mtf zalesie Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 napisz wiecej do jakiego domu sie nadaje -chce dac ogloszenie a pamietam ze ugryzla chlopaka i wspollokatorke to chyba dom bez dzieci Quote
arwenka Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Bez malych dzieci na wszelki wypadek. Sunia wykazuje agresje TYLKO W DOMU I tylko wobec obcych ludzi (mojego wspollokatora nadal nie traktuje jako czlonka stada, bo go zwykle nie ma w domu; juz go nie gryzie, ale szczeka). Gryzie tez tlyko przy drzwach. Jak juz ktos wejdzie, to jest milutka I sie przytula... Ale nigdy nic nie wiadomo, a z dziecmi trzeba byc 10 razy bardziej ostroznym. Na podworku daje sie glaskac, inne pieski ja malo interesuja, ale jak sa to tez jest zupelnie spokojna, nigdy nie szczeka I jest zupelnie bezproblemowa. Nie zalatwia sie juz w domu, nie niszczy niczego, chyba, ze sie zostawi ubrania albo jakas szmatke w jej zasiegu, to jest w stanie pogryzc lub polknac (rowniez dlatego lepiej zeby nie bylo malych dzieci, bo to oznacza zabawki I mnostwo ubranek wszedzie I skonczyloby sie placzem ze pies zjadl to I owo). Dawalam jej zabawki do gryzienia, ale ja nie interesuja za bardzo. Buty tez zabiera ale nie gryzie. Jest przylepna, ale jak sie jej powie odejdz lub na miejsce, reaguje doskonale. Potrafi tez lezec na komende I czekac (nie za dlugo, ale wystarczy, zeby moc sobie spokojnie kurtke I buty zalozyc). Poza tym wczoraj przetrzymalam ja 13h bez wychodzenia na spacer (przyznam sie, ze zaspalam, a psy mnie nie obudzily) I nic sie nie wydarzylo. Sunia w ogole sie szybciutko uczy. Jak teraz slysze, ze ktos wchodzi do domu, wolam 'na miejsce” I sunia od razu sama biegnie do swojego pokoiku. Jest bystra I karna. Ogolnie mysle, ze poza malymi dziecmi I ewentualnie mniejszymi psami, nie ma zadnych innych przeciwskazan jesli chodzi o nowy domek. Idealna bylaby jakas starsza samotna osoba, poniewaz dzieki suni moglaby czuc sie bezpieczniej. Ale z sunia mozna sie dogadac jesli sie chce. Quote
mtf zalesie Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 troche jeszcze cierpliwosci -starszej pani zdechla suka bedziemy sie pytac czy szarlotka ma szanse/domek z ogrodkiem na wsi ,ale nie na lancuch ,ze wstepem do domu/ Quote
sleepingbyday Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 byłoby bosko. szarlotka jest bardzo fajnym psem - tak mi wychodzi z opisu arwenki.. Quote
mru Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 no jestem poświątecznie :) arwenko, to możemy w tym tygodniu wpaść? Paweł powiedział, że na takie problemy to nawet telefonicznie może poradzić, ale w sumie blisko mnie mieszkasz to wpadniemy :) któregoś dnia po południu, powiedzmy około 17-18? ok? :) tylko on zdaje się jutro ma szkołę do późna więc pewnie czwartek byłby najlepszy (dziś odpada, bo idziemy na po-adopcyjną wizytę...) Quote
arwenka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Szarlotka jest cudowna. Prawde mowiac, nie wiem jak przezyje rozstanie z nia. Na sama mysl mnie sciska w gardle. Teraz sobie tak slodko spi wymeczona spacerem razem z Karmelkiem na poslaniu I chrapie:). Nawet zaczeli sie razem bawic i Szarlotka w ogole jest taka wesolutka. Mru, serdecznie zapraszam. Jak juz bedziecie wolni, zadzwon. Quote
mtf zalesie Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 napisz czy poza ogloszeniami jakas pomoc ci jest potrzebna -nie pisze ale nadal szukamy domu Quote
sleepingbyday Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 arwenka, co ty tak "zamilkasz"? co u was, jak sytuacja? Quote
arwenka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 nie odzywalam sie, bo nie bylo o czym pisac:( ale teraz jest:D sunia znalazla najlepszy domek na swiecie. dobrze,ze wczesniej nikt sie nie zglosil, bo lepiej trafic nie mogla. jutro jedzie do makowa mazowieckiego. bedzie mieszkala u starszej Pani. dziewczyna, ktora mieszka na ursynowie, znalazla ja przez Allegro. Babci umarla suczka, bardoz podobna do szarlotki. poniewaz babcia bardzo zle zniosla to rozstanie, zrobila sie smutna i stracila energie do zycia, rodzina postanowila, ze poszukaja dla niej pieska. babcia widziala sunie na zdjeciu i najpierw myslala , ze to jej Sabinka:) wnuczka tej Pani jest