Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest papillonek
Posted

To mają problem Ci z zewnatrz w każdym razie do wszystkich ludzi z zewnątrz komunikujemy : NIE DAWAĆ PATYKÓW !!!! TO TYLKO ŻARCIK!!

Posted

Ja orkę spokojnie zostawiam na cały dzień, ale mój pies nie jest zatwardziałym gryzącym. Natomiast suka jest zatwardziałym "ciućkającym" i u niej najlepiej skutkują polarowe szarpaki albo pluszowe zabawki, ale ona ich nie rozgryza...

  • 2 weeks later...
Posted

Na Kong'a na prawdę warto wydać pieniądze. Moje destruktywne psy mają zwykłego, czerwonego na smaki i jest jak nowy, poza sierścią go oblepiającą. A Kongi mają przeróżne kształty - kości, piramidy, gryzaki i jeszcze nie wiadomo co.
Fajne są też kości Rogz'a.
Albo wziąć kawałek grubego sznura czy szmatki, powiązać supełki i gryzak jak znalazł. Z tym, że materiał musi być na prawdę dobry.
Ewentualnie idziemy do sklepu z zabawkami dla dzieci i szukamy czegoś fajnego. Mój spaniel podebrał bratu piłkę i gumowego dinozaura, którym bawi się na spółkę z owczarkiem. Żadnych śladów użytkowania, tylko trzeba wybrać dobrą zabawkę.

Posted

Mam problem... Jetsan wszystko rozwala... Sznurki zjada, gumowe, lateksowe kostki i piłeczki go nie interesują, własnoręcznie zrobiona zabawka rozszarpana i po części zjedzona.
Pluszaki patroszy i też coś zjada.... Wszystko mu pozabierałam, ryzykować jego zdrowia nie będę. :/

Posted

Naklejka napisał(a):
Mam problem... Jetsan wszystko rozwala... Sznurki zjada, gumowe, lateksowe kostki i piłeczki go nie interesują, własnoręcznie zrobiona zabawka rozszarpana i po części zjedzona.
Pluszaki patroszy i też coś zjada.... Wszystko mu pozabierałam, ryzykować jego zdrowia nie będę. :/

To niech się bawi pod Twoją kontrolą. Mój pies też uwielbia rozszarpywać pluszaki i wyciągać z nich watę, z tym, że on tego nie zjada. Ma z tego taką radość, że nie mogłabym mu tego zabronić, ale zawsze mam go na oku, kiedy się bawi.

Posted

Tylko jego zabawa właśnie polega na memlaniu, odrywaniu kawałków, przy okazji coś sobie zje.
Nie zawsze mogę zająć się psem, jak mam czas, to się ganiamy, przepychamy, gdzieś mnie tam pogryzie jak nie trafi w sznurek :lol: wtedy nic nie zje, ale jak zostaje sam....

  • 3 months later...
Posted

a ja dwa dni tmu kupiłam fajną zabawkę w Lidlu :D - coś jakby uszyte z kodury, obszte mocno czarna lamowką, w srodku jakieś miękkie wypełnienie, były 3 kształty - kosc, gwiazdka i jeszcze jakiś - i tylko 12,99 :D na razie zabawka nienaruszona, no może poza urwanym sznureczkiem - zawieszką ;)

Guest papillonek
Posted

i dostępna w dwóch rozmiarach :D

Posted

Tak est :)
Ja wyhaczyłam w zoologu jedynie rozmiar small i go wzięłam ( dla bokserki ) , ale nawet wystarczający.
Zabawka zastąpiła nam znienawidzone przeze mnie patyki :p

Guest papillonek
Posted

A myślisz,że nadawałaby się dla papillona??Pysk wielkości może....... yorka miniaturki ;)

  • 4 months later...
Posted

Mój ON jest mimo wszystko maniakiem aportu, ale lubi się bawic tylko określonymi zabawkami.

I tu pojawia się właśnie ten problem - jeśli piłka jest za twarda to tylko nakłuwa ją ząbkami i idzie utopic w stawie, który mam na podwórku (podejrzewam, że gdyby wypuścic wodę to piłek/gryzaków/zabawek byłoby dla całego województwa) :p
A jeśli za miękka to po kilku dniach zabawy musimy znów udac się do zoologa.
Ma ktoś może pomysł - co kupic zebyśmy mogły się tym pobawic trochę dłużej? ;)

Posted

Piłki Hiltona Funny odpowiednio większa - ta już nie jest taka piankowa. To jest podajże 6.7 cm lub 7cm, różnie podaje producent
( te 6.3 są bardziej piankowe i mają mniej gęstą strukturę i one szybciej zginą w paszczy psa) - pływająca, dobrze się odbija. Nie jest ani twarda , ani miękka ;)
nie myląc ze Hilton Speed - te są czasem bardzo ciężkie i toną w wodzie.

  • 5 years later...
Posted

Wiecie co, ja tak w sumie nie wiem co myśleć. Mój pies niszczy zabawki, czasem jakiś kawałek połknie. Staram się kupować mu zabawki mocne, ma oczywiście min. Konga. Ale czy to nie jest już lekka przesada,że w każdym wątku o zabawkach tylko "tego nie wolno ", tamtego nie wolno", gryzakow nie, patykow nie.... Ale jeśli wyjdziemy z domu chociażby na pół godziny to w domu może się stać wszystko. Pies może pogrysć meble, poduszki, fotele czy cokolwiek innego i też zrobić sobie krzywdę. To co w takim razie?  Nie spuszcza psa z oczu na sekundę?  A co z psami biegajacymi po podworkach? Czy to jest jeszcze troska czy już może lekka paranoja? 

  • 1 month later...
Posted

A poleciłby ktoś jakieś zabawki z nie-napełnianych? Bo że KONGi królują w temacie zabawek z miejscem na smakołyki to wiadomo, ale chciałem kupić psu coś do po prostu pogryzienia i porzucania sobie, bez konieczności napychania zabawki za każdym razem. Chyba że te KONGi sprawdzają się też jako puste i pies powinien takim również się bawić?

  • 5 months later...
Posted
Dnia 5.02.2009 o 14:38, WŁADCZYNI napisał:

Konga;) ma świetne zabawki i do napełniania żarciem i do zabawy.

Dokładnie, KONG jedna z fajniejszych zabawek w pomieszczeniu, elastyczna guma odbija się i ucieka przed zwierzakiem, jak jest napełniona jedzeniem jeszcze lepszy efekt. Polecam się zapoznać!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...