Jump to content
Dogomania

Którą z wymiennionych karm polecicie ?  

76 members have voted

  1. 1. Którą z wymiennionych karm polecicie ?



Recommended Posts

Posted

angie i kuba napisał(a):
JAKOŚ BARDZIEJ UFAM MOJEMU WETERYNARZOWI ;)

dobra:cool1: tylko przypomnę, ze misja weterynarza jest leczyc, a leczy się chorych... a im więcej chorych, tym weterynarzy więcej zarabiają... a pieniądz rządzi swiatem;)
ja to ufam weterynarzowi tylko w tych przypadkach, gdzie sama nie jestem w stanie dowiedzic się, nauczyc się i podobniej, np.: operacja itd.
Ale wybor nalezy do ciebie:cool3:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Idąc tym tokiem myślenia lepiej nie chodzić do lekarzy,bo ich misją jest wg Ciebie nie leczyć a doprowadzać do choroby.....świetne podejście do sprawy.A co do Eukanuby to znam masę piesków wychowanych na tej karmie i żaden nie choruje.

Posted

daria1 napisał(a):
Idąc tym tokiem myślenia lepiej nie chodzić do lekarzy,bo ich misją jest wg Ciebie nie leczyć a doprowadzać do choroby.....świetne podejście do sprawy.A co do Eukanuby to znam masę piesków wychowanych na tej karmie i żaden nie choruje.

wlasnie tak i myszlę:cool3: mam na to dowody, o na przyklad ostatnie moje stykanie się ze swoim lekarzem, a wlasciwie terapeutką. Mnie koniecznie trza dobrze wybadac wątrobę, bo objawy są dosc jasne i trza zrobic echoskopię, a terapeutka mnie w zaden sposob nie zapisuje w kolejkę, bo ja dla niej lapowki nie noszę:roll: chociaz... jak bylam u niej pierwszy raz, zanioslam jej miodu, tak z zyczliwosci, opowiedzialam jej wszystkie swoje klopoty, dala zlecenia pobrac krew, mocz, ale najwazniejszego - echoskopowania, nie:roll: i wciąz klamie, ze zapisala mnie, ze nie mogla dodzwonic się mnie jak bylo wolne miejsce, ze niby zle zapisala numer... nie doczekalam się dzwonku, poszlam do niej, to przeprasza, klamie w oczy... a moja wątroba wciąz chorobliwa...
i to tylko jedna z ostatnich moich przygod z lekarzami, juz nie mowiąc ile ich bylo kolegom, rodzinie, znajomym...
oni pluwają na nasze zdrowie, chyba ze komus stac na prywatne kliniki... a w tych prostych... szkoda gadac...
chociaz w prywatnych tez chcą tylko na czlowieku zarobic...
uczyc się jak najwięcej wszystkiego trza samemu, a nie slepo polegac na jakims tam weterynarzu...

Posted

[quote name='Vici i Jeannie']wlasnie tak i myszlę:cool3: mam na to dowody, o na przyklad ostatnie moje stykanie się ze swoim lekarzem, a wlasciwie terapeutką. Mnie koniecznie trza dobrze wybadac wątrobę, bo objawy są dosc jasne i trza zrobic echoskopię, a terapeutka mnie w zaden sposob nie zapisuje w kolejkę, bo ja dla niej lapowki nie noszę:roll: chociaz... jak bylam u niej pierwszy raz, zanioslam jej miodu, tak z zyczliwosci, opowiedzialam jej wszystkie swoje klopoty, dala zlecenia pobrac krew, mocz, ale najwazniejszego - echoskopowania, nie:roll: i wciąz klamie, ze zapisala mnie, ze nie mogla dodzwonic się mnie jak bylo wolne miejsce, ze niby zle zapisala numer... nie doczekalam się dzwonku, poszlam do niej, to przeprasza, klamie w oczy... a moja wątroba wciąz chorobliwa...
i to tylko jedna z ostatnich moich przygod z lekarzami, juz nie mowiąc ile ich bylo kolegom, rodzinie, znajomym...
oni pluwają na nasze zdrowie, chyba ze komus stac na prywatne kliniki... a w tych prostych... szkoda gadac...
chociaz w prywatnych tez chcą tylko na czlowieku zarobic...
uczyc się jak najwięcej wszystkiego trza samemu, a nie slepo polegac na jakims tam weterynarzu...

