Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzwoniłam do Pianki-ona jeszcze o niczym nie wiedziała, będzie dopiero wieczorem,ale kazała mi powiedzieć, że to nie ona podawała sedalin,tylko pracownik i miał podaną minimalną dawke.Nikt nie wiedział o jego słabym sercu,nie chorował i dobrze sie trzymał.

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AMIGA napisał(a):
Nie chcemy tu nikogo osądzać, ale chciałoby się wiedzieć, czy to wet schroniskowy zalecił ten lek?
Czy sam wiek psa nie jest przeciwwskazaniem przed podaniem takiego silnego środka uspokajającego? Tym bardziej, że absolutnie nie było takiej potrzeby!!!!



Te wykrzykniki to już przesada.Ja piszę do Ciebie w normalnym,spokojnym tonie i tego samego też oczekuję.
Tmon był oglądany przez weta dzień wcześniej i wszystko było w porządku.

Co do Twojego pytania? uważam, że tak.Ja chyba nie podałabym psu w takim wieku bez oznak agresywności,ale to jestem ja.Nie było mnie tam i sama nie wiem czy była konieczności,czy jej nie było.

Posted

Własnie , nie było potrzeby podania leku....
Kazdy lek ma działania uboczne i z tym nalezało sie liczyć.Podawanie leków zwierzęciu przed transportem nie jest działaniem rutynowym,co dopiero u 12-letniego psa..
Czekam na wyjasnienia...

Posted

jusstyna85 napisał(a):

Żeby sprawdzić .co się naprawde stało,musiałaby być sekcja.Sądzę,a nawet jestem pewna, że gdyby miał jakiekolwiek objawy choroby serca,to zostałby zdiagnozowany i nie byłoby mowy o podaniu sedalinu.Pianka na pewno nie chciała mu zrobić krzywdy,bo to był jej ulubieniec.

.


Nie chcemy tu nikogo osądzać, ale chciałoby się wiedzieć, czy to wet schroniskowy zalecił ten lek?
Czy sam wiek psa nie jest przeciwwskazaniem przed podaniem takiego silnego środka uspokajającego? Tym bardziej, że absolutnie nie było takiej potrzeby!!!!

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Dzwoniłam do Pianki-ona jeszcze o niczym nie wiedziała, będzie dopiero wieczorem,ale kazała mi powiedzieć, że to nie ona podawała sedalin,tylko pracownik i miał podaną minimalną dawke.Nikt nie wiedział o jego słabym sercu,nie chorował i dobrze sie trzymał.


Hmmmmmmmm Pianka była na dogo i wczoraj i dzisiaj.
Pracownik podawał - ale pracownik weterynarz?
A jesli nie, to czy pracownik - nie weterynarz może sobie tak ot pójść do gabinetu i wyjąć strzykawki i żel sedalinu i podac psom? Bez zlecenia weta? Czy przed podaniem leku psy były zważone?
Takie mam pytania - chyba nie ja jedna i dlatego uważam, że należą nam się wyjasnienia.

Dopytuję się tak dlatego, że widziałam w jakim stanie psy dojechały do Krakowa :-(:-(

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Te wykrzykniki to już przesada.Ja piszę do Ciebie w normalnym,spokojnym tonie i tego samego też oczekuję.
.



No tak, jeśli problemem są wykrzykniki, to mnie już ręce opadają.
Ja też piszę w normalnym tonie, a te wykrzykniki wyrażają moje emocje.
Po prostu widzę te dwa biedaki z otwartymi ślepkami, bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem, bez reakcji na dotyk, na głos i w ogóle na wszystko (przepraszam)!!!

Wiem od osoby, od której odbierałam oba psy w Krakowie , że oba były bardzo spokojne, nieagresywne w stosunku do siebie. A nawet jeśli by były, to lepszym chyba sposobem byłyby kagańce, a nie sedalin.
A sedalin miał podobno zapobieć temu, żeby psy nie wymiotowały w samochodzie. Naprawdę wozilam już wiele psów swoim "psiowozem" niejeden mi już zanieczyścił samochód, ale zawsze jak jedzie osoba trzecia, to ma po prostu przy sobie woreczki.

Posted

AMIGA napisał(a):
No tak, jeśli problemem są wykrzykniki, to mnie już ręce opadają.
Ja też piszę w normalnym tonie, a te wykrzykniki wyrażają moje emocje.
Po prostu widzę te dwa biedaki z otwartymi ślepkami, bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem, bez reakcji na dotyk, na głos i w ogóle na wszystko (przepraszam)!!!

