Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bo napisał(a):
Papiery należy sprawdzać zaraz po zejściu z ringu, często się zdarza, że sekretarz ringowy robi się mądrzejszy od sędziego (ostatnio w Bytomiu miałam taką sytuację, że to sekretarz uznała , ze suka nie dostała ZW. Młodzieży!) lub jest niekompetentny i wpisuje głupstwa na karcie oceny (ocena bdb i CWC, tylko przytomność sędziego nie pozwoliła tej bzdurze na zaistnienie) a wszystko idzie na konto sędziego.


To fakt, sekretarze, często przed egzaminami, są "współustalaczmi" oceny dla psa.
Bywa to irytujace, ale takie jest życie ringowe.
Zdrówko :oops:

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja już tyle razy pisałam na tym topiku i nie tylko na tym, aby sprawdzać dokumenty zaraz po zejściu z ringu! I co? I nikt nie słucha bajdurzenia Asiaczka, a trzeba było.
Ale z tego wynika, że najlepiej uczyć się na własnych błędach, prawda?
No cóż...

A do wystaw się nie ma co zrażać. Nie prezentuj swojego pupila u p. Z. Jakubowskiego, jeśli uważasz, że zachował się w stosunku do Ciebie nieładnie. Lecz nie przekreślaj od razu wszystkich polskich sędziów, dobrze?
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
A ja już tyle razy pisałam na tym topiku i nie tylko na tym, aby sprawdzać dokumenty zaraz po zejściu z ringu! I co? I nikt nie słucha bajdurzenia Asiaczka, a trzeba było.
Ale z tego wynika, że najlepiej uczyć się na własnych błędach, prawda?
No cóż...

A do wystaw się nie ma co zrażać. Nie prezentuj swojego pupila u p. Z. Jakubowskiego, jeśli uważasz, że zachował się w stosunku do Ciebie nieładnie. Lecz nie przekreślaj od razu wszystkich polskich sędziów, dobrze?
Pzdr.

Amen :wink:
pozdrawiam iwona

Posted

ofcaa napisał(a):
Amen
A ja jednak chcę coś dodać do tego.

Pomimo że do końca nie rozumiem, co się na tym ringu wydarzyło - i nigdy tak naprawdę tego wiedzieć nie będziemy - to jest dla mnie oczywiste, że ktoś z ekipy co najmniej popełnił tam błąd, na skutek którego Lara dostała cudzą teczkę - a być może również jakieś inne błędy.

Moje pytanie: czy osoby, które uważają taki błąd za "skandal" same są nieomylne? Błędy zdarzają się wszędzie, w każdej dziedzinie - również na ringach wystawowych. Np. sekretarze ringowi to najczęściej, w moim doświadczeniu, osoby bardzo młode i bez doświadczenia wystawowego, więc błędy w zapisach na otrzymywanych przeze mnie kartach ocen są popełniane częściej niż nie... Ale dodam też, że praca sekretarza nie jest łatwa i gdy sama sekretarzowałam, też zdarzyło mi sie kilka błędów, z których na szczęście większość, choć nie wszystkie, udało się wychwycić przed oddaniem teczek wystawcom.

