zuzlikowa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dziewczyny...a hotelik?Jakiś zaufany...z doświadczonym opiekunem? Może udałoby się nazbierać mony!I wtedy jest szansa ,że się uspokoi,pokaże jaki jest...on teraz musi być w strasznym stresie!:-( Na spacerku znowu nie był:-( Dziadeczku ,wytrzymaj...odpuść troszeczkę! Quote
Onaa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Zuzlikowa napisała: "Czy jest ktoś kto na miejscu może pilotować sprawę Mikiego? Kto go będzie odwiedzał i ew. załatwi to USG? Bo dziadzio może po prostu cierpieć...jego może coś boleć i złość może z tego wynikać!:-( Ludzi można ściągnąć na wątek rozsyłając info na pw.Tak już się robiło i pomagało! Ale ktoś musi bezpośrednio realizować pomoc dla Mikiego...na miejscu! Czy mamy kogoś takiego? " Właśnie obawiam się że nie ma nikogo takiego !!! I ZNOWU MI POST PRZESKOCZYŁ. Quote
zuzlikowa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='Dogo07']o hoteliku dla Mikiego była mowa już wcześniej - koszt ok.400 -450 zł a na wątku zbyt mało osób i zbyt mało odwiedzających wątek żeby coś się dało zrobić :( wcześniej też było pisane coś o USG prywatnie żeby psiakowi zrobić, żeby sprawdzić jego stan zdrowia, ale jak tu chłopaka zbadać i leczyć skoro on taki problemowy, no i ostatnio nikt pieska nie widział z osób z jego wątku - on jest już w schronisku chyba z miesiąc i powinien się jakoś zaadoptować w miarę a tu jest coraz gorzej.... może ktoś kto go widział na początku w schronisku i zobaczyłby teraz to by ocenił i napisał jak wygląda Miki i jego zachowanie, czy faktycznie zmieniło się na gorsze !!! No bo jak się psa nie widzi to ciężko coś o nim pisać ... Na pewno hotelik byłby lepszy od schroniska albo DT - ale wiadomo, to niełatwa sprawa :shake: POST MI PZESKOCZYŁ Nie dziwię się,że ta kwota wystraszyła... !:shake: Mało osób...oj mało! Czy jest ktoś kto na miejscu może pilotować sprawę Mikiego? Kto go będzie odwiedzał i ew. załatwi to USG? Bo dziadzio może po prostu cierpieć...jego może coś boleć i złość może z tego wynikać!:-( Ludzi można ściągnąć na wątek rozsyłając info na pw.Tak już się robiło i pomagało! Ale ktoś musi bezpośrednio realizować pomoc dla Mikiego...na miejscu! Czy mamy kogoś takiego? Quote
j3nny Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 ja bywam w schronisku tylko w weekendy i to nie co tydzien, nie dysponuje samochodem, nijak nie dam rady go nigdzie podwiezc w razie czego. pozostaje jeszcze wyjasnienie sprawy tej kastracji :shake: Quote
Onaa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 na początku była tutaj Foksia - ona coś wiedziała o Mikim J3nny napisała: "ja bywam w schronisku tylko w weekendy i to nie co tydzien, nie dysponuje samochodem, nijak nie dam rady go nigdzie podwiezc w razie czego. pozostaje jeszcze wyjasnienie sprawy tej kastracji :shake: " no ale jak zabrać nawet psiaka na to USG kiedy go nawet na spacer trudno wyprowadzić ? a czy wiadomo może co mówi wet ze schroniska o jego obecnym stanie zdrowia? i zdjęcia jakieś by się przydały jak by można było Quote
silke Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Być może będę w schronisku jutro rano. Może uda mi się porozmawiać o Mikim; poprosze o jego kartę. A nuż uda się do zobaczyć. On jest nadal w szpitaliku, czy w boksach? Quote
zuzlikowa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='silke']Być może będę w schronisku jutro rano. Może uda mi się porozmawiać o Mikim; poprosze o jego kartę. A nuż uda się do zobaczyć. On jest nadal w szpitaliku, czy w boksach? Kochana...porozmawiaj, zobacz...bo my tu gadu,gadu,a z nim może się dziać coś złego! Nie jest normalne,żeby psiak...nawet w normalnym schroniskowym stresie...tak ostro reagował,że wszyscy się go boją dotykać:shake: Może też dasz radę poprowadzić sprawę Mikusia,na bieżąco?:oops: Wtedy można zacząć akcję na całego...poszukać mony na USG,na hotelik...to się da zrobić! Tylko ktoś musi to prowadzić na miejscu!Być blisko psiaka i jego potrzeb. ...jak wynika z dogowych info...był w szpitaliku. Quote
Sesila Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Nie znalazlam Nr.konta.... Czy jest juz jakis Nr. Konta? Czy go dostane ? I czy moge wstawic Nr. Konta w moim profilu pod zdjeciem na naszej-klasie ? Quote
