Izis Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 orsini napisał(a):Hmmm, ja tez tak samo jak Gosia-tzn. zgadzam sie z Izis, ze wazniejszy jest sam pies niz jego tytuly itp.Zreszta teraz krylam psem wlasnie co w porownaniu z innymi to ma baaardzo malo tyt. ale co z tego jak pies piekny?ze nie jest interem?niewazne. Ale ja za to uwielbiam wystawy:)))))o ile sedzia jest obiektywny:)))) aha, i z reguly sie kloce z Izis:)))))a teraz sie zgadzam:))))) Hehe orsini ;-) Nie wierzę własnym oczom :-) No proszę jak to z każdym można mieć jakieś wspólne poglądy... Ps. Właśnie wczoraj przyszedł na świat trzeci miot z moim przydomkiem - 7 rudych fasolek ;-) A do psa jechałam bo piękny. Po kryciu juz dowiedziałam się, że jest Mł. Ch. Czech no i ze jego ojciec jest Mł. Zwyc. Świata ;-) Kryjąc nie miałam o tym pojęcia. Wiedziałam tylko, że pies jest hodowlany, piękny i wolny od dysplazji (podobnie jak jego rodzice). Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 e-e Izis moj text nie byl riposta na konkretne posty po prostu napisalam co mysle.Oczywiscie ,ze wiem jak czasem "robione " sa intery i tez nad tym ubolewam tym bardziej ,ze pozniej w katalogach i reklamach Inter Interowi zaczyna byc rowny echh.(niewazne ,czy Inter zdobyty w stawce i w cywilizowanym kynologicznie kraju czy.......).Dotyczyl troche innego tematu niz poruszony przez Ciebie. Jednak nie zmienia to faktu ,ze wiele osob tak naprawde nie zna sie na psach i twierdzi ,ze Intery to sa be a ,,,naprawde wartosciowe sa te bez tytulow bo one sa z reguly sliczne a po prostu skrzywdzone.Izis sama rozejrzyj sie wokol i pomysl czy sie myle??Wybacz ale swiat kynologii o czym sie bolesnie przekonalam coraz mniej sklada sie z fachowcow coraz wiecej w tym swiatku oszolomow i nawiedzonych .ktorzy o psach malo wiedza maja natomiast bardzo czesto piekny dar konfabulacji (np.moj pies jest piekny ale Ci sedziowie to dranie...krzywdza go na wystawach bo premiuja psy znajomych).A dobrze wiesz ,ze nie zawsze tak jest .Dlatego sceptycznie podchodze do bajeczek o urodzie jakiegokolwiek psa dopoki sama go nie zobacze.Co do hodowli ja stosuje wysrubowana zasade czy sie to koms podoba czy nie:pies musi byc zdrowy zarowno psychicznie jak i fizycznie (wiec np .mimo braku obowiazku badania dysplazji u At ja zadam od wl.psa dokumentu ,ze pies jest woolny,)pies ma doskonaly rodowod,pies jest ladny,pies ma tytuly.Jak do tej pory ta zasada mimo,ze naprawde poprzeczke postawilam wysoko spelnia swoje zadanie.Moja hodowla nie cofa sie.Coz ,,czasem tylko trzebac jechac z suka do wysnionego psa 1500km:-))aha ..zeby bylo jasne tego samego wymagam od swoich suk...bo wymagac nalezy rowniez od siebie samego. Co do szkolen na IPO w 100% przyznaje wlascicielce rottweilera racje.Dla mnie to sytuacja parnoiczna-IPO w koncu rozbudza agresje i pokazuje psom ,ze mozna zaatakowac.Wiem wiem niby te psy sa karne itp ..ale to nie do konca tak.Uwazam ,ze dobrze zrobione testy psychiczne bylyby wystarczajace a te kursy na IPO to nic innego jak nabijanie kabzy instruktorom. I na koniec ...zaczelam wystawiac psy jako zupelnie zielona osoba z zewnatrz ..nie mialam mamy,cioci ,babci,kochanka itp z branzy a jednak do czegos doszlam.Moje zwierzaki sa rozpoznawalne i wygrywaja bardzo duze czyli jesli sie ciezko pracuje i chce to mozna dojsc do czegos.Problem w tym ,ze nie trwa to rok czy dwa... Pozdrawiam Quote
