ayshe Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 marta23t-cale moje zycie juz od wielu lat jest podporzakowane psom. owce mam wlasne ale w domu w reichu.tak latam neugalmsbull-warszawa jak nawiedzona.:evil_lol:. tak staralam sobie ulozyc zycie zeby spedzac je tak jak chce.czyli z psami.:multi:. Quote
Kisses Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Puli, Ta fota jest fenomenalna :loveu: Nasz weterynarz miał kiedys 6 afganów i opowiadał ze zaden nie poszedł spac jak nie dostał kromki chleba na dobranoc :evil_lol: Też znam takie przypadki.Ale one się jeszcze na 'dzień dobry' domagają Quote
puli Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 NATKA napisał(a):Puli jestem ciekawa ile podczas spaceru trafia ci się pytań dotyczących pielęgnacji psiaków ;) bo że twoje odpowiedzi są odbierane z delikatnie mówiąć niedowierzaniem to jestem pewna i nie żebym chciała cię urazić czy kwestionować wiedze chodzi mi poprostu o to że ludzie są śmieszni i mimo iż oczywistym się wydaje że ktoś obcujący z takim psiakiem na codzień ma najbardziej obiektywną wiedzę popartą praktyką to oczywiście ludzie i tak wiedzą najlepiej :lol: Fakt ze burki robia za atrakcje turystyczna bo juz jeden zwraca uwage a co dopiero dwa. Zreszta w ogóle dwa takie same psy niezaleznie od rasy przyciagaja oko. Głupich pytan nie zlicze - juz było "czy one maja takie ubranka z fredzlami" i "czy to młoda lama". Przez miasto najczesciej zasuwamy z predkoscia światła żeby uniknac ciekawskich bo po prostu nie mam czasu na okazjonalne pogawedki. Lubie ludzi którzy pytaja żeby sie naprawde czegos dowiedzieć - staram sie odpowiadac, wskazuje gdzie mozna znaleźć wiecej wiadomosci itd. Najgorsi sa własnie tacy co to "wiedzą lepiej".... Quote
Kisses Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 puli napisał(a):"czy to młoda lama". >.< PADŁAM puli napisał(a): Najgorsi sa własnie tacy co to "wiedzą lepiej".... Np. staruszki z ratlerkiem (jest u mnie taka na osiedlu) :cool3: Quote
prittstick Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Puli, zajeb***a fotka:p jakie slodkie dywaniki:evil_lol: ja jak czasem zabiore psy razem na spacer to robi z nimi razem sztuczki, np jednoczesnie obory, siad, lezec. jak klikam bernence to mała larwa krąży wokól niej, kiedys sie ładowala przed nia i sama pokazywala co potrafi,tez podgryzala duza w tyłek, ale jak duza jest skutecznie przywalila i kazala odejsc bo ona teraz trenuje, to mala trzyma sie teraz na dystans i bega w kolko, albo cos grymasi pod nosem (takie stękanie, ze ona juz chce). tak krazy i czeka az duzej wypadnie chrupek z pysk, szybko go porywa z podglogi i zjada. ale ja w ogole nie zwracam na nia uwagi, drugi pies rowniez. a ona sama doskonale wie, ze jej nic nie klikam. jak potem klikam borderce, to salme zawaruje na kanapie i nie ma problemu. tzn wygodniej jest dwoma, jak np cwczysz aport. odda ci jedno do reki, wymienias zsie na drugie. ale sa psy (jak moj na przyklad) ktory obcnie nie zawsze puszcza pierwszy dysk i nie interesuje sie drugim, tylko mi wciska do reki pierwszy. robie sobie z nia cwiczenia ze bior wszystkie dyski i szuram nimi po ziemi, przeciagam, najpierw jeden, jak zlapie jeden to drugim i tak dalej. po to, zeby wzbudzic jej zainteresowanie kolejnymi dyskami izeby puszczala ten ktory ma w pysku a nie za kazdym razem wciskala mi go do reki. szczerze mowiac, to sama wymyslilam to cwiczenie, ale u mnie sie sprawdza. Quote
