monika55 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Blakala sie po ulicach miasta. Jest teraz w naszym schronisku. Suczka ma ok 7 lat. Ma ropomacicze. Teraz jest doraznie leczona ale potrzebna operacja. Prosze o pomoc. Mam pokazny zbior filmow na DVD , nie umiem zrobic bazarku. http:// Bardzo CHORA SUCZKA - ROPOMACICZE - POMOC (550953893) - Aukcje internetowe Allegro Wplaty: Renata5 - 10zl Bonka2 - 10zl JUST celej - 10zl Razem 30zl Suma zostala przelana na sterylke Miłusi. Quote
Błyskotka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Bidulka :-(. Wstawię temat na forum rasy Chow Chow. Podaj numer konta na który można przesyłać jakieś pieniążki. Napisz coś więcej o suni min. jak się zachowuje i czy może ma tatuaż. Quote
ata Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 jezeli sunia ma ropomacicze to trzeba ja natychmiast operowac bo inaczej dojdzie do zakarzenia organizmu i bedzie po niej:-(:-( [LEFT] [/LEFT] Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Schron naprawde nie moze zrobic operacji...? Przeciez to nie jest zabieg kosmetyczny,który jak sie zrobi to dobrze,a jak sie nie zrobi,to tez nic sie nie stanie. To jest operacja ratujaca życie!!!!!!! Quote
__Lara Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 O nie, biedactwo :( pomoc na już potrzebna :( Moniko, ja mogę zrobić suni bazarek. Musiałabyś mi przesłać zdjęcia płyt dvd. Dołożę do tego bazarku wtedy też część moich rzeczy. Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 ja ją widze w schronisku od 5 dni ledwo. Nawet nie wstaje z tego posłanka prawie. Nie chce jeść... Diagnoza: psiunia ma ropomacicze, na czas obecny bierze antybiotyki ale jest potrzebna szybka operacja suni wiem z doświadczenia, taki pies z wypełnionym balonem ropy nie może czekac:-( :-( bo po prostu umrze... W schronisku zrobiono by operacje gdyby były pieniążki na zabieg. Weterynarz schroniskowa prowadzi Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierzat Dużych i Małych "Cztery Łapy" które sprawuje pieczę nad schroniskiem. Jesli ktoś chce pomóc kochanej psiuni wyzdrowieć moze na to konto wpłacać z dopiskiem "na zabieg ga chow chow" kwota zebrana zostanie przeznaczona na operacje psinki która nie może zostac w takim stanie. kwote wpłacono.Dziekujemy[SIZE=2] (zmiany w edycji posta ze wzgl.na prosbe autorki wątku) Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='wilczek007']ja ją widze w schronisku od 5 dni ledwo. Nawet nie wstaje z tego posłanka prawie. Nie chce jeść... Diagnoza: psiunia ma ropomacicze, na czas obecny bierze antybiotyki ale jest potrzebna szybka operacja suni wiem z doświadczenia, taki pies z wypełnionym balonem ropy nie może czekac:-( :-( bo po prostu umrze... W schronisku zrobiono by operacje gdyby były pieniążki na zabieg. Weterynarz schroniskowa prowadzi Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierzat Dużych i Małych "Cztery Łapy" które sprawuje pieczę nad schroniskiem. Jesli ktoś chce pomóc kochanej psiuni wyzdrowieć moze na to konto wpłacać z dopiskiem "na zabieg ga chow chow" kwota zebrana zostanie przeznaczona na operacje psinki która nie może zostac w takim stanie. Wilczku,ja sobie tylko tak głosno myslę...zebrałyscie pieniażki na zabieg Wanilki,interesowałyscie sie nia,chciałyscie zabrac,zeby zabieg zrobic gdzie indziej.P.wet nie dała,zrobiła zabieg "na własną rekę"...dlaczego?Czyzby nie chciała,zeby ogół nie dowiedział sie,że żeby pies miał zrobiona operację,to musi byc wyciągniety ze schronu,bo tam nie ma szans? A chow póki co nikt sie nie interesuje,więc niech ją to ropomacicze zabije??? Czy o to chodzi? Czy na kazdą operację w schronie trzeba zbierac pieniadze?nawet na taką ratująca życie?Tymbardziej na taką...:shake: Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 