Herunumen Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 hej mam problem z moim bokserem (3 lata). lysieje mu wewnetrzna czesc malzowiny usznej :( i zaden wet w sumie nie wie o co chodzi (zarowno lekarz "lokalny" jak i w klinice we wroclawiu). robione byly zeskrobiny, badanie w kiedunku grzybicy. kiedys tez byl ten problem. smalowalismy wowczas mascia oridermyl. stan uszu troche sie poprawil (lysienie zwolnilo troche swoj przebieg, i nawet kilka nowych wloskow wysoslo). ale teraz problem powrocil i to ze zdwojona sila. uszka lysieja w zastraszajacym wrecz tempie. w lysiejacych miejscach tam gdzie jest jeszcze kilka wloskow ma malutkie strupki i pies czasami probuje wepchnac sobie lapke do ucha. wydaje mi sie ze opis tej przypadlosci jest na stronie: Hungarovet � A fülkagyló szélének dermatózisa (Canine Ear Margin Dermatosis) jezeli ktos jest w stanie przetlumaczyc opis bede wdzieczny. jako jedna z mozliwych przyczyn w ww. artykule jest Sarcoptes scabiei var. canis, czyli swierzb. poniewaz masc ktora wczesniej stosowalismy wykorzystuje sie tez przy leczeniu swierzbu zaczalem smarowac mu uszy plynem novoscabin - srodek przeciwswierzbowy i przeciwswiadowy. w sobote ide do weterynarza ale bardzo prosze o wasze opinie. Quote
Herunumen Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 dorzucam zdjęcia lewego ucha mojego psa: prawe ucho wygląda podobnie tyle że zmiany są mniej zaawansowane. Quote
mantra. Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Napisz mi proszę co stwierdził weterynarz. Moja sunia ma też łyse końce uszu, które w dodatku bezustannie ropieją. Szukam dla niej dobrego dermatologa a Warszawie. Quote
Herunumen Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 Dzisiaj u weterynarza w sumie nic nowego się nie dowiedziałem. Pani pobrała próbkę do badania w kierunku dermatofitów. Z mądrej książki przeczytała przy mnie, że może to być to problem na tle hormonalnym-->tarczyca. Kilka razy użyła słowa ATOPIA (czytaj nie wiem co to jest, nie wiem jak to wyleczyć ale w ten sposób ładniej to brzmi). no nic jutro jadę do kliniki we Wrocławiu. Zrobimy badania na tarczycę z których pewnie nic nie wyjdzie bo gdyby miał niedoczynność byłby osowiały i miał nadwagę, a tego o nim nie można powiedzieć- jest wręcz nadpobudliwy i kości mu wystają. wyglądałoby to raczej na nadczynność tarczycy ale ta podobno u psów nie występuje... Reasumując: na dzień dzisiejszy psu uszy łysieją jak łysiały i nikt nie jest w stanie tego prawidłowo zdiagnozować i wprowadzić odpowiedniego leczenia, które przynajmniej zatrzymałoby postęp choroby... :( Quote
Magda&Mailo Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Witam. Wiem,że to bardzo stary post,ale mam nadzieje,że ktoś mi jeszcze odpisze. Co do tłumaczenia tej strony z choroba po węgiersku to znalazłam opis tej samej choroby po angielsku jesli to cie ratuje Ear Margin Dermatosis juz poprosiłam kogoś,żeby mi to przetłumaczył, więc jak dostanę odpowiedź to mogę napisać,a jeśli jest juz u was zdiagnozowana choroba to proszę napisz co to za świństwo bo mój psiak coraz bardziej łysieje. Pozdrawiam. Quote
Goofball Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 hej .. my mamy taki sam problem z naszym owczarkiem.. uszy wyglądają identycznie.. w dodatku na brzuchu wyskakują jej takie strupy , zauważyłam że i na reszcie grzbietu zaczynają jej wyskakiwać .. byliśmy u weterynarza nie jednego.. dwa razy miała robione badania na obecność jakiegoś "robaka" wynik byl oczywiście negatywny(na szczęście).. choć żadnej konkretnieej odpowiedzi nie uzyskaliśmy tylko stwierdzenie że to alergiczne i weterynarz zalecil zmiane diety na naturalną.. wcześniej piesek jadł suche , a wiadomo jakie świństwa tam są nawet w najdroższej karmie.. a więc piesek teraz wcina kości i mięso z kurczaka bo nie uczula, weterynarz zalecił nie podawanie kościw wieprzowcyh ani wołowych bo one mogą uczulać, i mielimy jej surowe warzywa, jednym zdaniem przeszliśmy na żywienie ktore ogólnie nazywasię BAF można znaleźć na ten temat sporo na internecie.. moim zdaniem jest to o wiele lepsze niż suche czy gotowe karmy. Co do uszu przestały łysieć, wydaje mi się że nawet gdzieś tam jakieś włoski wyrosły.. martwią mnie teraz te plamy w okolicach brzucha i pach.. wet stwierdzil że nie martwil by się tym , ale ja nie potrafię się tym nie martwić bo to trwa już tak długo.. Daj znać jak już będziesz po wizycie czy twoj piesek ma zdrową tarczyce... nasz też raczej prócz tych zmian nie charakteryzuje się nadwagą ani apatią..powodzenia Wam życzymy.. Quote
Herunumen Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 hej wszystkim :) masz piesio jest już całkowicie wyleczony. trwało to długo ale w końcu udało się nam trafić w dobry antybiotyk. tylko jaki to był??? nie mam go wpisanego w książeczkę cholera... pamiętam, że był to antybiotyk tylko dla zwierząt (nie do kupienia w zwykłej aptece). jedno opakowanie kosztowało ok 60 zł a w opisie miał zastosowanie do ciężkich i nawracających stanów zapalnych skóry. w poniedziałek zadzwonię do kliniki. na pewno mają to wpisane w systemie :) Quote
Goofball Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 szkoda że nie spróbowaliście naturalnej metody... mi weterynarz jeden chciał dać dla naszego piesia antybityk ale sie eni zgodziłam.. a uszka też zarosły.. jeszcze pozostały te pojawiające się*plamko-ropko-strupki (tak to nazwe a co :lol: ) ale widzę j¨ż znaczną poprawe..u nas trwało to strasznie dlugo ale jestem szczęśliwsza że nie wpakowałam antybiotyków czy sterydów... tak czy inaczej cieszę się że i Twojemu piesiowi jest lepiej... trzymam kciuki.. i dużo zdrówka życzę :):cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.