Ajula Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 ...ale z drugiej strony jakie byłoby wtedy nasze życie bez psów? :roll: Quote
Charly Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 jesli o mnie chodzi z radością i namaszczeniemi zrezygnowałabym z możliwosći posiadania psa, wiedząc, że za to ani jeden z nich nie cierpi, nie jest oddany-poddany czlowiekowi. Quote
MagdaH Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 [quote name='Charly']też tak myślę. Mógł człowiek nigdy wilka nie oswajać Zgadzam się, Charly, a jeśli to prawda, że Bóg stworzył lądy, morza, światło, ciemność, rośliny, zwierzęta potem jeden dzień odpoczął, a w siódmym dniu stworzył człowieka, to uważam, że gdyby se odpuscił i ludzi nie robił, to miałby dwa dni wolnego:diabloti: A tak to wszyscy mają przez NAS (ludzi) przesr..ne :shake: Zwłaszcza zwierzęta ... :-( W TV podaja, ze dzik grasuje pod Warszawą i ludzi straszy :crazyeye:...a gdzie ma , kurna, grasować, jak mu deweloperzy zabudowali "śliczniutkimi identycznymi domciami z ogródeczkami" większosć pastwisk?:mad: to gdzie on ma sie paść? Quote
Charly Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 dokładnie tak. dokładnie tak jest. Tak jak 2 lata temu w Niemczech bodajże południowych odstrzelili niedzwiedzia, który pierwszy raz od ogromu czasu odważyl sie odwiedzic tamte lasy. Krytyka byla wielka, ale zwierzaka odstrzelili i juz. Quote
Kamila_s Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 wiem,ze jestescie smutni z powodu Jasia....ja rowniez lacze sie z Wami w tym smutku.... chcialabym jednak wiedziec,jezeli byloby to mozliwe...jakie leczenie zostalo zastosowane w leczeniu Jasia..w jakich proporcjach??? Quote
Charly Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 :oops: wiesz co...glupio przyznac się, ale ja nawet nie zapytalam co jest w tym co on dostawal:oops: dostawal dwie butelki zawsze tzn we wtorek, srode, czwartek i w piątek. raz z przezroczystym plynem, raz z takim zóltym. zapytam dokladnie co i w jakich proporcjach i napiszę. Quote
Kamila_s Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Charly napisał(a)::oops: wiesz co...glupio przyznac się, ale ja nawet nie zapytalam co jest w tym co on dostawal:oops: dostawal dwie butelki zawsze. raz z przezroczystym plynem, raz z takim zóltym. zapytam dokladnie i napiszę. dziekuje Charly za odpowiedz;) te dwie buteleczki mialy jakas proporcje???mam na mysli mililitry.... przepreszam,ze Ci tak zawracam glowe,ale chcialabym to wiedziec;) jakbys mogla sie spytac dokladnie co dostawal..nazwe leku...proporcje i ile razy dziennie bylabym ci bardzo wdzieczna;) Quote
Charly Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 ja się zapytam. sama chce wiedziec. to wszytko co mi zostalo po nim. Quote
Kamila_s Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Charly napisał(a):ja się zapytam. sama chce wiedziec. to wszytko co mi zostalo po nim. rozumiem Charly i naprawde wierz mi,ze rozumiem Twoj bol...naprawde bardzo mi smutno,ze Jasiu odszedl..... czekam wiec na info... Quote
mru Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 co byśmy zrobili bez psów? ja bym wołała nie mieć psa, nic nie robić zamiast "patrzeć" lub patrzeć na nieszczęścia jak to Jasia. też czekam na info o Jasiu... :roll: bardzo czekam. bardzo bardzo. :( Quote
Charly Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 w poniedziałek będę miala informacje. A teraz wykorzystam śmierc Jasia: ze strony ARKA http://arka.strefa.pl/Akcja-2009/akcja_sterylizacji_2009.html "Tysiące zwierząt niechcianych, nowonarodzonych, corocznie poddawanych jest eutanazji, wyrzucanych w workach, kartonach do śmietników, w lesie, czy też humanitarnie przynoszone są do schronisk. Tysiące zwierząt trafia do schronisk komercyjnych, stając się źródłem dochodu dla ich właścicieli. W schroniskach tych życie zwierząt to pasmo cierpień, gehenna i piekło na ziemi zgotowane przez człowieka. Większość z nich umiera w cierpieniu, bądź jest masowo poddawana eutanazji. Umierają z niedożywienia, z powodu nie leczonych chorób wirusowych, skórnych, pasożytniczych, z powodu przepełnienia - zagryzają się wzajemnie w walce o przetrwanie. Im szybciej skończą życie tym większy zysk z takiej działalności gospodarczej. To my rozmnażając zwierzęta bezmyślnie, dajemy na to przyzwolenie. Czy musisz rozmnażać swojego pupila, kiedy tysiące innych psów i kotów cierpi w schroniskach, jest uśmiercanych? Zobacz zdjęcia i przemyśl to: Likwidowane komercyjne schronisko w Krężelu Komercyjne schronisko w Olkuszu - Więżniowie człowieka - o jego zamknięcie walczą organizacje pro-zwierzęce Prawda jest taka, że zwierząt rodzi się kilkakrotnie więcej niż jest osób chętnych na nie, kto zaopiekuje się nimi? Już od momentu urodzenia, skazane są na przedwczesną śmierć, chrońmy je przed takim losem. Przyjście na świat potomstwa, po naszym pupilu, nie zdejmuje z nas odpowiedzialności moralnej za ich los jak i za los kolejnego potomstwa, po ich potomstwie - czy potrafimy wziąć na siebie tak daleko idącą odpowiedzialność? Wybierz humanitarne rozwiązanie- kastracje swojego zwierzaka" Quote