Straszne bzdury wypisujesz.... Idąc za Twoim tokiem rozumowania powinniśmy byą alfą i omegą w jednym... Wetem dla naszych psów, dentystą dla nas (gdy nas zęby bolą), budowlańcem (bo któż lepiej wybuduje dom, niż my sami), fryzjerem (no bo przecież sami wiemy najlepiej jak się uczesac i w jakiej fryzurce nam do twarzy) i tak dalej..... tylko czy aby życie nie jest za krótkie, zeby się wszystkiego nauczyć.... Dobrze nauczyć, bo w przeciwnym razie stajemy się tymi niedouczonymi "profesjonalistami" przed którymi nas przestrzegasz!:razz:

Posted

[quote name='Mynia']Straszne bzdury wypisujesz.... Idąc za Twoim tokiem rozumowania powinniśmy byą alfą i omegą w jednym... Wetem dla naszych psów, dentystą dla nas (gdy nas zęby bolą), budowlańcem (bo któż lepiej wybuduje dom, niż my sami), fryzjerem (no bo przecież sami wiemy najlepiej jak się uczesac i w jakiej fryzurce nam do twarzy) i tak dalej..... tylko czy aby życie nie jest za krótkie, zeby się wszystkiego nauczyć.... Dobrze nauczyć, bo w przeciwnym razie stajemy się tymi niedouczonymi "profesjonalistami" przed którymi nas przestrzegasz!:razz:
nie tak mnie zrozumialas...:shake: to, czego mozesz dowiedziec się sama i nawet musisz mając yorka, tego i nie pytaj się u weterynarza... nie zapomnij, ze wet tylko czlowiek... ja na przyklad skonczylam edukologię, a nawet nie kocham dzieci:evil_lol: no wyszlo tak, jak wyszlo... jezeli pracowalabym z dziecmi, to biedne dzieciaki...:evil_lol: wsrod weterynarzy tez roznie bywa... są tacy, ktorzy dziecku, ktore przynioslo leczyc swego kroliczka proponuje z niego zupę zgotowac... to takim mamy stu procentowo ufac?.. chyba ze znamy tego weta osobiscie, od lat, to inna mowa, ale i to, on nie zna wszystkiego, jego dziedzina wiedzy na przyklad sięga więcej chirurgię, niz karmy;)
przemysl to sobie;)

Posted

Dobry wet to skarb - prawda... Ale nie mów, że nie powinniśmy chodzić do weterynarza, bo jeszcze ktoś poczyta forum i głupot narobi, uznając sie za znawcę :) Ja osobiście miałam kilka spotkań z lekarzami "profesjonalistami", nie wróce do nich już przenigdy, ale nie rezygnuję z wizyt u weta. Pytam znajomych i szukam innego - z wiekszą wiedzą i doświadczeniem! Generalnie opieka medyczna (tzw.pierwszego kontaktu) i weterynaryjna, w kraju w którym mieszkam jest koszmarna. A wydawałoby się - Holandia - zachodnia cywilizacja, lepsze możliwości, wyższy standard życia i co za tym idzie wymagania... Mam tu na mysli wiedzę lekarzy i sposoby leczenia. Oni wszystko każą "przeczekać" i wrócić po tygodniu - hehe... Bo jeśli chodzi o leki, nowości techniczne i wyposazenie gabinetów - to rewelacja! Ale nie zrezygnowalam, bo sama nie wiem zbyt duzo o zdrowiu i rozwoju psów. Choć jednego muszę sobie pogratulować, że jak czegoś szukam i chce się nauczyć, to robie to dokładnie i dogłębnie, więc pewne rzeczy i zagadnienia z dziedziny werterynarii już poznałam - również od tej profesjonalnej, naukowej strony. Ale alfa i omega nie jestem, więc ciąglę sie "ratuję" wykształconymi wetami :)

Posted

Musicie się kłócić? Czy to coś zmieni? Jedna karmi Eukanubą, druga inną, a jeszcze trzecia inną... no i po co to?
Jakby chodziło o Pedigre to rozumiem, ale wy się wykłócacie o karmy, które są polecane przez większość hodowców, weterynarzy, specjalistów itp. etc. itd.