puli Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 prittstick napisał(a): tzn wygodniej jest dwoma, jak np cwczysz aport. odda ci jedno do reki, wymienias zsie na drugie. ale sa psy (jak moj na przyklad) ktory obcnie nie zawsze puszcza pierwszy dysk i nie interesuje sie drugim, tylko mi wciska do reki pierwszy. robie sobie z nia cwiczenia ze bior wszystkie dyski i szuram nimi po ziemi, przeciagam, najpierw jeden, jak zlapie jeden to drugim i tak dalej. po to, zeby wzbudzic jej zainteresowanie kolejnymi dyskami izeby puszczala ten ktory ma w pysku a nie za kazdym razem wciskala mi go do reki. szczerze mowiac, to sama wymyslilam to cwiczenie, ale u mnie sie sprawdza. Przez ćwiczenie aportu z dwoma na raz zniszczyłam szybkosc i chec do pracy nie mówiac juz o precyzji. Psy ruszały sie jak pershingi i wydawało mi sie ze tak bedzie zawsze... Gdy rzucałam im aport na przemian to nadążałam z kolejnym wyrzutem o ile jeden z psów sie nie spóźnił (dłuzej szukał albo upuscił po drodze itp). Jezeli którys sie spóźnił to musiał poczekac az odbiore aport. I bardzo szybko psy doszły do wniosku ze skoro i tak trzeba po czekac to po co sie spieszyc. W efekcie po aport biegły a z powrotem lazły spacerkiem i w ten sposób z pershingów zobiłam muchy w smole.... I żadne sposoby typu wymachiwanie drugą piłka czy patykiem nie pomagały. Psy sie zauczyły ze z aportem sie spaceruje i lata świetlne trwa odkrecanie tego co zepsułam... Quote
prittstick Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 puli ja tak nie cwiczylam, ale wiem ze ogolnie jest takie cwiczenie. Quote
marta23t Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 cieszę się, że mi zdradzacie swoje sekrety ćwiczeniowo-szkolenowo-zabawowe:lol: dzięki temu wiem jakich błędów nie popełniać. jutro jadę poszukać dysków - bo z tymi materiałowymi nie mogę dojść do ładu. a jak ja nie nauczę się rzucać to już mi najlepiej chwytający i przynoszacy pies nie pomoże.;) a tak z ciekawostek-byłam dziś z moim 4 miesięcznym shih na szczepieniu na wściekliznę / ona miała opóźnione to szczepienie przez operację i wirusówki w złych terminach/ i wet stwierdziła, że z tego raczej bernardyn a nie shih wyrośnie:crazyeye: więc jak tak dalej pójdzie to moja glizda będzie wielkim psem i moje pole manewru się zwiększy:multi: moja kochana adopcja:evil_lol: nie ma jak brać pudelka a mieć pit bulla:eviltong: Quote
jbk Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Nasz dzień: 6 rano - śniadanko i krótki spacer 10 - spacer 14 - spacer, najdłuższy, ze spuszczaniem ze smyczy i dzikimi harcami 18 - kolacja i spacer 22 - spacer Oczywiście w te spacery zaangażowana jest cała czteroosobowa rodzina. Psy mam białe i kudłate. Od jakiegoś tygodnia, jak się śnieg rozpuścił, po każdym spacerze mamy kąpiel. Oczywiście bez mydlenia, samo spłukiwanie wodą. Szamponu używamy przed wystawami lub, jak się nie da spłukać brudu wodą, na razie raz się zdarzyło, że wlazły do czegoś czerwonego oleistego. Wszyscy ludzie nas zaczepiają, powiem szczerze, warczę już, nie odpowiadam normalnie. W zasadzie wcale ich nie szkolimy. Wiedzą, co to nie wolno i do mnie. Bawimy się za to i na zewnątrz i w domu, w co się tylko da, mam nadzieję, że sąsiedzi policji nie wezwą od naszego biegania ;) Zabawek używamy ciągle, przeróżnych, włącznie ze zrulowanymi skarpetkami. No i przytulamy się też, ile się da ;) Całe życie dostosowaliśmy do psów. Puli - mopy masz CUDNE :) Quote