Ale do sedna sprawy. Poza oczywistym błędem obsługi ringu (sędziego bądź pomocników), zostały tutaj popełnione co najmniej dwa błędy przez niedoświadczonego wystawcę, które sporo pogorszyły stan sytuacji. Jeden z nich był już wymieniany kilkakrotnie - zbyt późne sprawdzenie papierów. Kilka osób radzi sprawdzać je zaraz po zejściu z ringu. Ja radzę robić to wcześniej - jeszcze przed zejściem z ringu. Dlaczego? A właśnie po to, żeby nie kusiło potem popełnienie drugiego - i moim zdaniem bardziej karygodnego - błędu, który został w tym przypadku popełniony, a mianowicie, żeby nie było potrzeby PRZERYWAĆ SĘDZIOWANIA w celu wyjaśnienia wcześniejszego błędu. To, moim zdaniem, jest niedopuszczalne. Niedawno miało coś podobnego miejsce, podczas gdy ja byłam na ringu z moim psem. Sędziowanie zostało przerwane na dobre 5-10 minut w celu wyjaśnienia jakiejś sprawy. W tym czasie, wystawcy z psami prażyli się w pełnym słońcu, czekając aż Pani Sędzia skończy pertraktacje. :roll: Jeśli w wypadku tu opisanym wystawca również spowodował taką przerwę, to ja nie dziwię się, że sędzia się zezłościł - poza tym, że jest to bardzo nie fair w stosunku do obecnych na ringu wystawców (lub tych czekających na wejście na ring), to jeszcze przerywa to koncentrację i pracę sędziego i może łatwo doprowadzić do kolejnego błędu, który potem znów ktoś inny będzie opisywał jako "skandal" na konto tego sędziego.

Tak więc jeśli macie potrzebę wyjaśnić jakieś ringowe niedociągnięcia - a takie niedociągnięcia w moim doświadczeniu zdarzają się, jak już pisałam, bardzo często, najczęściej w postaci źle zaznaczonych kart ocen - i nie zrobicie tego natychmiast po otrzymaniu teczki, jeszcze przed tym, jak sędziowanie pociągnie się dalej, to z grzeczności dla pozostałych wystawców i z szacunku dla trudnej pracy ekipy sędziowskiej, bardzo proszę, wstrzymajcie się z tym aż do przerwy na ringu - najlepiej przerwy pomiędzy sędziowaniem różnych ras.

Posted

Lara napisał(a):
bardzo fajny opis mojej suczki co mnie bardzo cieszlo... W koncu szczena mi opadla jak w tej stawce postawil moja sunie na 4 - ostatniej pozycji .... .....

dziwne ale sie zdarza :wink:
Lara napisał(a):
To nie jest opis mojej suczki tylko karta opisu i opis i teczka suczki, ktora sedzia ustawil na 1 miejscu!! A tam byla ocena bdb.....

na 1 lokacie staje suka z bdb a na 4 z dosk no luzik normalnie 8) chyba sedzia był juz zmęczony :wink:
Lara napisał(a):
doczekalam prawie do konca calego sedzowania

no to chyba nie przerwano jednak sedziowania,wiec o co te pretensje?
Lara napisał(a):
i uslyszalam od sedziego kilka niemilych slow pod adresem swoim i mojej suni... po ktorych zrobilo mi sie bardzo przykro, bo ewidentnie nie chcial przyznac sie do pomylki....

te fragmenty oddaja moim zdaniem sedno sprawy i tyle.

pozdrawiam iwona

Posted

Lara napisał(a):
no to mi sie dostalo po uszach... :shake: :cry:

nie:))ofcaa jest po Twojej stronie!
a ja bym nie czekala do konca oceny tylko od razu sie pytala, bo potem to juz sedzia w ogole nic nei bedzie pamietal...
a Ty mowie Ci udaj glupa i popros o xero-moze Ci nie skreslil tej karty oceny i jednak masz Zw.Mlodziezy :lol: :lol: :lol:

Posted

Lara-rozne rzeczy sie zdarzaja, mnie juz chyba nic nie zdziwi:)))))wiec glowa do gory:))nie skreslaj polskich wystaw tylko konkretne osoby :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Dokumenty naprawde warto sprawdzac zaraz po zejsciu z ringu - moja karta z Opola jest cala pokreslona (obsluga ringowa pierwszy raz) i obok sa dopisane wszystkie tytuly i wnioski :roll: Jednak ciekawsza byla ocena klasy posredniej (jako pierwsza na ringu).Pepper dostal druga lokate i sedzia chcial mu przyznac rezerwowe CWC (sedzia z Austrii).
Od razu sie wtracilam i okazalo sie,ze nikt sedziemu nie objasnil zasad przyznawania wnioskow itp.w Polsce i musialam robic to ja - wystawca !
A na ringu byly 4 osoby .....

