rita60 Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 :multi::multi::multi:wspaniała wiadomosc Kardusiu:multi::multi::multi:trzymam kciuki,ale jestem pewna,ze to bedzie milosc od pierwszego spojrzenia,tych piesow nie sposob,nie pokochac:lol: Quote
gameta Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Kardusia, jak by ktoś wolał samca, to jest jeden do wzięcia od zaraz - na Warszawskim paluchu :roll: Quote
rita60 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='gameta']Kardusia, jak by ktoś wolał samca, to jest jeden do wzięcia od zaraz - na Warszawskim paluchu :roll:[/quote] NO WŁASNIE:roll: Kardusiu czy dziewczynki juz w swoich domkach:roll: Quote
Kana Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Mam nadzieje ze wszystko pojdzie ok ;) Jeżeli by coś jednak nie poszło tak pfu pfu to także moglabym wziac na tymczas jedną jakby jakaś do gamety jechała przy okazji. Trzymam kciukasy.:razz: Quote
rita60 Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 :multi::multi::multi:wspaniała wiadomosc:multi::multi::multi:wiem,ze miłosci wam nie zabraknie,a to najwazniesze:lol:buziaki dla wszystkich kochanych czterołapow,a szczegolnie dla Rity:razz: Quote
Kardusia Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Kochani! A właściwie...KOCHANE :-)... Wszystkie sunieczki + Józiolek (jedyny chłopak - który był w tamtej "rezydencji") są w nowych domeczkach :loveu::multi::loveu:. Józio był pierwszym pieskiem który opuścił tę "hodofffflę"...25 lutego idzie na kastrację...mieszka w Gdańsku u mojej prawdziwej PRZYJACIÓŁKI - Doroty, która za moją "sprawą" ma już erdele (2 dziewczynki i jednego chłopca). Trzy młode sunieczki (juz obecnie w 6-tym m-cu zycia) są: Tosia - w Łodzi u cudownej Pani Eli (zapewniona sterylka) Ovi - w Dębicy u cudownej Pani Kasi (zapewniona sterylka) Kora - w Dębicy u superasnego Pana Krzysia (rozważają sterylkę). Pierwotnie Pan Krzyś dał imie Sonia - lecz je nastepnego dnia zmienił na Kora. Doroślejsze sunie: Rita (przepraszam Ritko:oops::buzi:- takie imię sunia nosi od urodzenia) - jest u fajnego własciciela Pana Piotra miezkajacego pod samym Zamościem. Nora - 100 km od Lublina w kier. płn. w małej miejscowości, za to fajne warunki lokalowe i terytorialne oraz "sercowe". Mieszka z małą kundliczką w jednym domu - fajnie się dogadują. Na razie opiekun nie za bardzo chce sunię poddawać sterylce. Powiedział,że jak dojdzie do dobrego stanu psychicznego i pozbędzie się ona lęków...to wtedy rozważą... Wszystkie rodziny są z dziećmi (starszymi bądź młodszymi) kochają pieski i dla mnie jest to najważniejsze,że dokonywali świadomych wyborów, wiedzieli jaka jest sytuacja tych erdelków, że te pieniądze, które przekazywali poprzedniemu właścicielowi za te psie nieszczęścia są darowizną - w zamian za ich dalsze godne życie. Nikt nie miał pretensji,ze pierwotnie miała to być adopcja, a tu raptem wyskoczyły jakieś 150-200 zł. Nie miałam wpływu na to. Taki człowiek z tego byłego właściciela i tyle :-x:shake::mad:! Najważniejsze,że teraz już jestem spokojna o los tych psiunek. Mają domki, miseczki, zabaweczki, posłanko (lub wspólne łóżeczko z pańcią;)) a przede wszystkim kochające serca swoich prawdziwych opiekunów :loveu:. Oby szybko doszły do dobrej kondycji psychicznej i żeby już nigdy nie musiały cierpieć ... Dziękuję Wam wszystkim za ofiarowaną pomoc, za Wasze kochane serduszka...:buzi:. I pozdrawiam serdecznie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.