zyzia Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 Rany, ale jestem Wam wszystkim wdzięczna za pomoc. :loveu: Pixie może w takim razie lepiej namiary podawać na kogoś doświadczonego. A ja tylko uzupełniałabym wiadomości o Zyźku i była jego domem tymczasowym. Wieczorem wezmę się do czytania lektury. Quote
florida_blue Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 jakie cudo - mogę wrzucić na strone czestochowskiej fundacji for animals [url=http://www.foranimals.czest.pl]Fundacja For Animals - Oddział w Częstochowie Quote
zyzia Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='florida_blue']jakie cudo - mogę wrzucić na strone czestochowskiej fundacji for animals [url=http://www.foranimals.czest.pl]Fundacja For Animals - Oddział w Częstochowie Super, im więcej ogłoszeń tym większe szanse dla Zyźka. Quote
pixie Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 tutaj to nawet wyglada groznie ta sytuacja "zaprzyjazniania sie" alez ona jest wielka! a on malutki!!!! ciekawe w jaki sposob on sie znalazl w Twojej okolicy, przyszedl? skad? ktos go wyrzucil z samochodu ? mowisz ze osada niewielka , moze ktos z nim przyjechal w gosci do kogos furtka otwarta i wyszedl na spacer? ale nie pisalas ze przerzucony przez plot...hmmm Quote
masienka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 pewnie juz cala okolica wie, ze Zyzia i jaj rodzinka zbiera co tylko pod reke sie nawinie... Quote
GoniaP Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Jak miło Zyziu zobaczyć przy okazji kwitnącą Lalunię :loveu: Quote
florida_blue Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 pozwoliłam sobie skopiować : [FONT=Verdana]Zyziek - pies żywioł, non stop zabawa, tylko patrzy co tu spocić. W ciągu dnia 5 minutowe drzemki, zero spania. Zaczyna pomału dobierać się do gryzienia różnych rzeczy. Jutro wyruszam na zakupy w celu zaopatrzenia Zyźka w gryzaki.[/FONT] [FONT=Verdana]Do wyuczonego malca daleko nam dalekoooo. Na razie dywany czekają na swój lepszy czas, ale jesteśmy cierpliwi. Wychodzimy co godzinę, wracamy i załatwiamy się w zaciszu domu, ale już na wieczornym spacerze udało się. [/FONT] [FONT=Verdana]Trochę współczuję rodzicom od poniedziałku, kiedy mnie praktycznie nie będzie wcale w domu.[/FONT] [FONT=Verdana]Mały Zyziek nie odstępuje ludzi, w zabawie jest niezmordowany, uścisk szczęki ma niesamowity, mnie nie udało się ani raz odebrać mu piłeczki, nawet jak wkładałam mu palce do pyszczka.[/FONT] [FONT=Verdana]Na spacerze kompletnie nie słucha (jak każdy szczeniak), dlatego bardzo szybko wróciliśmy, nie miałam ochoty ryzykować jego zaginięcia.[/FONT] [FONT=Verdana]Kupię mu obróżkę i smycz i zacznę go pomalutku przyzwyczajać.[/FONT] [FONT=Verdana]Zyziek to typowy kanapowiec, wszystko najchętniej robiłby tam.[/FONT] [FONT=Verdana]A charakterek Zyzio to będzie miał, oj będzie miał. W kasze dmuchać chłopak sobie nie pozwoli, ale kilkakrotnie powiedziane dość stanowczo i dobitnie „nie wolno” skutkuje. Oczywiście za chwilę znów próba, może tym razem baba odpuści.[/FONT] [FONT=Verdana]Na dworze spotkanie z moim psiakiem, który ma dość mocno rozwinięty instynkt mordercy. Mój Porto w kojcu, Zyziek z drugiej strony kojca i oboje żwawo zabrali się do obszczekiwania i docierania do siebie. Ani jeden nie odpuścił.[/FONT] [FONT=Verdana]W zabawie zaborczy, Lunia (bokserka) chciała z nim tarmosić piłkę to naszczekał na nią i odeszła.[/FONT] [FONT=Verdana]Mój kochany zwierzyniec bardzo cierpliwy, podziwiam ich, bo oni to już spokoju potrzebują, a tu taki mały, którego wszędzie pełno albo i jeszcze więcej.[/FONT] i kilka zdjec na strone fundacji . jesli bylyby jakieś uwagi/poprawki - piszcie . maluch jest przesliczny :loveu: czy moge dostac telefon kontaktowy ? Quote
zyzia Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 [quote name='pixie']ciekawe w jaki sposob on sie znalazl w Twojej okolicy, przyszedl? skad? ktos go wyrzucil z samochodu ?[/quote] Sama jestem bardzo ciekawa skąd się wziął, sam na pewno nie przyszedł, nie miałby żadnych szans wskoczyć przez ogrodzenie, ani wślizgnąć się przez pręty ogrodzenia od ulicy - Porto, który biega po dworze nie pozwoliłby na to, czemu pisałam kilka postów wcześniej. [quote name='pixie']mowisz ze osada niewielka , moze ktos z nim przyjechal w gosci do kogos furtka otwarta i wyszedl na spacer?