Posted

Dorota & Fiszer napisał(a):
Dokumenty naprawde warto sprawdzac zaraz po zejsciu z ringu - moja karta z Opola jest cala pokreslona (obsluga ringowa pierwszy raz) i obok sa dopisane wszystkie tytuly i wnioski :roll: Jednak ciekawsza byla ocena klasy posredniej (jako pierwsza na ringu).Pepper dostal druga lokate i sedzia chcial mu przyznac rezerwowe CWC (sedzia z Austrii).
Od razu sie wtracilam i okazalo sie,ze nikt sedziemu nie objasnil zasad przyznawania wnioskow itp.w Polsce i musialam robic to ja - wystawca !
A na ringu byly 4 osoby .....


Ja też w Warszawie miałem II lokatę i też wychodziłem do porównania o Res. CACIB...

Posted

pszym napisał(a):
Dorota & Fiszer napisał(a):
Dokumenty naprawde warto sprawdzac zaraz po zejsciu z ringu - moja karta z Opola jest cala pokreslona (obsluga ringowa pierwszy raz) i obok sa dopisane wszystkie tytuly i wnioski :roll: Jednak ciekawsza byla ocena klasy posredniej (jako pierwsza na ringu).Pepper dostal druga lokate i sedzia chcial mu przyznac rezerwowe CWC (sedzia z Austrii).
Od razu sie wtracilam i okazalo sie,ze nikt sedziemu nie objasnil zasad przyznawania wnioskow itp.w Polsce i musialam robic to ja - wystawca !
A na ringu byly 4 osoby .....


Ja też w Warszawie miałem II lokatę i też wychodziłem do porównania o Res. CACIB...
pszym, porównanie o Res. CaACIB z drugą lokatą - jak najbardziej prawidłowe, ale Rez. CWC w Polsce nie ma :wink: .

Posted

[quote name='orsini']a ja bym nie czekala do konca oceny tylko od razu sie pytalaOd razu - tu się zgadzmy - ja radziłam jeszcze przed zejściem z ringu. Natomiast jęsli tego nie zrobiłam, to na pewno odradzałabym przerywanie sędziowania następnej rasy w celu takiego wyjaśnienia. Na miejscu sędziego nie wdawałabym się wtedy w dyskusję, tylko poprosiła właściciela o zgłosznie się w celu wyjaśnienia po ocenie obecnej rasy - ale zapamiętałabym, że ten właściciel przerwał mi sędziowanie. :evil:

Posted

A propos porównania o Res. CACIB... Na ringu, na którym tym razem sekretarzowałam oczywiście zatrzymywałyśmy teczki psów z drugimi lokatami w dorosłych klasach na wypadek, gdyby były potrzebne do porównania o Res. CACIB. No i pewna wystawczyni była wściekła, że nie chcę jej od razu wydać teczki, że nie może już iść do domu, tylko musi czekać na to porównanie. :roll:

Posted

Flaire napisał(a):
ofcaa napisał(a):
Amen
A ja jednak chcę coś dodać do tego.

Pomimo że do końca nie rozumiem, co się na tym ringu wydarzyło - i nigdy tak naprawdę tego wiedzieć nie będziemy - to jest dla mnie oczywiste, że ktoś z ekipy co najmniej popełnił tam błąd, na skutek którego Lara dostała cudzą teczkę - a być może również jakieś inne błędy.

Moje pytanie: czy osoby, które uważają taki błąd za "skandal" same są nieomylne? Błędy zdarzają się wszędzie, w każdej dziedzinie - również na ringach wystawowych. Np. sekretarze ringowi to najczęściej, w moim doświadczeniu, osoby bardzo młode i bez doświadczenia wystawowego, więc błędy w zapisach na otrzymywanych przeze mnie kartach ocen są popełniane częściej niż nie... Ale dodam też, że praca sekretarza nie jest łatwa i gdy sama sekretarzowałam, też zdarzyło mi sie kilka błędów, z których na szczęście większość, choć nie wszystkie, udało się wychwycić przed oddaniem teczek wystawcom.