monika55 dzis nie bedzie na wątku ma jakis wyjazd. Skargi i wnioski proszę kierowac do mnie:evil_lol: a mogę ja tez ci wysłać cos na bazarek Larciu? tzn fotki czegos? Quote
gameta Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 wilczek, czy możecie ją wyciągnąć do tego DT co miała iść Wanilka? Tam zoperować, zanim Wanilkę wydadzą i wtedy poszukać jej innego DT ? Pogadajcie z osobami z wątku Wanilki, tymi, które proponowałt darmową operację - może się uda :roll: Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 :shake:nie moge wyciagnąć tej chorej suni na DT. Schronisko chorego psa nie wyda(pisze tak nieststy w regulaminie...) Tak ma wyglądac pomoc psom jak to napisałam. Na inna współpracę nikt nie pujdzie:niewiem:...Piszecie że wszędzie rzadzi pieniądz.Przecież na dogo też robimy bazarki żeby opłacić pieniędzmi DT i operacje dla piesków...Więc może zaufać człowiekowi?... Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 dusje zdaje mi sie że dlatego, że psina jest pare dni dopiero w schronie i ja sie dopiero dzis dowiedziałam od. p wet. ze mogłybysmy tak to zorganizować... Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='Renata5']Wilczku,ja sobie tylko tak głosno myslę...zebrałyscie pieniażki na zabieg Wanilki,interesowałyscie sie nia,chciałyscie zabrac,zeby zabieg zrobic gdzie indziej.P.wet nie dała,zrobiła zabieg "na własną rekę"...dlaczego?Czyzby nie chciała,zeby ogół nie dowiedział sie,że żeby pies miał zrobiona operację,to musi byc wyciągniety ze schronu,bo tam nie ma szans? A chow póki co nikt sie nie interesuje,więc niech ją to ropomacicze zabije??? Czy o to chodzi? Czy na kazdą operację w schronie trzeba zbierac pieniadze?nawet na taką ratująca życie?Tymbardziej na taką...:shake:[/QUOTE] Właśnie dusje tak samo sobie pomyslałam i napisałam to kilka postów wyzej. U wanilki na operacje nie było pieniędzy,a chorej nie dawali wyciagnąć ze schronu.Jak zebrałyscie pieniążki i chciałyscie zrobić operację poza schronem,to nagle okazało się,ze Wanilka juz po operacji... Quote
dusje Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='Renata5']Dlaczego wszystko musi kręcic sie wokół pieniądza?Masz pieniądze-zyjesz,nie masz-nie zyjesz:-([/quote] O to trzeba by zapytac fenicjan :evil_lol: Wracajac jednak do suni, nie bardzo moge zrozumiec dlaczego nie zostala natychmiast zoperowana w tak samo blyskawicznym tempie jak Wanilka :shake: Pani doktor mogla juz zrobic operacje , a my - zajac sie zbiorka pieniedzy. Tu dopiero przydalaby sie usluga na KREDYT.........rece opadaja i nie tylko rece................ Quote
dusje Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='wilczek007']:shake:nie moge wyciagnąć tej chorej suni na DT. Schronisko chorego psa nie wyda(pisze tak nieststy w regulaminie...) Tak ma wyglądac pomoc psom jak to napisałam. Na inna współpracę nikt nie pujdzie:niewiem:...Piszecie że wszędzie rzadzi pieniądz.Przecież na dogo też robimy bazarki żeby opłacić pieniędzmi DT i operacje dla piesków...Więc może zaufać człowiekowi?... wilczku, czy znane sa koszty operacji? Jak wyglada sytuacja? Czy wetka uzaleznia jej wykonanie od w pierwszym rzedzie otrzymania kasy, czy tez zrobi zabieg i zaczeka na zaplate? Renata pisze: Właśnie dusje tak samo sobie pomyslałam i napisałam to kilka postów wyzej. U wanilki na operacje nie było pieniędzy,a chorej nie dawali wyciagnąć ze schronu.Jak zebrałyscie pieniążki i chciałyscie zrobić operację poza schronem,to nagle okazało się,ze Wanilka juz po operacji... Tja, jakos ciezko dogadac sie z pania wet:shake: wilczku, regulamin to zbior zasad nie zawsze logicznych. Jesli schron ani stowarzyszenie nie ma pieniedzy na leczenie to powinien jak najszybciej wydac psa chcacym mu pomoc, czyli tym ktorzy pieniadze maja. Proste, nieprawda? Nie kazdy jest zainteresowany wplacaniem kasy na konto stowarzyszenia, o ktorym nikomu nic nie wiadomo. Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='dusje']wilczku, czy znane sa koszty operacji? Jak wyglada sytuacja? Czy wetka uzaleznia jej wykonanie od w pierwszym rzedzie otrzymania kasy, czy tez zrobi zabieg i zaczeka na zaplate? Renata pisze: Właśnie dusje tak samo sobie pomyslałam i napisałam to kilka postów wyzej. U wanilki na operacje nie było pieniędzy,a chorej nie dawali wyciagnąć ze schronu.Jak zebrałyscie pieniążki i chciałyscie zrobić operację poza schronem,to nagle okazało się,ze Wanilka juz po operacji... Tja, jakos ciezko dogadac sie z pania wet:shake: wilczku, regulamin to zbior zasad nie zawsze logicznych. Jesli schron ani stowarzyszenie nie ma pieniedzy na leczenie to powinien jak najszybciej wydac psa chcacym mu pomoc, czyli tym ktorzy pieniadze maja. Proste, nieprawda? Nie kazdy jest zainteresowany wplacaniem kasy na konto stowarzyszenia, o ktorym nikomu nic nie wiadomo. Nie chciałabym nikogo osadzac,ale jezeli schronisko dostaje od miasta pieniądze,to na co idą pieniądze wpłacane na te stowarzyszenie? No koniec swiata:shake: Quote
maksiorek Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Tak sobie przeglądam wątek i nie mogę zrozumieć, dlaczego pomimo postawionej diagnozy sunia nie jest zoperowana:angryy:? Jeżeli schronisko w Jastrzębiu jest schroniskiem miejskim (nie wiem tego na pewno, tylko się domyślam), to pieniądze daje prawdopodobnie Urząd Miasta. Dopiero jest początek roku i nie chce mi się wierzyć, że już zabrakło pieniędzy na utrzymanie psów:shake:. I ostania refleksja - kto do tej pory płacił za leczenie i operacje psów? No, bo chyba były leczone i operowane, a ta sunia nie jest pierwszym chorym zwierzakiem w tym schronie...? Quote
dusje Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='maksiorek']Tak sobie przeglądam wątek i nie mogę zrozumieć, dlaczego pomimo postawionej diagnozy sunia nie jest zoperowana:angryy:? Jeżeli schronisko w Jastrzębiu jest schroniskiem miejskim (nie wiem tego na pewno, tylko się domyślam), to pieniądze daje prawdopodobnie Urząd Miasta. Dopiero jest początek roku i nie chce mi się wierzyć, że już zabrakło pieniędzy na utrzymanie psów:shake:. I ostania refleksja - kto do tej pory płacił za leczenie i operacje psów? No, bo chyba były leczone i operowane, a ta sunia nie jest pierwszym chorym zwierzakiem w tym schronie...?[/quote] maksiorek, swietne pytanie!!!!! Faktycznie, kto do tej pory placil za leczenie psow? Czyzby stowarzyszenie dzialajace raptem od 2007 r. i nie posiadajace zasobow finansowych? To jak realizuje obrany przez siebie zbozny cel???? Moze stowarzyszenie przedstawi sie na dogo i opowie nam wszystkim na czym polega jego pomoc psom i co juz zostalo dla nich zrobione? Chetnie poczytamy, nieprawda? Jeszcze jedno, jesli schron podlega pod JZK, czy ta firma jest az tak biedna by nie moc wspomoc finansowo chorych psow? Ile kasy rocznie dostaje schron od UM? Ilu jest tam pracownikow na etacie i ile kasy idzie na ich pensje a ile na psy? Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 :evil_lol:...juz mnie nie wylogowało... no więc tak... sunia ma słyszałam kuracje antybiotykowa....... JZK ma to na 100 procent gdzieś...clockwork juz o tym pisała...:-(...niewiem tez ile kasy idzie na leczenie...nie wiem czy moge pisac ile wynosi koszt utrzymania schronu na m-c, tak bym napisała... Ja to wszystko wiem, wiem co myslicie, ja nie mam zdania... Nie mam głowy do rozgryzania kto ma racje , pewnie kazdy ma swoją...nie jest łatwo poruszać sie w srodowisku gdzie każdy na każdego spodełba patrzy uwierzcie i dokładnie wiedzieć jak zrobić dobrze zeby pomóc psom...nie zalezy mi na znajdowaniu winnych kosztem psów...niewiem czemu ani