Wiem od osoby, od której odbierałam oba psy w Krakowie , że oba były bardzo spokojne, nieagresywne w stosunku do siebie. A nawet jeśli by były, to lepszym chyba sposobem byłyby kagańce, a nie sedalin.
A sedalin miał podobno zapobieć temu, żeby psy nie wymiotowały w samochodzie. Naprawdę wozilam już wiele psów swoim "psiowozem" niejeden mi już zanieczyścił samochód, ale zawsze jak jedzie osoba trzecia, to ma po prostu przy sobie woreczki.



jeśli szukasz sensacji,to ok-dawaj sobie tysiące tych wykrzykników,ale to tylko będzie świadczyło o Twojej kulturze osobistej.

Przekazałam to,o co prosiła Pianka i tyle...nie wtrącam się,a jeśli masz pytania do Pianki,czy Schroniska,to numery są ogólnodostępne.Takie rzeczy można załatwić między sobą,a potem dopiero pisać na forum wnioski,a nie wzbudzać sensacji i oskarżeń, że Schronisko czy Pianka zabiła psa.

Jeśli mam być złośliwa,to tak na chłopski rozum jeśli widziałyście, że psy są na sedalinie i macie takie doświadczenie,to dlaczego nie poleciałyście od razu do weta? nie przypuszczałyście, że to sie tak skończy i tyle....tak samo było z Pianką i Schroniskiem.Chcemy doszukiwać sie winnych,to prosze bardzo.Jeśli Schron i Pianka są winni,to osoby,które wiedziały o tym i widziały psy też.

Posted

ktos ten sedalin matuzalemom podał, ktos drugi byc moze to zlecil. na razie nie wiemy. ale już są i oskarżenia i obrona.

ktos popełnił duzy błąd i ma na sumieniu zycie psie. będzie musiał z tym żyć. niezależnie od dobrych intencji i oczywistego braku premedytacji. umiejętność przyznania sie do błedu, takiego błedu - przed samym sobą i publicznie - o, to duża sztuka.


RIP, Tymon....

Posted

jusstyna85 napisał(a):
jeśli szukasz sensacji,to ok-dawaj sobie tysiące tych wykrzykników,ale to tylko będzie świadczyło o Twojej kulturze osobistej.

Przekazałam to,o co prosiła Pianka i tyle...nie wtrącam się,a jeśli masz pytania do Pianki,czy Schroniska,to numery są ogólnodostępne.Takie rzeczy można załatwić między sobą,a potem dopiero pisać na forum wnioski,a nie wzbudzać sensacji i oskarżeń, że Schronisko czy Pianka zabiła psa.

Jeśli mam być złośliwa,to tak na chłopski rozum jeśli widziałyście, że psy są na sedalinie i macie takie doświadczenie,to dlaczego nie poleciałyście od razu do weta? nie przypuszczałyście, że to sie tak skończy i tyle....tak samo było z Pianką i Schroniskiem.Chcemy doszukiwać sie winnych,to prosze bardzo.Jeśli Schron i Pianka są winni,to osoby,które wiedziały o tym i widziały psy też.



Czy ja w którymkolwiek miejscu napisałam, ze to Pianka zabiła psa???
Ale jak widzę, atak jest najlepszą obroną.

Jak już tez pisalam, nie zawiozłyśmy psa do weterynarza z tego powodu, że pani, która psy wzięla pod opieką ma na miejscu weterynarza na telefon, więc wiedziałam, że będą miały zapewnioną odpowiednią opiekę.
A w stanie w jakim były nie wydawało mi się celowe wytargiwanie psów z samochodu do weterynarza , znowu do samochodu i potem znowu do mieszkania. One były w takim stanie, że nie mogły się w ogóle samodzielnie poruszać.
Zresztą faktycznie - nie wyobrażałam sobie, że to się aż tak skończy.
Ale nadal uważam, że ktoś kto zlecił podanie takim starym psom ten lek powinien przypuszczać że mogą być takie efekty. Powinien uprzedzić, że coś takiego może się zdarzyć, bo nie ja jestem weterynarzem, tylko ktoś, kto zlecił podanie leku.
Dziwi mnie tylko to, że osoby, które kochają psy nie widzą w odejściu Timka żadnego problemu. Nie chcą dojść prawdy, by drugi raz taki błąd się nie wydarzył. A usiłowanie dojścia do prawdy uważają za szukanie sensacji.
Ale cóż, ja tylko byłam przy nim na króciutkim etapie jego życia, wiec nie będę już więcej zabierać głosu na tym watku. W końcu ktoś z tak straszną kultura osobistą nie powinien się wtrącać.