j3nny Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 pieniążki z bazarków na operację Mikiego poszły na moje konto, część też robiła Tosia i zbierała chyba na swoje jeśli chodzi o pieniążki, które są u mnie, to będzie to trzeba przekazać na inną bidusię, bo operację zrobiło schronisko a trzebaby zamknąć sprawę bazarku nic ponadto nie zbieraliśmy Quote
j3nny Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 silke napisał(a):Być może będę w schronisku jutro rano. Może uda mi się porozmawiać o Mikim; poprosze o jego kartę. A nuż uda się do zobaczyć. On jest nadal w szpitaliku, czy w boksach? w sobotę jeszcze był w szpitalu Quote
Toska Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 U mnie na koncie cały czas czekają pieniądze uzbierane dla Mikiego -obojętnie na jaki cel będą potrzebne -hotelik czy lekarza . A z tego co tu wyczytałam , to USG było potrzebne przed operacją , gdyby wyszło coś na Rtg w schronie .Nie wyszło , operacja się odbyła , więc sądzę , że to USG już nie jest potrzebne . Potrzebny jest dom !!!! Tymczasowy , czy stały -DOM !!!! Wcale się nie dziwię , że Miki tak się zachowuje -wyrwany z domu po tylu latach , w obcym , strasznym miejscu , do tego choroba , operacja , ból i cierpienie - tylko złe ma skojarzenia , odkąd jest w schronisku .... I myślę , że w domu , cierpliwym i spokojnym wyciszyłby się raz dwa . Quote
silke Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Jeśli będę jutro w schronisku, będę miała max. pół godziny. Chcę w tym czasie wyprowadzić innego psa na spacer, ale mam nadzieję, że uda mi się porozmawiać o Mikim. Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Najgorsze jest to ze niezapowiada sie ze w najblizszym czasie bedziemy mogly pomoc Mikiemu , tymczasu nie ma , na hotel nie ma finansow. Prwadopodobnie Nuka i Koko zostana na dt wiec juz go nie ma ,Neronek jak widac niema brania ,a teraz u Martusi jest stary Zysiek ,dotego okazlo sie ze chory i gluch wiec pewnie tez nie szybko pojdzie. :shake: Quote
silke Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Rozmawiałam dziś o Mikim. Nie wygląda to wszystko dobrze. Pracownica schroniska rozmawiała na moją prośbę z wetem - Miki jest po sterylizacji ("wszystko wycięte", jak to określiła). Przeniesiony do boksów (boks C-3). Podobno niedotykalski, gryzie przy próbie dotyku - niestety nie miałam już czasu, żeby go zobaczyć. "Mały agresor" (cytat z pracownicy schroniska, która widzi w tym ogromny stres). Podobno został przyjęty wraz z suczką, która była bardzo łagodna, a on od początku nerwowy (czyli ktoś oddał dwa psy naraz!?). Widziałam po oczach, że miała nadzieję, że go wezmę. :-( W ewidencji ma wpisane 13 lat. Quote
j3nny Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 [quote name='silke']Rozmawiałam dziś o Mikim. Nie wygląda to wszystko dobrze. Pracownica schroniska rozmawiała na moją prośbę z wetem - Miki jest po sterylizacji ("wszystko wycięte", jak to określiła). Przeniesiony do boksów (boks C-3). Podobno niedotykalski, gryzie przy próbie dotyku - niestety nie miałam już czasu, żeby go zobaczyć. "Mały agresor" (cytat z pracownicy schroniska, która widzi w tym ogromny stres). Podobno został przyjęty wraz z suczką, która była bardzo łagodna, a on od początku nerwowy (czyli ktoś oddał dwa psy naraz!?). Widziałam po oczach, że miała nadzieję, że go wezmę. :-( W ewidencji ma wpisane 13 lat.. eeee??? to co, znow jest cos pokrecone czy faktycznie przyszedl z suczka? bo byla jeszcze parka rodzenstwa, bardzo podobna do Mikiego i oni przyszli razem i razem sa na DT nic nigdy nikt nie mowil, zeby Miki przyszedl z jeszcze jedna sunia zaraz znajde link do watku rodzenstwa jak on sie ma na tym C3 :( nie gryza sie chociaz? Quote
j3nny Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 watek rodzenstwa: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-2-staruszki-oddane-bo-wlasciciel-idzie-do-szpitala-130414/ Quote
silke Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 :roll: o rany, nie wiem... Zapytałam o psa "Majki", który miał być w szpitaliku. Pracownica: "chyba "Miki", tak?", czyli skojarzyła - i poszła o niego zapytać wetkę. Powiedziała mi, że jest już w boksach; wysterylizowany. Poleciła zapytać o niego w holu przy komputerze. Znaleźli - Miki, "nasz" staruszek (widziałam zdjęcie), boks C-3. Niestety go nie widziałam na żywo; będę w schronie w weekend, a najpóźniej zaraz po niedzieli. Może pracownicy się "nałożyły" dwa pieski, ale wetkę pytała o Mikiego. Chyba, że wetce pomyliły się psy? Mikiego trzeba zobaczyć, sprawdzić, jak się zachowuje - i tyle. Boks C-3. To jest pewne. Quote
