Katasza Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 My teraz zamówiliśmy Brit Care dla małych psów i mimo iż się nasłuchałam, że to robienie kroku w tył przy karmieniu psa to na jakiś czas przy nim zostaniemy. To pierwsza karma, którą jedzą bez większego marudzenia :) Quote
Balbina. Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 a my wcinamy od dłuższego czasu tylko gotowane żarełko.I póki co,ten sposób żywienia pasuje Frankowi najbardziej.Dlaczego? sucha karma-służy,nie smakuje BARF-smakuje,nie służy gotowane-służy,smakuje. Tak więc zajadamy się wołowiną/cielęciną/indyczkiem/kurczakiem/jagnięciną/królikiem/podrobami/rybką z marchewką/kalarepą/pietruszką/selererem/buraczkami/szparagami i ryżem lub płatkami owsianymi.Pycha!!!I jakie naturalne;) Quote
lucasso1993 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Witam, jestem właścicielem tego wspaniałego stworzenia od tygodnia, hodowca zalecił karmienie karmą Royal, oczywiście stosuję się do tego, ale nie wiem czym mogę jeszcze go karmić, piesek ma ponad 2 miesiące, ostatnio robi kupkę ze śluzem i nie wiem co się dzieje, może to problemy z żywieniem, proszę o poradę. Quote
LadyS Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 A co na to weterynarz? Tzn na załatwianie się ze śluzem? Szczeniak jest zaszczepiony i odrobaczony? Nie ma twardego brzucha i nie stęka przy macaniu? Zostałabym przy karmie, którą zalecił wet, tj. Royalu, bo nie warto na razie zmieniać. Do tego można dawać np. chudego twarogu, przemrożoną, skrobaną wołowinę, gotowanego kuraka z ryżem, ew. marchewką, jeśli nie będzie po niej biegunki. Można to też zalać jogurtem naturalnym, nie smakowym. Ale to wszystko po wyeliminowaniu śluzu z kału. Quote
Balbina. Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ja tam nie jestem za mieszaniem jedzenia-suchego i naturalnego...Tym bardziej w jednym posiłku. Karma powinna psu służyć i SMAKOWAĆ.Jedno nie może wykluczać drugiego.Nie wiem czy ktoś chciałby być karmiony suchym makaronem z zupki chińskiej,warzywami mrożonymi i mięsem z hamburgera dokładnie zmielonym i wysuszonym CODZIENNIE.:loveu:Nikomu nie zabraniam karmienia psa suchą karmą-ale wg. mnie powinna ona też psu smakować... Jeśli karma psu nie smakuje to może naturalne,gotowane?Z kwestii czasu czuje dużą różnicę po przestawieniu psa z karmy na gotowane. Kupki są super,pies nie ma twardego brzucha co zdarzało się na suchych chrupkach.Nie ma tak zapchanych gruczołów, no i przede wszystkim lubi jedzenie.Największym świętem dnia jest obiadek.Karma mogła stać,stać....2 dni później...stać,stać.:lol:Indyk znika z prędkością światła dokładnie zmielony przez małe Francze ząbki. Cena takiego jedzenia też niektórych odstrasza...Ale wystarczy pokombinować.York nie musi jeść polędwiczek cielęcych.Ja pytalam w mięsnych i teraz dostaję świeżutkie skrawki bardziej żylastego niż to sklepowe mięska.Często cielęcego.A jak nie to kupuję duży udziedz z indorka za ok. 5 zł.Do tego warzywa-buraki u mnie kosztują 1,50zł.Na taki udziedz potrzeba gdzieś pół kilo buraczków.No i trochę ponad torebkę ryżu.Razem wychodzi ok. 6-7 zł.Starcza gdzieś na tydzień.;) Nie jest źle.Choć wymaga to trochę więcej wysiłku niż wsypnie suchego do michy.Ale ten rozanielony wzrok i stukanie ząbków o miskę....ach:evil_lol: Quote