orsini Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Generalnie tak-jesli wszystko jest razem to super,ale Izis chodzi o to,ze jak nie ma pies tytulow to wcale nie ozacza,ze jest bleee, a wielokrotnie jest lepszy od tego z milionem tytulow. I dlatego ja tez nie patrze na tytuly-chociaz jakby to byl piekny pies a do tego mial miliard tytulow to super,ale nie jest to wyznacznikiem:)))) Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 [quote name='orsini']Generalnie tak-jesli wszystko jest razem to super,ale Izis chodzi o to,ze jak nie ma pies tytulow to wcale nie ozacza,ze jest bleee, a wielokrotnie jest lepszy od tego z milionem tytulow. I dlatego ja tez nie patrze na tytuly-chociaz jakby to byl piekny pies a do tego mial miliard tytulow to super,ale nie jest to wyznacznikiem:)))) Cos jest w tym co piszesz...ale jest jedno ale..moze nie uzywaj slowa "wielokrotnie"...mimo wszystko nie dewaluujcie tytulow psow bo zakrawa to na hipokryzje.Odniose sie do airedale ,w ktorych mam rozeznanie.I powiem wprost malo jest psow dobrych bez tytulow ,,z reguly sa to psy slabej klasy ,z brakami w psychice,niezadbane we wlasciwy sposob mowie o psach ,ktore partycypowaly w wystawach a nie o psach,ktore nigdy nie byly na wystawach!!! to juz inna bajka).Generalnie zgodze sie ,ze wsrod championow czy interchampionow sa psy slabsze a tytuly wyjezdzone i naciagniete jak gumka od majtek ale...mimo wszystko to nie sa to psy ostatnie.Jest jeszcze male "ALE" .zzauwazylam to juz pare lat temu.Czesto u psow utytulowanych wyszukuje sie dziury w calym ( a ten ma wlos na mordzie w ewo a nie w prawo a to to a to tamto) natomiast na psy bez tytulow patrzy sie poblazliwie.Tak na spokojnie zwroccie uwage na to ,ktore psy sa czesto negatywnie obgadywane??a o ktorych sie nie mowi albo mowi o taki sobie calkiem ladny?? Z drugiej strony pojawil sie kolejny watek pasujacy do topicu..o liberalizmie przyznawania CWC I CACIB!!!To akurat doprowadza mnie do placzu albo czesciej do pogardliwego spojrxenia na sedziego. Podam Wam przyklad...Manchester..u rasy tej wymagane sa znaczenia na konczynach przednich ...znaczenia te MUSZA BYC i jest to rygorystyczny warunek.Generalnie pies /suka bez tych znaczen nie ma prawa uzyskac oceny wyzszej jak dobra (ot taki smaczek rasy) nie mowiac juz o premiowaniu tytulami CWC itd.Na jednej z wystaw (06.2004) pokazana zostala suka calkowicie bez znaczen..oprocz innych wad ta akurat wykluczala ja ona hodowlanych.....Sedzia postawila jednak suczce ocene doskonala premiowala ja CWC i porownywala z moja suka (nota bene Zwyc.Europy Ml m.in) .Poczulam sie bardzo obrazona takim postepowaniem!!! Byc moze wiec calej tej dyskusji tutaj by nie bylo gdyby tytuly dawane byly nie za obecnosc na ringu ...a za jakosc psa.Nie byloby potem wstydu na duzych imprezach (Europa.Swiatowka kiedy psy u nas wygrywajace BIS otrzymuja oceny bardzo dobre i dobre. To juz inna strona medalu. Generalnie nalezy sie wystrzegac postregania swiata czarno -bialego. Pozdrawiam a oto na poprawe nastroju ja zmoim "synalkiem"PRIMUSEM Quote
orsini Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 czemu mam nie uzywac slowa wielokrotnie?nie wiem jak w terierach, w sznaucerkach WIELOKROTNIE sie zdaza,ze pies sliczny trafia w rece kogos kto nie lubi wystaw. I dobrze jest jak chociaz mu zrobi hodowlanke. I powiem Ci ze jest bardzo duzo takich psow przynajmniej jesli chodzi o mnie-trafic na swira, ktory bedzie wydawal kase na wystawy jest bardzo ciezko,wiec to w sumie normalne,ze piekne psy trafiaja do ludzi na kanape. Normalne aczkolwiek szkoda ich bardzo. Dlatego ja tez sie nie kieruje tytulami przy wyborze psa-a tytul?jak to napisala Elke Pepper: 1/3 nalezy sie psu a 2/3 wystawcy. Jak dobry handler to bedzie potrafil zatuszowac wady i pokazac psa tak,zeby wygral:))) Quote
