Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marta9494 napisał(a):
Jeśli chodzi o choroby,to z tego co mówili mi hodowcy,te psy chorują niezmiernie rzadko.Jednak jako duże psy (pies 70-80 cm)narażone są na dysplazję i skręt żołądka.Jednak według hodowców te choroby są bardzo rzadkie.Jak pojadę to na pewno dowiem się więcej,bo rozmowa przez tel.czy maile to nie to samo ,co rozmowa "w cztery oczy"W tych psach podoba mi się ich charakter(odwaga,szybkość uczenia się,spokój,ale w razie potrzeby bronią własciciela)Do obcych podchodzą z rezerwą,kochają dzieci i chętnie się z nimi bawią ,są niezwykle silne.Wyczytałam,ze jest to jedyny pies,który w walce z niedźwiedziem ujdzie z życiem.


Co do ostatniego zdania nie przesadzajmy, dawniej wiele ras używano do polowania na niedźwiedzie i nie było to bynajmniej :razz: użycie "jednorazowe". Obawiam się, że cały problem w zdrowotności tej rasy tkwi w "naturalnych" warunkach życia, selekcja naturalna robi swoje, przeżywają najsilniejsze. Gdybyśmy taka selekcję zastosowali nawet do dogów niemieckich, bardzo szybko wzrosłaby zdrowotność rasy, ale nie oszukujmy się każdy z nas będzie psa ratował za wszelka cenę, choć różnice wiekowe pomiędzy poszczególnymi liniami, potrafią bardzo się różnić.
Jeżeli rasa "nie daj Boże" zrobi sie popularna, to szybko przypałętają się jakieś choroby - tak po prostu jest w kynologicznym światku.
W każdym razie życzę powodzenia, o ile sie nie mylę jakiś egzemplarz będzie na wystawie w Bydgoszczy, więc może ktoś z dogomaniaków zrobi parę fotek. :lol:

  • Replies 963
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W tych psach podoba mi się ich charakter(odwaga,szybkość uczenia się,spokój,ale w razie potrzeby bronią własciciela)Do obcych podchodzą z rezerwą,kochają dzieci i chętnie się z nimi bawią ,są niezwykle silne.


Mioritic piekny pies i pewnie bardzo fajny,ale taki opis pasuje do prawie kazdej tego typu rasy.

Wyczytałam,ze jest to jedyny pies,który w walce z niedźwiedziem ujdzie z życiem.


Gdzies chyba na watku o hokkaido,byl tekst w podobnym stylu.Jakoby hokkaido mial stawiac czola wazacym 1.5 tony(!) japonskim niedzwiedziom.
Konia z rzedem temu,kto widzial,gdziekolwiek na swiecie,1.5 -tonowego niedzwiedzia.

Posted

marta9494 napisał(a):
Moje psy miały isc do rodziny i przyjaciół.Na pewno może jednego,czy dwa bym sprzedała(jakby mi zostały) ,ale ja nie liczyłam na zysk ze sprzedazy(od mamy,siostry,ich sasiadów(moich przyjaciół)nie miałam zamiaru brać grosza.Mało tego psy,które były u mnie tylko na trochę((kundelki)znajdowały domy z którymi mam kontakt do dziś.Więc "moje"szczeniaczki na pewno nie poszłyby w nieznane.Chciałam też jednego psa zosawić sobie.Bo moja suka jest naprawdę wspaniała(mówię tu o charakterze ,nie urodzie)i to właśnie moja przyjaciółka podsunęła mi myśl o rozmnożeniu mojej suni.


Jestem zdruzgotana, tym co tu napisalas... :shake: I to ze nie zamierzalas na tym zarobic wcale nie jest pocieszajace. Nie bede Cie mieszac z blotem, bo byc moze nie jestes swiadoma, ze to co robisz jest zle... ale pozwol ze Ci cos wyjasnie:

Po pierwsze nigdy nie masz gwarancji na to, ze komus kto otrzymal od Ciebie szczeniaka nie odbije i ze ten szczeniak nie wyladuje w schronisku, nawet jesli jest to Twoja rodzina czy przyjaciele (albo Ci ktorym bys sprzedala tego jednego lub dwa).