dorosla, bardzo sympatyczna, otwarta, ciepla osoba. widziala suczke, bylysmy na dlugim spacerku. suczka jak zwykle byla idealna i rokochala w sobie dziewczyne:D pisze dopiero teraz, bo ja dowiedzialam sie o wszystkim na koncu, czyli wczoraj wieczorem. rodzna dlugo debatowala, skontaktowali sie ze mna dopiero jak decyzja zostala podjeta zeby zapytac, czy zechce im oddac pieska:) no i nie moge sie ncieszyc a jednoczesnie ryczec mi sie chec, ze sie musze z szarlotka rozstac. mam skurczony zoladek i mi niedobrze, bo strasznie sie denerwuje czy szarlotka dobrze sie zaadoptotuje do nowych warunkow i czy bedzie jej tam dobrze no i czy ta Pani bedize zadowolona. oczywiscie bede na bierzaca skladac raporty, zdjecia oczywiscie tez mam obiecane. Quote
mtf zalesie Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 ja tez nie wierzylam jak pani ala mowila ze potrafisz wyadoptowac kazdego psa w tym pare starych jamnikow-musze teraz uwierzyc Quote
arwenka Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 te jamniczki to tuy mozna sprawdzic. http://www.dogomania.pl/forum/f85/najukochansze-celinkowe-muszkieterki-atosik-dzekus-dumis-hekos-pirat-25114/ celinka znalazla aukcje grupowa na allegro pt JAMNIKI, gdize napisalam, ze jak ktos szuka jamnika, to zeby nie kupowal szczeniaak z pseudohodowli,tlyko znajde mu z calej polski :diabloti: za te aukcje dostalo m,i sie mocno od Bei, bo nie wiedzialam, ze komus w parade wchodze z jamnikami. ale nie zaluje:diabloti: celinka szuakal szczeniaka jamnika bez rodowodu, bo miala sentyment do tej rasy, a wziela 2 staruszki, bo ja chwycily za serduszko. psiaki okazaly sie duzo starsze niz pisakla bea, ale poniewaz trafily na wspaniala osoba (tlyko po prostu nieswiadoma, ze w schronisku sa tez ine psy oprocz kundelkow i ze pseudohodowle to krzywda dla psow) nie byl to problem. a jesli chodzi o dom dla suni, to mysle, ze ze wszystkich domow,jakie znalazlam, umiescialbym go na pierwszym miejscu egzekwo z domem celinki:loveu: zaraz obok babci mieszkaja rodzice sylwii, ktorzy maja 2 piesy i beda wspolne spacerki. sylwia przygotowala cala liste pytan lacznie z tym czy sunia ma jakies ulubione miejsca gdzie sie ja drapie:) zostala tez uswiadomiona przy okazji w kwesti sterylizacji pieskow (na przyszlosc:) ) sunia juz jest w drodze do nowego domku, a ja wciaz nie moge uwierzyc, ze to prawda. jakby wszyscy ludzie byli tak wspaniali, otwarci, pelni cieplych slow dla kazdej napotkanej osoby jak Sylwia, ziemia bylaby rajem. Quote
malagos Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Jakby co, ja mieszkam 18 km od Makowa Maz. (znam tu duzo ludzi), a w Makowie mamy też Martens :cool3: Quote
mru Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 malagos napisał(a):Jakby co, ja mieszkam 18 km od Makowa Maz. (znam tu duzo ludzi), a w Makowie mamy też Martens :cool3: koniecznie niech ktoś zajrzy :):):) też o tym pomyślałam i o Tobie, malagos :) Quote
arwenka Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 oczywiscie wizyty poadopcyjne sa mile widziane, ale dajmy nowej rodzince sie najpierw do siebie spokojnie przyzwyczaic:) ja nie mam makowa po drodze, wiec chetnie odstapie komus te przyjemnosc:) Quote
arwenka Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 dostalam telefon i sprawozdanie z pierwszego spotkania. sunia ogolnie byla dzielna. zniosal wszystkie zmiany duzo lepiej niz sie obawialysmy. tylko potem nie chciala wejsc do mieszkania babci. ale babcia cierpliwie czekala po drugiej stronie progu ze smakolykami az sunia sie zdecydowala wejsc:) podobno bardoz sobie przypadky do gustu, babcia ucieszona ze piesek juz u niej jest i pewnie obie czeka bezsenna noc pelna emocji. sunia dostala nowe imie - FRAJDA. na szarlotka i tak nie reagowala, bo ja do niej mowilam zawsze sunia, wiec powiedzialam, zeby wymyslily dla niej cos swojego. zdjecia beda ok 6 czerwca. na razie mam 1 zdjecie z podrozy, ale na telefonie i w dodatku widac tylko pyszczek suni i kawalek kolan sylwii, wiec poczekam na cos lepszego:) obiecuje od razu sie podzielic! troche mi smutno i brakuje jednego koltunika w domu, ale wiem, ze sunia w nowym domu zazna duzo milosci i otrzyma wiecej czasu i uwagi niz u mnie. moi sasiedzi pewnie sie uciesza jak zauwaza brak jednego psa. ale do czasu.. az sprowadze kolejnego wlochatego stwora:diabloti: Quote