marta23t Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Jbk a od piasku, który zostaje w sierści nie filcuje się Wam włos? i czy płuczesz po każdym spacerze czy tylko końcowym? szczerze mówiąc boję się moje po każdym płukać , że jak wyjdę na kolejny się przeziębią: a u mnie mycie łap i podwozi bo maja niskie zawieszenia:evil_lol: wiem czym nakręcić a raczej w co bawić się z moją maltanką anty zabawową:crazyeye: chowam jej ukochane stereo na punkcie , którego ma świra / pod koc, posłanie, kołdrę, w kanapie i musi je odnaleźć i wydostać:cool3: chyba jej się podoba bo dostałą świra:crazyeye: oszalała na punkcie tego chowania. a jak wydostanie cieszy się i w tym tarza:multi: Tośka dziś po 1 lekcji frisbee:cool3: łapie z lekkiego wyskoku trzymane w ręce, przeciąga się, łapie / ale nie zawsze jej się udaje rzucane do pyska/:evil_lol: podoba jej się i jest chętna więc jutro kupię porządne:multi: teraz po 2 godzinach ćwiczeń z małymi przerwami na dogo nadal szaleje:-o jest nie do zdarcia;) dobrze, że mam butelkę od coli - daje jej peta i jeździ z nią po całej chacie. i dzięki Bogu pod sobą mam garaże a nie sąsiadów;) bo policja już by pukała do drzwi. dzięki za rady-zaczyna mi się ten czas z psami ,,kleić,,:lol: no i czekam na dalsze rady, opowieści jak wyglądają Wasze dni, pomysł co jeszcze zrobić można:lol:;) Quote
WŁADCZYNI Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Ukryj zabawkę w pudełku, a później kilku pudełkach:diabloti: butelek nie używam - za szybko można odgryść kawałek plastiku i połknąć jak nie zwrócę uwagi. A nie jestem przekonana do zwiększonego zapotrzebowania na plastik w diecie Su;) Quote
bonsai_88 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 brać pudelka a mieć pit bulla Czyżby to o mojej Birmuli było... ja sobie wypraszam, pitki nie są aż tak agresywne :evil_lol: A ja tak przy okazji się tutaj pochwalę - moja 2 sunia wczoraj w końcu zaczęła ze mną pracować :multi:. Skacze przez niziutką hopkę i... APORTUJE :loveu:. W końcu mam aportera :loveu::multi:... Wcześniej Bianeczka za bardzo się bała, żeby cokolwiek ze mną robić :roll:. Quote
jbk Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='marta23t']Jbk a od piasku, który zostaje w sierści nie filcuje się Wam włos? i czy płuczesz po każdym spacerze czy tylko końcowym? szczerze mówiąc boję się moje po każdym płukać , że jak wyjdę na kolejny się przeziębią: a u mnie mycie łap i podwozi bo maja niskie zawieszenia:evil_lol: Nie zostaje piasek, mocniejszym strumieniem wypłukuję, jak normalny nie daje rady, poza tym zawsze można wyczesać. Płuczemy łapy i podwozia po każdym spacerze, nie tylko po ostatnim, wykładziny mamy w domu, więc sama rozumiesz :) Jak dobrze wytrzesz ręcznikiem po płukaniu, to nie doschną przed następnym spacerem? U nas są za chwilę suche..... Quote
marmara_19 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [FONT=Times New Roman]Mam 2 pieski, mala prawie 11 letnia suczke i prawie 4 letniego "ONka". Spacery i cale dnie sa bardzo nieregularne;). Jesli nie ma potrzeby wyraznej to pieksi spia tak dlugo jak ja(to zalezne jest od pracy, od kwietnia pracowalam na rozne zmiany czasem i po 16 godz dziennie i bylo wszystko strasznie porozwalane, teraz staram sie zmienic zajecie na prace "systematyczna" i w domu nie ma mnie 7.5 godz lacznie). Ranny spacer to zazwyczaj pierwsze siq na ogrodku po ktorym jest karmienie, ja sie kapie, sprawdzam maile, jem sniadanie, pozniej jest