Po drugie, nawet jesli wszystkie Twoje szczeniaki znajda dobre domy, to Ci ludzie juz nie pojda adoptowac psa do schroniska, bo maja psa od Ciebie... i ty samym masz na sumieniu (a przynajmniej powinnas miec) 6-7 psow ktore czekaja za schroniskowymi kratami na czlowieka, ktory nigdy po nie nie przyjdzie, bo ma szczeniaka od Ciebie.

Tu na dogo (i poza) tyle osob walczy o lepsze zycie dla kazdej jednej bidy schroniskowej, kazdej jednej istoty... a Ty tu takie teksty wypisujesz... Rece opadaja... :mdleje:

Wybierz sie do najblizszego schroniska, spojrz na te psy i uswiadom sobie, ze Ty tez przyczyniasz sie do ich losu poprzez rozmnazanie swojej suki. :-(

Posted

Brezyl ja napisał(a):
Co do ostatniego zdania nie przesadzajmy, dawniej wiele ras używano do polowania na niedźwiedzie i nie było to bynajmniej :razz: użycie "jednorazowe". Obawiam się, że cały problem w zdrowotności tej rasy tkwi w "naturalnych" warunkach życia, selekcja naturalna robi swoje, przeżywają najsilniejsze. Gdybyśmy taka selekcję zastosowali nawet do dogów niemieckich, bardzo szybko wzrosłaby zdrowotność rasy, ale nie oszukujmy się każdy z nas będzie psa ratował za wszelka cenę, choć różnice wiekowe pomiędzy poszczególnymi liniami, potrafią bardzo się różnić.
Jeżeli rasa "nie daj Boże" zrobi sie popularna, to szybko przypałętają się jakieś choroby - tak po prostu jest w kynologicznym światku.
W każdym razie życzę powodzenia, o ile sie nie mylę jakiś egzemplarz będzie na wystawie w Bydgoszczy, więc może ktoś z dogomaniaków zrobi parę fotek. :lol:
Ja tylko napisałam to,co wyczytałam na rumuńskich stronach opisujących ta rasę:)Wiem,że jakiś mioritic był w poznaniu.A co do hodowli,to mam chyba z piec na oku:)Curtia veche,Mioris land,Monasim,Canisa de Azuga i jeszcze parę:)

Posted

No przeczytalam...

Czy odnosisz sie do tego fragmentu?

marta9494 napisał(a):
Moja suka (na szczęście) nie była skora do mnożenia się i postanowiłam,że jeśli jej to nie w smak,to gdzieś mam oczekiwania przyjaciół i rodziny i moje, na jej potomka.

Posted

Ale ja nie próbuję się usprawiedliwiać,czy wybielać(tego-"na szczęście" w nawiasie oczywiście nie dostrzegłaś),poprostu po zagłębieniu się w temat i stosunku mojej suni do moich pomysłów,doszłam do wniosku,że robię źle i tyle.Nie wiem o co Ci chodzi i o co próbujesz się doczepić,wyciągasz zdania z kontekstu i udajesz zatroskaną.Pocieszę Cię i napiszę Ci wprost:mojej suki nie zamierzam rozmnażać!Teraz zrozumiałaś,co miałam na myśli pisząc ten post,czy muszę Ci to zobrazować?Napisałam szczerze jakie miałam zdanie i zamiary wcześniej i do jakiego wniosku doszłam.W tamtym czasie nie widziałam nic złego w tym,że moja sunia ma mieć szczenięta,ale potem(chociaż szczerze przyznam,że z żalem zrezygnowałam z pomysłu obdarowania wszystkich wkoło dziećmi mojej suki)chociaż do tej pory wiele osób zawraca mi głowę,czemu nie mam szczeniąt,bo oni zakochani są w moim psie!A tak z drugiej strony,to duzo to nie pomogło,bo wiele osób czekających na dzieci mojej suni ma już psy i to wcale nie ze schronu,ani z hodowli.Poleźli na giełdę i sobie kupili.Bez papierów.Tylko moja mama ,siostra i jeszcze ze trzy osoby albo zrezygnowały z psa,albo kupiły z papierami(moja siostra)Pisząc tamten post liczyłam się z takimi komentarzami,ale myślałam,że wyjaśniłam wszystko.Widzę,ze niestety niektórzy nie zrozumieli o co mi chodziło.Pozdrawiam