Ale do sedna sprawy. Poza oczywistym błędem obsługi ringu (sędziego bądź pomocników), zostały tutaj popełnione co najmniej dwa błędy przez niedoświadczonego wystawcę, które sporo pogorszyły stan sytuacji. Jeden z nich był już wymieniany kilkakrotnie - zbyt późne sprawdzenie papierów. Kilka osób radzi sprawdzać je zaraz po zejściu z ringu. Ja radzę robić to wcześniej - jeszcze przed zejściem z ringu. Dlaczego? A właśnie po to, żeby nie kusiło potem popełnienie drugiego - i moim zdaniem bardziej karygodnego - błędu, który został w tym przypadku popełniony, a mianowicie, żeby nie było potrzeby PRZERYWAĆ SĘDZIOWANIA w celu wyjaśnienia wcześniejszego błędu. To, moim zdaniem, jest niedopuszczalne. Niedawno miało coś podobnego miejsce, podczas gdy ja byłam na ringu z moim psem. Sędziowanie zostało przerwane na dobre 5-10 minut w celu wyjaśnienia jakiejś sprawy. W tym czasie, wystawcy z psami prażyli się w pełnym słońcu, czekając aż Pani Sędzia skończy pertraktacje. :roll: Jeśli w wypadku tu opisanym wystawca również spowodował taką przerwę, to ja nie dziwię się, że sędzia się zezłościł - poza tym, że jest to bardzo nie fair w stosunku do obecnych na ringu wystawców (lub tych czekających na wejście na ring), to jeszcze przerywa to koncentrację i pracę sędziego i może łatwo doprowadzić do kolejnego błędu, który potem znów ktoś inny będzie opisywał jako "skandal" na konto tego sędziego.

Tak więc jeśli macie potrzebę wyjaśnić jakieś ringowe niedociągnięcia - a takie niedociągnięcia w moim doświadczeniu zdarzają się, jak już pisałam, bardzo często, najczęściej w postaci źle zaznaczonych kart ocen - i nie zrobicie tego natychmiast po otrzymaniu teczki, jeszcze przed tym, jak sędziowanie pociągnie się dalej, to z grzeczności dla pozostałych wystawców i z szacunku dla trudnej pracy ekipy sędziowskiej, bardzo proszę, wstrzymajcie się z tym aż do przerwy na ringu - najlepiej przerwy pomiędzy sędziowaniem różnych ras.


Dziwne, ja doskonale rozumiem co się wydarzyło. Tu nie chodzi o pomylenie teczek - bo wiadomo to może zdarzyć się każdemu ale o skandaliczne zachowanie sędziego, człowieka badź co bądź z klasą, kulturalnego. Lara napisała przecież, że poczekała prawie do konca sędziowania. Sądzę więc, że nie wtargnęła na ring przerywając prace sędziemu.
Dzięki nam - wystawcom sędzia ma pracę i szacunek w stosunku do nas powinien być postawiony na pierwszym miejscu. Czy się to komuś podoba czy nie, sedzia jest dla nas a nie my dla niego.
Gdybym ja w ten sposób traktowała swoich studentów to by mnie dawno z pracy wyrzucili.