wyjscie na dluzszy spacer- Alfa kopie dziury, biega za Cekinem, Cekin biega za pilka i bawimy sie w "szkolonko". Przed praca (popoludniowa zmiana) jest szybkie wyjscie na potrzeby fizjologiczne. Wieczorem bywa podobnie. Czasem biegamy, jezdzimy na rowerze;p, robimy wyprawy dogtrekkingowe(mala starsza sucz spokojnie przechodzi 18km:)). Robimy rozne rzeczy o roznych porach;p. Czesto mamy podobnie jak u Olka. Kilka spacerow dziennie ale tylko na syzbkie smyczowe wyjscia a innym razem 2 ale konkretne kilkugodzinne wyjscia. Jesli ustabilizuje swoje zycie "zawodowe" to bardziej bede mogla dzien zaplanowac jak wiosna przyjdzie wiec wtedy regularnie beda psy biegac przy rowerze czy plywac- w ostatni sezon bylo to niemozliwe bo czesto musialam biec do pracy badz pracowalam o wiele dluzej niz bylo planowane-oczywiscie z wlasnej woli. Psy moje sie brudza, Alfa wytrymowana nie wnosi az tak duuzo brudu ile Cekin-ma dluzsza siersc. Nie kapie ich w ogole, jesli splukuje to sama woda i tez nie za zcesto(raz na 2-3 mies srednia wychodzi). Psy wysychaja a ja pozniej odkurzam- mam dywan(ostatnio zostal wytrzepany, ilosci syfu nie ufocilam;p). W najblizszych dniach szykuje nam sie zmiana pokoju i maly remoncik-odswiezenie;p. Wiec dywanu nie chce a parkiet niby znosny planuje zakryc fajna wykladzina elastyczna aby latwiej sie sprzatalo;) [/FONT] Quote
marta23t Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Władczyni z tymi butelkami na szczęście nie gryzie ale toczy sobie i goni;) oczywiście pod nadzorem. co do pudełek super pomysł:loveu: ale mam włożyć zabawkę do 1 pudełka a inne ustawić obok żeby szukała czy wsadzić kilka pudeł 1 w 2 żeby musiała to wydostać?:oops: dziś z pudłami wypróbuję:cool3: wczoraj jeszcze tą zabawkę w skarpetę schowałam i musiała wyjąć. zajęło jej to 20 min zanim rozpracowała:diabloti: ale ze skarpety sitko się zrobiło:evil_lol: Bonsai 88 chodziło mi raczej o wielkość:cool3: chociaż nacisk szczęk mojej Tośki na bułce jest taki jak pit bulla na oponce:lol::evil_lol: Gratuluję sukcesu z psinką-ale to straaasznie cieszy:lol: Jbk-no właśnie moje tak szybko nie schną za to są mistrzem łapania katarów i innych paskudztw.:shake: a suszarką kilka razy dziennie- kiepsko. ja na szczęście mam płytki-wprawdzie białe /:diabloti:/ ale i tak łatwiej mi niż przy wykładzinie. kiedyś miałam dywan..przetrwał miesiąc. Popi z niego kibelek sobie zrobiła ale dopóki nie cuchnął na kilka metrów nie połapalam się. jak zanioslam do czyszczenia patrzeli na mnie jak na śmierdziela...i nic nie dało się zrobić:-o dywan do wywalenia.;) więcej dywanów nie planuję. psy za to tak:loveu: Marmara 19- to pływanie mnie zainspirowało. latem muszę sprawdzić jak moje sobie radza i czy wogóle do wody wejdą;) przyznam sie, że one jeszcze do jeziorka czy rzeczki nigdy nie zbliżały się:evil_lol: Popi pobrodziłą trochę na smyczy w Bałtyku ale opiła sie wody i wymiotowała dalej niż widzi / teraz już nie może moczyć łap w morzu- bo nawet z łap sól zlizuje - nie da się tego upilnować:shake:/ Quote
WŁADCZYNI Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Może szukać pod pudłami (polecam doniczki do zabawy - robi wrażenie na gościach jak pies znajduje pod odpowiednią, a łatwo nimi przesuwać), albo pudło, w pudło i jeszcze w jedno pudło;) Quote
marta23t Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 dzięki Władczyni:loveu: pracujemy, pracujemy...:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.