Posted

Mynia napisał(a):
Dobry wet to skarb - prawda... Ale nie mów, że nie powinniśmy chodzić do weterynarza, bo jeszcze ktoś poczyta forum i głupot narobi, uznając sie za znawcę :) Ja osobiście miałam kilka spotkań z lekarzami "profesjonalistami", nie wróce do nich już przenigdy, ale nie rezygnuję z wizyt u weta. Pytam znajomych i szukam innego - z wiekszą wiedzą i doświadczeniem! Generalnie opieka medyczna (tzw.pierwszego kontaktu) i weterynaryjna, w kraju w którym mieszkam jest koszmarna. A wydawałoby się - Holandia - zachodnia cywilizacja, lepsze możliwości, wyższy standard życia i co za tym idzie wymagania... Mam tu na mysli wiedzę lekarzy i sposoby leczenia. Oni wszystko każą "przeczekać" i wrócić po tygodniu - hehe... Bo jeśli chodzi o leki, nowości techniczne i wyposazenie gabinetów - to rewelacja! Ale nie zrezygnowalam, bo sama nie wiem zbyt duzo o zdrowiu i rozwoju psów. Choć jednego muszę sobie pogratulować, że jak czegoś szukam i chce się nauczyć, to robie to dokładnie i dogłębnie, więc pewne rzeczy i zagadnienia z dziedziny werterynarii już poznałam - również od tej profesjonalnej, naukowej strony. Ale alfa i omega nie jestem, więc ciąglę sie "ratuję" wykształconymi wetami :)

to mnie i chodzilo o to, czego sami ni jak juz nie potrafimy, np. operowac - to do weta, ale jak ja mogę o karmach dla psow przeczytac w roznych forumach, popytac u hodowcow itp., to wet mnie tu juz nie autorytet:shake: ;)

Posted

Yorkie napisał(a):
Musicie się kłócić? Czy to coś zmieni? Jedna karmi Eukanubą, druga inną, a jeszcze trzecia inną... no i po co to?
Jakby chodziło o Pedigre to rozumiem, ale wy się wykłócacie o karmy, które są polecane przez większość hodowców, weterynarzy, specjalistów itp. etc. itd.

my się nie klocimy;) my tylko wymieniamy się zdaniamy:cool1:
klocimy się tylko z Owczarnią, jakos tak wychodzi:lol:

ale muszę ci jeszcze cos powiedziec... tak, u nas na Litwię hodowcy jeszcze do niedawna karmily Eucanubą, Hillsem, RC, ale teraz juz się to zmienilo:cool1: teraz karmią karmami holistycznymi, takimi jakie ja tu wam proponuję wyprobowac;) i mowią, ze nigdy juz nie wrocą do tych poprzednich karm:cool1:
ciekawo dlaczego u was wszystko inaczej?:roll: wydaje się blisko obok siebie zyjemy, a wszystko tak roznie robimy...:roll:

Posted

Trochę Vicci różnimy się pod wieloma względami jako kraje.Widzisz jeszcze niedawno w Stanach chwalono model bezstresowego wychowania dzieci i niestety szybko zauważono negatywne efekty.U nas też jest bezstresowo i też zaczyna być "ciekawie".Pozwól,że czas oceni czy te karmy są lepsze.A swoją drogą od kiedy wierzysz weterynarzom?

Posted

daria1 napisał(a):
A swoją drogą od kiedy wierzysz weterynarzom?

nie bardzo zrozumialam... ?
wierzę, kiedy nie mam innego wyjscia, kiedy sama na ten temat o leczeniu psa niczego nie rozumiem i nie ma kto mnie pokonsultowal oprocz weta.

