Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pamiętam Jasiu....o Tobie nie da się zapomniec...Twoje oczy patrzące z nadzieją do konca będa już na zawsze w moim sercu:(:(...
Żegnaj Maleńki, udreczony przez "człowieka"piesku....do zobaczenia kiedyś...wierzę, ze zdrowy i radosny juz tam biegasz a kiedyś, tam, nas przywitasz radosnym szczekaniem....

  • Replies 305
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dziś w naszym elbląskim lesie- ten las nazywa sie Bażantarnią

Jest to dość górzysty teren. Przepiękny. Wiją się strumyki, wąwozy przecinają łaki i wzgórza. No i wiadomo- jesienne kolory. Wspięłam się b. wysoko- po raz pierwszy byłam w tym miejscu. Naprawdę wysoko. Podchodzę ostrożnie do skarpy, nie wiem jak daleko do "ziemi"...może 200metrów, może 300, ale dośc dużo...Za mną, przede mną, wokół mnie... przepiękny widok. Liscie czerwone, zólte, kolorowe...I na skraju skarpy...świeczka. Paliła się. Nie widziałam nikogo,a jednak ktoś tam był i ja postawił. Stałam tam z moimi psami. To było coś niesamowitego.

Jasinku Jasinku Jasinku..........

Posted

Charly napisał(a):
Byłam dziś w naszym elbląskim lesie- ten las nazywa sie Bażantarnią

Jest to dość górzysty teren. Przepiękny. Wiją się strumyki, wąwozy przecinają łaki i wzgórza. No i wiadomo- jesienne kolory. Wspięłam się b. wysoko- po raz pierwszy byłam w tym miejscu. Naprawdę wysoko. Podchodzę ostrożnie do skarpy, nie wiem jak daleko do "ziemi"...może 200metrów, może 300, ale dośc dużo...Za mną, przede mną, wokół mnie... przepiękny widok. Liscie czerwone, zólte, kolorowe...I na skraju skarpy...świeczka. Paliła się. Nie widziałam nikogo,a jednak ktoś tam był i ja postawił. Stałam tam z moimi psami. To było coś niesamowitego.

Jasinku Jasinku Jasinku..........
I znowu płaczę....jakos we mnie odżyły wspomnienia...ilez łez wylałam na tym wątku....:(:(..
Płacze zwykle nad każdym psem odchodzącym na dogo...ale sa psy szczególne...których nie zapomne nigdy...
Jasiu do Nich należy....pamiętam wszystko.......:(:(
Jasieńku.....


    • 4 months later...
    Posted

    Jasiu może by żył,gdybym go wtedy mogła zabrać do domu. Ale nie mogłam mieć wtedy jeszcze jednego psa i Jasiu musial zostać. Gdybym mieszkała inaczej, on być może by żył...Nie płaczę nad tym, że go nie ma- już nie cierpi i tylko to się liczy. Ale zanim umarł także cierpial. I to jest najgorsze. Tak bardzo chciałam zobaczyć, jak powraca do zycia, wstaje z posłanka i robi pierwsze kroki, jak uczy się, że człowiek potrafi też kochać i dbać. Niestety.

    Posted

    Ja żałuję,że tak późno i przypadkiem trafiłam na wątek...gdy zobaczyłam oczy Jasia ... to jakbym spojrzała w oczęta mojej Śp Funi
    Gdy czytałam wątek to cały czas płakałam...czasu się nie odwróci,przepadł bezpowrotnie...pozostaje tylko uczucie bezsilnej wściekłości na podłość ludzką.Zrobiłyście co tylko można było w takiej sytuacji i za to należą się Wam podziękowania.

    Posted

    A ja ciągle widzę go w tej siatce. Miałam nadzieję, że uda się jego uratować. Nie udało się. Szkoda, że tylko tyle wziął ze swego krótkiego życia. O nim nie da się zapomnieć i chociaż nie piszę na wątku to z pamięci wymazać tego obrazu nie mogę .

    Posted

    Ja też pamiętam Jasia.... nie da się Go zapomnieć. Szkoda ,że nie zdążył zaznać ludzkiej czułości.... dłoni na pieknej głowce...zawsze gotowej do głaskania. Spij śliczny....najważniejsze ,że już nie cierpisz.

    • 2 months later...
    • 4 months later...
    • 1 year later...
    • 2 weeks later...
    • 2 weeks later...
    • 11 months later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...