Haruszka Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 my tak rozmawiamy na temat zywienia i nie wspomnielismy o tym co nasze psy pija. na wielu stronach innternetowych posiweconych zywieniu yorkow i wielu ksiazkach czytalam wiele zbiznych rzeczy ----> jedni uwazaja ze trzeba psu podawac wode z kranu ----> inni ze bron boze z kranu tylko wode przegotowana ----> a jeszcze inni neguja ww i polecaja niegazowana wode mineralna a co do szczeniakow nadmiar krowiego mleka powoduje u maluchow rozwolnienie jednakze trzeba uwazac by piesek sie nie odwodnil dlatego nalezy podawac szczeniaczkom mleko w proszku rozrobione z woda ( takie jak dla niemowlat) i bedzie dobrze moja babcia zrobila kiedys kardynalny blad nauczyla Nuke pic herbate i do tego( o zgrozo !!!!! ) slodzona ehhhhhnic babci nie da sie przekonac ze to niezdrowe. Nuczka swoja porcje hebaty dostaje zawsze na sniadanie. pozdrawiam Quote
Haruszka Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 http://www.cudnatury.pl/zywienie.html ( tutuaj mowa o nie przegotownaj wodzie ) http://republika.pl/yorkis/zdrowie.html ( a tutuaj o przegotowanej wodzie) niestety ni moge znalezc tego linku do strony o widzie min Quote
Yorkies Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Haruszka: Dałabys już sobie spokój! Mam dosyć czytania twoich często bezsensownych i złośliwych komentarzy!!! Do tej pory starałam się je "olewać" ale juz tego nie zniosę. Co do żywienia to chyba każdy ma swój sposób karmienia pieska, jedni karmią suchą, inni domową i jeszcze inni i tym i tym. To samo tyczy się wody, pielęgnacji, itd. więc nie widzę powodu żebyś tu wypisywała milion róznych sposobów i konsekwencji żywienia bo każdy i tak będzie robił co chce. To forum służy wymienianiu się własnymi doświadczeniami z innymi, czasami zmianą przyzwyczajeń ale to ma czemuś służyć a twoje posty są poprostu bez sensu... Więc radze żebyś zastanowiła się poważnie zanim coś napsizesz i zasypiesz nas...no dobra wstrzymam się od komentarza :wink: Nie chcę tu nikogo obrażac tylko poprostu zwrócić uwagę żeby wszyscy mogli spokojnie korzystać z forum i cieszyć się jego istnieniem, bo niestety postępowanie niektórych może do tego zniechęcać! pozdrawiam :wink: :fadein: Quote
Haruszka Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 yorkies nie rozumiem tego czepiania sie mnie .nie chce nikogo pouczac tylko pisze co czytalalam. a jak sama dobrze zauwazylas kazdy zrobi jak chce. ja tylko dokumentuje to co wiem zeby nie bylo ze wysysam sobie z palca moja wiedze . jesli pdaje jakas strone to tylko dla poparcia swojej wiedzy .nie rozumiem niby dlaczego akurat ja nie moge sie dzielic wlasnymi spostrzezeniami. poza tym o jakie komentarze ci chodzi ?? p.s . zlosliwa moge byc i mozesz sie o tym przekonac jak na razie nic takiego ci nie napisalam zebys miala sie do mie tak rzucac. jesli pisze o konsekwencjach to tylko dlatego zeby innych poinformowac o czyms a nie po to zeby ich denerowac. daje rady i dziele sie swoimi spostrzezeniami a kazdy jak bedzie chcial to przeczyta a jesli nie to nie bedziesie zaglebial sie w to co pisze . zreszta yorkies na milosc boska czy ty umiesz czytac ?? jesli masz jakies watpliwosci ( a ty masz bo napadlas na mnie z mordka zebym sobie darowala to forum) to tyle razy mowilam na priv bo to nie jest miejsce na pisanie