Posted

No teraz już wiem,że zrobiłabym głupotę,ale wtedy byłam przekonana,że to jest normalne i nie widziałam w tym nic złego:)Najbardziej bolały mnie komentarze,ze jestem pseudohodowcą.Pseudohodowlę wyobrażałam sobie inaczej.Krycie suki co cieczkę ,psy w okropnych warunkach itp.O hodowlach takich z jakiej ja mam moją sunię myślałam"domowe"Teraz już jestem mądrzejsza.Chociaż babki ,która mi sprzedała psa,też pseudo bym nie nazwała.Pokryła swoją sukę raz i już więcej szczeniąt mieć nie zamierzała i chyba faktycznie nie miała,bo szukałam czy się ogłasza i mineły juz trzy lata i nie widziałam nigdzie jej ogłoszeń.Psy mieszkały w domu jednorodzinnym,odgrodzone bramką,były szczepione,odrobaczone,naprawdę zadbane.Chciałam ją znaleźć,bo poleciła mi ją kobieta,która miała hodowlę(taką prawdziwą)i mama mojej suki,to pies właśnie z tej hodowli.Ma rodowód.Ale za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć,ani nazwy hodowli,która mi poleciła sukę,ani babki,od której mam moją sucz.No,ale to już dawne dzieje i nie zawracam sobie tym głowy.Otwarcie mówię jakie miałam poglady i czasem to się mści:)A najbardziej żałuję,że w sumie nic nie osiągnęłam moim postępowaniem,bo mimo tego,ze mojej suki nigdy nie dopuszczę,to ludzie którym tłumaczyłam,że nie da rady mieć od niej szczeniaka,nie poszli do schronu,czy do hodowli po psa.(z wyjątkiem mojej siostry)pokupowali sobie huski,labki i bokserki na giełdzie.Wczoraj nawet mnie odwiedził potencjalny"nabywca"ze swoją giełdową huski.Teraz patrzę na to trochę inaczej,ale jak widzę,że moje tłumaczenia poszły na marne,to trochę przykro.Dlatego pomyślałam sobie,ze będę mieć prawdziwą hodowlę i to psów,których w Polsce praktycznie nie ma.A jek będę chciała mieć jeszcze dodatkowego psiura,to se wezmę ze schronu,pozdrawiam

Posted

A mnie zainteresowało to co napisałaś o HD w tej rasie i o tym, że hodowca zapewniał, że dysplazja i inne choróbska zdarzają się niezwykle rzadko. Obejrzałam filmik, to ogromne psy i ja bym pytała o prześwietlenia w kierunku HD i inne badania genetyczne- czy hodowcy "na oko" oceniają, że dysplazji nie ma czy też jednak robią RTG? Życzę Ci powodzenia w wyborze hodowli i szczenięcia, jednak jeśli zamierzasz hodować to nie wiem czy nie kupowałabym na Twoim miejscu po 4 mies życia i po prześwietleniu, tym bardziej, że odchów tak ogromnej rasy to nie jest bułka z masłem :D
Cieszę się, że nie romnożysz swojej suki :D jednak akcja daje znać o sobie :D

Posted

Jak będę kupować maluchy na pewno dokładnie sprawdzę,czy nie maja choróbsk,muszę też wybrać niespokrewnione szczunki,pojeździć po wystawach,pozdobywać oceny,poczekać trochę i dopiero starać się o potomstwo:roll:także dłuuuuga droga przede mną.Ale jestem optymistką,moja suka nie ma rodowodu,ale nie ma też dysplazji(robiłam badania dla własnej spokojnosci)Trochę sie boję,bo to wyzwanie i wielka odpowiedzialność,ale jestem dobrej myśli;)Co do drugiej częsci Twojego postu,to w moim przypadku dobrze sie skończyło,ale wszyscy znajomi(a było ich ok 11 osób)poleźli i kupili psa własnie z pseudo.Tylko moja siora ma psa z metryką,a moja mama juz wogóle nie chce psa,ale reszta olała tłumaczenia typu"chodź do schronu,pomogę Ci wybrać psiurka"i poleciała na giełdę,albo na allegro.Także nie wiem czy to odniosło aż taki super skutek,gdy po moich wyjaśnieniach czemu nie będzie maluszków od mojej suni,ktoś mówi"dobra,kupię se jakiegoś, jak ty mi nie chcesz dać swojego"i leci gdzie popadnie i bierze sobie psa.A z drugiej strony to prawie wszyscy moi znajomi mający psy w życiu nie słyszeli o r=r,nie mówiąc już o zaglądanie na strony typu dogo.To co ja im mówię jednym uchem wpuszczają ,drugim wypuszczają .A szkoda:(

