Flaire Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Asiaczek napisał(a):A swoją drogą, owa hodowczyni musiała być bardzo pewna siebie, że taką informację od sędziego ujawniła, a i sędzia siakiś-taki, układowy (?), pozwolił na takie zachowanie?!A jesteśmy pewni, że tak właśnie się stało? A nie, że sędzia dzielił się po prostu spostrzeżeniami - niepotrzebnie, ale jeśli ta osoba była np. asystentem, to przynajmniej być może z jakimś pożytkiem - a osoba wyciągnęła wnioski i z wielkiego przejęcia poinformowała o nich koleżankę? :niewiem: Ja muszę powiedzieć, że nie miałam pojęcia, że jakikolwiek wybór odbywa się na ringu przygotowawczym - nikt mi o tym nie powiedział - i za pierwszym razem, gdy się na takim ringu znalazłam, po prostu sobie tam czekałam, aż tu nagle widzę, że sędzia się nam przygląda... :o W wielkim popłochu ustawiłam sukę; na ringu honorowym już specjalnie dokładnego przeglądu nie było, tylko taka parada, a dla nas ... kolejne BOG III. :D I to od Pani Sędzi, która kilka tygodni wcześniej nawet rasy nie dała, bo zauważyła, że Misia źle ucho nosi. Dzięki jej na ten temat wtedy uwadze udało się bardzo wcześnie zdiagnozować zapalenie ucha i szybciutko je wyleczyć. :D No i to zostało docenione. :D A tą bardzo spostrzegawczą i miłą sędzią była Pani Witkowska. Quote
Asiaczek Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 [quote name='Flaire'][quote name='Asiaczek']A swoją drogą, owa hodowczyni musiała być bardzo pewna siebie, że taką informację od sędziego ujawniła, a i sędzia siakiś-taki, układowy (?), pozwolił na takie zachowanie?!A jesteśmy pewni, że tak właśnie się stało? A nie, że sędzia dzielił się po prostu spostrzeżeniami - niepotrzebnie, ale jeśli ta osoba była np. asystentem, to przynajmniej być może z jakimś pożytkiem - a osoba wyciągnęła wnioski i z wielkiego przejęcia poinformowała o nich koleżankę? :niewiem: Ja muszę powiedzieć, że nie miałam pojęcia, że jakikolwiek wybór odbywa się na ringu przygotowawczym - nikt mi o tym nie powiedział - i za pierwszym razem, gdy się na takim ringu znalazłam, po prostu sobie tam czekałam, aż tu nagle widzę, że sędzia się nam przygląda... :o W wielkim popłochu ustawiłam sukę; na ringu honorowym już specjalnie dokładnego przeglądu nie było, tylko taka parada, a dla nas ... kolejne BOG III. :D I to od Pani Sędzi, która kilka tygodni wcześniej nawet rasy nie dała, bo zauważyła, że Misia źle ucho nosi. Dzięki jej na ten temat wtedy uwadze udało się bardzo wcześnie zdiagnozować zapalenie ucha i szybciutko je wyleczyć. :D No i to zostało docenione. :D A tą bardzo spostrzegawczą i miłą sędzią była Pani Witkowska. Ależ Flaire, to nie ma żadnego znaczenia, czy to były spostrzeżenia, wolne wnioski czy już ostateczna decyzja. Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca!!! Koniec, kropka!!! Pzdr. Quote
Flaire Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 [quote name='Asiaczek']Ależ Flaire, to nie ma żadnego znaczenia, czy to były spostrzeżenia, wolne wnioski czy już ostateczna decyzja. No przecież napisałam, że "niepotrzebnie". :wink: Ale jeszcze co do dzielenia się spostrzeżeniami - przynajmniej na normalnych, nie tych honorowych, ringach, sędziowie jak najbardziej powinni się dzielić spostrzeżeniami z asystentami, czy nie? Inaczej jak się taki asystent czegoś na tym ringu nauczy? Tylko nie wiem, czy asystenci operują również na ringach honorowych - chyba nie? No i oczywiście, powtórzę jeszcze raz :wink: , taki asystent nie ma prawa dzielić się takimi uwagami sędziego z wystawcą! Quote