Posted

[quote name='donya']Lara napisała przecież, że poczekała prawie do konca sędziowania. Sądzę więc, że nie wtargnęła na ring przerywając prace sędziemu. Ja to akurat przeoczyłam - gdzie tak napisała? bo na pewno nie w oryginalnym opisie zdarzenia. Natomiast napisała tam, że

[quote name='Lara']Zdenerwowalam sie strasznie!!! i polecialam wyjasniac do sedziego cale zajscie... Przykro mi ze narobilam zamieszania podczas sedziowania Briardow - baaaardzo przepraszam -
Z tego wywnioskowałam, że to jednak było w trakcie sędziowania, bo jeśli po, to trudno chyba mówić o "narobieniu zamieszania". :roll: No i jednak sama Lara uznała, że zrobiła coś, za co czuła się zobowiązana tutaj przeprosić. :roll: A czy przeprosiła również tam na miejscu - to nie wiem.

[quote name='donya']Tu nie chodzi o pomylenie teczek - bo wiadomo to może zdarzyć się każdemu ale o skandaliczne zachowanie sędziego, człowieka badź co bądź z klasą, kulturalnego. O skandalicznym zachowaniu sędziego również w jej opisie się nie doczytałam - było tam o "kilku niemiłych słowach" pod jej adresem, ale mnie tam nie było, więc trudno mi wnioskować, co tam się dokładnie stało i czy było to zachowanie "skandaliczne". Mam natomiast obraz "zdenerwowanej" Lary robiącej "zamieszanie" podczas sędziowania Briardów - może sędzia też się zdenerwował? Oczywiście sędzia nie powinien się denerwować, powinien zachowywać się spokojnie w każdej sytuacji... i mam nadzieję, że gdy zdenerwowana osoba z pretensjami przerywa Tobie pracę, to Ty tak właśnie ze stoickim spokojem potrafisz zawsze się zachować. Wiem, że są ludzie, którzy potrafią, choć sama takich nie znam. :wink:

Posted

Lara napisał(a):
Za pierwszym razem rozmawialam z obsluga podczas oceny Briardow, sedzia tylko sie wtracil, mowiac zebym poczekala do konca sedziowania - "tego przeciez wymaga ode mnie regulamin".
No to w tym przynajmniej przypadku zachował się tak, jak sugerowałam, że powinien. :wink:

Lara napisał(a):
Za 2gim razem bylam z wlascicielem 2 suczki, ktory tez domagal sie poprawienia opisu
Nie wiem, czego dokładnie potrzebował właściciel tej drugiej suczki, ale Tobie, Laro, nie była potrzebna poprawka opisu... Więc jeżeli Ty równiez tego się domagałaś, to troszkę (nie z własnej winy, oczywiście, bo nie masz jeszcze doświadczenia) namieszałaś, bo Twoim problemem, jak teraz rozumiem, było to, że dostałaś cudzą teczkę. Poprawienia opisu swojego psa nie masz prawa się domagać - ale poprawienia błedu, który spowodował, że dostałaś cudzą teczkę - jak najbardziej masz. (Z tą lokatą tez był jakiś problem, ale tego również nie masz prawa u sędziego kwestionować - ja coraz bardziej myślę, że to też był błąd proceduralny - czasem nawet osobom doświadczonym trudno jest zrozumieć, którą lokatę sędzia przyznaje, gdy macha na Ciebie ręką - u nas w niedzielę też tak było). Więc gdybys zgłosiła się po ocenie Briardów i powiedziała po prostu - dostałam na ringu nie swoją teczkę - to myślę, że zostałabys potraktowana inaczej.

Lara napisał(a):
Tak czy inaczej:
donya napisał(a):
Dzięki nam - wystawcom sędzia ma pracę i szacunek w stosunku do nas powinien być postawiony na pierwszym miejscu.
Tyle że to nie jest "praca" per se, bo sędzia za tę "pracę" nie otrzymuje wynagrodzenia. I właśnie z tego powodu, ja to widzę inaczej - dzięki temu, że sędzia udziela się społecznie spędzając swój weekend w upale oceniając psy, my mamy możliwość ich wystawiania i szacunek w stosunku do niego - i na ringu, i tu, na forum - powinien być postawiony na pierwszym miejscu.

