Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

z pewnością psina strasznie cierpi i źle znosi pobyt w schronisku, ... z tej złości, że jest zamknięta obgryzła budę i przez to dostaje tabletki uspokajające..... zresztą nie tylko przez to... wcześniej cały czas szczekała i wyła.

Posted

[quote name='andzia69']nie...za mało o niej wiem...chyba, ze tak po prostu z tych urywków jakis tekst zrobic:-(
andzia69, w sumie można zrobić z tego co jest. zobacz jakie ładne ogłoszenie skleciła jenny(myślę ze się nie pogniewa jak skopiujesz):

Młodziutka, śliczna, pręgowana suczka rasy amstaff trafiła do schroniska niedawno.Znaleziono ją w lesie.Była wyczerpana, niedawno miała szczeniaki. co się z nimi stało nie wiadomo...Bardzo źle znosi pobyt w schronisku, gdy pracownik schroniska opuszcza jej boks rozpaczliwie łapie za ubranie jakby chciała powiedzieć: "Nie zostawiaj mnie samej....".W schronisku jest jednak oprócz niej wiele innych psów i pomimo szczerych chęci nikt nie jest w stanie poświęcić jej tyle czasu ile potrzebuje... Sunia bardzo rozpacza i cierpi...Dlatego prosimy jeśli kogoś urzekła ta śliczna suczka i chce dać jej kochający dom o kontakt:

krotoszyn@schronisko.net
606133847

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zgoda na wizytę przed i po adopcyjną oraz zobowiązanie się do wsyterylizowania suczki. Pies nie jest na sprzedaż- jest do adopcji.


jeśli ty nie zrobisz tego allegro to napisz. nie ma co czekać na więcej informacji bo jak sunia cały czas jest na tabletach to i tak nic więcej o niej nie wiadomo...szkoda jej bardzo.

Posted

Sunia już się trochę oswoiła z nowym miejscem, tak bardzo nie płacze i nie ciągnie za ubranie. Wydaje się trochę spokojniejsza. Tylko boje się, że zostanie wydana w nieodpowiednie ręce.
Pytał się podobno o nią jakiś facet ze wsi pod Krotoszynem, chce zabrać ją do kojca :placz: .... tłumaczę pracownikowi schroniska, że nie ma wydawać takiego psa do budy, lub co gorsza na łańcuch, bo się nie nadaje,... ale on chce tylko pozbyć się kolejnego psa :angryy::angryy::angryy: i praktycznie nie obchodzi go co się z nią stanie. CO JA MAM ZROBIĆ ... RATUNKU !

Posted

magda, może zaproponuj panu żeby jej kubraczek nieprzemakalny zakładał...i koniecznie ciepłe posiłki...sunia musi przetrwać zimy w budzie jakoś...zawsze to trochę cieplej.

Posted

[quote name='Magda779']MAM SUPER WIADOMOŚĆ. SUNIA ZNALAZŁA DOM !!!!! :multi::multi::multi: BĘDZIE PILNOWAĆ POSESJI, NIESTETY ZAMIESZKA W KOJCU, ALE BUDA PODOBNO OCIEPLONA.

nie wiem czy to super wiadomość...no ale opcji innych jak widać nie było...

czy ktos chociaż moze zobaczyć tą super budę? żeby nie było jak z sochaczewskim aścikiem, którego nie dosć, ze wsadzili do budy byle jakiej to jeszcze odizolowali całkowicie od ludzi i bidulek wpadł w depresję:-(

