BSSA Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Dzisiaj pan Tomasz Borkowski sędziował amstaffy na prestiżowej klubowej wystawie terrierów i czarnego terriera w Warszawie. W stawce był pies z jego hodowli (Sasquehanna), który od roku nie był na żadnej wystawie( pewnie ze względu na swoją agresję) a dzisiaj nagle się zjawił - wiadomo po co :mad: I oczywiście wygrał... Dostał CWC i ukończył championat :roll: Może nie byłoby to tak dziwne gdyby nie to że pies jest wybitnie agresywny i w porównaniu o NDPwR wpadł w szał i chciał zjeść konkurenta :angryy: A sędzia oczywiście zero reakcji... dla mnie ŻENADA, tak samo jak dla większości oglądających!!! Najgorsze było to, że inne agresywne psy i suki wyrzucał z ringu a swojego zostawił :shake: Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem... Potem co kilka minut w klatce psa była jatka, wpadał w szał i chciał zjeść psa z sąsiedniej klatki. Nie wiem jakimi zasadami się kieruje Pan Borkowski na ringu :shake: Potem się mówi o agresywnych astach, ale widać że sędziemu nie zależy na eliminowaniu ekstremalnie agresywnych psów... Panie sędzio - wstyd i żenada! Quote
Mona4 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Oj sedziowie zmienni sa jak nasza pogoda.Znana sedzina Jamnikow z ocenila na jedenj z wystaw tak moja suke. Suka nie w kondycji wystawowej,i krutkiej kufie,grzbiet lekowaty. Ocena dobra. Za tydzien ta suka na wystawie w Dortmundzie wygrala swoja rase! A za nastepne dwa miesiace ta sama suka u tej samej sedziny na Rybnickiej wystawie. Otrzymala taki opis Suka Proporcionalna, o pieknej glowie, grzbiet prosty,przednie konczyny stawiane prawidlowo,piekna w ruchu. jak to sie suka zmienila:evil_lol: czy sedzina sie douczyla:evil_lol: Quote
niceravik Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 [quote name='BSSA']Dzisiaj pan Tomasz Borkowski sędziował amstaffy na prestiżowej klubowej wystawie terrierów i czarnego terriera w Warszawie. W stawce był pies z jego hodowli (Sasquehanna), który od roku nie był na żadnej wystawie( pewnie ze względu na swoją agresję) a dzisiaj nagle się zjawił - wiadomo po co :mad: I oczywiście wygrał... Dostał CWC i ukończył championat :roll: Może nie byłoby to tak dziwne gdyby nie to że pies jest wybitnie agresywny i w porównaniu o NDPwR wpadł w szał i chciał zjeść konkurenta :angryy: A sędzia oczywiście zero reakcji... dla mnie ŻENADA, tak samo jak dla większości oglądających!!! Najgorsze było to, że inne agresywne psy i suki wyrzucał z ringu a swojego zostawił :shake: Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem... Potem co kilka minut w klatce psa była jatka, wpadał w szał i chciał zjeść psa z sąsiedniej klatki. Nie wiem jakimi zasadami się kieruje Pan Borkowski na ringu :shake: Potem się mówi o agresywnych astach, ale widać że sędziemu nie zależy na eliminowaniu ekstremalnie agresywnych psów... Panie sędzio - wstyd i żenada! Popatrzcie tu - również wstyd i żenada! http://img411.imageshack.us/img411/8224/codbak3.jpg I to dr nauk weterynaryjnych. Co warte są tytuły :shake:? Głównie liczą sie "interesiki za grosiki" :angryy:. Quote
Mona4 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Wiekszej bredni nieczytalam...Yorki z dlugimi ogonami brudza sobie wlos kalem. Jakim cudem skoro dlugi wlos sie papilotuje.A Nawet gdy niesa papilotowane to wiadomo ze takiego psa sie myje,bo inaczej bedzie smierdzial. Quote
niceravik Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 W tej kwestii też pomylił sie Pan dr nauk weterynaryjnych, kiedy napisał: "Biorąc powyższe pod uwagę i fakt skracania ogonów u innych zwierząt (świnie, jagnięta) wielu miłośników psów i lekarzy weterynarii zrzeszonych w Council of Docked Breeds postuluje zweryfikowanie urzędowego i weterynaryjnego prawa w Wielkiej Brytanii. " Od kwietnia 2007 roku, w Wielkiej Brytanii wprowadzono ustawowy zakaz obcinania psom ogonów. Zakaz obcinania uszu istnieje tam od 1898 roku! Kolejne pudło! Quote