Posted

marta9494 napisał(a):
Jak będę kupować maluchy na pewno dokładnie sprawdzę,czy nie maja choróbsk,muszę też wybrać niespokrewnione szczunki,pojeździć po wystawach,pozdobywać oceny,poczekać trochę i dopiero starać się o potomstwo:roll:także dłuuuuga droga przede mną.Ale jestem optymistką,moja suka nie ma rodowodu,ale nie ma też dysplazji(robiłam badania dla własnej spokojnosci)Trochę sie boję,bo to wyzwanie i wielka odpowiedzialność,ale jestem dobrej myśli;)Co do drugiej częsci Twojego postu,to w moim przypadku dobrze sie skończyło,ale wszyscy znajomi(a było ich ok 11 osób)poleźli i kupili psa własnie z pseudo.Tylko moja siora ma psa z metryką,a moja mama juz wogóle nie chce psa,ale reszta olała tłumaczenia typu"chodź do schronu,pomogę Ci wybrać psiurka"i poleciała na giełdę,albo na allegro.Także nie wiem czy to odniosło aż taki super skutek,gdy po moich wyjaśnieniach czemu nie będzie maluszków od mojej suni,ktoś mówi"dobra,kupię se jakiegoś, jak ty mi nie chcesz dać swojego"i leci gdzie popadnie i bierze sobie psa.A z drugiej strony to prawie wszyscy moi znajomi mający psy w życiu nie słyszeli o r=r,nie mówiąc już o zaglądanie na strony typu dogo.To co ja im mówię jednym uchem wpuszczają ,drugim wypuszczają .A szkoda:(


tak niestety wygląda myślenie większości ludzi, przynajmniej w Polsce. Nasz pierwszy pies z rodowodem to była labradorka-a była z rodowodem tylko dlatego że wtedy jeszcze nie było tej rasy do kupienia bez rodowodu. moja mama odkładała na nią kilka swoich pensjii....potem staficzka- też tych psów raczej bez rodowodu się nie kupi. a dopiero potem zrozumieliśmy sens tych rodowodów, spodobały nam się wystawy, zdobyliśmy nowych znajomych, poznalismy nowe rasy i teraz mamy hodowlę:)
ale muszę też powiedzieć że przed tymi psami mieliśmy coprawda nierodowodowe, ale kundelki, których ktoś gdzieś się chciał pozbyć.

Posted

Marta, dzięki za odpowiedzi :)
Tak się domyślałam, że mniej zmodyfikowany pies nawet mimo wielkości jest stosunkowo zdrowy. Acz hodowcy mogą mówić różne rzeczy: każdy miłośnik swoją rasę chwali, prawie każdy przesadza, a mało kto potrafi ocenić obiektywnie ;)

Brezyl ja napisał(a):
Obawiam się, że cały problem w zdrowotności tej rasy tkwi w "naturalnych" warunkach życia, selekcja naturalna robi swoje, przeżywają najsilniejsze. Gdybyśmy taka selekcję zastosowali nawet do dogów niemieckich, bardzo szybko wzrosłaby zdrowotność rasy, ale nie oszukujmy się każdy z nas będzie psa ratował za wszelka cenę, choć różnice wiekowe pomiędzy poszczególnymi liniami, potrafią bardzo się różnić.
Jeżeli rasa "nie daj Boże" zrobi sie popularna, to szybko przypałętają się jakieś choroby - tak po prostu jest w kynologicznym światku.