Posted

Napiszę jak było:
Besti dzisiaj na moich oczach przeskoczyła przez ogrodzenie swojego kojca do kojca obok, gdzie były trzy kundelki. Jednego pogryzła tak dotkliwie, że miał operacje i nie wiadomo co z nim będzie. W ciągu godziny TOZ podjął decyzję o uśpieniu psa z powodu agresji. Besti już wcześniej zachowywała się agresywnie do zwierząt. Pisałam wcześniej że chwyta przez kojec za ubranie, teraz nie wiem czy z powodu tęsknoty i samotności czy agresji.
Nim przyjechał weterynarz do pogryzionego psa i oczywiście uśpić Besti, zjawił się facet, który wcześniej już ją oglądał. Zaadoptował psa na stróża posesji, w nocy będzie spuszczana a w dzień w kojcu. Facet wydawał się rozsądny, powiadomiliśmy go o agresji psa do zwierząt, choć o zajściu sprzed pół godziny nim przyjechał nic nie wie. Mówił, że nie ma innych zwierząt ani dzieci.
Mamy adres tego pana, więc z pewnością będzie przeprowadzona kontrola.
Niestety Besti nie była sterylizowana.
W tej sytuacji można mówić o szczęściu Besti, któtra, gdyby nie facet, już by nie żyła.
STĄD MOJA RADOŚĆ ... MIMO WSZYSTKO.

Posted

Kundelek był szyty, juto będę dzwonić co się z nim dzieje. Weterynarz mówił, że bez USG nie jest pewny czy nie ma czegoś uszkodzonego w środku:-(:-(.
Dodam, że bidulek ma 15 lat i z pewnością nie rzucił się na Besti sam. W kojcu były z nim trzy psy, a padło na najstarszego i schorowanego:-(

Posted

zmieniłam swój poprzedni post bo dostałam pw o całej sytuacji.też nie podobało mi się to ze suka do budy trafiła ...ale to chyba może być lepsze niż śmierć...oby przywykła i nie wpadła w depresję.

strasznie to smutne wszystko...biedny psiaczek, oby niczego nie miał w środki uszkodzonego.
magda, koniecznie spróbuj faceta namówić na sterylkę(powiedz ze nie będzie miał chmary psów w czasie cieczki przed domem jak ją wysterylizuje)
kubrak, ciepłe jedzenie i może nie będzie tak tragicznie jak w sochaczewie z astem.oby się okazało, że facet jest w porządku.

Posted

agaga21 napisał(a):

magda, koniecznie spróbuj faceta namówić na sterylkę(powiedz ze nie będzie miał chmary psów w czasie cieczki przed domem jak ją wysterylizuje)
kubrak, ciepłe jedzenie i może nie będzie tak tragicznie jak w sochaczewie z astem.oby się okazało, że facet jest w porządku.


Facet ma do mnie napisać, jak Besti się zachowuje. Jeśli napisze, to znaczy, że chce współpracować i nic nie ukrywa, jeżeli nie, to będzie podejrzany.
Nie można wszystkich traktować, jakby mieli złe zamiary, ale będę miała go na oku.

Posted

widać wziął ją ten facet, który wcześniej o nią pytał...

co do całej sytuacji - to, ze mogła byc agresywna do zwierząt...takie rzeczy ludzie prowadzący schrony powinni wiedzieć i tak zabezpieczać boksy, zeby takie zdarzenia nie miały miejsca - jeśli by ją uśpili to ukaraliby sukę za własna bezmyślność:shake:

Posted

andzia69 napisał(a):
widać wziął ją ten facet, który wcześniej o nią pytał...

co do całej sytuacji - to, ze mogła byc agresywna do zwierząt...takie rzeczy ludzie prowadzący schrony powinni wiedzieć i tak zabezpieczać boksy, zeby takie zdarzenia nie miały miejsca - jeśli by ją uśpili to ukaraliby sukę za własna bezmyślność:shake:


Pewnie masz rację, zwłaszcza, że buda nie stała na środku tylko była przysunięta do ściany boksu a astka często na niej siedziała.
Żal mi i psa, który ucierpiał i Besti, która cierpi za bezmyślność ludzi.
Ja prowadzę tylko stronę internetową schroniska i nie mam wpływu na decyzja w nim zapadające. I tak już krzywo na mnie patrzą i gadają za plecami, że się za często wtrącam... ale to długi temat na pw.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...