asher Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Hahaha, fruzka, a trzeba było gromkim głosem ryknąć "Wiara, schodzimy ze sceny, wynik oceny już jest znany, na ring honorowy wchodzi tylko ta pani!!!". I ciekawe co by się wtedy stało :lol: Quote
Asiaczek Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 No właśnie, ciekawe, jaka byłaby reakcja pozostałej części uczestników ringu honorowego? :o :evil: :evilbat: Pzdr. Quote
asher Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Mnie to najbardziej ciekawi reakcja sędziego :lol: Quote
Asiaczek Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Pewnie wogóle nie pojął skali problemu... Pzdr. Quote
hes Posted August 26, 2005 Posted August 26, 2005 Wiecie ja tez spotkałam się nie raz z taką "sprawiedliwością". Otóż Legnica 2005- na ringu owczarki niemieckie rzucają się wzajemnie na siebie. Sędzia oczywiście karze właścicielom ustawić się "jakoś inaczej", zaś ocenianie nadal jest kontynuowane :o Rybnik 2003- sędzia nie reaguje na braki w uzębieniu 19 miesięcznego beaucerona. Wiele jest takich sytuacji... jak narazie spotkałam się z wyżej wymienionymi. Chociaż widziałam jak po za ringiem dwa labradory rzucają się na siebie z zębami, na co sędzie wogóle nie reaguje- a przeciez u labradora agresja nie jest porzadana! Nieraz sędzia coś głupiego wymyśli, na co dowodem jest opism jednej z moich suń p. S.Firlika na Wrocławiskiej wystawie 2004- "sunia o melancholijnym wyrazie twarzy". To wszystkich położyło na łopatki... :lol: Quote
golden_owner Posted August 26, 2005 Posted August 26, 2005 Chociaż widziałam jak po za ringiem dwa labradory rzucają się na siebie z zębami, na co sędzie wogóle nie reaguje- a przeciez u labradora agresja nie jest porzadana Agresja to jedno, a pokazywanie kto rzadzi (badz rozstrzyganie tego w sposob silowy) - to inna rzecz. Ten melancholijny wyraz hmm... twarzy wywolal u mnie jedynie usmiech - skandalem to nie jest na pewno. Quote
asher Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 [quote name='golden_owner']Chociaż widziałam jak po za ringiem dwa labradory rzucają się na siebie z zębami, na co sędzie wogóle nie reaguje- a przeciez u labradora agresja nie jest porzadana Agresja to jedno, a pokazywanie kto rzadzi (badz rozstrzyganie tego w sposob silowy) - to inna rzecz. A oprócz tego, rzecz się działa POZA ringiem. Sędzia ma obowiązek brać pod uwagę zachowanie psa NA RINGU. Równie dobrze można by napisac, że jak się labradory rzuciły na siebie na ringu, to sędzia je niesłusznie zdyskwalifikował, bo poza ringiem się na siebie nie rzucały :wink: Quote
ara Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 [quote name='asher'][quote name='golden_owner']Chociaż widziałam jak po za ringiem dwa labradory rzucają się na siebie z zębami, na co sędzie wogóle nie reaguje- a przeciez u labradora agresja nie jest porzadana Agresja to jedno, a pokazywanie kto rzadzi (badz rozstrzyganie tego w sposob silowy) - to inna rzecz. A oprócz tego, rzecz się działa POZA ringiem. Sędzia ma obowiązek brać pod uwagę zachowanie psa NA RINGU. Równie dobrze można by napisac, że jak się labradory rzuciły na siebie na ringu, to sędzia je niesłusznie zdyskwalifikował, bo poza ringiem się na siebie nie rzucały :wink: Sędzia ma obowiązek nie przyznawać ocen hodowlanych psom z wadliwą psychiką... a gdzie to zauważy jest sprawą drugorzędną. Bo czy umiejętne ukrycie takiej wady na ringu uniemożliwi przekazanie jej w genach? Quote
