Chefrenek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Berek a nie mówiłam że to humory :) przyswajanie nie równa się trawienie Quote
zetka73 Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Odżywianie, 1) pobieranie przez organizmy żywe substancji pokarmowych potrzebnych do wzrostu i rozwoju organizmu, ich trawienie, przyswajanie i wykorzystanie dla potrzeb budulcowych, energetycznych i do regulacji szeregu procesów zachodzących w tych organizmach. czyli przyswajanie to kolejny etap :) jeśli coś zostało przyswojone to tym bardziej strawione :) Quote
Chefrenek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Dlatego jak widzisz w kupce całe warzywka tzn że nie zostały przyswojone bo nie są strawione. Bosz masło maślane. Quote
Upiór Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Chefrenek napisał(a):Kto tak powiedział? Zabite robaki są trawione więc siła rzeczy ich nie zobaczysz. na pewno ja tylko powtorzylam, tak mowią weterynarzy :cool1: i nie cale robaki są widoczne, a kal jest na pol bialy na przyklad. Moze twoj pies byl czysty i nigdy nie mial robakow, więc ty ich i nie widzialas, lub po prostu gdzies dzien po podawaniu tych lekow - nie patrzylas na kal Quote
Upiór Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Chefrenek napisał(a):Dlatego jak widzisz w kupce całe warzywka tzn że nie zostały przyswojone bo nie są strawione. Bosz masło maślane. tak, ale na to jest sposob, zwlaszcza na marchewkę, podajemy nie calą, a ztrzemy ją, a potem zalewamy z troszeczkę oliwy. Wtedy na pewno nie będzie w kalu calej marchewki, plus i dla psa tak smaczniej :lol: Quote
Berek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Zaczyna nam się robić dyskusja ilu aniołów zmieści się na czubku szpilki. :lol: A propos, MOJE "aniołki" zażerają się marchwią. Rwąc ją na kawały i łykając. W kupach w/w marchwi nie znajduję. Quote
chemicalo Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol: przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake: Quote
Upiór Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 chemicalo napisał(a):Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol: przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake: tez sama zjesz :lol: ;) Quote
LucyLou Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 chemicalo napisał(a):Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol: przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake: Chyba zje, moja wraca do nich chetnie nawet po fazach miesnych. Nie przestrasz sie, jak otworzysz puszke, te biale kuleczki to nie robaki, a tluszcz - juz zbadalam to organoleptycznie ;-) Na pocieszenie kawalkow prawdziwego miesa tez jest sporo jak na pasze tego rodzaju :-) Quote
chemicalo Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Zobaczymy. W kwietniu będę musiała go zostawić na 2-3 dni z rodziną, a tam raczej nikt mu nie będzie gotował. Na ten czas trzeba mu wymyślić coś innego do jedzenia. Quote
nikitka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Moja Yoreczka, ktora konczy za pare dni rok, postanowila sie zywic tylko raz dziennie.A mianowicie zawsze jadla obiadek: gotowane miesko+ryzyk+warzywak a wieczorem konserwa lub sucha karma.Od paru dni je tylko raz dziennie- wylacznie obiadek a wieczorem nic nie chce jesc.Dlatego pytam sie yorkmanow czy rocznego pieska mozna zywic tylko raz dziennie, czy to jeszcze nie za wczesnie na jednorazowy posilek i byc moze powinna jesc przynajmniej 2 razy dziennie.?? Oczywiscie ta zmiana zywieniowa Corinki nie ma zwiazku z choroba czy chwilowym kaprysem. Bardzo dziekuje za wskazowki:):) Quote
Upiór Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 no od roku, to juz jakby i nie szczeniak, więc uwazam ze wystarczy i raz dziennie, zwlaszcza jak ona sama tak chce... tylko sporządkuj jej dietę, nie karm az tak roznie, bo to prędka droga do gastrytu... zostancie tylko na gotowanym i zadnych konserw oraz suchego, uwierz, taka decyzja będzie najlepsza ze względu na twoj piesek :lol: Quote
Hania:) Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Moja kochana, zasada jest następująca: albo suche, albo gotowane. Nie to i to. My mamy suchego Royala. Polecam. Quote
Kasia&Max Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 hm...a mój Max zajada i to i to czyli i karme i gotowane jedzonko i też jest w świetnej kondycji no ale je ze 3 razy dziennie a nie tylko raz... Quote