swoich zali !!!!!!!! poraz kolejny pisze wszelkie zale na priv. czemu ty tak najezdzasz na forum a nie na priv , boisz sie ?? !!!!! przeczytaj ile razy pisalam ze wszlekie problemy do mnie na priv !!!!!!! czy pisze w jakims niezroumialym jezyku ?? wiesz co yorkies naprawde cie nie rozumiem a pytanie n a temat wody zadalam bo sie dowiedziec jakie kto ma praktyki. ja podawalalm swojej fudze wode z kranu a potem na starosc przegotowana ( bo miala zapalenie watroby) i woda z kranu jej nie sluzyla. a na temat mleka psalalm bo takie byly moja spstrzezenia ijak ktos bedzie chcial to skorzysta . przeciez ie stoje przy kazdym z nozem przy szyji i nie kaze stosowac moich rad. wiec nie roumiem dlaczego akurat moje posty sa smieszne albo bez senu ja wymieniam doswiadczenia i chce by to komus sluzylo ( tak jak to napisalas ) . wydaje mi sie ze sporo cieawych i pozytecznych rzeczy sie w nich znajduje. i napweno ktos z nich korzysta. To forum służy wymienianiu się własnymi doświadczeniami z innymi, czasami zmianą przyzwyczajeń ale to ma czemuś służyć a twoje posty są poprostu bez sensu... czy cos nie tak napisalalm ??? Quote
onia Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Dołącze znowu do dyskusji. Niezupełnie jest tak, że Ava ma takie różnorodne jedzenie - wypisałam wszystko co jadła - bo w zasadzie wszystko lubi, ale 90 % jedzenia to sucha karma. Je teraz eukanubę (u pani od której ja wzięłam już tak jadła - w wyprawce miałam zreszta eukanubę) więc nie ma problemu, tylko niedawno przeczytała i jak widzę poniżej także, że to eukanuba może uczulać. Bo Ava jest przebiałkowana - ale na Royal może przejdę dopiero jutro (u mnie wszystko muszą sprowadzić, bo prawie nic nie ma), więc jeśli to eukanuba - mam nadzieję że będzie poprawa. Po powrocie z pracy jak my jemy - Ava dostaje łyżkę tego innego jedzenia - lubi jeść wtedy, gdy my jemy - więc jej gotuję lub daję owocka. Ale zgadzam się - sucha karma jest dobra, bo obawiam się, że ja nie byłabym w stanie zawsze odpowiednio procentowo dobrać proporcji. Do picia Ava dostaje przegotowana wodę i kozie mleko, które uwielbia!!!! (ale rozpuszczane albo z kartonika). Z krowim nie próbowałam, bo czytałam i słyszałam, że yorki źle je znoszą - chociaż widzę, że niektóre piją. Quote
grygy Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Ja zabardzo nie chce sie wtracać, bo nie pisze za bardzo na forum, ale czytam go codziennie, i mam jedno spostrzezenie, Haruszka naprawde nie musisz nam przpeisywac kasiazek, bo jak ktos bedzie chcial czytac to sobie kupi ksiazke :D Ja rozumiem ze chcesz dawac innym rady, ale z tego co wiem masz malego pieska więc zabardzo swoiich własnych rad nie masz na temat yorkow, bo Fuga nie była yorkiem, a twoje rady opierają na ksiązkach. Wydaje mi się ze to może być powodem krytykowania ciebie przez innych forumowiczów (których z resztą pozdrawiam :wink: ) Wybacz może się myle no ale tak to odbieram :-? Pozdrawiam, uściskaj Fifi Maciek :fadein: Quote