Posted

O skandalicznym zachowaniu sędziego również w jej opisie się nie doczytałam - było tam o "kilku niemiłych słowach" pod jej adresem, ale mnie tam nie było, więc trudno mi wnioskować, co tam się dokładnie stało i czy było to zachowanie "skandaliczne".


Tak kilka niemiłych słów to dla mnie jest skandaliczne zachowanie. Człowiek kulturalny trzyma swe nerwy na wodzy.

i mam nadzieję, że gdy zdenerwowana osoba z pretensjami przerywa Tobie pracę, to Ty tak właśnie ze stoickim spokojem potrafisz zawsze się zachować.


Tak zawsze zachowuję spokój i to jest dla mnie normalne zachowanie.

Wiem, że są ludzie, którzy potrafią, choć sama takich nie znam.


Przykro mi

Tyle że to nie jest "praca" per se, bo sędzia za tę "pracę" nie otrzymuje wynagrodzenia. I właśnie z tego powodu, ja to widzę inaczej - dzięki temu, że sędzia udziela się społecznie spędzając swój weekend w upale oceniając psy


Nie wmówisz mi, że sędzia jeździ po całym świecie za własne pieniądze. Akurat znam to środowisko od lat i coś wiem na ten temat.

szacunek w stosunku do niego - i na ringu, i tu, na forum - powinien być postawiony na pierwszym miejscu.


to powinno działac też w drugą stronę a niestety tak nie jest

Posted

[quote name='donya']Nie wmówisz mi, że sędzia jeździ po całym świecie za własne pieniądze.Bo tego nie próbuję Ci wmówić - nie jeżdżą za własne pieniądze. Sędziowie FCI mają zwracane koszty podróży, noclegu i wyżywienia. Nie dostają natomiast wynagrodzenia za swoją pracę. (W USA jest inaczej i sędziowie, poza zwrotem kosztów, dostają wynagrodznie).

[quote name='donya']

szacunek w stosunku do niego - i na ringu, i tu, na forum - powinien być postawiony na pierwszym miejscu.


to powinno działac też w drugą stronę a niestety tak nie jestMasz rację, że powinno. Najlepszy sposób uzyskania szacunku jest oferowanie go... :wink: A ja dużo częściej spotykam się z brakiem szacunku ze strony wystawców niż ze strony sędziów. I to, co się stało na tym ringu - jeżeli osoby domagały się poprawek w opisie - też mogło byc przez sędziego potraktowane jako brak szacunku, bo wystawcy nie mają prawa się tego domagać.

Brawo Tobie, jeśli zawsze zachowujesz spokój i wszystkich zawsze traktujesz z szacunkiem - takich osób jest bardzo niewiele. Choć ja muszę powiedzieć, że obserwuję u Ciebie co innego, przynajmniej jeśli chodzi o szacunek w stosunku do pracy sędziów.

Posted

Bo tego nie próbuję Ci wmówić - nie jeżdżą za własne pieniądze. Sędziowie FCI mają zwracane koszty podróży, noclegu i wyżywienia.


No własnie, a te pieniążki z nieba spadają.

[quote name='Flaire']Masz rację, że powinno. Najlepszy sposób uzyskania szacunku jest oferowanie go... :wink: A ja dużo częściej spotykam się z brakiem szacunku ze strony wystawców niż ze strony sędziów. I to, co się stało na tym ringu - jeżeli osoby domagały się poprawek w opisie - też mogło byc przez sędziego potraktowane jako brak szacunku, bo wystawcy nie mają prawa się tego domagać.

A ja coraz częściej obserwuję brak szacunku do wystawców nie tylko ze strony sędziów ale i organizatorów wystaw


Choć ja muszę powiedzieć, że obserwuję u Ciebie co innego, przynajmniej jeśli chodzi o szacunek w stosunku do pracy sędziów.