Posted

Nie chcę zabierać głosu w sprawie celowiści podania leku, ale przykro mi, że niepotrzebnie się kłócicie. Ten lek jest standardowo podawany przez schroniska: mojemu psu, którego przewoziłam ze schroniska tez chciano go podać. To też był staruszek. Nie dostał, bo ja się nie zgodziłam, ale nie dlatego, ze byłam taka świadoma tego co to jest, ale dlatego, że ogólniejego stan wydawał mi się kipeski i nie chciałam dawać, żednych leków przed konsultacją w moim wet. Powiedziano mi wtedy, że takie stare serduszko może nie wytrzymac stresu związanego z podróżą. Podkreślam, nie wnikam w celowość podania tego leku, ale tak czytam te posty i widzę, że wszyscy są zasmuceni tą bezsensowną śmiercią i niepotrzebie złoszczą się na siebie. Wiadomo, że dziewczyny które psa wiozły zrobiły wszysto, żeby zapewnić mu lepsze życie. Na pewno one najbardziej są załamane tym, że piesek umarł. Nikt nie skrzywdził tego pieska celowo-każdy chciał pomóc. Czasami trudno jest dobrze ocenić sytuację i dopiero z perspektywy czasu wszystko wydaje się oczywiste. Nie kłóćcie się, przecież tak naprawdę "gracie w tej samej drużynie". ;)

Posted

AMIGA napisał(a):

Pracownik podawał - ale pracownik weterynarz?
A jesli nie, to czy pracownik - nie weterynarz może sobie tak ot pójść do gabinetu i wyjąć strzykawki i żel sedalinu i podac psom? Bez zlecenia weta? Czy przed podaniem leku psy były zważone?

Dzień wcześniej dzwoniłam do schroniska poinformowac, że psy pojadą i wet ma psy obejrzeć i doszczepic jesli jest taka potrzeba. I jestem pewna, zę pracownik psy pokazał wetowi.
Tak, pracownik może wejść do gabinetu i podać leki psom jeśli wet na to zezwoli.

Posted

Ale jaki jest oficjalnie powód podania leku obydwu psom?
Czy kazdy pies wychodzacy z waszego schroniska obowiązkowo dostaje sedalin?
Czy nadal tak będzie?
Dla mnie wazne sa odpowiedzi na te pytania,chociazby dlatego,że uczymy sie na swoich błędach.
Ok. rok temu wiozłysmy z Pucką do tej samej pani Kersika.Kers rozpoczął swoja wędrówkę w Ostródzie,dotarła do warszawy,przenocował,a potem razem znami pojechał do Krakowa.NA SZCZĘŚCIE nikt nie wpadł na pomysł podania Mu jakichkolwiek leków.
Kers do dziś ma się dobrze.Z Timonem mogło byc tak samo.

Posted

Timon był dzień wcześniej badany i ważony,bo z wszystkimi psami w Schronisku tak robią.
Jako, że miały jechać 2 psy,które zupełnie sie nie znały,a tylko ja byłam przy nich i nie wiedziałam czy po 15 minutach nie zaczną panikować w aucie (lub wymiotować),to zapytałam Maggie,czy zapytać pracownika,czy można im podać sedalin.Czekałam na odpowiedź Maggie-ona wzruszyła ramionami, nie zaprotestowała.Chcąc uniknąć problemów w czasie jazdy uprawniony pracownik podał mu minimalną dawke sedalinu.
Poza tym nie ma pewności,że to sedalin spowodował śmierć. On był stary ,mógł dostać zawału nawet przy okazji zmiany miejsca.
W tym temacie już koniec. On nie żyje,a reszta psów czeka na pomoc.Może zamiast podnosić ten wątek,to przenieślibyście sie na wątek potrzebującego. Dalsze pytania tylko na PW,nie zaśmiecajcie wątku.