kadziumia Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja napisał(a):Jest jeszcze male "ALE" .zzauwazylam to juz pare lat temu.Czesto u psow utytulowanych wyszukuje sie dziury w calym ( a ten ma wlos na mordzie w ewo a nie w prawo a to to a to tamto) natomiast na psy bez tytulow patrzy sie poblazliwie.Tak na spokojnie zwroccie uwage na to ,ktore psy sa czesto negatywnie obgadywane??a o ktorych sie nie mowi albo mowi o taki sobie calkiem ladny?? Co prawda daleko mi do Twojego doświadczenia kynologicznego ALUZJA, ale to święte słowa.... pozdrawiam Quote
orsini Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 ja tam w kazdym psie szukam wad...i zalet i potem sumuje-i zalezy czego jest wiecej,jakie to sa wady, czy ewentualne zalety moga poprawic mi suke na tyle,zebym nie widziala wad itp. bo nie ma psa bez wad:))))a wiadomo,ze te czesciej wystawiane sa czesciej "na swieczniku"-czesciej sie je widzi. To tak jak z ludzmi-puki cie obgaduja znaczy,ze zyjesz:)))) Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Dlatego ja tez sie nie kieruje tytulami przy wyborze psa-a tytul?jak to napisala Elke Pepper: 1/3 nalezy sie psu a 2/3 wystawcy. Jak dobry handler to bedzie potrafil zatuszowac wady i pokazac psa tak,zeby wygral:)))[/quote] Co do Elke Pepper akurat jej zdanie w tym temacie nie bardzo liczy sie dla mnie:-))))Bez wzgledu na za i przeciw jest uznana w Niemczech za najbardziej stronnicza sedzine-a szkoda bo troche sie zna na terrierach:-)Chociaz moze istotnie ma racje ,ze 2/3 to wystawca:-)))))))))))))))) Quote
orsini Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 tak masz racje:))stronnicza jest,ale jak nie ma znajomych to fajnie sedziuje:)))przynajmniej sznaucerki Quote
Dorota_Fiszer Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Dla mnie jednak tytuly to mily dodatek.Tylko. Szukajac przykladowo rodzicow przyszlego szczeniaczka na tytuly patrze na koncu- jesli je ma to milo,jesli nie to tez :wink: Nie wypowiem sie jak jest w innych rasach,bo to nie moja dzialka,ale w goldenach (nie tylko w Polsce) tytuly robia czesto bardzo slabe zwierzeta.Ale trafia raz "tam gdzie trzeba" i maja np.duze CWC.Jest tez pare psow z duzym,ale nie mogacych zlapac tych pozostalych malalych.Gdyz tez trafily na idiote na duzej wystawie. Wiesz,jest przykladowo taki piesek - Zw.Europy x 2,Zw.Swiata,champion 10-tysiecy krajow z linia grzbietu starej kobyly,makabrycznie krotkim wykrokiem i konczyn tylnych i przednicg,calkowicie pozbawiony temperamentu.Golden jest rasa pracujaca,jak tamten pies sprawdzilby sie w polu chyba mozna sie domyslic. I co mi w takiej sytuacji po tytulach?Pomijam,ze ich robienie tez czesto ma malo wspolnego z dobrym smakiem.... Jezeli dany pies podoba Ci sie,jego rodowod i psychika itp.to jest to chyba najwazniejsze? Quote
orsini Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Dorota:))wlasnie tak myslimy:))))o dziwo razem z Izis nawet:)))))) Quote
Dorota_Fiszer Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Ja tam nigdy nic do WAs kobietki nie mialam :wink: :D Quote