Haruszka Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 grygy moje spostrzezenia to nie tylko ksiazkowa wiedza. to wiedza wieterynarzy ale takze hodowcow yorkow ( miedzy innymi mojej sasiadki ktora ma hodowle) A TO ZE CYTUJE KSIAZKI TO TYLKO DLATEGO ZEBY PODEPRZEC SIE LITERATURA FACHOWA. by nie zarzucano mi ze nie znam sie na wychowaniu yorkow. moja sasiadka polecala mi wiele ksiazek ktore mi dala ale tez duzo czytalam ksiazek stricte weterynaryjnych wtedy gdy Fuga byla chora. ale to chyba nie jest zarzut . a tutaj robi sie problem ze powoluje sie na dobra i sprawdzona literature. hmmmm niektorzy naprawde nie wiedza czego sie juz czepiac , najpierw tego ze sie nie znam a jak udawodniam ze mam pojecie bo sporo sie interesuje to znowu zarzut ze za duzo pisze na dany temat i ze cytuje ksiazki. pozdrawiam i poraz kolejny pisze : jak wam sie cos nie podoba to na priv ps .kozie mleko jest podobno bardzo dobre ( jak ktos jest w gorach moze dac owczego podobno tez bardzo smakuje psom i jest dobre) Quote
grygy Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 bez komantarza, tak bedzie najlepiej :D pozdrwaiam wszystkich :D Quote
Adiraja Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Dołącze znowu do dyskusji. Niezupełnie jest tak, że Ava ma takie różnorodne jedzenie - wypisałam wszystko co jadła - bo w zasadzie wszystko lubi, ale 90 % jedzenia to sucha karma. Je teraz eukanubę (u pani od której ja wzięłam już tak jadła - w wyprawce miałam zreszta eukanubę) więc nie ma problemu, tylko niedawno przeczytała i jak widzę poniżej także, że to eukanuba może uczulać. Bo Ava jest przebiałkowana - ale na Royal może przejdę dopiero jutro (u mnie wszystko muszą sprowadzić, bo prawie nic nie ma), więc jeśli to eukanuba - mam nadzieję że będzie poprawa. Po powrocie z pracy jak my jemy - Ava dostaje łyżkę tego innego jedzenia - lubi jeść wtedy, gdy my jemy - więc jej gotuję lub daję owocka. Ale zgadzam się - sucha karma jest dobra, bo obawiam się, że ja nie byłabym w stanie zawsze odpowiednio procentowo dobrać proporcji. Do picia Ava dostaje przegotowana wodę i kozie mleko, które uwielbia!!!! (ale rozpuszczane albo z kartonika). Z krowim nie próbowałam, bo czytałam i słyszałam, że yorki źle je znoszą - chociaż widzę, że niektóre piją. Oniu , jeśli zauważyłaś u Avy objawy przebiałkowania , to spróbuj odstawić Eukanubę oraz wszystkie produkty mleczne ( białe serki , jogurty i inne rzeczy). Karmę powinnaś zmieniać stopniowo - dodając do starej nową , najpierw z przewagą tej starszej , żeby psiunia nie miała żadnych sensacji żołądkowych. Przyznam się bez bicia , że ja przestawiłam Vikulę z dnia na dzień i nie było problemów , ale nie powinno się tak robić :oops: Naprawdę polecam Royalka - większość z nas karmi nim psiaki i sobie chwalimy :) Grygy - miło Cię widzieć! :) Jak tam starania o psiaka? Mam nadzieję , że jesteś już coraz bliżej upragnionego celu - trzymam kciuki cały czas!!!! :) :) :) Quote
kinia_w Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Naprawdę polecam Royalka - większość z nas karmi nim psiaki i sobie chwalimy :) A psiaki to już w ogóle sobie ją chwalą :D Quote
Adiraja Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Kinia - zapomniałam o tych najbardziej zainteresowanych Royalkiem - dziękuję za wsparcie!! :wink: :) :) :) Faktycznie - psiaki przyzwyczajone do suchego zajadają się tą karmą. Pamiętam pierwszy kęs Vikuliny , który tak ją smakowo rozanielił , że o mały włos nie zrobiła dziury w misce :wink: :lol: I cały czas kręciła się wokół szafki z jej jedzonkiem - wiecznie głodna :wink: :lol: Quote