golden_owner Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 Sędzia ma obowiązek nie przyznawać ocen hodowlanych psom z wadliwą psychiką... a gdzie to zauważy jest sprawą drugorzędną. Bo czy umiejętne ukrycie takiej wady na ringu uniemożliwi przekazanie jej w genach? Dobrze, sprobujmy na przykladzie: mamy dwa dorosle samce, obydwa "charakterne". I te dwa samce sciely sie przy ringu, bo jeden drugiemu wszedl w parade. Nazwiesz to wadliwa psychika? W jaki sposob sedzia - pracujacy na ringu - ma lustrowac rowniez psy znajdujace sie poza nim? W jaki sposob ma rozstrzygnac czy pies uzyl zebow dlatego, ze ma nierowno pod sufitem, czy tez po prostu pokazal innemu psu, ze sobie nie zyczy jego bliskiej obecnosci? Quote
ara Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 golden_owner napisał(a):Dobrze, sprobujmy na przykladzie: mamy dwa dorosle samce, obydwa "charakterne". I te dwa samce sciely sie przy ringu, bo jeden drugiemu wszedl w parade. Nazwiesz to wadliwa psychika? W jaki sposob sedzia - pracujacy na ringu - ma lustrowac rowniez psy znajdujace sie poza nim? W jaki sposob ma rozstrzygnac czy pies uzyl zebow dlatego, ze ma nierowno pod sufitem, czy tez po prostu pokazal innemu psu, ze sobie nie zyczy jego bliskiej obecnosci? Wyobraź sobie że są sędziowie którzy chcąc porządnie oceniać psy "rzucają" sobie okiem poza ring zamiast np. podziwiać jak wystawcy przepinają łańcuszki :wink: Czyli jednak chcieć to móc 8) Oczywiście można podawać niesamowite ilości sytuacji w których ciężko jednoznacznie stwierdzić "o co chodzi"... ale jeżeli sędzia ma pojęcie o danej rasie to jest w stanie wyłapać które zachowania rażąco odbiegają od "typowego w danej rasie". Quote
Asiaczek Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 "Melancholijny wyraz..." - a mnie wydawało się, ze p. Firlik jest poza tym topikiem. Zawsze b.wysoko go oceniałam. pzdr. Quote
fruzka Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 a ja akurat uwazam, ze to fajne, jak sedzia wtraci do opisu cos "od siebie", pod warunkiem, ze reszta opisu jest rzetelna. takie "melancholijne spojrzenie" wcale by mi nie przeszkadzalo - o ile oczywiscie byloby tylko dodatkiem do fachowych spostrzezen. gorzej, jak sedzia nie zna standardu na przyklad... Quote
hes Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Jednak chyba się znajduje ;) Nie jest to może skandal, ale powaliło mnie to na ziemię. Fruzka zgodziłabym się, ale to był pretekst, aby nas z ringu "wywalić" ;) A jeszcze co gorsza- Banty ma cudowną główkę, bardzo chwaloną przez innych sędziów (głowka po tatusiu Ch.Pl, Mł.Ch.Pl Int.Ch ;)). Bynajmniej mógł podac sensowny powód, a nie wymyślac coś na "odwal się". Quote
Dorota_Fiszer Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Ja bym sie tak nie czepiala tego melancholijnego wyrazu pyska,bo jak sie zastanowic to przeciez cdos takiego istnieje.U nas bardzo malo pisze sie o wyrazie glowy,ale zagranica (a zwlaszcza Anglicy) wiekszosc sedziow zwraca na to uwage.Fiszer ma przykladowo w ktoryms z opisow "bystry,inteligentny wyraz glowy". Co do agresji na ringu lub poza nia - czesto pozostali wystawiajacy urwali sie z choinki i nie maja za grosz pojecia co robi sie na ringu i ze milo bylo by,gdyby zachowali odstep a nie wlazili na glowe. Pies kryjacy nie zawsze zyczy sobie by inny ladowal mu swoj pysk w jego zad albo siadal mu na glowie (a tak jest niestety czesto). Na wiekszosci wystaw musze prosic o odsuniecie sie,bo nie mam jak ustawic psa ! Nie kazdy bedzie sie czul komfortowo w takiej sytuacji. Inna sprawa,gdy stojac daleko lub biegnac pies za wszelka cene probuje zjesc konkurencje... Quote