Magda Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 U nas suche cały czas stoi w misce, więc Miki kiedy chce to zajada (najczęściej rano). Główny posiłek dostaje raz dziennie ok. 16 - i to jest: rosołek/ nasze mięsko z obiadu wkrojone w suche/ czasami zrobię lane kluseczki z warzywami i mięsem/ żółty serek / szyneczka. Najczęściej jest tak, że 3 dni w tygodniu dostaje gotowane, a przez kolejne dni dorzuca mu się coś do suchego i dzięki temu nie wybrzydza... Oprócz tego dostaje przekąski - owoce, warzywa (lubi świeżą marchew do pogryzienia). Jak widać jadłospis mamy bardzo urozmaicony, ale nigdy nie było problemu z żołądkiem itp.:p Quote
Upiór Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Kasia&Max napisał(a):hm...a mój Max zajada i to i to czyli i karme i gotowane jedzonko i też jest w świetnej kondycji no ale je ze 3 razy dziennie a nie tylko raz... problemy, czy choroby nie pojawiają się ot tak od razu ;) przeciez kto pije i pali tez nie od razu robi się chory ;) nigdy nie zapominaj, ze przyjdzie taki dzie, ze twoj pies juz będzie senjorem i tak pewnie jemu juz cos będzie bolec, nie będzie juz taki zdrowy jak kiedys, a w dodatku zlapi gastryt czy kamienie na nerkach lub popsuje wątrobę... pomysl o tym :czytaj: :lol: Quote
Chefrenek Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Vici wypowiadasz się o jedzeniu jak jakiś żywieniowiec. Quote
Upiór Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Chefrenek napisał(a):Vici wypowiadasz się o jedzeniu jak jakiś żywieniowiec. bo duzo o tym czytam, naradzam się, uczę się, a zresztą ktos musi to powiedziec, nie? :razz: ja tylko ostrzegam, podzielam się swoją wiedzą, a wy robcie jak chcecie, tylko czy ja po latach nie powiem wam "a nie mowilam"?......... :roll: Quote
Kaladan Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Ja tylko chciałam powiedzieć - nie dajmy się zwariować! Tak karmy nasze psy, żeby nie były głodne, nie miały problemów z żołądkiem, sierścią i skórą oraz niedoborów koniecznych składników. Quote
Megula Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Własnie wazne zeby psy nie były głodne :) A Megi ma w brzuchu zegarek :eviltong: Codziennie o 9:00, 15:00 i 21:00 prosi o jedzenie :) Zawsze o równych godzinach no może +/- 10 minut :evil_lol: Dostaje 3 razy dziennie małe porcje. A ostatnio w radiu słyszałam opinie pani Dr Doroty Sumińskiej, że najlepsze jest jedzienie gotowane. Ja karmie gotowanym, chociaz mam zawsze w domu Royala, bo Megi czasem lubi pochrupac :eviltong: Quote
Visenna Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 A moje psioły są w tej chwili na Orijenie - dobra karma czy niedobra? Quote
ladyyork Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Doradzcie mi co mam jej dawać by to moje małe diable zaczeło wkońcu jeść:placz: Quote
koregra Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='ladyyork']Doradzcie mi co mam jej dawać by to moje małe diable zaczeło wkońcu jeść:placz:[/quote] Zdecyduj co chcesz podawac i tego się trzymaj. Zgłodnieje to zje. ;) Metoda sprawdzona. Quote
ladyyork Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Oj wątpie ona nawet jak mięcho dostanie to zje dwa małe kawałeczki i już dla niej dosyć, a potem się dziwić że nie rośnie:shake::placz: Quote
Visenna Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote]Doradzcie mi co mam jej dawać by to moje małe diable zaczeło wkońcu jeść[/quote] Daj mi ją na tydzień :lol: Moj Loki jak był sam, to trzeba było mu brać z miski chrupkę, rzucać na podłogę i wydawać głupie piski, udawać ze sie na nią poluje, to wtedy łaskawie zjadł. I to parę dosłownie chrupek, nie wiecej! Co tydzien mu karmę zmienialiśmy - jadł tylko pierwsze nasypanie, potem juz nie, tygodniami miskę omijał. I powiedziałam koniec. Żadnego mieszania karmy z ludzkim żarciem, żadnego karmienia z ręki - wyjątek to gotowana marchew na regulację trawienia. A najlepiej podziałał drugi pies - odkąd jest Goofie, Loki co prawda nadal grymasi, ale miska jest stale dostępna i coraz czesciej mu sie zdaża podejsć i łapnąć parę chrupek. Twoja sunia przy moich łobuzach szybko by zaczęła jeść, zwłaszcza że mały pałaszuje ładnie, choć przy Biomillu Lokiego obraził się z początku na swojego Royala - ale kupiłam obu Orijen i musze powiedzieć że mi schodzi ładnie (choć oczywiście nie tak że sypię i za chwile miska pusta, o nie, u nas chrupki lezą nawet i dwa dni w misce, zanim znikną). Tyle tylko, że mały się też lubi zabrać za karmę dużego :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.