Nie bardzo rozumiem co u mnie obserwujesz. Ja nikogo nie obrażam na ringu, ani sędziego, ani asystentów chociaż mam wiele zastrzeżeń do ich pracy.
Aby było jasne tu nie chodzi to o tego jednego sędziego. Akurat ja do jego pracy nie mam zastrzeżeń. Ale nie podoba mi sie to w jaki sposób odniósł się do wystawcy. I tu na forum mam prawo to powiedzieć.

Twój sarkazm pod moim adresem też mi się niepodoba.

Posted

Flaire - nie do końca jest prawdą, że sędziowie nie dostają za swoją "pracę" na ringach zapłaty. Przecież ustalane sa stawki za dzień pracy i każdy z nich w kasie podpisuje listę płac. Zwrot kosztów dojazdu, zakwaterowania i wyżywienia, to wszystko zawiera się w stawce za dzień pracy. Zakwaterowanie i wyzywienie - jest na koszt organizatora.
Tak więc sędziowie nie oceniają nas "społecznie", a jednak otrzymują za swoją pracę zapłatę.

Pan Z. Jakubowski jest juz starszym mężczyzną i - być może dlatego - tak impulsywnie reaguje na błędy ringowe.Natomiast gdy wszystko idzie wg ustalonego harmonogramu - nie ma z jego strony takich zachowań.

Tutaj powstał nowy problem, trochę - wg mnie - ominięty w tym topikiu. Obsługa ringowa. Obojętne, ile osób jest na ringu podczas oceny i tak zawsze trafi się przynajmniej jedna, zupełnie niezorientowana, niedoszkolona lub wogóle nie przeszkolona. Osoby nie działające w sekcji w danym oddziale, również otrzymują zapłatę za swój dzień pracy. Nie wiem, jakie obecnie sumy wchodzą w grę, ale dla młodego człowieka i 10-120 zł jest sporym zarobkiem. I praktycznie za nic, za wypisanie kart ocen. A gdyby tak sędzia zwracał uwagę na jakość tego wypisywania (błędy ort., słownictwo, dziwne skróty itp.) i potwierdzał poprawność wykonania pracy, może to miałoby wpływ na zatrudnianie osób kompetentnych?
O tym problemie pisałam m.in, na topiku "Opole...". Przy stoliku sędziowskim siedziały 2 panienki, które nie wiedziały nawet, jakie wstążeczki są za konkretne oceny! Nie było tłumacza (sędzina z Czech lub ze Słowacji - nie pamiętam). Niby języki podobne, ale rozmowa z sędziną odbywała się z języku rosyjskim, bo tu mogłyśmy się "normalnie" dogadać i wszystko wyjaśnić. Dlaczego przyjęto, że wszyscy znają czeski/słowacki? !

Podczas mojej kariery wystawowej kilka razy zdarzyło mi się wyjasniac ewidentne pomyłki w kartach ocen. I ani razu (w PL i poza granicami) nie spotkałam się z takim potraktowaniem mnie przez sędziego. Wręcz przeciwnie, to sędzia przepraszał mnie za błędy obsługi ringowej!!! Szkoda, że tutaj tego zabrakło (abstrahując od innych okoliczności tej sytuacji).
Pzdr.

Posted

[quote name='donya']No własnie, a te pieniążki z nieba spadają. Czyli uważasz, że sędzia nie tylko ma pracować za darmo, ale jeszcze ma do tego dopłacać, bo nawet zwrot jego kosztów mu się nie należy? Czy może uważasz, że mnie się coś od niego należy za to, że to z moich pieniędzy zwracają mu koszty, które ponosi robiąc coś dla mnie (=sędziując moje psy)? Bo ja tak nie uważam. On mi robi przysługę, za którą nikt mu nie płaci. Jak mi się nie podoba to, co robi, to drugi raz go o tę przysługę nie poproszę (=nie zgłoszę do niego psa).