jamnisia ani sunia nie były operowane...były leczone podobno, ja nie pracownik to nie patrzyłam pod łapy...z tego co przypuszczam kasy nie było, a p.wet nawet do głowy chyba nie wpadło że mi przyjdzie mi akurat te psy ogłaszać:evil_lol:...myslałam że skoro nikt sie za nie nie bierze uda sie z dogo pomóc, a tu nagle operacja jest. wiecie ja bym to nazwała po swojemu ale to nic nie da. Wole sie zająć robieniem dobrze dal psów.Wet.miała do mnie złosc że sie nie spytałam co dokładnie jest suni a zawierzyłam pracownicy. Więc dobra. ufać to wszystkim nie mozna( a komu mozna?:eviltong:)... Teraz napisałam co słyszałam od wet. Każdy ma swój charakter-p.wet pewnie mysli tak: wyciagna psa ze schronu bo tam maja gdzieś leczenie skoro takie biedoty.To by było na minus całego schroniska więc wzieła sie do roboty, bo jak to wyglada żeby psy umierały w chorobie, i mysli że w tym pomorzemy...Ja wiem że było zle w tym schronie ale skoro jakos da sie to naprawic...Trudno może i ja jakas głupia albo naiwna jestem ale ja mam juz taki charakter że chce ludziom dać szansę (szkoda ze nikt tak nie pomysli o mnie:evil_lol: :evil_lol:) ...Więc jako ze na siłe chce pomóc psom wybrałam to "wstretne" stanowisko posrednika między dogo a schronem że może jakos sie kiedys uda dogadać...wiecie pisanie mi lepiej wychodzi niz komunikacja ustna:evil_lol: Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f85/do-zamkniecia-szczeniaki-w-jastrzebskim-schronie-113293/ tu jest wszystko co było o JZK itp...duzo tego ale jak ma kto cierpliwość niech poczyta...:p Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='maksiorek']Wilczek, jeżeli pieniądze na schronisko daje miasto, to mamy już do czynienia z finansami publicznymi - i tu nie ma opcji, że NIE WOLNO mówić, pisać, pytać itp., itd. ile pieniędzy przeznaczonych jest na jego utrzymanie.[/quote] no więc około 9 tys na m-c było w tamtym roku. nie pytała jak w tym, myslę że cos koło tego...jest około 80 psów... Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='maksiorek']Wilczek, jeżeli pieniądze na schronisko daje miasto, to mamy już do czynienia z finansami publicznymi - i tu nie ma opcji, że NIE WOLNO mówić, pisać, pytać itp., itd. ile pieniędzy przeznaczonych jest na jego utrzymanie. I wierz mi, wiem co mówię, bo od prawie 10 lat mam do czynienia z takimi finansami.[/QUOTE] No niby tak...ale jak Wilczek zacznie mówic to i owo,nawet gdy nam sie nie wydaje to tajemnicą,to innym moze to przeszkadzać i zabronią jej przychodzic do schronu.Sciany mają uszy i tez czytają dogo.Juz nie raz były takie przypadki,ze dziewczyny mówiły o tym i o owym i nagle-STOP,wstęp do schronu wzbroniony:shake: Quote
maksiorek Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='wilczek007'] ...niewiem tez ile kasy idzie na leczenie...nie wiem czy moge pisac ile wynosi koszt utrzymania schronu na m-c, tak bym napisała... Wilczek, jeżeli pieniądze na schronisko daje miasto, to mamy już do czynienia z finansami publicznymi - i tu nie ma opcji, że NIE WOLNO mówić, pisać, pytać itp., itd. ile pieniędzy przeznaczonych jest na jego utrzymanie. I wierz mi, wiem co mówię, bo od prawie 10 lat mam do czynienia z takimi finansami. Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='dusje']wilczek, nie masz czego sie obawiac wiec napisz ile tej kasy jest.[/QUOTE] Napisała-około 9tys na miesiac.Psów jest około 80 Quote
maksiorek Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Te skaczące posty są prawdziwym utrapieniem:mad:, ale mimo to napiszę - DT dla suni czeka nawet od dziś. Quote
wilczek007 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 około 9 tys na miesiąc w tamtym roku...obawiam sie że w tym mniej...:roll:...może teraz chociaz bedzie widac:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.