Wydaje mi się, że trochę mylisz selekcję hodowlaną z selekcją do życia...
Wiadomo, każdy kochający opiekun będzie ratował swojego zwierza, leczył go etc. Prawidłowo. Natomiast kiedy takiego chorowitego, obdarzonego słabą odpornością tudzież nosicielstwem ciekawych przypadłości psa szanowny hodowca rozmnoży - to buc i partacz, który dla osiągnięcia chwilowego efektu wizualnego psuje genom rasy. Problem polega na tym, że takich buców i partaczy jest na pęczki, a prawdziwych hodowców - jak na lekarstwo (chyba tylko linie użytkowe, a jaki to procent? :shake:).

Do wzrostu zdrowotności dogów niemieckich nie trzeba od razu ubijać cherlawych szczeniaków. Wystarczy rozmnażać tylko te najbardziej odporne zamiast wszystkiego jak leci, byle miało odpowiednio obfite fafle, pożądany kształt ucha etc. Niby proste, a jednak dla tak zwanych miłośników rasy dziwnym trafem niepojęte...

Posted

[quote name='Sabina02']Jestem zdruzgotana, tym co tu napisalas... :shake: I to ze nie zamierzalas na tym zarobic wcale nie jest pocieszajace. Nie bede Cie mieszac z blotem, bo byc moze nie jestes swiadoma, ze to co robisz jest zle... ale pozwol ze Ci cos wyjasnie:
Czytanie ze zrozumieniem poproszę :roll:
Nie "robisz", tylko "chciałaś zrobić". Różnica diametralna. Marta, jak sama pisze, doszła do wniosku, że robi źle. Zrezygnowała z koncepcji rozmnażania suni, popiera R=R. Jeszcze źle? Ma się samoubiczować za sam pomysł?
Ja tam żyję w głupim, naiwnym przekonaniu, że lepiej uświadamiać niż gnębić. Co prawda satysfakcja i wewnętrzna radocha mniejsza, ale przynajmniej można wywołać różnicę praktyczną. A o to nam chyba chodzi... prawda?

[quote name='Sabina02']Po pierwsze nigdy nie masz gwarancji na to, ze komus kto otrzymal od Ciebie szczeniaka nie odbije i ze ten szczeniak nie wyladuje w schronisku, nawet jesli jest to Twoja rodzina czy przyjaciele (albo Ci ktorym bys sprzedala tego jednego lub dwa).
Prawda. Wniosek: hodowla jest bez sensu. Bo skoro nie mamy gwarancji, że dom jest i na zawsze pozostanie dobry, strach sprzedawać/oddawać gdziekolwiek jakiegokolwiek zwierzaka. Bez sensu jest także tymczasowanie zwierząt i szukanie im nowych opiekunów - bo przecież gwarancji nie mamy.
Co ma wnosić do sprawy to światłe spostrzeżenie o braku stuprocentowej pewności?

[quote name='Sabina02']Po drugie, nawet jesli wszystkie Twoje szczeniaki znajda dobre domy, to Ci ludzie juz nie pojda adoptowac psa do schroniska, bo maja psa od Ciebie... i ty samym masz na sumieniu (a przynajmniej powinnas miec) 6-7 psow ktore czekaja za schroniskowymi kratami na czlowieka, ktory nigdy po nie nie przyjdzie, bo ma szczeniaka od Ciebie.
A to już argument abstrakcyjny. Czyli wydając tymczasa, mam na sumieniu schroniskowca? Przecież ludzie, którzy wzięli ode mnie zwierza, do schroniska już nie pójdą...

[quote name='Sabina02']Tu na dogo (i poza) tyle osob walczy o lepsze zycie dla kazdej jednej bidy schroniskowej, kazdej jednej istoty... a Ty tu takie teksty wypisujesz... Rece opadaja... :mdleje:

Wybierz sie do najblizszego schroniska, spojrz na te psy i uswiadom sobie, ze Ty tez przyczyniasz sie do ich losu poprzez rozmnazanie swojej suki. :-(
Ok, walczmy o lepsze życie psów. Razem z rozmnażaczami należy w takim razie tępić gdzieś z połowę hodowców. Moim zdaniem każdy hodowca - tak, całkiem legalny i "papierowy" - cavalierów, buldogów angielskich, mopsów, basset houndów, shar pei, bernardynów, pekińczyków, mastiffów neapolitańskich, dogów niemieckich, rodezjanów, berneńczyków, jamników czy buldogów francuskich jest znacznie bardziej szkodliwy od typowego rozmnażacza.