lima Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Dorota Twoja uwaga jest bardzo słuszna,gdzie tu doszukiwać się skandalu,"melancholijny wyraz pyska"ma wiele ras i nie można mówić w katgoriach śmieszności tego,czy innego sędziego.Wyraz pysia wiele mówi o osobniczych cechach charakteru . Niektórzy sędziowie(ja się z tym spotykałam) wręcz proszą,aby się rozsunąć przy ustawianiu psa i zachować odległość przy bieganiu,tak aby psy nie "nachodziły"na siebie.Nie zawsze wielkość ringu pozwala na taki luksus,ale chociaż minimalny odstęp powinno się zachować. Quote
hes Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Ale ja się nie doszukuję tutaj skandalu! Juz napisałam że to powaliło mnie z nóg. A po za tym opis nie brzmiał "...pyska" tylko "twarzy" co jest jeszcze bardziej komiczne. :) Quote
JustynaJK Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 uczłowieczamy swoje psy więc opis twarzy u psa potraktowałabym jako przenośnie Quote
Asiaczek Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 "Bystry, inteligentny wyraz głowy" - o Boże, co to za dziwoląg!? Na logikę: jak głowa (lub jej wyraz) może być bystra i inteligentna?! A na dokładkę, po czym sędzia to poznał?! Ja bym tak nie umiała... "inteligentny wyraz głowy", "bystry wyraz głowy". To trzeba dłuuuugo myśleć, aby coś takiego napisać. No, chyba że tłumacz - kaleka językowy. Pzdr. Quote
lima Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 "kaleka językowy" trafne określenie,często zdarza się na naszych ringach jako doświadczony tłumacz,który nie ma pojęcia o nazewnictwie kynologicznym i nie przyjmuje do siebie żadnych uwag. Quote
an3czka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 ale sie afera wykrecila... a mi sie bardzo podoba okreslenie, ze pies ma twarz. brzmi to bardzo ladnie i z pewnoscia lepiej niz np. morda. co do agresji na wystawie, wezmy pod uwage, ze psy zachowuja sie w takich sytuacjach inaczej i ten, ktory na codzien jest ulegly, na wystawie moze byc "dominujacy" i na odwrot. wiadomo. jesli w ringu ktorys pies ewidentnie rzuca sie na wszytskich konkurentow z checia pogryzienia ich faktycznie zasluguje na dyskwalifikacje. Quote
Elitesse Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 w tym roku na wystawie w Szombathely-Wegry była taka sytuacja że pies rzucił się na innego psa (bodajze byl to cane corso, nie jestem pewna ale na pewno chodzilo o molosy) zaraz obok ringu no i sedzia odmowil oceny psa ktory sprowokowal, moim zdaniem jak najbardziej slusznie Quote
Asiaczek Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 an3czka napisał(a):ale sie afera wykrecila... a mi sie bardzo podoba okreslenie, ze pies ma twarz. brzmi to bardzo ladnie i z pewnoscia lepiej niz np. morda. co do agresji na wystawie, wezmy pod uwage, ze psy zachowuja sie w takich sytuacjach inaczej i ten, ktory na codzien jest ulegly, na wystawie moze byc "dominujacy" i na odwrot. wiadomo. jesli w ringu ktorys pies ewidentnie rzuca sie na wszytskich konkurentow z checia pogryzienia ich faktycznie zasluguje na dyskwalifikacje. Ja też często uzywam określenia "twarz"w stosunku do psów. Ale do głowy by mi nie przyszło uzyć takich określeń (o których była mowa wyżej) w stos. do głowy. Bez przesady, prawda? Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.