Ajula Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 nie chce mi sie wierzyć :-( myslałam, że tym razem tez sie uda, jak prawie zawsze już tyle psich nieszczęść zostało z powodzeniem uratowanych, myślałam, że Jasio też już niedługo będzie zdrowym wesołym pieskiem :placz: w sprawiedliwość nie wierzę, nie wierzę, że sprawców spotka kara - może już mają następną ofiarę w swoich podłych ludzkich pazurach :angryy: Quote
kleosia Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Niektorzy ludzie to bestie :angryy: az lzy sie same do oczu cisna :placz: Dobrze ze sa tacy jeszcze jak Wy tutaj - choc troszke cieplej robi sie na duchu ... Quote
Asior Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 ale jak?? dlaczego??? :placz::placz::placz::placz: Czy to okrucieństwo się kiedyś skończy???? czy wiadomo co było BEZPOŚREDNIĄ przyczyną??? Quote
Charly Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 nie wiadomo. Z rozmowy telefonicznej wiem tylko, że Jasiu zmarl po otrzymaniu kroplowki w drodze do schroniska. Kordonia mowi , że pewnie siadly mu nerki, wątroba itd Quote
Redpit Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 :-(:-(:-( ... może będą gromy - ale życzę temu sku..., by cierpiał (najmniej) 10xwięcej niż Jasio :angryy: i oby spotkał na swojej drodze ten sam pociąg, z którego wyrzucił biedaczka... Quote
Ajula Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 i niech mu ten pociąg nogi obetnie :angryy: Quote
*zaba* Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 A moze,moze on wlasnie czekal na Was,zeby godnie odejsc...,nie w jakiejs siatce,przy torach,samotny,upodlony i zapomniany...:-( Quote
agat21 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 ['][']['][']['] :-(:-(:-( Jasieńku... śpij dobrze wierzę, że Twoja umęczona duszyczka jest już spokojna a czas rozrachunku nadejdzie Quote
Asior Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Charly']nie wiadomo. Z rozmowy telefonicznej wiem tylko, że Jasiu zmarl po otrzymaniu kroplowki w drodze do schroniska. Kordonia mowi , że pewnie siadly mu nerki, wątroba itd[/QUOTE] a miał robione jakiekolwiek badania(przypomnij mi bo juz nie ogarniam tylu wątków skatowanych psów, i mi się mylą wszystkie tepsiaki, który miał co robione...) Quote
Charly Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 nie nie miał. miala byc pobierana krew. Ale trzeba bylo trochę poczekac, az będzie co pobierac i co badac. Quote
malagos Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Charly']nie wiadomo. Z rozmowy telefonicznej wiem tylko, że Jasiu zmarl po otrzymaniu kroplowki w drodze do schroniska. Kordonia mowi , że pewnie siadly mu nerki, wątroba itd[/quote] ja też tak myśle. Wychudzenie było tak wielkie, ze organizm trawil sam siebie, nerki i wątroba nie nadażały usuwać szkodliwych składników przemiany materii :-( W takim stanie nie ma ratunku. Quote
Charly Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 dziewczyny tak naprawdę to nie było innej mozliwosci. Ja mogę tutaj duzo pisac jaki on byl chudy, jak nie mial mięsni. ale...to trzeba bylo zobaczyc, dotknąc. Stan w jakim byl ten piesek byl niewyobrazalny. po prostu. i te zywe oczka. przeciez ja nie wiedzialam jak go ze stolu wziaść, zeby nie polamac, nie skrzywdzic. taki chudziutki. skladal się jak harmonijka.jego naprawde mozna było zlozyc w pół gdyby ktos chcial. Jasiu to byla taka szmatka z głową. Quote
Evra Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Trzymałam kciuki za Jasia..., ale trzeba wierzyć, że teraz jest mu tylko lepiej... :-(:-(:-( Quote
Ajula Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Charly'] Jasiu to byla taka szmatka z głową.[/quote] :placz: nienawidze ludzi Quote
mru Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Charly']Jasiu to byla taka szmatka z głową.[/quote] jakim to trzeba byc skur... żeby psa do takiego stanu doprowadzić... Quote
IKA & SONIA Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 :-(:-(:-(:-(:-( miałam nadzieję wchodząc na ten wątek, że uda się Jasiowi ... Śpij spokojnie Maleńki [*] [*] [*] Quote
gonia66 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Weszlam tu dopiero..przeczytalam...nie moge napisac nic...Jasiu [*] [*] [*]:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
maja7 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Jasiu :-(:-(:-(:-(:-(. Tak mi przykro piesku. Quote
marysia55 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Zapłacz, kiedy odejdzie,jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący,że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie,uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie,bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło,ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać,on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci,że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : on w r ó c i .Choć może w innym futerku . Quote
Asior Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Ajula']:placz: nienawidze ludzi[/QUOTE] ........ Gdyby ZWIERZĘTA wierzyły w BOGA............. ..... DIABEŁ....... Wyglądałby jak..... CZŁOWIEK to święta prawda.... :placz: Quote
nescca Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Tak mi przykro.... Spij słodko Maluszku (*)(*)(*) Quote
Charly Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 Czuję się jakby ktos mi łomem przyłożył. Nie moge uwierzyć ze juz po wszytkim. Ze nie dałyśmy rady. Jasiu moja nieszczęsna laleczka, kukiełka. Symbol pozycji zwierzęcia na tym świecie. Tak nie chciał robić siku i kupy pod siebie. Tak bardzo nie chcial. Próbowal się ruszyć. Wiecie jak to wyglądało..:-( boze swięty....On tak chcial sam....tak chciał....Wyniosłam go z gabinetu i przewinęłam kocem w pasie- widzialam tak ktos tu na dogo psa prowadzil, pomagal chodzic, ale...Jasiu leżał bezwładnie... Kiedy go przyniesli, ucieklam z biura na moment do przedpokoju. Myślalam, ze nie wytrzymam tego widoku. Widoku tego pieska w siatce na zakupy...takiej z uszami... Głowka Jasia wystawala, taka żywa....Co mu zrobiliscie ludzie..co mu zrobiliscie... Masa ludzi pochylonych nad nim. a on lezal i patrzal. Bezbronny, bez ruchu... Co się dzieje z nami. Dlaczego. Jasiu mial taką wolę zycia. Jego cialo nie zylo juz,a oczki nadal zyly. Jak dlugo musial lezec, jak dlugo nie jesc, ze jego male cialko samo się zjadło. Maly woreczek z koscmi, serduszkiem i pięknymi oczkami. Trzymalam tą glowinke chudziutką w dłoniach jak kwiatuszek, a on patrzyl, patrzyl uwaznie, przytomnie,sluchał, patrzyl z miłością. Jasinek patrzył na wszystko i wszystkich z miłością. Dla niego chcę uwierzyc w ten TM, w te zielone łąki,w to wszytko. Tylko po co to. czemu tam Jasinek jest pierwszą istotą, którą kochałam i która odeszła. Jest moim aniolkiem. Coż on zawinił. YouTube - Samuel Barber - Adagio for Strings http://img21.imageshack.us/img21/1874/luty2009020ls7.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.