magat Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 r_2005 napisał(a):Ale ja mówię o identycznym przypadku. Pies został zgłoszony w terminie, opłacony w terminie, a w katalogu go nie było. Ewidentna wina oddziału. Głównodowodzący sędzia wystawy zgodził się dopisać psa, ale zastrzegł, że gdyby ktoś z wystawiających w tej rasie odwołał się, to jeśli ten pies dopisany coś wygra, zostanie to unieważnione. U nas było w Wilnie odwrotnie, nie dostalismy dokumentów , byliśmy w katalogu , a asystentka , nie pozwoliła nam wejść na ring, po 1,5 godz. udało sie zdobyć odręcznie flamasttrem napisany numerek w biurze, ale to pzwoliło tylko na opis i ocene doskonałą, oraz anoacje "to late to judge" Quote
Kaya Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 W październikowym Moim psie jest artykół pt.: "Czy sędzia może zgłaszać, oceniać i prezentować na wystawie psy, których jest właścicielem lub hodowc?" :) Quote
M&S Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Kaya napisał(a):W październikowym Moim psie jest artykół pt.: "Czy sędzia może zgłaszać, oceniać i prezentować na wystawie psy, których jest właścicielem lub hodowc?" :) ...kupiłam ale jeszcze nie czytałam, dzięki za info:p Quote
Vectra Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 a nie wkurza Was , to że nie ocenia się faktycznie psa , tylko sposób jego wystawiania ? Quote
bajadera Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Vectra, ale sposobem wystawiania można wiele w psie popsuć albo i poprawić. Jak na przykład, z dynamicznym psem ktoś zacznie po ringu łazić ospale, to pies nie pokaże swojego ruchu prawidłowo. Trzeba ustawić psa, tak aby sedzia go widział, i inne takie. Quote
enjoyeve Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Vectra napisał(a):a nie wkurza Was , to że nie ocenia się faktycznie psa , tylko sposób jego wystawiania ? wystawienie to 50% sukcesu... nawet najlepszego psa mozna zepsuc... poza tym trudno sie dziwic, ze sedzia, ktory ma takie doswiadczenie, byl pare lat w stanach, sedziowal tam [gdzie poziom handlingu jest baaardzo wysoki], z reszta sedziowal w bardzo wielu miejscach na swiecie, zwraca uwage na handling... ja to popieram... Quote
enjoyeve Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 ...z reszta pominmy stany... wystarczy byc na prestizoych wystawach na swiecie, zeby wedziec, ze jest to istotne.. Quote
Diuna B. Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Miałam niezły numer wystawiając moją pierwszą briardkę.Pani sędzina szukała jej wilczych pazurów na przednich łapach:evil_lol: Oczywiście nie doszukała się i dopiero sceniczny szep kogoś,,nie na tych ,na tylnych" pozwolił mi uniknąć dyskwalifikacji. Quote
freda Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 na ostatniej wystawie sędzie wyraźnie zdenerwowany że ktoś nie wchodzi na ring z psem podszedł do brzegu ringu i zawołał "XXX" dawaj psa i tu podał numer katalogowy - i to by było na tyle jeśli chodzi o to że nie wiedział co sędziuje Quote
Norwich Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 puz napisał(a): Barbletz-bardzo surowy ale i sprawiedliwy i obiektywny facet, ceniony na konkursach miedzynarododwych, Smiechu warte Gosia napisał(a):O przepraszam- jeszcze Monika Berger od jamników. Gosia co p. Monika ma za psy? Chima napisał(a):@Mek Pani Kozłowska jest sędziną z mojego można powiedzieć macierzystego oddziału. Jest bez wątpienia doskonałym jurorem (moja ocena jest może odrobinę subiektywna, ale taka ma być) - jest to osoba mająca bardzo duże doświadczenie hodowlane , dla mnie jest to bardzo ważne jak nie najważniejsze. Znam tą Panią od lat i od lat obserwuję sędziowanie w jej wydaniu - moim zdaniem jest jak najbardziej ok. Nie podzielą prawdopodobnie mojego zdania osoby, które uwaliła - no,ale cóż wszyscy nigdy zadowoleni nie będą. wygrywa jak wiemy jeden :evilbat: Podoba mi się metoda Pani Kozłowskiej - obserwacja innych ras, obsewacja stawki przed sędziowaniem i jeszcze poza ringiem, oberwacja ekipy wygrywajacej na ringach honorowych. Prawie wszyscy sędziowie w Europie postepują podobnie (poza naszym krajem gdzie leje się z góry na wystawcę). Reasumując - DUŻA WIEDZA I DOŚWIADCZENIE, DSKONAŁY WARSZTAT I KULTURA. mnie metoda p. Kozłowskiej sie nie podoba bo wolę żeby sędziowała moją rasę a nie jakies inne - zresztą na ringu aby ja zidentyfikowac posiłkowała się wydrukiem komputerowym ze zdjęciem na które cały czas dla porównania zerkała - wyobrazacie sobie - jedyny osobnik tej rasy na wystawie a sędzina nie wie co ma przed oczami - na wystawie międzynarodowej - to jest szczyt bezczelnosci i braku profesjonalizmu Reasumujac brak wiedzy i doswiadczenia, brak warsztatu i totalny brak szacunku do wystawcy Quote