[quote name='donya']Nie bardzo rozumiem co u mnie obserwujesz. Ja nikogo nie obrażam na ringu, ani sędziego, ani asystentów chociaż mam wiele zastrzeżeń do ich pracy. Na ringu nie wiem, bo Cię nigdy nie widziałam, więc mogę komentować tylko to, co widzę tutaj.

Posted

Asiaczek, ja ciągle zastanawiam się, co dokładnie się stało na tym ringu - jak doszło do tego błędu. I im dłużej myślę, tym bardziej wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest, że wystawcy źle zrozumieli przyznane im lokaty i ustawili się na złych miejscach... Nigdy nie wystawiałam u Pana Jakubowskiego, więc nie wiem, jak on przyznaje lokaty. Ale wiem, że jeden sędzia zaczyna od 4, drugi od 1, a widziałam nawet sędziego, który zaczynał od 3. :o Niektórzy wskazują bardzo wyraźnie, o co chodzi, inni - mniej wyraźnie. Oczywiście sędzia ma obowiązek upewnić się, że wszyscy stoją tam, gdzie mają stać, itd. Ale mogę zrozumieć, że tak się nie stało.

A co do wymiany słow pomiędzy Larą a sędzią, to ja wiem z doświadczenia, że każda taka wymiana ma dwie strony i z reguły relacje tych dwóch stron co do tego, co zaszło, różnią się bardzo. Dlatego staram się nigdy nie skazywać nikogo na podstawie zeznań tylko jednej ze stron. :wink:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Osoby nie działające w sekcji w danym oddziale, również otrzymują zapłatę za swój dzień pracy.
Hmmm, powinnam się upomnieć? Bo mnie nikt zapłaty nie proponował.

A co do płacy sędziego, to wiem to z następujących źródeł. Jakiś czas temu, ktoś z oddziału - nie pamiętam kto, ale chyba też sędzia - pytał mnie o sprowadzenie znanej sędziny z USA. Ja spytałam, czy będą w stanie zapłacić jej stawki. A oni na to, że niestety, nic jej nie będą mogli zapłacić poza kosztami, bo takie są przepisy FCI. Tak więc z tego co ja rozumiem, te dzienne "płace", o które sędziowie składają w kasie mają właśnie na celu pokrycie kosztów - ale mogę się dowiedzieć dokładnie i na pewno, jeśli kogoś to interesuje.

Posted

[quote name='Flaire']Czyli uważasz, że sędzia nie tylko ma pracować za darmo, ale jeszcze ma do tego dopłacać, bo nawet zwrot jego kosztów mu się nie należy? Czy może uważasz, że mnie się coś od niego należy za to, że to z moich pieniędzy zwracają mu koszty, które ponosi robiąc coś dla mnie (=sędziując moje psy)? Bo ja tak nie uważam. On mi robi przysługę, za którą nikt mu nie płaci. Jak mi się nie podoba to, co robi, to drugi raz go o tę przysługę nie poproszę (=nie zgłoszę do niego psa).

Nie, wcale tak nie uważam. Sędzia wykonuje swoją pracę i za nią dostaje zapłatę. Jest mi to obojetne czy to sie nazywa pensja czy zwrot kosztów.
Na to idą pieniądze z naszych składek, wystaw itd. Nie uważam, że za to ma paść mi do stóp na ringu ale trochę szacunku (chociażby wymuszonego) się należy.

Na ringu nie wiem, bo Cię nigdy nie widziałam, więc mogę komentować tylko to, co widzę tutaj.


A co tutaj widzisz? Nikogo nie obrażam. Wyrażam swoje zdanie, do którego mam prawo

Posted

Flaire napisał(a):
A oni na to, że niestety, nic jej nie będą mogli zapłacić poza kosztami, bo takie są przepisy FCI. Tak więc z tego co ja rozumiem, te dzienne "płace", o które sędziowie składają w kasie mają właśnie na celu pokrycie kosztów


Tylko, że koszty faktycznie poniesione a koszty wg tzw. wskaźnika to dwie zupełnie rózne rzeczy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...