Tak, teraz można próbować mnie zjeść. Dla porządku uprzedzam jednak, że jestem niestrawna, mam kolce, a na dodatek będę kopać ;)

Posted

Hm, zależy do czego dąży hodowca. Nie można generalizować i twierdzić, ze każdy hodowca doga niemieckiego daży do wielkiego psa, chihuaua - maleńkiego psiaka a pekińczyka do najkrótszej kufy...

W jakimś sensie masz dużo racji, jednak dla mnie liczy sie też dobro indywidualne każdego zwierzęcia a tu rozmnażacze w 80% przegrywają z hodowcami.

Miutik to ciekawa rasa. Bardzo ładnie ten piesek sie rozglądał za wszystkim siedząc na ławeczce a do tego był posłuszny i grzeczny ;). Fajne stworzenie. Jednak ja bym pierwsze co to uruchomiła golarke biorac takiego psa hahah.

Posted

behemotka napisał(a):
Tak, teraz można próbować mnie zjeść. Dla porządku uprzedzam jednak, że jestem niestrawna, mam kolce, a na dodatek będę kopać
No cóż, zjadać nie będę i to nie tylko za względu na lęk przed niestrawnością, w znacznej części zgadzam się z Tobą.

Posted

Behemotka,właśnie dokładnie o to mi chodziło,zgadzam się z Tobą w 100%.Poza tym napisałam,ze oczekujacy na dzieci mojej suni,wcale nie poleźli do schroniska za moja namową ,tylko szybko kupili se psy wprawdzie innych ras,ale nie od hodowcy:((Wyjątkiem była moja siostra).Mało tego po jakimś czasie zrobiłam eksperyment i napisałam do dwóch hodowców "prawdziwych",że chcę szczeniaka,którego nie zamierzam wystawiać.Jeden z hodowców dokładnie wypytywał mnie o warunki w jakich zamieszka jego psiak,a drugiego to wogóle nie interesowało.Jeszcze śmieszniejsze jest to,że pofatygował się sprawdzić najlepsze(dla mnie)połączenia kolejowe,żebym mogła jak najszybciej i wygodniej do niego dotrzeć.A czy szczenie będzie mieszkało na dworze przy budzie,czy na salonach,to już było mniej ważne.Po stwierdzeniu,że jednak biorę psa zza granicy,jeszcze mnie namawiał,żebym po drodze podjechała tylko zobaczyć jego maluszki i wtedy ostatecznie zdecyduję.Przypomniało mi to takie przekupy na bazarze nagabujące kup pan sera!U mnie! U mnie!Pozdrawiam serdecznie:)

Posted

Marta - to, że ludzie nie słuchają argumentów teoretycznych (= których nie widzą na własne oczy, tylko ktoś im opowiada o zabiedzonych sukach, chorych szczeniakach etc.), jakoś mnie jeszcze mniej dziwi. Przykro mi, ale o ludziach mam taką opinię, że są generalnie głupi i dopiero od tego istnieją pewne wyjątki.
Za to jak taki jeden z drugim debil nie potrafi się uczyć na swoich błędach, to już w moim odczuciu całkiem niepojęte :roll:

Rodzice mojej znajomej z (byłej) pracy kupi "podhalana" na giełdzie w Pruszczu Gdańskim. Szczeniak zachorował, walczyli o niego 5 dni. Umarł. Parwowiroza. Ta znajoma przyszła do mnie po pomoc - bo rodzice zrozpaczeni i oburzeni, jak tak można. Tłumaczę więc, jak działają pseudohodowcy, dlaczego trzeba zobaczyć warunki odchowu szczeniaków, jak można spróbować przyskrzynić bydlaka (umówiłam ich z patrolem Straży dla Zwierząt, musieliby tylko znaleźć handlarza na giełdzie). Wyjaśniłam, że za 600 zł za niespodziankę z bazaru + 400 zł za leczenie praktycznie mieliby peta z hodowli.
Emocje opadły, państwo postanowili wziąć następnego psiaka. Skąd? Ano, z giełdy :wallbash:. No litości, jakim to trzeba być niedorozwojem? :placz:

To są niestety nasze "porażki" w temacie uświadamiania. Nie zawsze się udaje: mnie z rodzicami znajomej, Tobie z potencjalnymi opiekunami szczeniaków. Z drugiej strony - siostrę przekonałaś, tak? Myślę, że lepiej się skupić na tym, co jesteśmy w stanie zmienić. Ja mam radochę z przekonania znajomej, przedtem przeciwnej kastracji, do wyciachania swojego psa w typie haszczaka. Tak samo jak mam satysfakcję z przekonania innej dziewczyny, że naprawdę nie warto kleić uszu DON-ce (jak radziła "hodowczyni" :angryy:), bo jedno nie stanęło.

Moja rada: nie słuchaj tych, co zarzucali Ci zapędy pseudohodowcy. Chciałaś rozmnożyć suczkę - to błąd (popełniony w dobrej wierze), nie podłość czy okrucieństwo. Natomiast fakt, że zorientowałaś się w temacie i zrezygnowałaś z zamiarów - jest dobrą wieścią dla tych, którym zależy na dobru wszystkich psów. Wiesz swoje (jeśli hodowla, to z dokumentacją i dla dobra zwierząt, a nie własnej zachcianki) i tego się trzymaj :)

Posted

Wiesz?Mi się wydaje,że to jest tez dlatego,ze ludzi mało obchodzą niektóre sprawy.Ja dopiero po kupieniu psów zaczęłam grzebać w necie i się dowiadywać czegoś więcej na ten temat.Oprócz wcześniejszych poszukiwań jakichś info na temat rasy,którą chciałam mieć. zawsze miałam psy ,odkąd pamietam,ale nigdy nie potrzebowałam szukac porad,czy jakichś informacji.Dopiero jak moja przyjaciółka zaczęła mieć problemy ze swoim psem zarejestrowałam sie to tu ,to tam i 'wciągnęło mnie"Ale 99%ludzi,których znam ,kupuje psa,karmi go, wychodzi na spacery i to jest wszystko.Nie próbują dowiedzieć się czegos więcej ,dopóki nie zaczną się jakieś kłopoty z psem.Poprostu nie interesuje ich to.Fajnie jak pies poprostu jest.Praca z psem polega na rzuceniu mu pięć razy patola na podwórku i już.Spośród moich znajomych tylko jedna przyjaciółka i ja regularnie ćwiczymy z naszymi psami,uczymy je czegoś.Jak zaczynam właścicielom innych psów opowiadać historie z dogo wzięte,to wybałuszają gały i nie moga sie nadziwić,ze maltretowanie,porzucanie,zaniedbania są tak częstym zjawiskiem.Ich wiedza na temat psich problemów ogranicza sie do obejrzenia raz na pół roku wstrząsającego reportażu w TV,bo akurat dawali w np."uwadze"Ja sama wiele rzeczy dowiedziałam sie właśnie tu,na dogo,odkąd regularnie zaczęłam tu zaglądać.Myślę,że to jest głównym problemem-niedoinformowanie.Wcześniej byłam przekonana,że na temat psów wiem wiele,teraz wiem,że nie wiem prawie nic.

Posted

behemotka napisał(a):
Tak, teraz można próbować mnie zjeść. Dla porządku uprzedzam jednak, że jestem niestrawna, mam kolce, a na dodatek będę kopać ;)


Jesc Cie nie bede z prostej przyczyny - jestem wegetarianka.

Dyskutowac z Toba tez nie bede, bo Twoje interpretacje mojego postu nie sa warte dalszej dyskusji.

Aha, usuwam ten watek z moich subskrybcji, wiec Twojej nastepnej odpowiedzi na moj post nie zobacze, tak ze nie musisz sie wysilac.

Pozdrawiam!

