Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PATIszon napisał(a):
A po co! Ty masz championaty agility tluc jeden za drugim i linie uzytkowo-sportowe produkowac!:lol:

Dzięki dobra kobieto :Rose::modla:
Właśnie rozwiązałaś moje wszystkie problemy egzystencjalne :evil_lol:
PATIszon napisał(a):
Ja powiem tak: jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.

Racja!!!
PATIszon napisał(a):
Albo psa oleimy i papilotujemy, zeby mial co na wystawie pokazac, albo golimy do lysa, zeby sie o tunel papilotem nie zaczepil i codziennie w blocie i slocie trenujemy nie patrzac na siersc :niewiem:

Ja zasadniczo wolę takiego wytaplanego :evil_lol:

PATIszon napisał(a):
I za kilkanascie czy tam kilkadziesiat las sie okaze czy sportowe pudle roznia sie od wystawowych, tak jak show bc od pracusia bc ....:p

To zaksam rękawy i idę... zamówić bordera żebym miała do czego porównać :eviltong: :evil_lol:

Posted

Gośka napisał(a):
O o o !!! Dokładnie, uff no jakoś się dogadałyśmy:lol::eviltong::evil_lol:.

Grunt to dobre chęci i siła argumentów ;)
Gośka napisał(a):
..Wiesz jak to jest - jak wygrywasz sędzia przekupiony:razz: i jeździsz tylko do swoich, ew tak dużo że w końcu musisz kiedyś wygrać. Nie raz to słyszałam... I nie tylko o swoich psach.

Tego tematu to wolę nawet nie zaczynać :scared: :evil_lol:

Posted

IraKa napisał(a):
Gosia nikt nie napisał że pudel w papilotach wygląda jak idiota.
Nie twierdzę, że ktoś na mnie krzywo patrzy z powodu krótkiego włosa. Czasami zdarza się że mam z tego powodu (nie zkałdania papilotów) zatruwane życie :razz: ;) ale to zupełna inna inszość. Jakoś sobie z tym radzę :evil_lol:
A jak już piszesz o dyskryminacji i wystawach : pokaż mi jednego psa w federale który dostał Zw. Rasy mając inne psy w stawce (3-5 szt) - wszystko jedno jakiej wielkości i koloru.
Wcale się nie dziwię że jak bym przyszła z federałem na wystawę to nikt na mnie nie będzie krzywo patrzył. Wręcz przeciwnie: oddetchnie z ulgą:evil_lol: ;)


Poproś forumową Energy o foty Kajuni czyli THE MYSTIC ENERGY Czarna Fuga:loveu:
CWC i BOB w Lublinie, CWC, res CACIB w Sopocie - wszystko to w federale :evil_lol:


Co do Forda to pamiętam nawet coś więcej niż tylko BOB i to będąc w klasie weteranów z ufryzowanymi championami ;) Jakieś BIS WET też mi się telepie po głowie ;)


A to zdjątko właśnie z Sopotu gdzie ENERGY dostała CWC i w porównaniu 3 klas (stawki to : 1 pośrednia, 3 otwarta, 1 champion) otrzymała res CACIB
http://kajomada.w.interia.pl/galkajasopot2.jpg

Posted

Ale mi chodzi o psy które dostały BOB mając inne psy do porównania i to przynajmnie 3 egzemplarze!!!Res. CACIB to nie BOB :eviltong: Gratulacje się oczywiście należą ale nie oto mi chodzi!
W katalogu powystawowym z Rzeszowa nie widzę innego dużego pudla.
Inny przykład poproszę.

Posted

Ir-Ka
Stawkę ilościową suk wrzuciłam ci w poprzednim poście jako poprawkę - nad zdjęciem. Dodam, że Energy jako jedyna z 5 suk nie miała "puppy clipa" - chyba że coś przekręcam - była też wtedy Sonya-Nero bo zdjęcie jest jej autorstwa za co jeszcze raz dzięki :)

Problem "fryzur" to raczej problem psów małych .
Duże pudle są często wystawiane z powodzeniem w fryzurach na federała .