LadyS Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Szczeniak jednak powinien mieć zróżnicowaną dietę, a niestety, prawie żaden właściciel nie jest w stanie zbilansować odpowiednio diety tak, aby wyszła psu na zdrowie - mówię wyłącznie o gotowanym. Dla bezpieczeństwa psa ja zostałabym przy Royalu, przynajmniej przez najbliższy miesiąc - dwa, stopniowo wprowadzając też inne żarcie. Porównywanie diety psa i człowieka jest zwyczajnie nie na miejscu. Quote
Balbina. Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 TY sobie bilansujesz?:evil_lol:Ja nie...i żyję.Ba,mam się całkiem dobrze.Mój pies bez bilansów również wyniki badań ma bardzo dobre... Aaaa............. dlaczego porównywanie diety psa do do diety człowieka jest nie na miejscu?Dla mnie nie na miejscu jest wpychanie psu na siłę 'zbilansowanych' karm mimo ,że jeść tego nie chce.A wlaściciel wierzy w wszystkie chwyty reklamowe typu ' doskonale zbilansowane' tudzież 'zawiera komplet witamin i minerałów niezbędnych do.....':loveu: Psy na wsiach jedzą kaszę i ugotowane kosci, mnożą się na potęgę, pchełki na stałe goszczą w ich nigdy nie mytej sierści....I dożywają sędziwego wieku.Często dłuższego niz miasteczkowe, wychuchane pieski...Jak to się dzieje?I jak tak mogą bez bilansów i olejków...nieprawdopodobne:shake: Quote
LadyS Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Boże, jak czytam Twoje wypowiedzi, to pozostaje mi się tylko załamać. Ano dlatego trudno porównywać dietę psa i człowieka, że pies czepi się tego, czego człowiek niekoniecznie, co jednak nie znaczy, że to jest dla niego zdrowe. Właściciel ma od tego mózg, aby znaleźć psu karmę, którą chce jeść i która zarazem jest dla niego odpowiednia - co innego karmienie psa dorosłego, który już nie rośnie, a co innego karmienie szczenięcia - co, dzieciom się nie bilansuje jedzenia? Bo mnie się zdaje, że jednak się bilansuje. I tak, jak sobie też bilansuje dietę, bo teraz mam wyniki dobre, a na starość już mogą nie być takie super, jeśli tak bardzo chcesz tego porównania do człowieka. To, że pies na wsi przeżywa na kaszy i kościach i się mnoży, nie znaczy, że jest to odpowiedni wzorzec życia dla psa. Jeśli tak Ci to odpowiada, to karm własnego psa kaszą, ugotowanymi kośćmi i go mnóż na potęgę oraz nie likwiduj pcheł - bo inaczej Twoja wypowiedź zalatuje hipokryzją. Najłatwiej jest zestawić dwie sytuacje skrajne. Ze swoim psem rób co chcesz, ale nie doradzaj źle innym - tym bardziej karmienia szczenięcia - bo akurat o szczeniakach i ich diecie pojęcie mam na pewno większe od Ciebie. Quote
evel Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Katasza napisał(a):My teraz zamówiliśmy Brit Care dla małych psów i mimo iż się nasłuchałam, że to robienie kroku w tył przy karmieniu psa to na jakiś czas przy nim zostaniemy. To pierwsza karma, którą jedzą bez większego marudzenia :) Jestem bardzo ciekawa, z jakiegoż to powodu BC jest "krokiem w tył" skoro to karma klasy super premium. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że lepsza od wielbionego powszechnie RC... Quote
Martens Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 O matko, nie przesadzajmy z tym bilansem... Mięsko, warzywa, trochę wypełniacza, preparat witaminowo-mineralny zgodnie z dawkowaniem, kapka oleju i yorczek wyrośnie ładnie i zdrowo. To nie dog czy bernardyn, żeby musiał w rok przyrastać 80 kilo. Quote
LadyS Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Co nie zmienia faktu, że skoro pies ma zaburzenia żołądkowe, to nie jest najlepszy czas na zmianę żywienia u szczeniaka - a taki był pierwotny sens mojej wypowiedzi, zanim sobie Balbina12 uporządkowała pod to, co jej pasowało :evil_lol: Poza tym, skoro ktoś pyta, znaczy, że nie wie - i pewnie karmiłby gotowanym kurakiem z ryżem, ew. kaszą i tyle. To już wolę RC. Quote
