Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani spod Krakowa chce szczeniaka suczkę ok 3-4 miesięcznego, będzie w czymś jak ganek , przybudówka? Chce psa łagodnego ,który by się wychowywał z małym dzieckiem. Mąż nie toleruje psów w domu . A no i pies będzie musiał podczas nieobecności państwa w domu zostawać na zewnątrz. Teren ogrodzony. Jakaś w tym wszystkim sprzeczność, jak ma się szczeniak wychowywać z dzieckiem chwilę pobęda a potem do przybudówki ? dla psa to będzie jak kara i nie wiadomo za co.
No i mamy klopot , na cito powinniśmy robić szpitalik, tam gdzie teraz jest 5 psów zwanych Klonami a dla nich kojec nie gotowy. Jak spawac np. furtke przy takim mrozie ? Jak montowac blache na zadaszenie i na ogrodzenie ? w grupie psów naszego kierownika buzuje testosteron , co rusz awantury . Bardzo trzeba pilnować Do kastracji w zasadzie na już 7 psów. A przed nimi ciężarna suka( nowa b. łagodna ) i 3 kolejne , potem mamusie ; Wiera, Maszka, Sońka . A jeszcze Bazyl, dla niego specjalny kojec w szpitaliku, żeby nam innych psów nie pożarł . Ewa

Posted

No i zrobiła sie awaria , pękła rura doprowadzająca wodę o gzrejnikow. Pan Józef walczy od 2 w nocy. Coś już udało sie opanować, szczeniaki opatulone. Nie ma wyjścia ja miną mrozy czeka nas remont-wymiana przynajmniej części rur i zaworów. Ewa

Posted

Dzisiaj w naszym schronisku było małżeństwo z synem 10 letnim chłopcem , chcą adoptować jedno z szóstki maluchów Maszki . Siedzieli półtorej godziny, wybrali łaciatego malucha. A my w tym tygodniu jedziemy na przed adopcyjną . Jak będzie ok. malucah im przywieziemy za tydzień, jak wet powie ok. już można . Jedzą już same, ale jeszcze ssą mamuśkę. Ewa

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
No i zrobiła sie awaria , pękła rura doprowadzająca wodę o gzrejnikow. Pan Józef walczy od 2 w nocy. Coś już udało sie opanować, szczeniaki opatulone. Nie ma wyjścia ja miną mrozy czeka nas remont-wymiana przynajmniej części rur i zaworów. Ewa

O kurcze :-(...
Jeszcze tego brakowało :-(.

ostatniaszansa napisał(a):
Dzisiaj w naszym schronisku było małżeństwo z synem 10 letnim chłopcem , chcą adoptować jedno z szóstki maluchów Maszki . Siedzieli półtorej godziny, wybrali łaciatego malucha. A my w tym tygodniu jedziemy na przed adopcyjną . Jak będzie ok. malucah im przywieziemy za tydzień, jak wet powie ok. już można . Jedzą już same, ale jeszcze ssą mamuśkę. Ewa

Dobrze, że szykuje się dom dla malucha.
To ile jeszcze szczeniaczków zostało?

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Dzisiaj w naszym schronisku było małżeństwo z synem 10 letnim chłopcem , chcą adoptować jedno z szóstki maluchów Maszki . Siedzieli półtorej godziny, wybrali łaciatego malucha. A my w tym tygodniu jedziemy na przed adopcyjną . Jak będzie ok. malucah im przywieziemy za tydzień, jak wet powie ok. już można . Jedzą już same, ale jeszcze ssą mamuśkę. Ewa


No byliśmy, byliśmy :)
I czekamy z niecierpliwością na pozytywną opinię i psiaka :)
I jak to zwykle bywa, pies wybrał nas, nie my psa.

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
No i zrobiła sie awaria , pękła rura doprowadzająca wodę o gzrejnikow. Pan Józef walczy od 2 w nocy. Coś już udało sie opanować, szczeniaki opatulone. Nie ma wyjścia ja miną mrozy czeka nas remont-wymiana przynajmniej części rur i zaworów. Ewa

Cholera jasna... :(

Posted

emiro napisał(a):
No byliśmy, byliśmy :)
I czekamy z niecierpliwością na pozytywną opinię i psiaka :)
I jak to zwykle bywa, pies wybrał nas, nie my psa.

Super:)
To najlepiej, jak pies wybierze sobie pana sam :)

Posted

tak się zastanawiałam, czy to wy byliście.

jak pies was wybrał, to pozamiatane, nie ma dyskusji ;-).


a z ta rurą to powiem wam, że przepraszam, chyba moja wina, po cichu powiedziałam sobie - no tak, to było do przewidzenia w tych mrozach. i macie, zapeszyłam :-(((

Posted

sleepingbyday napisał(a):
tak się zastanawiałam, czy to wy byliście.

jak pies was wybrał, to pozamiatane, nie ma dyskusji ;-).


a z ta rurą to powiem wam, że przepraszam, chyba moja wina, po cichu powiedziałam sobie - no tak, to było do przewidzenia w tych mrozach. i macie, zapeszyłam :-(((


naprawione :eviltong: Ola... Ty sobie lepiej nie myśl, nie przewiduj co ? :mad: bo wilka z lasu wywołujesz . Ewa

Posted (edited)

To zdjęcie jest po prostu RE-WE-LA-CYJ-NE:




Warto je wykorzystać w podziękowaniach/ zaproszeniach/ zachętach itp. itd.
Nic dodać nic ująć!!!

I to też:




Ja zaproponowałam jako podziękowanie dla adoptujących Szwajcarów coś takiego:




Ale to pierwsze (i drugie) jest o niebo lepsze - no i autentyczne!
Wzrusza, porusza i ----- nie pozwoli zapomnieć..........



Edited by jola_li
Posted

Rewelacyjne są zdjęcia Zofii, nawet nie zauwazyłam kiedy te które można wykorzystać do dyplomów zrobiła .Ja siedzę na lista naszych boguszków , robimy sukcesywnie zdjęcia psów , sprawdzamy czipy no i opis. Psiaki trochę boją się robienia zdjęć a najbardziej tego dziwnego urzadzenia - czytnika :) Ewa

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Rewelacyjne są zdjęcia Zofii, nawet nie zauwazyłam kiedy te które można wykorzystać do dyplomów zrobiła .Ja siedzę na lista naszych boguszków , robimy sukcesywnie zdjęcia psów , sprawdzamy czipy no i opis. Psiaki trochę boją się robienia zdjęć a najbardziej tego dziwnego urzadzenia - czytnika :) Ewa

A w to chętnie wierzę ;) Konsekwentnie zasłaniałaś mi światło swoim derrierem :)

Posted

Zdjęcia Kamy, która w ubiegłym roku zamieszkała na Podkarpaciu. Jak widać trochę jej się przytyło, mrozy spędza w domu na kanapie, żeby wyszła na spacer trzeba jej wystawiać miskę na podwórko :cool3:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...