kinia_w Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Z moim maleństwem bywało różnie, ale jak już się przyzwyczaił, to wcina. Czasem takie porcje, że się zastanawiam, gdzie on chowa żołądek ;) Ale nie tylko samą karmą żyje - dostaje też inne drobnostki (ale w minimalnych dawkach), za owoce i ser żółty dałby się zabić, a kromeczkami chleba razowego uwielbia się bawić (przy okazji czyści ząbki, bo dostaje specjalnie przesuszone kawałeczki, czy np. skórki) :) Ale nie wyobrażam sobie życie bez Royala - gotowanie jednej piersi z kurczaka i trzech łyżek ryżu jest potwornie nudne :D Quote
Dan Danilo Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 ja nie faszeruje jej jak gesi na tucz , wegorzem ogorkami i cebula tylko dostaje kawaleczki ???(zreszta czesc sama zabiera to co moge to jej zawsze zabieram co wiem ze moze jej zaszkodzic) nie wiem , ale jesli pomyslals ze ja tym karmie w ramach podstawowych posilkow to chyba cos nie tak ... kazdy rozsadny czloweik to wie (a ja tym bardziej) a ty myslals ze jest inaczej .... hmmm gratuluje pomyslowosci nie ma co fantazje to ty masz. nie martw sie Fifi jest karmiona odpowiednio. P.s. Podziwiam twoja kreatywnosc i pomyslowosc ---> potrzebuja w Reklamie takich ludzi jak ty. Powiem Ci tylko tyle....jestes prawdopodobnie zakompleksiona dziewczynka, ktora wszystko co uslyszy, lub przeczyta odbiera jak atak w Swoja strone!!! Napewno nie pomyslalam,ze dajesz jej tylko ogorki, cebule i inne świństwa.... ale zbulwersowal mnie sam fakt tego, ze wogole czestujesz swoja mala sunie tego typu smieciami!! tak....smieciami....jak dla psa to one sa tylko tym!!! psom nie wolno dawac tego typu pokarmow!!! nawet odrobine! a w szczegolnosci malym szczeniętom!!! i jak o sobie piszesz....nie jest to pierwszy pies pod Twoja opieka! i powinnas wiedziec,ze psy nie jadaja ludzkiego pozywienia, tzn. takiego pozywienia, wiadomo sa rzeczy, ktore im nie szkodza, ale napewno nie sa to te produkty, ktore Ty podajesz swojej suce! jezeli by to zjadl pies dorosly, ok, zdaza sie i widomo nie "umrze" od malego kawalka ryby czy innej rzeczy ale nie maly szczeniak! Co do Mojej kreatywnosci??? hmmmm, nie wiem.... ale to(moje domysły) zapewne nie ma nic z nia wspolnego....co znasz pare ladnych slow i uzywasz je aby zablysnac??? niestety ....to nie jest miejsce dla tego typu "błysnięć"....tu sa ludzie, ktorzy maja pojecie, lub chca je posiąsć na temat wiedzy o psach i nie musza czytac twoich wrednych stwierdzen na temat Mojej osoby! i na przyszlosc....nie zycze sobie abys pisala cokolwiek na temat mojej osoby a tymn bardziej nie osadzaj mnie i nie pisz co ja moglam pomyslec!!!! nie masz o tym bladego pojecia, i prawdopodobnie nigdy sie nie dowiesz!!! ja z takimi ludzmi jak Ty nie mam zamiaru sie zadawac i dyskutowac na jakiekolwiek tematy!!! nic ciekawego sie od Ciebie nie dowiem, chyba tylko jak byc zlosliwa i wredna forumowiczka!!!??? Wind Bardzo Cie prosze!!! zrób cos z nia!!! jak tak dalej pojdzie, bedziemy caly czsas obrazane i pouczane, a byloby to smieszne...przez taka osobe??? Quote
grygy Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Adiraja WItam, ja codziennie jestem na forum, tyle ze nic nie pisze, bo co tu gadać nie jestem w tym temacie jeszcze :D Ale pilnie sie ucze! No ja jeszcze psiaka nie mam, a się doczekać nie mogę już :lol: No ale wole poczekać zeby mięć upragnionego psa, a nie zeby kupowac od razu bez przemyslenia wszystkiego.... No ale póki co sie edukuje :wink: jak bede miał psiaka to zaraz sie pochwale, ale póki to trzeba czekać jeszcze :d Nie bede zasmiecał topicu :D pozdrawiam Quote