Basenji Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Zdarza się, że wybitny pies / suka/ nie był nigdzie pokazywany, bo włascicielom np nie zależy na tym. Tymniemniej uważam, że trzeba zdobyć jakieś minimum, czyli np championa w danej rasie aby można było uczciwie przekazywać geny. Jednak 3 różne oceny to nie przypadek. Jedną, może ktoś dzięki swoim znajomościom sobie załatwic. Ale z większą ilością chyba już będzie kłopot. I cokolwiek mówimy tu o sędziach, to muszą też cokolwiek wiedzieć na temat ocenianej rasy. W moim wypadku zaliczyliśmy to minimum i ewentualne dalsze występy to będzie tylko coś w rodzaju zabawy, ponieważ jakoś wystawy na których uczestniczyliśmy nie wywołały uzależnienia. Zdrówko Quote
Izis Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja napisał(a): Co do hodowli ja stosuje wysrubowana zasade czy sie to koms podoba czy nie:pies musi byc zdrowy zarowno psychicznie jak i fizycznie (wiec np .mimo braku obowiazku badania dysplazji u At ja zadam od wl.psa dokumentu ,ze pies jest woolny,)pies ma doskonaly rodowod,pies jest ladny,pies ma tytuly.Jak do tej pory ta zasada mimo,ze naprawde poprzeczke postawilam wysoko spelnia swoje zadanie.Moja hodowla nie cofa sie.Coz ,,czasem tylko trzebac jechac z suka do wysnionego psa 1500km:-))aha ..zeby bylo jasne tego samego wymagam od swoich suk...bo wymagac nalezy rowniez od siebie samego. No popatrz czyli w czymś się zgadzamy. :-) U akit też nie ma obowiazku żadnych badań a nie pokryłabym psem, który nie jest wolny od dysplazji lub co do którego mam choćby podejrzenia, że coś zdrowotnie jest nie tak. Badam też swoje suki. I jechałam KOLEJĄ tyle samo co Ty (nie znając kompletnie języka kraju do którego jadę - a miałam tam kilka przesiadek! - brrr) do wymarzonego psa - chociaż nie za bardzo ma tytuły, bo właścicielowi się zmarło (a to był pasjonat akit i sprowadził tego psa - z super pochodzeniem) a wdowa po nim jakoś nie ma zacięcia, żeby psa wystawiać. A wart jest tego naprawdę. Ma świetną psychikę, pochodzenie, super linia - jednym słowem świetny pies. Zanim pojechałam psa widziała znawczyni akit i to jej opinia zdecydowała, bo na zdjęciu nie widać wszystkiego a nie chciałabym jechać taki kawał drogi i stwierdzić, że zdjęcie było lepsze od oryginału, albo, że pies np. kiepsko się porusza albo jest agresywny czy tchórzliwy Tutaj akurat oryginał był lepszy od zdjęcia :-) i w dodatku dał śliczne umaszczenie szczeniaków (bardzo rzadko spotykane) w skojarzeniu z moją sunią. Więc jak widzisz nic nowego dla mnie nie powiedziałaś. Po prostu potwierdziłaś tylko moją wizję hodowli ;-) Podsumowując pamiętać należy jednak, że człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi, więc choćbyśmy stanęli na rzęsach i tak efekty mogą być różne... Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Izis:-) co do noszenia kul przez Pana Boga..my hodowcy musimy mu dobre kule podrzucac:-)Czyli jako odpowiedzialni za zycie ,,,bo to z naszej woli i rodza sie szczenieta musimy zrobic wszystko aby byly najlepsze i to zarowno psychicznie jak i fizycznie.Bo nie ma gorszej krzywdy dla zwierzecia jak rozczarowanie sie nim.... BAsenji masz racje. Zdobycie Championatu to tez test dla wlasciciela test na wytrwalosc...i pracowitosc. W wiekszosci przypadkow ludziom po prostu sie nie chce !Wiec szkoda dorabiac teorii do lenistwa. W mojej wypowiedzi chodzilo nie o uzasadnianaie ,ktory pies jest lepszy z tytulem czy bez.Chodzi mi o to ,ze tytuly sa wyznacznikiem psa czy tego chcecie