Jump to content
Dogomania

Którą z wymiennionych karm polecicie ?  

76 members have voted

  1. 1. Którą z wymiennionych karm polecicie ?



Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odżywianie,

1) pobieranie przez organizmy żywe substancji pokarmowych potrzebnych do wzrostu i rozwoju organizmu, ich trawienie, przyswajanie i wykorzystanie dla potrzeb budulcowych, energetycznych i do regulacji szeregu procesów zachodzących w tych organizmach.

czyli przyswajanie to kolejny etap :) jeśli coś zostało przyswojone to tym bardziej strawione :)

Posted

Chefrenek napisał(a):
Kto tak powiedział? Zabite robaki są trawione więc siła rzeczy ich nie zobaczysz.


na pewno ja tylko powtorzylam, tak mowią weterynarzy :cool1: i nie cale robaki są widoczne, a kal jest na pol bialy na przyklad. Moze twoj pies byl czysty i nigdy nie mial robakow, więc ty ich i nie widzialas, lub po prostu gdzies dzien po podawaniu tych lekow - nie patrzylas na kal

Posted

Chefrenek napisał(a):
Dlatego jak widzisz w kupce całe warzywka tzn że nie zostały przyswojone bo nie są strawione. Bosz masło maślane.


tak, ale na to jest sposob, zwlaszcza na marchewkę, podajemy nie calą, a ztrzemy ją, a potem zalewamy z troszeczkę oliwy. Wtedy na pewno nie będzie w kalu calej marchewki, plus i dla psa tak smaczniej :lol:

Posted

Zaczyna nam się robić dyskusja ilu aniołów zmieści się na czubku szpilki.
:lol:
A propos, MOJE "aniołki" zażerają się marchwią. Rwąc ją na kawały i łykając. W kupach w/w marchwi nie znajduję.

Posted

Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol:

przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake:

Posted

chemicalo napisał(a):
Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol:

przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake:


tez sama zjesz :lol: ;)

Posted

chemicalo napisał(a):
Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol:

przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake:


Chyba zje, moja wraca do nich chetnie nawet po fazach miesnych. Nie przestrasz sie, jak otworzysz puszke, te biale kuleczki to nie robaki, a tluszcz - juz zbadalam to organoleptycznie ;-) Na pocieszenie kawalkow prawdziwego miesa tez jest sporo jak na pasze tego rodzaju :-)

Posted

Moja Yoreczka, ktora konczy za pare dni rok, postanowila sie zywic tylko raz dziennie.A mianowicie zawsze jadla obiadek: gotowane miesko+ryzyk+warzywak a wieczorem konserwa lub sucha karma.Od paru dni je tylko raz dziennie- wylacznie obiadek a wieczorem nic nie chce jesc.Dlatego pytam sie yorkmanow czy rocznego pieska mozna zywic tylko raz dziennie, czy to jeszcze nie za wczesnie na jednorazowy posilek i byc moze powinna jesc przynajmniej 2 razy dziennie.??
Oczywiscie ta zmiana zywieniowa Corinki nie ma zwiazku z choroba czy chwilowym kaprysem.
Bardzo dziekuje za wskazowki:):)

Posted

no od roku, to juz jakby i nie szczeniak, więc uwazam ze wystarczy i raz dziennie, zwlaszcza jak ona sama tak chce... tylko sporządkuj jej dietę, nie karm az tak roznie, bo to prędka droga do gastrytu... zostancie tylko na gotowanym i zadnych konserw oraz suchego, uwierz, taka decyzja będzie najlepsza ze względu na twoj piesek :lol:

Posted

U nas suche cały czas stoi w misce, więc Miki kiedy chce to zajada (najczęściej rano). Główny posiłek dostaje raz dziennie ok. 16 - i to jest: rosołek/ nasze mięsko z obiadu wkrojone w suche/ czasami zrobię lane kluseczki z warzywami i mięsem/ żółty serek / szyneczka. Najczęściej jest tak, że 3 dni w tygodniu dostaje gotowane, a przez kolejne dni dorzuca mu się coś do suchego i dzięki temu nie wybrzydza... Oprócz tego dostaje przekąski - owoce, warzywa (lubi świeżą marchew do pogryzienia).