bazylia Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Jeszcze jedno - Axel nie dostaje "ludzkiego" jedzonka. A ja byłam święcie przekonana, że Axelek zajada się jedzonkem przygotowywanym przez Ciebie Gosiu... :roll: Pamiętam, że pisałaś o tym tutaj. Pozwolę sobie zacytować jedną z Twoich wypowiedzi Mój prawie 5-cio miesięczny Axelek je raz dziennie gotowane mięsko(cielęcina kurczak, indyk) z warzywami i 2 razy dziennie suchą karmę Royal a woda (przegotowana) zawsze jest w zasięgu jego pyszczka oraz kolejną: Mój Axel w tej chwili ma 8 miesięcy i nadal jada sobie zarówno mięsko jak i suchotki. Mięsko gotuję właśnie z marchewką, ryżem i kaszą mazurską- pieski bardzo ją lubią. Przy okazji posiłek staje się bardziej kleisty co jak widzę spotkało się z ogromnym entuzjazmem mojego pieska. Dodatkowo wsypuje łyżkę mielonych ziaren lnu. Nasiona lnu zawierają substancje śluzowe łagodzące wpływ czynników drażniących błony śluzowe przewodu pokarmowego i oddechowego. No i mają w sobie sporo oleju który korzystnie wpływa na skórę i włos psinki. Przepraszam, że tak drążę ten temat, ale ciekawi mnie, dlaczego zmieniłaś zdanie na temat "ludzkiego" jedzenia dla psów...? Ja wciąż odżywiam Pufika po domowemu (z małymi wyjątkami) i mały ma sie bardzo dobrze :D Zazwyczaj chętnie wcina całą swoją porcję i nie ma żadnych problemów ze zdrowiem. Poza tym pani wet., która "prowadzi" Pufcia (a uważam ją za bardzo dobrą specjalistkę) w 100% popiera takie "naturalne", oczywiście dobrze zbilansowane, jedzenie. Ciekawa więc jestem, co spowodowało u Ciebie Gosiu zmianę zdania na temat domowego jedzonka? :wink: Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź! Pozdrawiam! Quote
Adiraja Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Bazylio,czytałaś post wcześniejszy , który napisała Gosiek? Oto fragment: Axel jak wieksość z Was wie, trafił do mnie w wieku 6 tygodni i od pierwszego dnia dostawał suchy pokarm (namoczony w początkowym okresie) a jedzonko miesne dostawał raz dziennie w niewielkich ilościach. Axel nie jadał z Gosinego talerza , nic przyprawianego... a jemu tylko specjalnie gotowanego :) sorry Gosia :-? tak mi się napisało Quote
Gosiek Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 pięknie Ci się napisało - ja bym tego lepiej nie ujęła . Axel dostaje mięsko - ale jest to miesko dla pieska (dobrej jakości, spoko) czyli gotowane właśnie bez przypraw !!!! Dbam o jego zdrowy brzusio :wink: :lol: Quote
bazylia Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 OK, już rozumiem :thumbs: Nie doczytałam wszystkich postów w tym temacie do końca i wywnioskowałam, że nie dajesz Axelkowi ŻADNEGO "naturalnego" jedzenia :oops: Co do przypraw, to ja również jestem zdania, że NIE POWINNO podawać się psom pokarmu z ich zawartością :wink: Pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie... Quote