Nie wiem jak wy tutaj robicie, ale u nas w forum, kiedy u psa są jakies problemy, to czlowiek idzie do weterynarza, a potem tą sytuację szczegolowo opisuje w forum i pyta się jeszcze rad u innych wlascicieli psow, moze o kogos bylo podobne problemy, moze ktos jeszcze cos powie itd. Malo kto, kto naprawdę bardzo kocha swego psa slucha tylko jednego weterynarza:cool1: zwlaszcza jak problem jest jakis większy

Posted

A ja i tak będę karmiła swojego psa karmą, którą karmię. No bo co w końcu :diabloti:
Każda karma nie jest idealna, więc po co te spory? Jakoś żaden pies jeszcze nie umarł od takiego żywienia :shake:

Posted

Yorkie napisał(a):
A ja i tak będę karmiła swojego psa karmą, którą karmię. No bo co w końcu :diabloti:
Każda karma nie jest idealna, więc po co te spory? Jakoś żaden pies jeszcze nie umarł od takiego żywienia :shake:

twoja sprawa:cool1: mnie to co, ja kocham psy, kocham koty, chcę dla nich dobrze, ale przede wszystkim mnie obchodzi moja Jeannie a nie twoj Aris czy Ari:eviltong:
ale... mam nadzieję, ze w tym forum są i mądrzejsi od ciebie, ktorzy poczytają:cool3:

Posted

Jeju :roll: Co się tak czepiasz tych karm? One są jakieś złe? Należą do jedych z najlepszych, a tobie jeszcze coś nie pasi :roll: To karm tą swoją Jeannie tym co chcesz, ja karmię mojego Arisa karmą, na której mogę polegać, bo tak się składa, że ja nie kupuję mu jakieś badziewia typu Pedigree, ale Royal, Eukanube i Hill's, które są dobre. Tak trudno zrozumieć?
A to, że zaraz nie karmię go karmą, którą uważasz za dobrą, to znaczy, że nie kocham swojego psa? Zastanów się najpierw, a potem wypowiadaj :roll: Bo nie znasz mnie, więc akurat masz wiele do powiedzenia...

Posted

Kochani no o co Wy sie w ogole kłócicie. Świat ma to do siebie ze posuwa sie do przodu w blyskawicznym tempie a wraz z nim karmy dla psow. Pewnie jakies madre amerykanskie statystyki wykazalyby ze np. co dwa dni pojawia sie nowa karma na rynku:evil_lol: jak to Amerykańcy. Wiadomo ze z czasem zostana stworzone, albo juz zostaly karmy lepsze niz RC czy Eukanuba. Ale to niczego nie ujmuje tym karmom - sa dobre, zdrowe i tyle. Berek wcina RC az sie uszyska trzesa. Wiem ze sa tez inne karmy, ale ta mu słuzy i do tego smakuje. Zostajemy przy niej. :lol:

Posted

Ja karmię karmą BEST CHOICE,często dostają też mięsko.Karmiłam RC i nie byłam zadowolona...Linda jadła karme moze z 3 tyg.a potem nawet powąchać nie chciała.Teraz daje BEST CHOICA i nie uwazam by byla zła,dodatkowo dostaja mieso i OMEGAN.Kazdy ma swoje zdanie,ale tez nie kazdemu psu pasuje nawet najlepsza karma.Moje od chyba 3-4 miesiecy zajadają BESTA i jest dobrze:)
Pozdr

Posted

No właśnie, po co się kłócić :roll: To, że uważacie, że karma którą dostaje wasz pies, jest najlepsza, ale to dla niego, nie każdemu psu taka odpowiada. Martyny pies je BEST CHOICE, bo Royala nie przyswaja, i co? Mamy się nawracać na inne karmy, bo ktoremuś z yorków taka karma nie smakuje? To jest nienormalne. Mój uwielbia tylko i tylko RC, Eukanubę raz dostał, teraz też ma, kupiliśmy mu Hill'sa, czy posmakuje, ale on woli RC. A skąd mam mieć pewnośc, że karma Vici mu posmakuje? Staram się mojemu yorkowi dawać to, co będzie jadł, a nie się głodził i zmieniał przyzwyczajenia, bo ja mam taką ochotę. A go bardzo kocham, i ta miłość nie zależy od tego, co mu daję. Znam osoby, które karmią swoje psy Pedigree i co? Są nieszczęśliwe? Przeciwnie, bardzo je kochają, ale to już ich sprawa, że taką właśnie karmę kupują.

Posted

No, z tym Pedigree to trochę przesadziłaś. Miłość powinna się objawiać troską o psa, a podawanie mu takiego, za przeproszeniem, gówna, z pewnością mu nie służy. Mało tego, nie służy właściwie niczemu, bo kieszeni właściciela - wbrew pozorom - też nie. Po pierwsze dobrej karmy daje się o wiele mniej, bo zamiast zapychaczy i rozpulchniaczy zawiera treść, a po drugie weterynarz też swoje kosztuje i naprawianie skutków pchania w psa Pedigree oraz innych tego typu "pyszności" może się okazać znacznie droższe niż i sto kilo dobrej karmy.

