Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękujemy w imieniu Jasinka:loveu:

Nie martw się Goniu. jestesmy codziennie u Jasinka. Odkąd się pojawił jestem z nim od poludnia do wieczora. a jak mnie nie ma, są dziewczyny i pani kierowniczka. Jutro wolontariomaniaczki ( czyli Rybcia, Maadzia, Vitka, Pralinka, Valeur- kolejnosc przypadkowa):lol::loveu: będa u niego juz o 8: 30, ja okolo 12 i wyjadę od niego okolo godziny 18. Więc nie jest sam:)

  • Replies 305
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Asior']ja tak robiłam fretkom i wkładałam do woreczków foliowych porcję na raz i mroziłam ;)
To jest naprawde bardzo kaloryczna zupka...
Ja dla 2 fretek robiłam poprostu z połowy podanej, albo z 1/3 tych dawek....[/quote]

hm....to faktycznie się za to zabiorę. nie pomyslalam o woreczkach foliowych. tylko nie mam miksera.hm. ale mam cos podobnego;)

bardzo dziękuję:lol:

edit: moge mu takie cos codziennie podawac?

acha: a)skąd wezmę ten tluszcz?

b) nie zaszkodzi mu tyle tluszczu?

czy tego kurczaka trzeba zmiksowac koniecznie przed ugotowaniem? bo to nie wyjdzie. ja mam taki delikatny mikser do warzyw. ale kosci mi nie zmiksuje
jesli tak, to zapytam dziewczyn. moze one/ich rodzice mają mikser.

ale przeciez mogę kurczaka obrac z kosci i zmiksowac samo mięso z tluszczem itd. a potem dodac kosci do zupy czy nie?

Posted

do tego potrzeba chyba nie takiego zwykłego miksera, tyko takiego chyba co się koktajle robi, wiesz taką misę co od spodu są noze i one tną i miksują...
Ten tłuszcz, to z obrabiania kurczaka powinien wyjść....
Ja nie kupiłam całego kurczaka, tylko kupiłam jedno udko, udziec, pierś, pare serduszek, żołądków kilka szt.... wątróbkę... I to zmieliłam, jednak wczesniej obrałam z kości bo nie mam też takiego miksera tylko normalny....
Ja nawet nie wiem czy maszynka do mięsa by takie coś zmieliła...
NIE ZASZKODZI MU TEN TŁUSZCZ napewno, bo fretki są duzo delikatniejsze niż pies, a im służyło to.. To najlepszy środek dla rekonwalsctentów..
TAK, można dawać codziennie ;)
Niewiem czemu trzeba zmielić/zmiksować przed ugotowaniem, ale jak obierzesz te wszystkie częsci kuraka, to powinno się Ci zmieścić... ;)

Posted

Kochane jestescie dziewczyny naprawdę..Jasio mial szczescie ogromne ze trafil na takie Anioly...ale On pewnie zasłużył na to w 100%..za to co w swoim życiu przeszedl nikt inny nie mogl mu sie trafic..jestem juz naparwde uspokojona..ale i tak mi sie zbiera na placz..bo tu weszlam jeszcze przed snem raz...Normalnie ten Piesio nie da sie nie kochac...to jakas dziwna milosc od pierwszego wejrzenia...:loveu::loveu::loveu:Ależ Wam zazdroszcze, ze macie ten zaszczyt i Go miziacie....eh....:lol:

Posted

Mialam dzis nie jechac do Jasia, bo się rozchorowałam i uczulenia dostałam, ale...chyba jednak zaraz jadę;)

Dzwonilam juz do schroniska. Jasiu bez zmia, tylko jest b. spiący. wczesniej mial oczka caly czas otwarte w sumie. Moze odpoczywa wreszcie

Posted

Oby mu się polepszyło. Martwi mnie to, że on ma zanik mięśni... w jakich okropnych warunkach ten biedak musiał być trzymany, co za bestia doprowadziła Jasinka do takiego stanu... :angryy:
Jak mały zacznie dochodzić do siebie będzie mu potrzebna rehabilitacja...

Posted

Trzymam kciuki za tego pieska - ile ta bidulka musiała przejść by spotkać na drodze swoich Aniołów...
Tym którzy go tak urządzli los z pewnością się odpłaci...

Posted

Tez tak mysle Ra-dunia. Ja tak wstępnie juz wczoraj w nocy napisalam tu i ówdzie i dalej pisze, bo on będzie potrzebowal porządnej opieki.

Dzis jestem opuchnięta jak stara pijaczka do tego z pokrzywką na twarzy- więc odpuscilam sobie schronisko. tak mam czasem, ale potem mi przechodzi.

Dzwonilam dzis rano do schroniska. Rybcia obmyla malego. Troszke zjadl juz dzis tez i p. kierowniczka mowila ze dzis jest b. ospaly i spiący. Nie wiem czy to dobrze czy zle, ale w ostatnich dniach caly czas mial otwarte oczka i nie spal. Tak jak na zdjęciach. dopiero wczoraj przy obmywaniu tyleczka zasnął. Co by nie bylo- niech odpoczywa.

Posted

Dziewczyny !!!

Koniecznie wet go musi zobaczyć - trzeba dmuchać na zimne. Mają tam w schronie jakiegoś na miejscu czy jest kilka dni w tygodniu?

Wiem że sen to dla niego najlepsze itd - ale chyba lepiej sprawdzić nie zaszkodzi-prawda?

Posted

[quote name='kosu32']Dziewczyny !!!

Koniecznie wet go musi zobaczyć - trzeba dmuchać na zimne. Mają tam w schronie jakiegoś na miejscu czy jest kilka dni w tygodniu?[/quote]

dziewczyny jezdza z nim do weta codziennie ;)
oprocz tego wet przyjezdza do schroniska do innych psiakow ;)

Posted

kolejny koszmar żyjemy w koszmarnym świecie :placz:

może spi dużo dlatego, że prawdopodobnie ma niedobór wszystkich pierwiastków typu magnez, potas, fosfor itp, może tez miec anemię, skoro jest taki zaglodzony :-(

mój wychudzony znajda był cały czas taki śnięty i nie miał siły stać, badania krwi pokazały własnie niedobory wszystkiego - dostaje tabletki i jest lepiej

Posted

O jeny ...
Siedzę i ryczę ...
Kochana psinka choć przez kilka chwil poczuła się bezpieczna i szczęśliwa...

Oby los pokarał po 100 kroć jego oprawców !!!

LUDZIE - BOGA W SERCU NIE MACIE !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...