Qti Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Mi się podobała sędzina belgijska Monique van Breft bodajże. Sędziowała swego czasu yorki w Warszawie - byłem wtedy jako osób towarzyszący z kobietą (nomen omen mojego życia) - sędziowała yorki uczciwie i co mi się podobało - patrzyła na to co się dzieje poza ringiem, zwracała uwagę na relacje pomiędzy właścicielem a psem i to też brała pod uwagę przy ocenie. I to tak powinno być - nie tylko pies sztywny, w krochmalu ale i kochający właściciela a właściciel jego. Quote
narisowa Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 pani monika van brempt tez ma co nie co na sumieniu:cool3: Quote
Qti Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 narisowa napisał(a):pani monika van brempt tez ma co nie co na sumieniu:cool3: Zgadzam się, że nie ma sędziego, który by nie miał. W końcu hodowla psów to ogromny i dochodowy biznes więc i korupcjogenny. Ja ten przykład przytoczyłem, gdyż wtedy było uczciwie - na moje oko. Quote
nykea Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='McDzik'] A Ta pani (nie podając nazwiska) pisała wszystkim "krzywe kolana" czy cos na ten styl, w kazdym bądź razie chodziło jej o to: Tu jakis tybet z internetu ^ .. kazdy tybet ma takie "kolana do przodu" i jest to we wzorcu nawet, Tak z ciekawosci, na pewno chodzi o kolana? Bo na tym zdjeciu widac nadgarstki psa. Kolana sa w konczynach tylnych!! A propos sedziow nie mam jeszcze opinii jako wystawiajacy, gdyz nasza pierwsza wystawa oodbedzie sie za 2 tygodnie, ale troszke sie tego wszystkiego obawiam, gdyz moj pies jest z hodowli skloconej z klubem rasy, a wiekszosc sedziow mojej rasy (czarne teriery) do niego nalezy... (mowie o sytuacji w Wielkiej Brytanii). Natomiast jesli chodzi o polskich sedziow to pracowalam troszke jako sekretarz i zadziwialo mnie jak niekotrzy z nich zalamywali rece na stawke ktora wchodzila, ze takie dno, a pozniej wszystkie dostawaly doskonale oceny.... Quote
Musiałek Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Qti napisał(a):Zgadzam się, że nie ma sędziego, który by nie miał. W końcu hodowla psów to ogromny i dochodowy biznes więc i korupcjogenny. Ja ten przykład przytoczyłem, gdyż wtedy było uczciwie - na moje oko. sorry za off topic ale jesli hodowla jest takim ogromnym dochodowym interesem wg ciebie to prosze podziel się ze mna jak to zrobić ???? Quote
osiem Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 nykea napisał(a): Natomiast jesli chodzi o polskich sedziow to pracowalam troszke jako sekretarz i zadziwialo mnie jak niekotrzy z nich zalamywali rece na stawke ktora wchodzila, ze takie dno, a pozniej wszystkie dostawaly doskonale oceny.... boże jaka żenada, współczuje :D że musiałaś być przy tym Quote
Bogarka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 A czy to powinno miec wpływ na ocene psa ze podczas biegania w ringu cały czas warczy? Bo jakiedys widziałam ze taki pies rase wział Quote
Musiałek Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 ja byłam świadkiem (ale nie w Polsce) jak pies najpierw w klasie atakował drugiego psa!! - sedzia nie zareagował - potem o NDPwR atakował innego psa - sedzia nie zareagował mimo oburzenia poza ringiem - a na koniec ten pies wział rase i panowie zrobili - uścisk dłoni z uśmiechem !! to był owczarek australijski - który za agresję powinien być zdyskwalifikowany !! Quote
Bogarka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ten o którym ja pisałam to był gonczy wegierski. Quote
Qti Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Byłem świadkiem jak polski sędzia, na klubowej wystawie podszedł od tyłu do weterana i klepnął go w zadek. Pies, przypuszczam, że z zaskoczenia capnął sędziego w rękę. Jako, że to weteran i rasa z sekcji 4 grupy III krzywdy nie zrobił, nawet śladu nie było. Sędzia jednak psa zdyskwalifikował. Moim zdaniem nie pies na dyskwalifikację zasłużył :diabloti:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.