Posted

No to ja się wysilę.Radzę przyjrzeć się jak ty interpretujesz posty innych.Dziwne,ale ja Twoje posty odebrałam dokładnie tak samo jak behemotka.Nie ma co sie obrażać,forum jest po to,żeby wyrażac swoje zdanie.Pozdrawiam

Posted

[quote name='Karilka']Hm, zależy do czego dąży hodowca. Nie można generalizować i twierdzić, ze każdy hodowca doga niemieckiego daży do wielkiego psa, chihuaua - maleńkiego psiaka a pekińczyka do najkrótszej kufy...
Kłopot polega na tym, że wcale nie muszą dążyć... Dog niemiecki JUŻ JEST wielki, chihuahua maleńki, a pekińczyk kufy prawie nie posiada :shake:. Uważam, że hodowcy tych i innych ras krzywdzą zwierzęta już przez samą kontynuację trendu, przez dopuszczenie do rozmnożenia.

Jasne, nie jestem nieomylna. Pokażcie hodowcę, który odrzuca reproduktora wybitnego, wprost idealnego pod względem eksterieru, o poprawnym charakterze - z powodu np. szybkiego męczenia się przy biegu (pekińczyk), fałd na skórze (shar pei) czy silnie skręconego ogonka (mops). Wówczas bez wątpienia przyznam, że się myliłam, że nie wszyscy hodowcy mocno "zmodyfikowanych" ras są całkiem źli. Na razie jednak, widząc efekty ich pracy, zmuszona jestem przyznać, że wszyscy.

[quote name='Karilka']W jakimś sensie masz dużo racji, jednak dla mnie liczy sie też dobro indywidualne każdego zwierzęcia a tu rozmnażacze w 80% przegrywają z hodowcami.
Bez wątpienia. Dlatego trzeba uświadamiać, przekonywać, negocjować. Absolutnie nie popieram rozmnażaczy - moje zwierzaki (4 koty + pies) są już dawno w wersji unisex :diabloti:, potomstwa nigdy nie miały i już z pewnością mieć nie będą; wszystkich w bliższym i dalszym otoczeniu staram się odwodzić od pomysłu rozmnażania. Idzie mi wyłącznie o zachowanie zdrowego rozsądku: skoro sprawcami 90% śmiertelnych w skutkach wypadków samochodowych są mężczyźni, to jeszcze wcale nie oznacza, że trzeba każdego faceta za kierownicą potępiać w czambuł i krzyczeć, że morderca, zgadza się? :eviltong:

[quote name='Karilka']Miutik to ciekawa rasa. Bardzo ładnie ten piesek sie rozglądał za wszystkim siedząc na ławeczce a do tego był posłuszny i grzeczny ;). Fajne stworzenie. Jednak ja bym pierwsze co to uruchomiła golarke biorac takiego psa hahah.
Ja chyba też :evil_lol:
Oczywiście bez urazy, Marta, to są po prostu subiektywne preferencje urodowe :). A ponieważ wygląd jest dla mnie rzeczą trzeciorzędną, zdecydowanie prędzej wzięłabym mioritica niż doga, mimo że ten ostatni szalenie mi się podoba.


Miałam nikłą nadzieję, że ze strony Sabiny znajdą się jakieś argumenty :-(. Niestety, wyszło jak u zwolenników kopiowania: takie mam zdanie i już, nie warto o tym dyskutować, a w ogóle zabieram zabawki z piaskownicy i sobie idę. Foch. Ech...

Posted

:)Każdy lubi co innego:)Ja uwielbiam kudłate psy(może dlatego,że sama zbyt gęstego owłosienia nie posiadam?:D)Co do Sabiny,to chyba ten foch jest własnie z braku argumentów:)

  • 1 month later...
Posted

odnośnie hodowców mam zastrzeżenia;
1 psy są przerasowane co powoduje genetyczne choroby
2 hodowca ma świetny zarobek na szczeniakach
3 g...hodowce obchodzi do jakiego domu idzie szczeniak poszczególnej rasy
4 hodowcy reklamują psiaki jako idealną maskotkę dla dzieci i panienek ze sztucznymi paznokietkami
5 nieudany miot ląduje za grosze u potencjalnych nabywców,lub w schronisku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...