Jump to content
Dogomania

Jamniczos Kajos ['] & Uszatos Masajos


Recommended Posts

Posted

Aneta ja biegam po domu ze zraszaczem co półgodziny i nawilzam powietrze / mało to daje ale zawsze coś , spróbuj może Kajce lepiej sie będzie oddychać .
Na fotki grzecznie poczekamy;)aż wszyscy będa w pełni sił ;)

  • Replies 6.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Oj piękny ten twój psiaczek ja dziś odwiedam kuzynke co ma jamnika i dam fotke u siebie i jak możesz to wstąp do mnie bo zamierzam zrobić film:)i instrukcja dalsza u mnie w galerii:)

Posted

a robiliście Kaji rtg płuc???

A niee, ale przy okazji sie spytam weta o to.

serducho ma brach(d)ykardiowe

czyli co? :oops:

Haska, nooo, one sa dobre do pilnowania :razz: Jak Kaja jest na dzialce to zaden ptaszek nie moze usiasc na drzewie lub trawie bo od razu jest przepedzany 8-) O ludziach juz nie mowie ;)
Jesli chodzi o Masaja to tez sie zrobil bardzo czujny jesli chodzi o mieszkanie. One by tworzyly niezla pare obronna na dzialce :cool3: hihihihihih

Beria, jak bym miala aparat to bym Ci pokazala w jakiej ona pozie lezy w ciagu dnia :lol: Lezy do gory kolami na swoim poslaniu co rzadko jej sie zdzarza :lol:

Ala, ale to co psikniesz to zaraz spadnie na podloge :hmmmm: Najlepsza to by byla klima :p

HuSkYdIaNa, dzieki :p

Pika, a tak sie porbilo ze a to brat przyszedl kiedy ja usiadlam do kompa i mi kazal konczyc a to wczoraj malowalam z Hopsiakami nasze nowiutkie hopeczki i siedzielismy tam do pozna :p i juz nie mialam sil na dogo. A wogole przez ten upal i dusznosc nawet nie mam sily pisac :lol: W pokoju jest tak duszno ze sie rozplywam i nie ma czym oddychac :Help_2: A przed chwila dzwonila moja babcia z dzialki i mowi ze siedza sobie na dworzu i jest wiaterek i jest tak przyjemnie...:rolleyes:

Teklunia a kiedy my sie spotkamy? :p

Co do zdjec, mam jeszcze te z wyjazdu na Mazury ale musze je zeskanowac :watpliwy:

Posted

[quote name='anetta']
Beria, jak bym miala aparat to bym Ci pokazala w jakiej ona pozie lezy w ciagu dnia :lol: Lezy do gory kolami na swoim poslaniu co rzadko jej sie zdzarza :lol:

Co do zdjec, mam jeszcze te z wyjazdu na Mazury ale musze je zeskanowac :watpliwy:

Moja też tak leży, brzuchola wietrzy :evil_lol:
A zdjęcia skanuj, skanuj :cool3:

Posted

Jestem :bigcool:
Wiecie, nawet troszke sie cieszylam ze nie bylo dogo :evil_lol: Moglam w spokoju poobrabiac zdjecia :multi::multi: A troche mi to czasu zajelo :roll:

W zwiazku ze w te wakacje nigdzie nie jechalam, to pokaze troszke fot z poprzednich wakacji :p

Najpierw Sopot, bylam tam az jeden dzien :evil_lol:





Na razie koniec :evil_lol: Sory za jakosc...ale tak to jest ze skanowaniem
Teraz ide pozwiedzac wasze galerie, troszke tego mam :lol:

Posted

Hej, hej!
Mam nadzieję, że Kaja lepiej się czuje? Moj Bugajski też ostatnio czasem dziwnie oddycha, więc zapewne też trzeba się do kardiologa wybrac, no i rózniste badania kontrolne porobić. Staram się raz na rok robic mu pełne badania krwi, żeby w miarę szybko wyłapać jakieś paskudztwa, w końcu on ma juz ponad 9 lat... Ale tfu odpukać, nieźle sie trzyma ;) No i, mimo upałów, oba moje burki mają wilczy apetyt :multi: :lol:

Posted

Hahaha ano WODA :evil_lol: Popatrz na nia bo nie wiadomo ile czasu jeszcze tam bedzie :evil_lol:

Asher, nic u niej sie nie poprawilo :shake:

No to jeszcze troszke wody :cool1: To juz na Mazurach, niedaleko Olsztyna.
Jest to doply rzeki Łyny. Ktoregos dnia wybralysmy sie kajakiem 3-osobowym i poplynelysmy sobie troche dalej niz zwykle :lol: No i nasza wyprawa skonczyla sie na drzewie :lol:
Wplynelysmy w gaszcz galezi i innych pierdul, ale nie mialysmy pojecia ze pod woda znajduje sie wielki konar drzewa...no i ugrzezlysmy nad nim...:roll: Wcale nie bylo nam do smiechu. Siedzalymy tam chyba ze 20 min...:roll: Juz nawet pomocy wzywalysmy ;) Komorki zadna z nas nie miala. Akutat bylo na tyle blisko brzegu ze jedna kolezanka wyszla na lad szukac kogos do pomocy, ale nic z tego..Nie dosc ze na brzegu byly wielkie czerwone mrowki (pogryzly ja) to na dodatek jakis wsciekly rottek caly czas ujadal :look3: Wiec szybko wpakowala sie do kajaku. Mialysmy nawet mysli zeby wejsc do wody (tzn. kto mial ten mial :lol:), ale jak zobaczylysmy pijawki to nam sie odechcialo ;)
Po jakims czasie udalo nam sie odbic od tego brzegu i odwrocic caly kajak...To byl koszmar...W koncu udalo nam sie wyplynac ta sama droga i juz wiedzialysmy czemu nie moglysmy sie cofnac....wszystko przezemnie :lol: Siedzialam na koncu i kajak byl za bardzo zanurzony w wodzie ze az dotykal drzewa ;)))))
Ale mowie wam, to byl koszmar, myslalam ze nigdy sie stamtad nie wydostaniemy :roll: Teraz to wspominam i sie smieje...ale wtedy nie bylo nam do smiechu, wcale!!!


Tu widac ze na dalym planie po srodku sa galezie i inne jakies krzaczory


Po tej przygodzie juz nie wsiadlymy do 3-osobowki :shake: Oczywiscie foty nie sa z tej piekielnej wyprawy :diabloti:

Posted

Morze :multi:
Pływania na kajaku mimo wszystko zazdroszczę :razz: Dawno nie pływałam, bo mój TZ się bardzo kręci i wolę nie ryzykować kąpieli :diabloti: I z wiosłowaniem u niego kiepściutko :roll:

Posted

Pikaaaa, nie dalo sie wylezc bo czerwone, wsciekle mrowy byly na ladzie :diabloti:

Beria, to nie jest tak ciezko z tym wioslowaniem :razz: Mysle ze dalabys rade :razz:


Zachod nad jeziorem w srodku Olsztyna :loveu:


Jestem ciekawa co wet powie o tym serduchu :roll:

Posted

Widze ze tlumy dogomaniakow nawidzilo Kaji galerie to chyba czas pokazac glowna bohaterke :evil_lol:

Kajtus w raz ze starszymi wybyli na Mazury, a konkretnie do Lidzbarka. Przez dwa pierwsze dni to bylo szalanstwo :evil_lol: wszedzie latala, jak oszalala :lol: Na moment nie usiadla, tyle miala rzeczy to zwiedzenia :lol:

Niuch, niuch, Kaja w gaszczu trawy. Antenka w ciaglym ruchu :megagrin:



Posted

anetta napisał(a):




widze ze Kajunia jest jednak w nienajgorszej formie, skoro nie stracila zapału do kopania i niuchania w trawie :)

przekaż jej że ją uwielbiam... tak na odległosc ;)

Posted

anetta napisał(a):

Beria, to nie jest tak ciezko z tym wioslowaniem :razz: Mysle ze dalabys rade :razz:


Hihihihi, ja dałabym radę, bo przez wiele lat spędzałam wakacje na Kaszubach i naumiałam się prowadzenia różnych wodnych sprzętów :eviltong:
Napisałam, że mój nieoceniony TZ wymięka przy wiosłowaniu :evil_lol:

A Kajunia prezentuje świetną kondycję :multi:

Posted

widze ze Kajunia jest jednak w nienajgorszej formie, skoro nie stracila zapału do kopania i niuchania w trawie

Bo ona jak jest z rodzicami to nie zwraca uwagi na swoj stan zdrowia :lol: Tylko szalejee i szaleje do upadlego :Dog_run:

Beria, :oops2:
Kara, tiaaaaa i bardzo grozne :vamp:

Szuka mnie :biggrina:


Troszke osrodka :p




Jestesmy po wizycie :) Tej jej pochrzakiwania to wziely sie z tej pogody. On nawet to jakos nazwal ale to byla dziwna nazwa i nie zapamietalam :lol::lol: Powiedzial ze od ostatniej wizyty nic sie nie zmienilo, tzn. jak byly szmery to nadal sa i ale sie nie nasilily :multi: W razie nasilania sie tego pochrzakiwania to mamy dawac jej tabletki :) No i kontrolka na przelomie roku :)

Za dobre sprawowanie dostala :drinking::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...