Chefrenek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Balbina12 napisał(a): I dożywają sędziwego wieku. Raczej wątpię. Najczęściej żyją krótko i umierają w cierpieniach. Wystarczy przejechać się po byle jakiej wsi. Quote
Balbina. Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Co psów na wsiach-ja znam przypadki,ze psy na takim jedzeniu dożywały 18 lat...Nie mówię tutaj o psach na łańcuchach itp. ale normalna wiejska psiura gdzie właściciel specjalnie się jedną pchełką nie przejmie,pies dostaje kaszę,kości biega po wsi...Żyją.Być może są już bardziej odpowrne...nie wiem. dlaczego uważasz ,że royal jest lepszy od owego kurczaka z ryżem/kaszą i warzywami?:roll:Coś psu się stanie, stawy nie wytrzymają,zniszczy sobie wątrobę, kłaki mu wypadną czy o co chodzi?Nie przesadzajmy w moim przekonaniu to szybciej psy karmione przemysłowym suszem z masą konserwantów będą miały problemy(choć nie muszą ich mieć oczywiście)niż psiaki żywione normalnie,gotowanym z witaminami...No ale to moje odczucia.Być może będę potem tego żałować jak mój pies na starość stanie się wyliniałą,schorowaną pokraką.Na razie się na to nie zapowiada:loveu: Quote
LadyS Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 A czy Ty w ogóle czytasz posty, na które odpowiadasz? Człowiek zapytał, czy zmieniać psu karmę, a pies ma kupy ze śluzem. Chyba najpierw należałoby odpowiednio psa zdiagnozować i znaleźć przyczynę, a dopiero potem szczeniakowi zmieniać karmę, nie uważasz? Poza tym, skoro Twoim zdaniem psy żyją 18 lat na kaszy i kościach, to szczeniak przeżyje rok na suchej karmie, dostosowanej do jego okresu wzrostu i potrzeb. Moje szczeniaki jedzą zawsze suchą karmę, z dodatkami - twarogiem, mięsem z kurczaka itd. Jak dorosną, to u przyszłych właścicieli mogą sobie jesć, co tylko będą chcieli Ci właściciele im dać - choć oczywiscie nie kaszę i gotowane kości, przykro mi. Quote
Balbina. Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Tak , czytam posty :lol: Jednak moje zdanie jest w tym temacie inne.To,ze się z Tobą nie zgadzam to nie znaczy ,że nie czytam postów no błagam... Poza tym skoro psiak nie robi dobrej kupy to może jednak lepiej dać mu do jedzenia coś innego,delikatnego,może to mu podpasuje.Napisalam już w innym temacie ,że ja bym dała kleik z ryżu z jakimś delikatnym mięskiem;) Ale to ja. Quote
Katasza Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 evel napisał(a):Jestem bardzo ciekawa, z jakiegoż to powodu BC jest "krokiem w tył" skoro to karma klasy super premium. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że lepsza od wielbionego powszechnie RC... Zdaniem znajomych psiarzy jest krokiem w tył przy acanie, nie przy RC. Acana ma lepszy skład procentowy, no ale jej jeden worek schodził nam dwa miesiące, podczas gdy według dawkowanie po miesiącu go nie powinno być :roll: Quote
evel Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Aha. Przy Acanie to rzeczywiście, BC jest pewnie trochę niżej ;) Quote
Katasza Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Karma mi się dziś rano skończyła, bałam się że kurier się spóźni więc kupiłam jaką mieli w zoologu (składem nieco lepsza od pedigree =.=) oczywiście jak już im ją dałam to kurier przyszedł, ale zmierzam do tego że żarły jak żadną inną :lol: A hitem dnia okazały się żywacze, do których nie mogłam się przekonać, a teraz przyszły i psy się zdążyły o nie pobić :roll: Quote