Wind Posted November 17, 2004 Posted November 17, 2004 Mam pytanko. Przypomnialo mi sie, gdy w temacie "smieszne zdjecia" zobaczylam Vikulinke z ogromnym wedzonym uchem. Majce tez podaje takie smakolyki, jednak dostaje po nich luzniejszych kupek ... Uwielbia te smierdzidla, ale chyba nie do konca jej sluza. A moze wcina ich za duzo. Na raz potrafi pochlonac cale ucho. Jesli podajecie takie uszy to Wasze psy zjadaja na raz cale, czy moze reglamentujecie te przysmaki? Poki co odstawilam te rarytasy, bo dosyc mam prania futra na jej zadku ;) pozdrawiam, Quote
Gosiek Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 ... Uwielbia te smierdzidla, ale chyba nie do konca jej sluza. A moze wcina ich za duzo. Na raz potrafi pochlonac cale ucho.Jesli podajecie takie uszy to Wasze psy zjadaja na raz cale, czy moze reglamentujecie te przysmaki? Poki co odstawilam te rarytasy, bo dosyc mam prania futra na jej zadku ;) pozdrawiam, Beatko, Axel tez wcina uszka cielęce ale nie dostaje nigdy w całości - też by zjadał całe :roll: Wzięłam go na sposób - dostaje codzennie kawałek ucha :D i spokojnie wcina ze smakiem. Tnę ucho na paski sekatorem :lol: bo niczym innym się nie da. Buziaczki Gośka Quote
o2_ana Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 Czytalam ze psu nie powinno za czesto urozmaicać jedzenia, bo pies to nie człowiek i lepiej jak daje mu się to samo Potwierdzam,tez tak słyszałam,ze psu to w sumie wszystko jedno ze je codziennie to samo.I smialo mozna go karmic w kolko tym samym Quote
ETM Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 Biedne te psy beda. 8) Przeczytajcie dla odmiany to: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=4382&postdays=0&postorder=asc&start=0 Quote
Gosiek Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 ETM, czemu piszesz, ze biedne psy będa? Z tego co widzę to są nieźle karmione - karma sucha przeplata sie z mięskiem, warzywami, kaszą itp. Wg mnie akurat mój pies jest żywiony wręcz wzorcowo :wink: jeśli wziąć pod uwagę artykuł - bardzo mądry zresztą. Pozdrówka Gośka Quote
Adiraja Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 Mam pytanko. Przypomnialo mi sie, gdy w temacie "smieszne zdjecia" zobaczylam Vikulinke z ogromnym wedzonym uchem. Majce tez podaje takie smakolyki, jednak dostaje po nich luzniejszych kupek ... Uwielbia te smierdzidla, ale chyba nie do konca jej sluza. A moze wcina ich za duzo. Na raz potrafi pochlonac cale ucho. Jesli podajecie takie uszy to Wasze psy zjadaja na raz cale, czy moze reglamentujecie te przysmaki? Poki co odstawilam te rarytasy, bo dosyc mam prania futra na jej zadku ;) pozdrawiam, Wind , ja odstawiłam na dobre i nie daję ani gryzka malutkiego (mimo , że to była nieziemska radocha dla Vikty). Raz mała struła mi się przestrasznie po takim białym wędzonym uchu - zwracała pół dnia i całą noc - męczyła się strasznie. Zjadała , a raczej pochłaniała wielkie uszysko migiem - całe!!! :lol: Dawałam jej śmierdziuchy często i na raz największe jakie można kupić :lol: Ale po tym zatruciu się coś boję... :-? Teraz tylko prasowane kości z jelit i wapniowe - nie capiszoni po nich i sensacji żadnych też nie ma... tyle , że przyjemność jakby mniejsza :wink: PS. I tak przy okazji jeszcze dodam , że za Chiny Ludowe nie dam już mojej psince kości do czyszczenia zębów pedigree - tym paszkwilem tak się zatruła , że szok... Innym również nie polecam!!!! Quote
ETM Posted November 18, 2004 Posted November 18, 2004 karmic w kolko tym samymTo w tym aspekcie bylo. 8) 7 razy w tygodniu schabowy, brrr.... 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.