arwenka Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 a tak poza tym. tak sobie pomyslalam, ze jakby ktos slyszal, ze jakas dogomaniaczka potrzebuje pokoju do wynajecia, to moglabym pomoc. wiem, ze znalezienie mieskzania czy pokoju do wynajecia posiadajac psa, to najczescie beznadziejna sprawa, wiec tak sobie pomyslalam, ze moglabym sie jeszcze tak przydac. ale nie musi byc koniecznie z psem, a raczej z sunia:) to tak w razie gdyby ktos cos slyszal, ze jest taka potrzeba:) Quote
arwenka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 wlasnie dostalam zdjecia z pierwszego spacerku i maila z opisem. zdjecia zaraz wstawie, najpierw wklejam txt (gwoli wyjasnien - kometa i cezar to psy mieszkajace z rodzicami sylwii a henia to babcia:) ) Aniu, dziś z samiuśkiego rana, zaczailiśmy się na spacerowej łące: ja, Kometa i Cezar, w oczekiwaniu na pierwszy spacer nowego członka rodziny. Dziewczyny (Henia i Frajda) już o 7:00 zjawiły się w towarzystwie, wspomnianych wcześniej, kraczących wron. Babcia szła sprężystym krokiem a Frajdunia lekko za nią dotrzymywała jej kroku. Muszę Ci powiedzieć, że moja babcia chodzi jak osiemnastka, więc Frajda na pewno przy niej nie rozleniwi się, poza tym w okolicy są zaprzyjaźnione pieski, w przyszłości, w sam raz do hasania. Frajdka to ciekawska mąndralinka, dużo obserwuje, wącha, sprawdza i szybko się adoptuje, tak jak mówiłaś.Podczas "sesji zdjęciowej" psiuny się obwąchiwały i witały. Niestety padły Mi baterie i nie mam zdjęc z "ciekawszych" momentów :/ Nad dozgonną przyjaźnią będziemy jeszcze pracowały podczas współnych zabaw, ale póki co Kometa jest w ciagłej regeneracji po usunięciu guza, no i ma 14 lat więc siły juz nie te same, na dodatek nie podobało jej się noszenie kagańca, bo przy Sabce nie musiała. Kiedy Sunię będzie można juz spuszczac a Kometa nabierze sił napewno polubią ganianki w trawie. Sunia szybko sie rozkręciła, cudna z niej łobuzka :) Kiedy juz się zapoznała z kolicą, ganiałyśmy razem po ścieżce, skakałyśmy, Sunia pasjami tarzała się w mokrej trawie wystawiając do pieszczot brzuszko. Niestety siusiu zrobiła tylko raz ale za to długie, może na bramkę nr dwa przyjdzie ochota wieczorem ;) Po chęciach dokazywania wnioskuję, że spacer jej sie podobał. W końcu po godzinie wygłupów odprowadziłam je do domu. Jeśli chodzi o noc to tak jak przewidywałaś, babcia nie spała, chodziła ją oglądać czy dobrze śpi czy nie chce pić, a może siusiu, ale Sunia wybrała sobie miejsca pomiędzy pokojami babci i Jarka i spędziła tam całą noc lekko się przebudzając. Rano zjadła śniadanko a po południu/wieczorem pewnie dostanie wędzoną kostkę, bo wczoraj dostała od Komety i Cezara ichniejszy przysmak. Wczoraj wieczorem babcia ją czesała i dziś faktycznie miała na sobie mniej tych wypadających kłaczków. Sunia ponoc uwielbia czesanie. Babcia woła na nią Frajda, ale komendy które wypracowałaś: "sunia do mnie", "sunia leżeć", działają lepiej niż "frajda, do mnie", "frajda, leżeć".... z imieniem jest trochę pomotane, piesek sie przyzwyczaił do "Sunia", w karcie szczepienia jest "Buzia" ;), "Frajda" jest wesołe i "zaklina" pozytywnie, babcia oglądała film a tam była "Lena" i to tez jest ładne....jak już na czymś spełźnie to dam Ci znać, nie powinno to dłużej potrwać ;) zostawiam to juz im. Ania, Sunia jest cudowna, idealna w każdej swojej mikrokomórce ciała. Jest pogodna i cierpliwa i taka bystra, i łagodna i przytulaska, grzeczna, towarzyska, odwarzna i dzielna! Cudo! :) Quote
Marzenuś Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Wspaniałe nowiny!! :loveu::loveu: Czekam na foty :evil_lol: Quote
arwenka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 ciag dalszy objasnien: jurek to wujek a wrony sa zaprzyjaznione Quote
Marzenuś Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Dzięki :) Można się pogubić w tych koligacjach :evil_lol: Quote
arwenka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 tu sunia obskubywana z klaczkow, ktore jej wychodza na potege. sunia od keidy zaczela liniec zrobila sie mniejsza i duzo szczuplejsza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.