Nie będę ukrywała że mi sie podoba najbardziej pies mający sporą czuprynę - ale to kwestia gustu:)
Co do głupich komentarzy to idąc z czeredą 4 psów w "dziwacznych fryzurach" i do tego " warkoczykach" - trzeba się uodpornić. Ludzie mają skończoną fantazję .... po usłyszeniu kilknaście razy tego samego komentarza traktuje się go jako pochwałę :)

Posted

Gośka napisał(a):
Ja bez zjadliwości broń boże;) Ale takie odnoszę wrażenie że to właśnie wystawcy są tutaj szkalowani i spychani do rangi męczycieli zwierząt (tutaj znaczy na forum). W każdym topiku jak tylko jest mowa o fryzurach, cięciu, papilotowaniu każdy próbuje udowodnić jakie to straszne te papiloty - fryzury. No słuchajcie to się wyczuwa i wcale tym którzy papilotują (w tym ja np) nie jest przyjemnie.

Eeeee, tam, mam wrażenie, że trochę za bardzo się przejmujecie. A że papilotów nie da się głaskać, to podniosła Irena, a ja tylko grzecznie poparłam :eviltong:, bo moje doświadczenia z papilotem takie własnie są.
Każdy wybiera to, co lubi. Ja, na przykład, mam od zawsze psy - pardon, bez urazy :evil_lol: - we włosie naturalnym, po to właśnie, aby sobie d... nie zawracać czesaniem, strzyżeniem, trymowaniem i tego typu atrakcjami. Brakuje mi zarówno czasu jak i cierpliwości. Na wystawie w Krakowie, jak przyszedł czas pokazać szczenię w ringu, wyciągnęłam z błota (w którym taplało się z bauceronem), przetarłam (z lekka, bez przesady :diabloti:) ściereczką i wystawiłam :evil_lol:. I dla mnie to jest sytuacja idealna. Ale nie odmawiam nikomu prawa do adoracji włosa długiego, pięknego, wypielęgnowanego i nic nie mam naprzeciwko. I dla mnie ufryzowany pudel nie wygląda, jak idiota, tylko zawsze wprawia mnie w osłupienie ze względu na ilość pracy, jaką trzeba w to włożyć. Ja się po prostu do tego nie nadaję. Ale z drugiej strony, pies to nie tylko szata, to również anatomia, charakter i nie byłoby fajnie, gdyby psy lepsze anatomicznie przegrywały z ładniej ufryzowanym czy bardziej kudłatym. I na to trudno mi się zgodzić, a dotyczy to nie tulko pudli, ale generalnie ras obdarzomych bujnym włosem.

Posted

Mnie się wydaje, że komentarze ludzi (gdy ktoś obcy już zdecyduje się komentować) na temat pudli dzielą się na dwa skrajne rodzaje - aroganckie (to ci, którzy nigdy pudla nie znali) i super przyjazne a wręcz czułe (to ci, którzy pudla mieli - na osiedlu mam taką panią, która zawsze płacze na widok naszego psa). Ktoś mi kiedyś "sprzedał" ciekawą teorię na ten temat - pudle jako psy "arystokratyczne" były przez komunistów przedstawiane jako głupie, pomponiaste psy burżujów i wrogów narodu - w przeciwieństwie do pracującego Szarika czy psa Cywila. I tak niektórym zostało do dziś ;)

Posted

Co do komentarzy na temat fryzur pudli - moja jest teraz w takim "średnim" puppy clipie i jak poszłam z nią ostatnio do weta to usłyszałam: "a co ona ma taki tyłek wytarty?":evil_lol: No i wcale to nie było złośliwe, wydało mi się nawet zabawne;)

  • 11 months later...
Posted

Zainspirowana przepięknym - ilustrowanym rodowodem jaki obejrzałam na stronie anety (Ani) oraz w związku z zainteresowaniem problemem dziedziczenia koloru u pudli oraz kojarzeniem między wielkościami zapragnęłam poznać przodków mojej suki i teraz moje pytanie do specjalistów-hodowców - skąd mogę wziąc informacje na temat kolorów i wielkości przodków mojej suki (poza internetem bo tu za wiele nie znalazłam). Czy takie informacje jak kolor i wielkość (realna a nie ta w której był pies wystawiany) są gdzieś dostępne czy trzeba liczyć na pamięć hodowców?

Posted

Wiadomości tylko z netu i z przekazów, chyba, że masz wtyki do dokumentacji w ZK różnych krajów.
Ja moje zdjęcia mam tylko z netu i własnych fotek.