Jak widać jadłospis mamy bardzo urozmaicony, ale nigdy nie było problemu z żołądkiem itp.:p

Posted

Kasia&Max napisał(a):
hm...a mój Max zajada i to i to czyli i karme i gotowane jedzonko i też jest w świetnej kondycji no ale je ze 3 razy dziennie a nie tylko raz...


problemy, czy choroby nie pojawiają się ot tak od razu ;) przeciez kto pije i pali tez nie od razu robi się chory ;) nigdy nie zapominaj, ze przyjdzie taki dzie, ze twoj pies juz będzie senjorem i tak pewnie jemu juz cos będzie bolec, nie będzie juz taki zdrowy jak kiedys, a w dodatku zlapi gastryt czy kamienie na nerkach lub popsuje wątrobę... pomysl o tym :czytaj: :lol:

Posted

Chefrenek napisał(a):
Vici wypowiadasz się o jedzeniu jak jakiś żywieniowiec.


bo duzo o tym czytam, naradzam się, uczę się, a zresztą ktos musi to powiedziec, nie? :razz: ja tylko ostrzegam, podzielam się swoją wiedzą, a wy robcie jak chcecie, tylko czy ja po latach nie powiem wam "a nie mowilam"?......... :roll:

Posted

Ja tylko chciałam powiedzieć - nie dajmy się zwariować! Tak karmy nasze psy, żeby nie były głodne, nie miały problemów z żołądkiem, sierścią i skórą oraz niedoborów koniecznych składników.

Posted

Własnie wazne zeby psy nie były głodne :) A Megi ma w brzuchu zegarek :eviltong: Codziennie o 9:00, 15:00 i 21:00 prosi o jedzenie :) Zawsze o równych godzinach no może +/- 10 minut :evil_lol: Dostaje 3 razy dziennie małe porcje. A ostatnio w radiu słyszałam opinie pani Dr Doroty Sumińskiej, że najlepsze jest jedzienie gotowane. Ja karmie gotowanym, chociaz mam zawsze w domu Royala, bo Megi czasem lubi pochrupac :eviltong:

Posted

[quote name='ladyyork']Doradzcie mi co mam jej dawać by to moje małe diable zaczeło wkońcu jeść:placz:[/quote]
Zdecyduj co chcesz podawac i tego się trzymaj. Zgłodnieje to zje. ;)
Metoda sprawdzona.

Posted

[quote]Doradzcie mi co mam jej dawać by to moje małe diable zaczeło wkońcu jeść[/quote]
Daj mi ją na tydzień :lol: Moj Loki jak był sam, to trzeba było mu brać z miski chrupkę, rzucać na podłogę i wydawać głupie piski, udawać ze sie na nią poluje, to wtedy łaskawie zjadł. I to parę dosłownie chrupek, nie wiecej! Co tydzien mu karmę zmienialiśmy - jadł tylko pierwsze nasypanie, potem juz nie, tygodniami miskę omijał. I powiedziałam koniec. Żadnego mieszania karmy z ludzkim żarciem, żadnego karmienia z ręki - wyjątek to gotowana marchew na regulację trawienia. A najlepiej podziałał drugi pies - odkąd jest Goofie, Loki co prawda nadal grymasi, ale miska jest stale dostępna i coraz czesciej mu sie zdaża podejsć i łapnąć parę chrupek. Twoja sunia przy moich łobuzach szybko by zaczęła jeść, zwłaszcza że mały pałaszuje ładnie, choć przy Biomillu Lokiego obraził się z początku na swojego Royala - ale kupiłam obu Orijen i musze powiedzieć że mi schodzi ładnie (choć oczywiście nie tak że sypię i za chwile miska pusta, o nie, u nas chrupki lezą nawet i dwa dni w misce, zanim znikną). Tyle tylko, że mały się też lubi zabrać za karmę dużego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...