czy nie i NIKT nie ma prawa ich DEWALUOWAC!!!. Osobiscie moge powiedziec ,ze moje zwierzaki robia intechampionaty nie 4 CACIBami ( z tego wsie zagraniczne z Bialorusi ,Litwy etc -bez obrazy ale jednak) lecz np CACIBami w 7 krajach Europy!!Maja po 20-0 CACIBow.Wiec chyba rozumiecie dlaczego staram sie uwrazliwic na tytuly po to aby nie wrzucac Interow zrobionych np w uzytku (czyli 2 CACIby) z innymi.Uogolnieniami robi sie krzywde doskonalym zwierzetom. Wyznacznikiem hodowli jest tez sprzedawalnosc ich do hodowli w innych krajach Europy,,,,tak tak...to jest wyznacznik klasy hodowli . Co do wspominanego goldena Zw,Europy x2 etc..mimo wszystko nie zgodze sie z teza ,ze jest to pies slaby.Bez wzgledy czy gow idzialam czy nie.To juz nie przypadek ,ze kilku sedziow na prestizowych wystawach zaryzykowaloby swoj autorytet dla promocji zlego psa.Bez przesady.Jesli tak by bylo jak mowisz to znaczy ,ze reszta psow na tych wystawach musiala byc jeszcze gorsza od niego!!Moze wiec tendencja spadjkowa w rasie?Zastanow sie co piszesz. Quote
Yoshko Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja ,znam psy które mają po kilkanaśćie Cacibów , ale niestety użytkowośći nie potrafią zrobić . Sama napisałaś żeby nie dewaluować tytułów , cóz żtego że pies ma 10 Cacibów , jeżeli nie jest w stanie sprostać wymaganiom , dla jakich ta rasa została stworzona np. psy myśliwskie , cóż wart jest wyżeł który nie ma wrodzonej "stójki" Quote
Izis Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja napisał(a):Izis:-) co do noszenia kul przez Pana Boga..my hodowcy musimy mu dobre kule podrzucac:-)Czyli jako odpowiedzialni za zycie ,,,bo to z naszej woli i rodza sie szczenieta musimy zrobic wszystko aby byly najlepsze i to zarowno psychicznie jak i fizycznie.Bo nie ma gorszej krzywdy dla zwierzecia jak rozczarowanie sie nim.... Pewnie tak. Ja jak do tej pory się nie rozczarowałam. :-) Ale nie o to mi chodziło. Chciałam uzmysłowic tylko fakt, że nie wszystko zależy od nas ludzi i tyle. Możemy za to zrobić wszystko co w ludzkiej mocy aby psiaki były naj :-) A co do sprzedaży psa do hodowli to szczerze mówiac nie sprzedałabym ludziom, którzy hodują więcej niz 1 - no max trzy rasy. Wolę już sprzedać na kanapę do pasjonata rasy, gdzie wiem, że pies nie będzie mieszkał w kojcu niczym "inwentarz". Takie jest moje zdanie. Ale każdy ma prawo do swojej opinii. Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Yoshko napisał(a):Aluzja ,znam psy które mają po kilkanaśćie Cacibów , ale niestety użytkowośći nie potrafią zrobić . Sama napisałaś żeby nie dewaluować tytułów , cóz żtego że pies ma 10 Cacibów , jeżeli nie jest w stanie sprostać wymaganiom , dla jakich ta rasa została stworzona np. psy myśliwskie , cóż wart jest wyżeł który nie ma wrodzonej "stójki" Yoschko-wystawa to wystawa a uzytkowosc to uzytkowsc.Uzytkowosc ( w rozumieniu ZK)to tez nie predyspozycje psychicznie!O tym mowilam juz w nawiazaniu do wypowiedzi wl.rottweilrra ,od ktorych wymaga sie IPO.Wyszkolenie a predyspozycje to calkowicie rozne sprawy.Zdecydowanie jestem za testami psychicznymi !!.Znany jest przypadek importu suki do Polski ,ktora 3 krotnie nie zaliczala testow psychicznych za granica..w Polsce z latwoscia uzyskala status hodowlanej plodzac potem niezbyt poprawne psychicznie szczenieta.... Yoschko jesli dokladnie przeczytalbys /talabys moj post to ze pewnoscia zwrocilbys uwage na to co jest pryncypialne w doborze pary hodowlanej wedlug mnie.Wowczas mysle nie byloby tego postu. Quote