Charly Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Rozmawialam dzis osobiscie z pracownikiem, który miał Jasia przy sobie kiedy zmarł. Więc Jasiu w ten dzień byl już bardzo spokojny. Po kroplówce w drodze do schroniska Jasiu spojrzał gwałtownie w stronę Marka i odszedł. Jasiu nie odszedł w bólu. Odszedł spokojnie. Quote
kordonia Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Kamila_s napisał(a):dziekuje Charly za odpowiedz;) te dwie buteleczki mialy jakas proporcje???mam na mysli mililitry.... przepreszam,ze Ci tak zawracam glowe,ale chcialabym to wiedziec;) jakbys mogla sie spytac dokladnie co dostawal..nazwe leku...proporcje i ile razy dziennie bylabym ci bardzo wdzieczna;) ______________ Quote
Charly Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 o dzięki Kordonia. Więc dostawal te buteleczki tak jak Ewka napisala od wtorku do piątku z piątkiem włącznie. Plus zastrzyki zdaje się antybiotyk Quote
*zaba* Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Nie potrafie Jasienka z podpisu usunac :shake: Tzn wiem jak to zrobic,ale jakos tak ... nie moge Quote
Charly Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 ja tez nie. ale jest tyle psiakow w potrzebie. dlatego poprosilam kochaną Mru o taki plaski banerek. wstawie go sobie w czasie tak pod podpis:-( ten plaski banerek jest w pierwszym poscie. Quote
OLUTKA55 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 biegaj Jasiu za TM szczesliwy i radosny:loveu: Quote
Charly Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Lecz biedny pies-za życia najwierniejszy przyjaciel, Pierwszy do powitania,pierwszy do obrony,(...) Który pracuje,walczy,żyje ,oddycha tylko dla niego,(...) Nie przyznano mu w niebie duszy,którą posiadł na ziemi, Podczas gdy człowiek-(..),przypuszcza że mu się wybaczy , I żąda dla siebie wyłącznego nieba.... Byron Quote
majka50 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Jestem na tym wątku już jakiś czas. Cały czas trzymałam mocno kciuki za Jasia i głupia miałam nadzieję,że i jemu i Wam uda się wygrać tę nierówną walkę. Jak Jasiu odszedł to nie byłam w stanie nic napisać bo łzy przesłaniały mi klawiaturę.:placz: Teraz mogę napisać tylko tyle. Niech piekło pochłonie tego sku....... co mu taki los zgotował.Kiedyś będzie się smażył w tym piekle. A Jasieńkowi życzę za TM wszystkiego najlepszego. Dużo słoneczka i dużo jedzonka i wielu wielu przyjaciół. Mam nadzieję ,że mój kochanyTobiaszek pokaże mu tam wszystko i będą bawić się razem. Pozdrowienia dla Wszystkich ,którzy próbowali uratować Jasia. Quote
Charly Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 [quote name='majka50'](....) Dużo słoneczka i dużo jedzonka i wielu wielu przyjaciół. Mam nadzieję ,że mój kochanyTobiaszek pokaże mu tam wszystko i będą bawić się razem. Pozdrowienia dla Wszystkich ,którzy próbowali uratować Jasia. :-( kochana jesteś... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Charly napisał(a):Lecz biedny pies-za życia najwierniejszy przyjaciel, Pierwszy do powitania,pierwszy do obrony,(...) Który pracuje,walczy,żyje ,oddycha tylko dla niego,(...) Nie przyznano mu w niebie duszy,którą posiadł na ziemi, Podczas gdy człowiek-(..),przypuszcza że mu się wybaczy , I żąda dla siebie wyłącznego nieba.... Byron Charly - Byron to pięknie napisał. Bardzo żałuję , że się Jasiowi nie udało....:-(:-( miałam nadzieję , już to pisałam , że będzie inaczej , że przeżyje i trafi do kochających ludzi , ale nie wyszło ...nie tak to miało być....wiem , że jest Ci ciężko .... współczuję ......trzymaj się ! Quote
PapryczkaChili Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 weszłam na wątek przypadkowo... bo tyle, co mogę, to czytać forum dogomanii, ale ostatnio to już było ponad moje siły.... a teraz ta historia... łzy płyną mi po policzkach, strasznie smutne... naprawdę dobrze, że przez te kilka dni miał kochających i troskliwych ludzi wokoło... jego organizm był bardzo wyniszczony, przecież to trwało sporo czasu, zanim ludzie doprowadzili Jasia do takiego stanu... ale przynajmniej odszedł w ciepłych rękach, a nie w reklamówce gdzieś przy torach... ktoś napisał, że uruchamia się wyobraźnia... to fakt, bo ile zwierząt tak właśnie w samotności i cierpieniu traci życie... jestem Wam wdzięczna, za te ostatnie dni dla Jasia, być może jego najlepsze dni, dziękuję... Quote
kordonia Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 majka50 napisał(a):(...) Pozdrowienia dla Wszystkich ,którzy próbowali uratować Jasia. Szczególne podziękowania nalezą sie naszej wspaniałej, nieocenonej nowej wetce schroniskowej, która dawała z siebie wszystko, zeby wyciągnąć Jaśka z tego. I Charly, która siedziała przy nim ciągle . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.