Problem z karmami holistycznymi polega na czym innym - są za mało wyspecjalizowane, by służyć wszystkim psom. Określenie "holistyczny" oznacza "zajmujący się wszystkim", ale powstało ono głównie w odniesieniu do medycyny holistycznej, czyli takiej, która zajmuje się nie tylko schorzeniem jednego danego organu, ale patrzy szerzej, biorąc pod uwagę cały organizm i rozmaite uwarunkowania. To tak z grubsza, oczywiście. I o ile takiemu podejściu u weterynarza przyklasnę z całych sił, to przy karmie mój entuzjazm zdecydowanie przygasa. Zdrowy pies średnich rozmiarów lub duży - proszę bardzo, naturalne składniki same zachęcają (choć z tą naturalnością to akurat różnie bywa, ale już mniejsza o to). Ale co w przypadku małych ras, jak yorki? Co w przypadku specyficznych potrzeb, choćby ze względu na włos i rozmaite schorzenia właściwe rasie (np stawy)? Kamień nazębny? Itepe, itede. Że już o dietach rozmaitych nawet nie wspomnę (typu kamienie nerkowe czy moczowe, nadwrażliwość żołądkowa, problemy z chodzeniem, cukrzyca i tak dalej). Karmy holistyczne to nic innego jak nowa moda, ot co. Odpowiedź na boom "naturalności", który ostatnio opętał cały świat. Medycyna naturalna, żywienie naturalne, kosmetyki naturalne. Wszystko pięknie ładnie, ale jak ktoś niedawno powiedział - wszyscy tak się pchamy do tych "starych dobrych czasów", kiedy nie było antybiotyków, a wszystko załatwiała natura, że zapominamy o jednym: w tamtych starych, dobrych czasach średnia wieku wynosiła 25 lat. I otóż to, to samo odnosi się do psów. Nie dajmy się zwariować, i tyle.

Posted

owczarnia napisał(a):
No, z tym Pedigree to trochę przesadziłaś. Miłość powinna się objawiać troską o psa, a podawanie mu takiego, za przeproszeniem, gówna, z pewnością mu nie służy. Mało tego, nie służy właściwie niczemu, bo kieszeni właściciela - wbrew pozorom - też nie. Po pierwsze dobrej karmy daje się o wiele mniej, bo zamiast zapychaczy i rozpulchniaczy zawiera treść, a po drugie weterynarz też swoje kosztuje i naprawianie skutków pchania w psa Pedigree oraz innych tego typu "pyszności" może się okazać znacznie droższe niż i sto kilo dobrej karmy.

No może przesadziłam... ale chodziło mi o to, że miłość nie zależy od karmy. To, że karmię Arisa RC, to znaczy, że go nie kocham, bo według innych lepsze są karmy holistyczne? Ja staram się jak najlepiej dla niego, ale to już przesada :angryy:

Posted

Słuchaj, na Vici jest tylko jeden sposób: ignorować. Jest taka opcja "ignoruj użytkownika", włączasz i masz spokój. Ja tak zrobiłam i w ogóle nie czytam tych bzdur, które ona wypisuje. Zrób to samo, wiele nie stracisz, zaręczam :lol:.

Posted

owczarnia napisał(a):
Słuchaj, na Vici jest tylko jeden sposób: ignorować. Jest taka opcja "ignoruj użytkownika", włączasz i masz spokój. Ja tak zrobiłam i w ogóle nie czytam tych bzdur, które ona wypisuje. Zrób to samo, wiele nie stracisz, zaręczam :lol:.

Aha, dziękuję za radę :buzi: :evil_lol:

Posted

Dziewczynki!
A co sądzicie o podawaniu psu do jedzenia siemienia lnianego. Dowiedziałam się dziś że to świetnie wpływa na oczyszczanie się jelit i przy okazji leczy problem z gruczołami w odbycie (oczywiście u psiaków u których nie wystąpi po tym biegunka bo w takim wypadku trzeba odstawić)??? Może ktoś stosował to????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...