Dorota_Fiszer Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja napisał(a): W mojej wypowiedzi chodzilo nie o uzasadnianaie ,ktory pies jest lepszy z tytulem czy bez.Chodzi mi o to ,ze tytuly sa wyznacznikiem psa czy tego chcecie czy nie i NIKT nie ma prawa ich DEWALUOWAC!!!. Nie zgodze sie.Dla mnie NIGDY nie beda wyznacznikiem psa.Mam wlasny rozum i oczy.Na takiej zasadzie kazdy champion musialby byc z automatu swietnym przedstawicielem rasy,bo przeciez ma tytul,ktory to potwierdza. Wybacz,ale nigdy sie z tym nie zgodze. Aluzja napisał(a): Co do wspominanego goldena Zw,Europy x2 etc..mimo wszystko nie zgodze sie z teza ,ze jest to pies slaby.Bez wzgledy czy gow idzialam czy nie.To juz nie przypadek ,ze kilku sedziow na prestizowych wystawach zaryzykowaloby swoj autorytet dla promocji zlego psa.Bez przesady.Jesli tak by bylo jak mowisz to znaczy ,ze reszta psow na tych wystawach musiala byc jeszcze gorsza od niego!!Moze wiec tendencja spadjkowa w rasie?Zastanow sie co piszesz. Ja nie musze sie zastanawiac,bo widze co w rasie sie dzieje. Dobra,czyli teraz zapominamy o wlasnym rozumie,wzorca itd. i bezgranicznie wierzymy wszystkim sedziom.Na szczescie wielu tak nie postepuje i dlatego mozna znalezc doskonalych przedstawicieli rasy. Ten pies byl takze na wielu innych prestizowych wystawach - bywal na lokatach dalszych,bywal bez lokaty w ogole.W roznych stawkach,tylko u INNYCH sedziow.Teraz mozna by sie tez zastanawiac ktorzy sedziowie maja racje. Reszta psow na tych wystawach nie byla wcale gorsza od niego. Ale to jest ostatnio norma - chocby swiatowka w Dortmundzie czy Europejska w Poznaniu. Zastanawiam sie tylko po co te wzorce skoro bezkrytycznie przyjmujemy werdykty najrozniejszych sedziow czesto nie majacych nawet najmniejszego pojecia o ocenianej rasie? Dobrze,ze sa jeszcze tacy,ktorzy nie maja klapek na oczach. Quote
Dorota_Fiszer Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Jeszcze jedno - nie dla kazdego sprzedanie psa do znanej zagranicznej hodowli jest super wyroznieniem.Duza czesc hodowli to kojce,a nie kazdy zyczy sobie,by wyniuniany i wychuchany przez niego szczeniak spedzil cale zycie w klatce,a jak juz bedzie bezuzyteczny to oddadza go gdzies dalej. Ja do takiej hodowli nie wysle psa i nie kupie z takiej. Quote
Yoshko Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 wybierając reproduktora dla suki ,patrzę nie na jego tytuły , tylko na jego potomstwo.Jezeli jeszcze takowego nie posiada , analizuję pod róznym kątem czy pasował by do mojej suki, no i oczywiście najważniejsza jest jego psychika. Quote
Aluzja Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Dorota & Fiszer napisał(a):Jeszcze jedno - nie dla kazdego sprzedanie psa do znanej zagranicznej hodowli jest super wyroznieniem.Duza czesc hodowli to kojce,a nie kazdy zyczy sobie,by wyniuniany i wychuchany przez niego szczeniak spedzil cale zycie w klatce,a jak juz bedzie bezuzyteczny to oddadza go gdzies dalej. Ja do takiej hodowli nie wysle psa i nie kupie z takiej. Droga Doroto, widze,ze Twoj poglad na hodowle jest jednak w pewien sposob ograniczony.Na pocieszenie dodam ,ze reprezentujesz wiekszosc. Hodowla nie oznacza produkcji .Nie kazda hodowla to kombinat i to prosze miec na uwadze. Zawsze zastanawi taka radykalnosc pogladow Polakow.Jesli hodowla na zachodzie to moloch...najlepsze sa oczywiscie kanapy w Polsce (cyniczny smiech),,, Mysle ,ze zbyt duzo widzialam i zbyt duzo wiem aby polemizowac z utartymi pogladami. Co do championatu uwazam ,ze tytuly sa wyznacznikiem psa...jesli nie sa to po co jezdzicie na wystawy????Po co obgadujecie tych co wygrali ??Po co hodujecie??Po co Wam psy z rodowodem? Hodowla ma na celu doskonalenie rasy.....a gdzie to sprawdziciejesli nie na wystawie??Wystarczy Wam moze opinia kolezanki albo kolegi? Czesto sedziowie sa dyletantami i niedoukami...sa jednak wsrod nich prawdziwi specjalisci....nie mozna wrzucac wiec do jednego worka jednych i drugich. I jeszcze jedno ..wybaczcie ,ze wypowiem sie z nieco dydaktycznym tonem ...piekny pies bedzie mial tytuly!!A do hodowli wybierami psa nie po tytulach ale po calym "pakiecie" jego cech...dla mnie tytuly sa jednym z warunkow -napewno nie najwazniejszym (gdyby tak bylo krylabym "rodzimymi gwiazdami" zamiast pielgrzymowac kilometrami.).DObry pies dla mojej suki to powtarazam pies zdrowy fizycznie,psychicznie ( a wiec prezentujacy wzorcowa psychike rasy w tym zawieraja sie predyspozycje uzytkowe!),doskonaly anatomicznie i..utytulowany.Szczegolnie cenie sobie tytuly z wystaw specjalistycznych i klubowych. I jeszcze raz pamietajcie ..najczesciej krytukuje sie psy ze swiecznika ..wytyka im sie drobne usterki...z sympatia jednak odnosi sie do psa sympatycznej kolezanki,ktory jest sredniej klasy ... W hodowli waznyjest cel..kazdy wyznacza go sobie indywidualnie,,,,i dazy do niego poprzez cala game srodkow.I kazdy ma wyniki adekwatne do poprawnosci owych srodkow ..... Pozdrawiam Quote
Izis Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Dorota & Fiszer napisał(a):Jeszcze jedno - nie dla kazdego sprzedanie psa do znanej zagranicznej hodowli jest super wyroznieniem.Duza czesc hodowli to kojce,a nie kazdy zyczy sobie,by wyniuniany i wychuchany przez niego szczeniak spedzil cale zycie w klatce,a jak juz bedzie bezuzyteczny to oddadza go gdzies dalej. Ja do takiej hodowli nie wysle psa i nie kupie z takiej. Zgadzam się. Też miałabym obiekcje. Co innego, gdy ktoś jest pasjonatem jakiejś rasy. Przy większej ilości psów jestem w stanie zrozumieć, że nie wszystkie psy tolerują się wzajemnie itp i z tych czy innych względów mieszkają w kojcach. Ale muszą być częstym gościem w domu, mieć dużo ruchu, troskliwą opiekę i świetny kontakt ze swoimi właścicielami i co najważniejsze zostają u nich do końca swego psiego życia. A nie znikają w tajemniczy sposób, gdy trzeba je było wysterylizować albo po prostu skończył im się wiek hodowlany ... albo moda na daną rasę. Quote
Izis Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Aluzja napisał(a): W hodowli waznyjest cel..kazdy wyznacza go sobie indywidualnie,,,,i dazy do niego poprzez cala game srodkow.I kazdy ma wyniki adekwatne do poprawnosci owych srodkow ..... Albo do posiadania odpowiednich koneksji w światku kynologicznym, bo niestety u nas często do gamy środków należy koleżeński układ z sędzią A mogłoby być naprawdę fajnie... obiektywni sędziowie, którzy znają się na rasie, miła i koleżeńska atmosfera wystaw, publiczność, która nie stanowi dodatkowego utrudnienia na i tak cholernie ciasnych terenach wystawowych.... Oj rozmarzyłam się... Quote
warg2003warg Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Mam do Was jedno pytanko - wystawilibyście pastucha u Elke Pepper, właśnie zastanawiam się nad Katowicami? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.