Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Choroba, kalectwo to nieszczęście, to życiowy kataklizm, który dopada każdego bez względu na wiek . Obojętne czy jesteś bogatym czy biednym, młodym czy starym, człowiekiem czy zwierzęciem. Choroba traktuje wszystkich równo chociaż istoty żyjące na tej ziemi nie mają równych szans wobec niej.
"Moment" to malutki niespełna 4-ro kilogramowy piesek. Jest bardzo młodziutki nie ma nawet jeszcze roku. Po prostu takie małe nieszczęśliwe psie dziecko. Został porzucony przez swojego pana ponieważ miał problemy z tylnymi nóżkami. Nie wiadomo czy miał wypadek, czy może śrut który znajduje się w jego kręgosłupie uniemożliwia mu swobodne poruszanie. Może służył komuś za żywą tarczę strzelniczą. Trafił do schroniska ale w tym swoim dziecięcy życiu miał odrobinę szczęścia. Spotkał ludzi, którzy postanowili nie dopuścić żeby został kaleką do końca życia. Piesek był diagnozowany i rehabilitowany. Zaczął nawet już ładnie chodzić, ale czyjąś nieprzemyślaną, pochopną decyzją został przeniesiony do zimnego, betonowego boksu gdzie nastąpił nawrót choroby i jego tylne nóżki znowu zaczęły być niesprawne . Jak by tego było mało ten słodki maluszek został adoptowany. Dano mu przez moment poczuć się szczęśliwym, dano mu nadzieję że będzie miał dom i pana , który weźmie na ręce i przytuli. Niestety ten silny duży człowiek nie dorósł do tego aby być opiekunem malutkiego nieszczęśliwego stworzenia. Momencik został oddany z powrotem do schroniska. Nadzieja prysła jak mydlana bańka. Zostało tylko nieme pytanie w oczkach Momencika: „ dlaczego…. przecież nic nie zawiniłem???” na które nie umiemy odpowiedzieć, bo jak wytłumaczyć takiemu maluchowi, że to nie jego wina????
Momencik jest bardzo towarzyski. Garnie się do wszystkich ludzi, którzy znajdują się koło niego i aż się trzęsie z radości, kiedy poświęca mu się trochę uwagi. Pragnie być głaskany i przytulany. Kiedy przy kracie jego boksu pojawia się człowiek nie myśląc o bólu jaki mu sprawiają wleczone po betonie nóżki od razu biegnie w jego stronę, przeciska główkę przez kraty i próbuje przytulić się do ręki po drugiej stronie, próbuje ją polizać, próbuje przez chwilę poczuć jej ciepło. Momencik pomimo, że jest żywiołowym i wesołym pieskiem robi się z dnia na dzień coraz smutniejszy, widać jak pomału gasną te jego iskierki w oczach, więdnie nadzieja. Może to tylko ból ponieważ jego łapki są otarte i poobdzierane, a może jego małe serduszko zaczyna mu podpowiadać że życie to walka w której samotne psy przegrywają z losem. Moment bardzo potrzebuje prawdziwego, odpowiedzialnego domku, potrzebuje spacerków i rehabilitacji aby z powrotem mógł chodzić a właściwie biegać , bo Moment biega i to bardzo szybko przebierając tymi swoimi krótkimi nóżkami. Na pewno nie ma paraliżu bo kiedy Momencika postawi się to on zawzięcie stoi na tych swoich nożynach. Tak nie wiele mu potrzeba żeby biegał jak wszystkie inne psy. Potrzebuje człowieka , który odpowie na to psie wołanie o pomoc, człowieka który się nad nim pochyli i powie „ będzie dobrze pieseczku”, który zobaczy w Momeciku wdzięczną duszę i powie „pomogę ci”. Powie i dotrzyma słowa, da nadzieję i nigdy już jej nie odbierze.
Moment potrzebuje przede wszystkim własnego domu, ale jeżeli z jakiś powodów nie możesz tego uczynić, a poruszył twoje serce los tego małego ale z wielką wolą do życia pieska daj mu wsparcie finansowe, a tym samym dasz nam czas abyśmy mogli poszukać dom tymczasowy gdzie mógłby być rehabilitowany i zacząć z powrotem biegać już nie po zimnym betonie schroniskowego boksu tylko w słońcu po zielonej trawie.
Nawet kiedy wydaje ci się, że nie możesz nic pomóc ani zmienić to nie prawda my ludzie możemy bardzo wiele ale musimy tego chcieć i nie przechodzić obojętnie koło skrzywdzonej istoty. Momencik jest właśnie taka istotka, której możesz pomóc a potem spokojnie spojrzeć w lustro mówiąc do siebie „ jestem człowiekiem i jestem z tego dumny”.