Posted

Wkurzasz mnie Pianka.
Z Kersem jechała Neri (z Kielc) ,równiez do Krakowa i to też nie był powód,zeby psu podac lek.
Jeśli się bałaś o wymioty,lub panikę-to przypominam Ci, że istnieje coś takiego jak transportery.Pożyczyłabyś 2 i psy zwymiotowałyby do transpostera.
Może i na 100% nie ma pewności,że śmierć spowodował Sedalin,ale na około 99% nie było istotnej potrzeby,żeby staremu 12-letniemu psu podawać lek i ryzykować.
Czego oczekiwałabym od Ciebie? Że następnym razem pomyślisz zanim poprosisz o podanie jakichkolwiek leków.
Uważam,że kompletnie nie przemyślałaś swojej decyzji.
I miej odwagę się do tego przyznać.
A czy Maggie zaprotestowała czy nie-to kwestia drugorzędna.Ty prosiłas o podanie leku, prawda?

Czy to koniec w tym temacie? Dla mnie nie,bo mógł żyć i z pewnością będę przestrzegała wszystkich przed takimi pomysłami.
Myślę,że jak najwięcej osób powinno się dowiedzieć o skutkach ubocznych podawania leków.Nie dlatego,żeby Ci dokuczyć.Dlatego,żeby juz zaden pies przez to nie zginął.
Tobie tez powinno na tym zależeć.

Posted

dla mnie dziwne jest to, że pianka tak sucho o tym wszystkim pisze, a i wyraża zero smutku z powodu śmierci psa. nie mówię, ze nie jest jej przykro, ale to wyjątkowe, żeby tego nie uzewnętrzniac na watku....

kilka osób poczuwa sie do jakiejś winy, wyrzuca sobie coś (np dziewczyny, ze nie zareagowały), pianka nic. naprawde nie czujesz wyrzutów sumienia? nic sobie nie wyrzucasz? ile wam się zdarzyło popełnic błędów, ale takich nie do przewidzenia? mi się zdarzyło, wiedziałam, ze nie ma w tym mojej winy z premedytacja albo z braku przemyslenia sprawy, a i tak czułam wyrzuty sumienia.

prosze nie sądzić, ze ja tu wydaje wyrok. dla mnie to psychologiczne nieprawdopodobieństwo, żeby tak sucho reagowac. ale nie uważam, ze piankę nalezy potepić za śmierć tymonka. sama ze swoim sumieniem i sercem powinna sie dogadać....

ale to, ze sedalin mógł nie byc odpowiedzialny za tą smierc, to smieszne. czyli co, ze miał zawał, a sedalin, jak witamina, nic nie zmienia?

Posted

Oj jak to dobrze, że to napisałyście, bo jakoś niedawno usłyszałam, że to ja szukam sensacji. Czyli nie tylko ja to tak czuję.
I naprawde nie wydaje mi się, że to co piszemy jest zaśmiecaniem wątku, bo piszemy o konkretnym psie na jego konkretnym wątku.
A dodatkowo mnie nikt nie musi namawiac, żebym pomagała innym psom, bo niezaleznie od tego czy tu piszę, czy nie, to innym psom pomagam.

Posted

SBD - napisałaś dokładnie to, o czym myślałam przez całą drogę do domu - brak mi uczuć w wypowiedzi Pianki...
Piesa żal i żal ten pozostanie z nami wszystkimi z tego wątku. Nauczka na przyszłość ?
Mnie się nasuwa, że powinno być coś takiego jak karta podróży - stan psa przed, jakie leki dostał, jakie mogą być zagrożenia po drodze, żeby przy przerzutach można było ocenić, czy na cito do weta skręcać...
Ale myślę, że to utopia, skoro nawet umów adopcyjnych się nie podpisuje na wielu wątkach i później szuka się... wiatru w polu... :-(

Edit: może by tak przenieść wątek za tęczowy most, gdzie jego miejsce, bo tu wygląda na parodię :-(

Posted

Nikt z nas nie potrafi sobie tego wybaczyć:-(

Osobiście i ja poczuwam się winna nie było mnie przy zabieraniu Timona i Fenixa.

Ustaliłam z schroniskiem jedno.

Jeżeli chodzi o transporty psów. Jeżeli już ktoś się decyduje na przewiezienie psa a tym bardziej 2 nie małych psów jeżeli boi się, ze sobie nie poradzi, że psy zabrudzą samochód a przecież to tylko psy:-( posprzątać można nich zaopatrzy się w transportery. Jeżeli trasa jest długa niedaleko schroniska są 3 lecznice proszę podjechać. Tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...