wieso Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 ja bym tego co to zrobil na rynku powiesila !!! Quote
mru Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 aura :) spróbuj tak: zaznacz banerek trzymając lewy przycisk myszki potem naciśnij prawym go i daj "kopiuj" teraz idź w panel użytkownika ---> edytuj sygnaturę i tam prawym i "wklej" zapisz i już :) powinno być Quote
auraa Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 piękny!!! ale mi banerki nie wchodzą:shake: Quote
Charly Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 wiec bylam u Jasinka o 11 do teraz tnz. do 20. Jasiu nie zrobil siusiu ani kupki przez calą noc i dzien, mimo ze wypil dwie miseczki wody i dostal wczoraj dwie kroplowki. dzis po poludniu zjadl lyżeczką mokrego zarcia- ale bardzo slabo mu to idzie:shake:. Wielki wysilek to byl dla Jasia:-( O 15 pojechalysmy do wet na kroplowkę. Troche bylo ciezko, bo on faktycznie "nie ma" żył no i się kręcił trochę. A jego nie da się trzymac porządnie, bo nie ma jak, nie ma za co. to sama skóra...taka szmata z koscmi. Ale troche sie kręcił, więc pomyslalysmy ze moze chce kupe i Magda ( nasza wetka) podniosła go, a ja- uwaga drastyczne:lol:- masowalam :diabloti: Jasinkowi odbyt (oczywiscie w rękawiczkach) coby się mogł lepiej wykupkac. ( Filipkowi tez tak robilam, ale prysznicem, więc pomyslalam,ze to pomoze) i faktycznie pomoglo. Maly sie wykupkal i Magda mogla się wkluwac. Sluchajcie jaki on jest biedny:-( i jaki strasznie chudy:-(. gdyby nie te wlosy, to bylby najchudzym psem jakiego kiedykolwiek mialam nieszczescie ogladac. czy tu na dogo czy gdziekolwiek:-(. Moj Filipek z Krzyczek ktory mial niedowagę 50% byl normalny w porównaniu do niego. Jasinek to same kosci i dziury. Ręka się zapada!!! kiedy go glaszczę. Dzis go mierzylam. Szyjka u góry 1 cm, w najszerszym miejscu 3 cm. Cos potwornego. same dziury i kosci. nic więcej. Trochę to trwalo u Magdy, bo jeszcze byly z nami 2 inne zwierzaki ze schroniska na szycie i sterylkę. Jasinek lezal w kocyku i tak kwilil sobie caly czas, bo sikac chcial, a on tak bardzo nie chce robic pod siebie. Ale nic mu poradzic nie mozemy. skoro on nawet nie siedzi...tylko lezy bokiem. leci przez ręcę. nie da sie go postawic. jest tak strasznie chudy. W schronisku przemylam mu tyleczek znow, polozylam na suchym, dalam jesc- ale nie chcial:shake:. No i tyle. Magda powiezdiala, ze jesli on kiedys wyjdzie z gabinetu na wlasnych nogach to będzie cud. Jutro znow kroplowka i obetniemy mu pazury. pazury to ma niesamowicie dlugie, potwornie. Więc musial gdzies lezec zamkniety i to bardzo dlugo. Magda twierdzi ze ktos po prostu glodził go. tak sobie. i już. Quote
Rybc!a Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 A ja wierzę,że Jasio wytrzyma i będziemy na tym wątku oglądać zdjęcia z nowego domu. Psy po takich przejściach są później bardzo wdzięczne i oddane, naprawdę. Zobaczycie,że znajdzie super dom. A ja zrobię wszystko w mojej mocy, by starać się takowy znaleźć . I w ogóle,uważam, że Jasiu jest bardzo cierpliwy i kochany. Tyle ludzi nad nim stało,Dziadek krzyczał, wszyscy przekładali,dotykali a ten tylko delikatnie pomrukiwał. Jest kochany. No i piękny. Quote
Vitka Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Biedaczek... Tak musiało być... Jaś był głodzony, a jak się okazało, że nie chce umrzeć to "właściciele" stwierdzili, że pozbędą się go w inny sposób... po prostu wyrzucą z pociągu! A co tam!!! :angryy::angryy::angryy: Przecież to TYLKO pies... :mad: Biedna kuleczka teraz cierpi z powodu głupoty ludzi na których teraz ciśnie mi się mnóstwo brzydkich słów, no ale powstrzymam się, bo nie wypada. :placz: Charly, a nadal leży w kociarni? Izolatka się nie zwolniła? :roll: Cały czas z nim siedziałaś? Quote