[/quote] Też chciałabym, żeby tak było, bardzo. Niestety rzeczywistość okazała się być zupełnie inna. Pies nie należy do nikogo stąd, ani do nikogo kto gościłby u kogoś stąd. Wypytałam kilku rdzennych mieszkańców o niego. Nikt kompletnie do dnia dzisiejszego nie szukał malucha, mimo że przy wiejskim sklepie wisi ogłoszenie i gro mieszkańców wie, że psiak jest u mnie. [quote name='pixie'] ale nie pisalas ze przerzucony przez plot...hmmm[/quote] Pixie zastanawiam się co miałaś na myśli pisząc powyższe zdanie, wiem że słowo pisane można opacznie zrozumieć, więc jeśli możesz sprecyzować...szczególnie zastanawia mnie "hmmm"... Tymczasem Zyziek dalej pobiera nauki. Z załatwianiem na dworze raz lepiej raz gorzej. Z energią - wciąż jest wielka, od wczoraj ma gryzaki, piłki, ale to wciąż dla niego zbyt mało. Pobiega, potem 5 minut drzemki i jak Feniks z popiołu Zyziek się odradza. Śpi ze mną, niestety nie będę go tego oduczać, ponieważ moje towarzystwo też śpi z nami. Śnieg uwielbia, gania po nim jak zwariowany na nic nie patrząc. Jeśli chodzi o dzieci, dzieckiem na zdjęciu jest mój siostrzeniec, który jest z dziadkami w tygodniu. Zyziek skacze na niego, podgryza, ale potrafi też bawić się z nim idealnie. Kiedy zapomina się w zabawie i zaczyna gryźć, skakać wystarczy stanowczo i głośno powiedzieć "nie wolno". Oczywiście po minucie zapomina, ale powtarzanie czynności wreszcie przynosi zamierzony skutek. Zyziek, jak to szczeniak nie jest ideałem, daleko mu do niego, ale tak jak pisałam stanowcze wychowanie Zyźka zrobi z niego wspaniałego psa. Quote
zyzia Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 [quote name='florida_blue'] i kilka zdjec na strone fundacji . jesli bylyby jakieś uwagi/poprawki - piszcie . maluch jest przesliczny :loveu: czy moge dostac telefon kontaktowy ?[/quote] Mój numer telefonu 508 032 840 Beata Adamus Bardzo dziękuję Florida Quote
florida_blue Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 szczotek ma już allegro :) uzytkownik "vellamo", nie moge wkleić linka :/ Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Szukaj domu maluszku na pierwszej. Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 ****W TYPIE WYŻŁA NIEM. SZCZENIAK 2 mies CZ-WA (552573077) - Aukcje internetowe Allegro Dziękuję Florida Quote
ULKA12 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Zaznaczam wątek. Na razie tylko tyle mogę. Quote
pixie Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 zyzia napisał(a): Pixie zastanawiam się co miałaś na myśli pisząc powyższe zdanie, wiem że słowo pisane można opacznie zrozumieć, więc jeśli możesz sprecyzować...szczególnie zastanawia mnie "hmmm"... . mialo byc "ale nie,.../zyzio/ zostal przeciez przerzucony przez plot' to sobie przypomnialam, gdy juz pisalam o wyrzuceniu z samochodu lub o tym ze moze przyjechal do kogos w gosci mialo byc ale nie, z przecinkiem ale go zjadlam no wyszlo niezrozumiale czyli nie wyrzucony z samochodu, bo przeciez sam nie przeskoczyl tego plotu..ktos usluzny, lub.. hmmm gdyz zastanawialam sie czyzby ktorys z sasiadow chcial uraczyc czy tez..uratowac zycie maluchowi wiedzac ze u Ciebie bedzie mial wikt i opierunek widze, ze lady zawieeruszyla sie gdzies marcik pytala mnie o teksty ale mialam inna alarmowa akcje wczoraj zaraz poprosze tomcug moze ona zrobi ogloszenia w necie czas plynie, maluch z dnia na dzien pewnie odwazniejszy trzeba domu szukac a i tanitki nie bylo....:shake: ide w swiat dogo szukac pomocy dla zyzia Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Zdjęcia bardzo kiepskie, resztki śniegu już, ale i tak wstawie, może coś zobaczycie na nich. Quote
tomcug Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Pomału wracam do żywych, postaram się jutro poogłaszać maleństwo. Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Tutaj z moją najstarszą Fizią, którą w październiku znalazłam w lesie, walczyliśmy o jej życie prawie dwa tygodnie... udało się. Zyziek robi postępy. Dzisiaj ani raz w domu nie zrobił kooopska :multi:, siku wiadomo, potrzebuje chłopak czasu. W dzień żywioł trzeba wszystkiego pilnować i sprzątać wszystko (już dawno takiego porządku nie miałam) bo wszystko porywa. Cieszę się bardzo, że mam swoje psiaki, to one najwięcej go uczą. Zyziek je bardzo naśladuje, stą podnoszenie łapy do sikania, stąd niekiedy udaje mu się przyjśc na zawołanie, stąd spanie całą noc. Jest już z niego fajny Zyziek, ale będzie superowy. Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Pixie tak myślałam, słowo pisane zawsze można sobie różnie interpretować, a ponieważ nie lubię się domyślać, wolałam zapytać. Myślę, że chyba raczej nikt z sąsiadów nie wrzucił go do nas. Każdy wie, że Porto jest bardzo niebezpieczny dla zwierząt, nawet sąsiadka biegła do nas dzwonić, żeby malucha ratować przed Portem. Nie potrafię odpowiedzieć sobie na te pytania, bardzo chciałabym wiedzieć, tym bardziej, że wszyscy byliśmy w domu. Sam na sto procent nie przeskoczył płotu, ani w żaden sposób nie wślizgnął się, ewidentnie ktoś mu w tym pomógł... Ech ... ludzie... Quote
zyzia Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 A teraz tak słodko Zyzio śpi niedaleko mnie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.