domku :)

11035473_10204326358252207_6577138380487

  • Upvote 1
Posted

Zabrze

 

Duży, młody psiak w typie owczarka, trafił 28 stycznia 2015 roku z interwencji z okolic ul. Przemysłowej, gdzie biegał nieopodal tamtejszych garaży. Pozycja: 9338

 

Obraz%2B101.jpg

 

Obraz%2B105.jpg

 

Obraz%2B109.jpg

 

Obraz%2B110.jpg

 

Obraz%2B111.jpg

Alf wrócił do domu :)

  • Upvote 1
Posted

Zabrze

 

Duża, dorosła sunia w typie owczarka trafiła 21 stycznia 2015 roku z interwencji, gdzie przebywała na jednej z opuszczonych działek przy ul Tatarkiewicza. Pozycja: 9327

 

10428559_10152563140927120_7260296400789

Jerba niestety przestała chodzić z dnia na dzień poprzez zmiany zwyrodnieniowe, spondylozę i niedowład kończyn miednicznych.... TM

Posted

 

schronisko w Gdansku Promyk

 

PIES ROLF OK. 4 LATA 616093900089575 (548/14) WIELKOŚĆ: ŚREDNI SZCZEPIENIA: TAK KASTRACJA: TAK BOKS: C-12 „Witam! Do schroniska trafiłem pod koniec września tego roku. Znaleziono mnie błąkającego się po ul. Elbląskiej. Początkowo byłem dość nieufny. Później na krótko trafiłem do domu, ale okazało się, że nie toleruję małych dzieci. Zresztą takie samo podejście mam do kotów, a i do innych psów też bywam mało tolerancyjny. Okazało się, ze znam podstawowe komendy, na smyczy prowadzi się mnie bardzo dobrze. Zabiegi pielęgnacyjne typu wyczesywanie znoszę bez większych protestów. Z reguły skupiam swoją uwagę na przewodniku i bardzo fajnie z nim współpracuję. Jestem dość nieufny w stosunku do ludzi, których nie znam. Potrzebuję raczej opiekuna doświadczonego, konsekwentnego i potrafiącego pracować z takim psem jak ja. Mam nadzieję, że w końcu trafię na właściwych ludzi i znajdę nowy dom.” Pozdrawiam Rolf.
Rolf-2.jpg
Rolf-4.jpg Rolf-5.jpg

 

Rolf pojechał do nowego domku

  • Upvote 1
Posted

Promyk Gdańsk

 

SUCZKA KIRA OK. 8 LAT 616093900049757 (79/15) WIELKOŚĆ: ŚREDNIA SZCZEPIENIA: TAK BOKS: 3 „Dzień Dobry! Upłynęło już ponad dwa tygodnie jak znaleziono mnie błąkającą się bez opieki na gdańskiej starówce.Niestety jak do tej pory żadnego znaku życia od moich opiekunów. Wiem, że nie jestem już najmłodsza i wymagam więcej uwagi, ale nie chce mi się wierzyć, żeby to było powodem wyrzucenia mnie z domu. Wciąż jeszcze wmawiam sobie, że to tylko splot niefortunnych wydarzeń i niebawem pod bramką schroniskowego kojca pojawią się moi właściciele. Przecież ja naprawdę jestem bardzo poukładana i zrównoważona. Znam podstawowe komendy i bardzo zgodnie żyję w stadzie. Takie odizolowanie od ludzkiego stada nie wpływa na mnie zbyt korzystnie. Lepiej współpracuje mi się z kobietami, ale to nie oznacza, że facetów zjadam na śniadanie. Pomimo, że określa się mój wiek na osiem lat, to po moim zachowaniu i energii, którą mam trudno w to uwierzyć. I dlatego nie mogę zrozumieć, że teraz muszę mieszkać w schroniskowym kojcu.” Pozdrawiam Kira.  Kira-1.jpg
Kira-4.jpg
Posted

schronisko Lodz

DOM NA WCZORAJ POTRZEBNY - ALARM DLA AZALII

Wraz ze zmianą pór roku i pogody bardzo nasiliły się 
problemy suni ze zmianami zwyrodnieniowymi w kręgosłupie 
i stawach tylnich łap. 
Azalia ma problemy z poruszaniem się, "siada" jej tył, 
łapki już nie niosą jak powinny, jedna jest wyraźnie bolesna.
Sunia kuleje, coraz więcej czasu spędza smutna
i osowiała w budzie.
DOM NA WCZORAJ -P I L N I E- POTRZEBNY
______

"W cieniu azalii się skryła, smutna, samotna dziewczyna...
Plecie wianki z przebiśniegów - bielutkie,
wplata perłowe łzy, przepełnione smutkiem...
W bukiety wkłada słońca promienie,
cierpliwie czeka na jedno spojrzenie…”

Azalia (202) jest w schronisku od 20 listopada 2014 roku.
Sunia owczarka niemieckiego, ma około 5 lat.
Po raz pierwszy gościła w naszym schronisku w 2011 roku.
Dość szybko została adoptowana i wydawało się, że możemy
już o ślicznocie zapomnieć, aż do teraz, gdy w listopadzie 
2014 roku Azalia znów trafiła na Marmurową.
Śledzenie jej losów pokazuje, że piękna owczarka nie ma 
szczęścia, należy do psów skazanych przez los 
na przekazywanie z rąk do rąk. W ciągu trzech lat (od 2011 
do 2014 roku) miała aż trzy domy. 
W żadnym nie zagrzała długo miejsca.
Pierwszy dom wydawał się doskonały, jednak Azalia niezbyt 
przyjaźnie zachowywała się wobec małych wnuczków gospodarzy, 
przychodzących czasem z wizytą i w rezultacie Państwo znaleźli 
jej nowych opiekunów, posesję z ogrodem, pod Łodzią,
bez dzieci.
Jednak na przeszkodzie szczęśliwemu życiu w drugim domu 
stanął lęk Azalii przed burzą, grzmotami, wybuchami, fajerwerkami, 
nagłymi, ostrymi dźwiękami. Psy z taką fobią, mieszkające 
w ogrodzie często są skazane na ucieczki i zaginięcia.
Tak też stało się z naszą piękną bohaterką, która z drugiego 
domu uciekła. Potem zaliczyła jeszcze jedno miejsce 
zamieszkania, aż swoją ciągłą ucieczkę przed własnymi lękami 
i fobiami zakończyła ponownie w schronisku.
Szczęście w nieszczęściu – bo sunia jest, żyje, nie błąka się 
głodna i narażona na niebezpieczeństwa. 
Ale szczęśliwa nie jest ani ona, której szanse na dom, pomimo 
wielkiej urody nie są duże, ani my, którzy zachodzimy 
w głowę jakim cudem znaleźć jej teraz dom, spełniający 
wszystkie warunki, konieczne do zapewnienia szczęśliwego 
i bezpiecznego życia. Dom bez dzieci, mieszkanie lub doskonale 
zabezpieczona posesja , empatyczni, mądrzy, przewidujący, 
zaspakajający wszystkie potrzeby i kochający opiekunowie – 
tylko tyle lub aż tyle.

Jeśli nie możesz adoptować suni - pomóż nam dotrzeć
do jej człowieka. Na pewno gdzieś jest.
Musimy tylko go odnaleźć.
Jeśli chcesz pomóc --> UDOSTĘPNIIJ
______

Więcej informacji o suni chętnie udzieli:
Kasia 503 652 679 (od poniedziałku do piątku 9-19, sobota 9-14)
lub Ania 505 105 026

988497_801576799916859_77497084793758810

 

11025646_801576916583514_294854310429202

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...