Charly Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 [quote name='Vitka']Biedaczek... Tak musiało być... Jaś był głodzony, a jak się okazało, że nie chce umrzeć to "właściciele" stwierdzili, że pozbędą się go w inny sposób... po prostu wyrzucą z pociągu! A co tam!!! :angryy::angryy::angryy: Przecież to TYLKO pies... :mad: Biedna kuleczka teraz cierpi z powodu głupoty ludzi na których teraz ciśnie mi się mnóstwo brzydkich słów, no ale powstrzymam się, bo nie wypada. :placz: Charly, a nadal leży w kociarni? Izolatka się nie zwolniła? :roll: Cały czas z nim siedziałaś?[/quote] w izolatce tam gdzie bylo wolne jest od wczoraj ta sunia z malymi. (Jutro będa uspione)no i od dzis ta sliczniusia ( ta sunia ruda z pięknymi oczkami, ktora jest od dziecka juz w schronie). rozwalila lapkę i trzeba ją bylos szyc no i jeszcze posiedzi w tej izo troche. a w kociarni wysiadlo swiatlo i Jaska przenioslam do biura adopcyjnego. Quote
malagos Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Jak to dobrze, ze Jasio ma Was, kochane... Martwi mnie to jego nie-siusianie, moze cewnikować? Sama nie wiem... Straszna bieda, ale da Bozia, będzie dobrze. Quote
Charly Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 Magda sprawdzlala mu pęcherz- byl pusty. On dzis juz wieczorem siusial. a wczesniej nie, bo pewnie..nie wiem..wszytko spozytkowal(?) mnie martwi ze on nie je. od wczoraj zjadl w sumie lyżeczkę mokrego zarcia Quote
mru Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 :( to mi przywodzi na myśl mojego Mojżesza mam nadzieje, że Jasiowi się uda... matko... już prawie zapomniałam jak to było :shake: straszne Jasiek, trzymam kciuki śliczny jesteś ale dobrze, że kupę zrobił :roll: eh to musi być dla niego stres, że nie może wstać i jak pies wszystkiego załatwić biedaczek matko :( Quote
evita. Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Trzymam kciuki za Jasieńka. Boziu, ale biedulek :shake: Quote
Kamila_s Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 zaznaczam rowniez i trzymam kciuki za te strasznie smutne oczy!!! zeby Jasiowi sie udalo!!!! Quote
pumcia02 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 czeka go długa droga zanim dojdzie do siebie i psychicznie i fizycznie... gdzie psiak przebywa? czy jakoś mozemy pomoc, czy ma wszystko zapenione? Quote
Asior Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 boze.. jak nie katują psa prawie na śmioerć, jak nie odrąbuja psu ogona, to wyrzucają z pociągu :placz::placz::placz: Boze.. gdzie my żyjemy :placz: Quote
Ra_dunia Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Co za biedactwo :placz: Tego kogoś co mu to zrobił to po prostu :angryy: Dobrze, że jest pod Waszą opieką. Teraz musi mu się udać! Quote
Lionees Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='Charly']:lol:Jasinek dziś juz zywszy. zjadł całą :multi::loveu::multi: miseczka jedzenia. Ja pozniej jade dos chroniska i pojadę z nim na kroplowkę.[/QUOTE] Kochana Charly:loveu: Quote
Charly Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 :lol:Jasinek dziś juz zywszy. zjadł całą :multi::loveu::multi: miseczka jedzenia. Ja pozniej jade dos chroniska i pojadę z nim na kroplowkę. Quote
pumcia02 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='mariolka'] gdzie psiak przebywa? czy jakoś mozemy pomoc, czy ma wszystko zapenione?[/quote] ponawiam pytanie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.