*Jot* Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Ostatnio kupiłam karmę Husse.Psy się zajadają tak jakby nigdy w życiu nic lepszego nie jedli :D Quote
yorkmania Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 no wlsnie zamierzam kupic yorka.czesto widze na ulicy yorki o matiwym brzudki wlosie a czsem pekne jedwabiste...czt to kwesta higieny codziennego szczotkowania czy karmy?duzo czytal i podobano teraz R.C przejela firma pedigree i nie jest taka dobra to co lepsza orijen(czy jakos tak)czy eukanuba czy moze jeszce jakas inna? te sa dosyc drogie wiec ile wydajecie na karme dla jednego yorka miesieczne liczac sama firmowa z tych co wymienilam lub tych z ankiety? Quote
evel Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Wydaje mi się, że to kwestia przede wszystkim genów - "york" bez papierów prawie nigdy nie będzie miał takiego włosa (już nie mówiąc o innych kwestiach) jak ten po dobrych rodzicach z porządnej hodowli, gdzie patrzą na jakoś a nie na ilość. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, ale zdecydowana większość "yorków", które widywałam miały koszmarny włos. Ogólnie pewnie kondycja włosa zależy także od pożywienia i odpowiedniej pielęgnacji. Porozglądaj się po tematach w dziale żywieniowym, tam na pewno znajdziesz jakąś karmę, która będzie odpowiadała Twoim wymaganiom. A może zdecydujesz się na BARF albo na gotowane jedzonko? Quote
yorkmania Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 dziekuje za odpowiedz moja znajoma na wlasnie yorka bez papierow ale on ma tak sliczna siersc.......ale wiem ze bardzoo duzo na niego wydaje kasy.wiec jak kupie psa tez chce o niego zadbac ale z nowu fortuny tez nie chce wydac.dziekuje za odpowiedz:)co do tej karmy barf to jest musze sobie o niej pocztac.... Quote
Balbina. Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Ja karmię gotowanym mięsem z warzywami,ryżem do tego nabiał pod wszelką(oprócz mleka)postacią,jajko,owoce.Śierść idealna.Mięciutka,jedwabista. Najgorszą sierśc miał na orijenie-sztywna i matowa.Co nie znaczy ,ze karma zła-skład super,więc warto spróbować. Kosmetyki tez są ważne.Ja cudowałam z najdroższymi szamponami,teraz kapię psa w dr. seidlu hipoalergicznym na zmianę ze szczeniaczkowym i łupieży nie ma(na barfie był cały biały-najprawdopodobniej ma uczulenie na surowego kurczaka i surowe jajko-po tych produktach był cały wysypany),siersć śliczna. ale wszystko musisz sama do psa dobrać.U nas z jedzonka-najlepiej sprawdza się gotowane.Karm nie lubił,miał wydelikacony żołądek a na barfie rewolucje żołądkowe.;):roll: Quote
yorkmania Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 dziekuje za odpowiedz.masz racje ze to zalyzy od genow(evel)i ze wcale najdrozsz szmpony nie sa najlepsze(balbina12).tak jak mowie ja jeszce psa nie posiadam ale zamierzam kupic yorka.dziekuje za podpowiedzi :) Quote
evel Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 yorkmania, przed zakupem upewnij się, że kupujesz psiaka z dobrej hodowli (co to znaczy - znajdziesz pewnie w innych tematach na forum, poszperaj ;)), po zdrowych, przebadanych rodzicach - o zdrowego yorasa teraz niestety dość ciężko, moda strasznie źle wpłynęła na tę rasę, nie mówiąc już o tabunach pseudo-yorków mniej lub bardziej podobnych do "oryginału" (ostatnio przeżyłam szok jak zobaczyłam "yorka" większego od mojej suki - 10kg :shock:). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.