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Asior']nie ma czasu na dychy... bez dychu siadaj i pisz kochana pisz.. tylko krótko :roll:[/QUOTE]

chciałaś krótko .... masz krótko :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
a jak chcesz jeszcze krócej ... to sobie poobcinaj :diabloti::diabloti:

Posted

sleepingbyday napisał(a):
ale złośliwe babsko :loveu:

że to niby ja to złośliwe babsko :evil_lol: no co ty, zapytaj sie Asiorka on ci potwierdzi, że jak na moje mozliwości to na prawdę krótki tekst :diabloti: prawda Asiorku :mad:

Posted

marysia55 napisał(a):
że to niby ja to złośliwe babsko :evil_lol: no co ty, zapytaj sie Asiorka on ci potwierdzi, że jak na moje mozliwości to na prawdę krótki tekst :diabloti: prawda Asiorku :mad:


PRAWDA...
jutro zasiąde do allegro :P

Posted

j3nny widzę po twoich ogłoszeniach :crazyeye:, że moje płynące prosto z serca teksty nie przydają sie do ogłoszeń :cool3:, więc oświadczam że zaprzestaję pisać :obrazic::obrazic::obrazic:

Posted

marysia55 napisał(a):
j3nny widzę po twoich ogłoszeniach :crazyeye:, że moje płynące prosto z serca teksty nie przydają sie do ogłoszeń :cool3:, więc oświadczam że zaprzestaję pisać :obrazic::obrazic::obrazic:


już już spokojnie:)
moja wina, ogłoszenia robiłam w pracy w lekkim pośpiechu a nie kojarzę które psiaki mają już gotowy tekst

Posted

[quote name='marysia55']j3nny widzę po twoich ogłoszeniach :crazyeye:, że moje płynące prosto z serca teksty nie przydają sie do ogłoszeń :cool3:, więc oświadczam że zaprzestaję pisać :obrazic::obrazic::obrazic:

Maryś , Marys.. coś to dogo ostanio robi z ludźmi :(
Nawet Ty się uniosłaś :(

Przecież Twój tekst jest użyty :)

4-RO KG MALEŃSTWO, KTÓRE PILNIE SZUKA DOMKU (554749942) - Aukcje internetowe Allegro

Posted

j3nny napisał(a):
już już spokojnie:)
moja wina, ogłoszenia robiłam w pracy w lekkim pośpiechu a nie kojarzę które psiaki mają już gotowy tekst


nooooooo , nie ma to jak postraszyć :mad::mad: od razu człowiekowi robi sie lżej :diabloti::diabloti:

Posted

marysia55 napisał(a):
pewnie przechodzę klimakterium :evil_lol::evil_lol: tylko dlaczego w tak młodym wieku :diabloti::diabloti:


wiesz... niektóre osiemnastki tak mają :diabloti:

Posted

Pan przyszedł po innego pieska, ale coś tam było nie tak i Alicja namówiła go na tego... wybiera spośród dwóch bidek :)
Pan w wieku ok 35 lat.. w rozmowie wydawał się bardzo sympatyczny ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...