j3nny Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 silke napisał(a)::roll: o rany, nie wiem... Zapytałam o psa "Majki", który miał być w szpitaliku. Pracownica: "chyba "Miki", tak?", czyli skojarzyła - i poszła o niego zapytać wetkę. Powiedziała mi, że jest już w boksach; wysterylizowany. Poleciła zapytać o niego w holu przy komputerze. Znaleźli - Miki, "nasz" staruszek (widziałam zdjęcie), boks C-3. Niestety go nie widziałam na żywo; będę w schronie w weekend, a najpóźniej zaraz po niedzieli. Może pracownicy się "nałożyły" dwa pieski, ale wetkę pytała o Mikiego. Chyba, że wetce pomyliły się psy? Mikiego trzeba zobaczyć, sprawdzić, jak się zachowuje - i tyle. Boks C-3. To jest pewne. zachowanie na pewno sie zgadza, bo pytalam juz o niego kilka osob i wszystkie to potwierdzily ja pewnie bede w sobote to zobacze co z nim Quote
kanna Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 czy byłby ktos tak miły i podsumował wszystkie kwoty jakie na staruszka uzbieraliśmy ? ile tego jest razem? plisss... Quote
Toska Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 u mnie Miki ma 164 zł :lol: /było 162 + 2 zł Basiapron = 164 / hmm , i dużo to i mało .... Quote
Onaa Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 tamte dwa pieski - staruszki miały szczęście a biedny Miki nie może po tej operacji cos go boli albo z choroby a czy piesek jest zaszczepiony i odrobaczony - może mi to ktoś powiedzieć ? Quote
j3nny Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 u mnie było 59 zł, ale żeby Rybka mogła spokojnie zamknąć bazarek, przeznaczyliśmy pieniążki na Bidulkę z przyborówka Quote
zuzlikowa Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 I jak widać,koniecznie potrzebna jedna osoba,która naocznie stwierdzi,że Miki,to Miki i prowadząc działania w celu pomocy Mikiemu,będzie go znała,znała jego potrzeby,zachowanie...która porobi mu fotki...którą on częściej będzie widywał i może się do niej przekona... Czy ktoś taki się znajdzie!:loveu: To bezwzględnie konieczne,żeby w ogóle pomóc Mikiemu. Teraz to my sobie...no właśnie co?...i co z tego wynika dla psa? Nic,bo tak do końca to nawet nie wiemy czy mówimy o tym psie...nie widzimy go nawet...nie wiemy jakie są przyczyny takiego zachowania... Quote
j3nny Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 Miki w schronisku jest tylko jeden, tamten drugi - bardzo podobny jest juz od jakiegos czasu na DT, wiec nie ma mowy o pomylce, jedyne co moglo sie pomieszac to fakt, ze przyszedl do schroniska razem z suczka Foksia wyprowadzala Mikiego przed operacja i nie gryzl, bardzo mozliwe ze cos mu dokucza, bardzo mozliwe ze w koncu dopadl go stres schroniskowy jak tylko minal szok nie wiem czy ktos bedzie w stanie byc z nim tak czesto w schronisku:shake: nie wiem tez jak z wyprowadzaniem z C3, czy ktos sie orientuje? czy mozna wyprowadzic go stamtad samego? Quote
silke Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Będę w schronisku w poniedziałek albo wtorek i zanim wyprowadzę na spacer "swojego" psa, pójdę zobaczyć Mikiego (Niestety mogę bywać w schronie max. 1-2 razy w tygodniu, do tego nie wpuszczają tam przed 10, a ja zaraz po 10.30 muszę pędzić do pracy. :roll:). Cóż, pani udzielała mi chętnie informacji, dopóki myślała, że może go chcę wziąć. Jak wyjaśniłam, że pytam tylko, uciekła do swoich spraw. Nie wiem, czy udzielą pewnych, konkretnych informacji o psie osobie z zewnątrz, która nie jest zainteresowana bezpośrednio adopcją. Ja nie jestem wolontariuszem. Zupełnie inaczej rozmawiają ze mną o psie, którego adoptowałam wirtualnie - może to jest sposób; taka osoba może wypytywać o psa i wychodzić z nim na spacery bez umowy o wolontariacie. Tyle że to 100 zł/mc na schronisko. To już chyba lepiej byłoby go wziąć na jakiś "resocjalizacyjny" DT... Szczerze mówiąc, czarno widzę przyszłość tego dziadeczka. :-( Kurczę, nalażałoby go stamtąd jak najszybciej wyciągnąć :shake: ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.