Posted

A może wiecie coś na temat któregoś z poniższych psów:

[LIST=1]
[*] Roza Bon-Ton
[*] Urmel Von Windhausen
[*] Ilena Von Windhausen
[*] Püppi Von Windhausen
[/LIST]

Posted

Equus napisał(a):
A może wiecie coś na temat któregoś z poniższych psów:


  1. Roza Bon-Ton
  2. Urmel Von Windhausen
  3. Ilena Von Windhausen
  4. Püppi Von Windhausen

pierwsze co przychodzi mi na myśl to Bon-Ton kojarzy mie sie tylko z morelami miniaturowymi i toy KAMĘ Bon-Ton miała dogomaniacka KingToy's i na Bon-Tonkach oparta była ponad 20 lat temu hodowla p.Stelmacha z Lublina (Bij zabij wyleciał mi ze łba przydomek)

Posted

Do hodowli Bon-Ton napisałam maila i zobaczymy czy dostanę odpowiedź. A o tych Windhausen-ach nic nie słyszałyście (szukałam w necie ale nie znalazłam kontaktu do tej hodowli)?

  • 3 weeks later...
Posted

Na prośbę anety przekopiowuję rozważania z galerii Interstudio, co by tam nie zaśmiecać.

Equus napisał(a):
Gosia a te Twoje dzieciaki to są po toyach czy po miniaturach? I czy jak Mokra miałaby mieć kiedyś szczeniaki to byś doradzała krycie toyem czy miniaturą (przy założeniu że psy byłyby równie dobre psychicznie, zdrowotnie i eksterierowo)?

Gośka napisał(a):
Equus i Mokra i Miki mają w rodowodzie toye. Masz to rozpisane u mnie na stronie. U Mikiego idzie cała linia toy po dziadku od strony ojca, jeszcze bliżej niż u Mokrej. U Mokrej idą toye od strony Bila, ale dopiero zaczynają się w trzecim pokoleniu.
Mokrą planuję pokryć w przyszłym roku na jesieni, bądź za dwa lata. Jeśli chodzi o psa - oto jest pytanie za 100 pkt! Sama zachodzę w głowę co będzie lepsze/rozsądniejsze... Mam jeszcze dużo czasu na przemyślenie, przedyskutowanie i przede wszystkim na znalezienie tzw "złotego środka". Natomiast jeśli chodzi o Twój nawias nie wyobrażam sobie wybrania psa dla którejś z moich suk, który byłby niezrównoważony lub chory. Jeśli chodzi o eksterier to co to oznacza? Czy to że będzie zwycięzca świata? Czy to że będzie pasował do mojej suki? tak pod względem budowy czy rodowodu.
Poza tym nie bardzo mam chęć dyskutować o tym co będzie albo co myślę czy co zrobię na publicznym forum, po co?? Możemy na ten temat p[odyskutować na priv lub na żywo.


Equus napisał(a):
Nawias był dlatego gdyż spodziewałam się że odpowiesz, że ważniejsze niż wzrost jest psychika zdrowie itp a ja chciałam skupić dyskusję na wielkości... Pytam bo sama ostatnio grzebię trochę w rodowodzie mojej suki, która po toyach wyszła 30cm miniaturą więc mnie takie różne wzrostowe (i kolorystyczne) kwestie kojarzeń interesują, ciekawa jestem jak takie hodowlane niuanse widzą bardziej doświadczeni ode mnie... Szczerze mówiąc interesuje mnie to czysto teoretycznie a nie konkretnie Twoje ścisłe plany hodowane, przepraszam jeśli odebrałaś to jako wścibstwo i publiczne wtrącanie się w Twoje sprawy - nie to było moim celem

Gośka napisał(a):
Equus nie przewidzisz wielkości. Nawet jeśli pokryjesz mini - mini, toy - toy, zawsze może wyskoczyć cos nieprzewidzianego.
Mnie o takie rzeczy nie pytaj. Słusznie się spodziewałaś co odpowiem. Co mi po wielkości itp jak będę miała w domu świra? Akurat wielkość w momencie kiedy mogę przepisać jest dla mnie sprawą tak ważną jak mucha siedząca na ścianie ;p Na pewno nie wybiorę psa bo ma X wielkości.
Popatrz chociażby na miot z którego jest Lenny, on średniak i to duży średniak, a braciszek toy! Moje szczenięta tegoroczne - brązowy waga urodzeniowa 200gr, no mini jak nic, czarnuch 140 gr, toy czy mini hmm. W czysto toyowatych liniach rodzą się toyki jedynaki o takiej wadze. Aktualnie szczyle mają 6 m-cy - Miki 31 cm waga 4.82kg, Dżeki (no niestety nie wiem ile ma wzrostu) waga 3,40kg!!! Hodowla uczy pokory! Jedyne co JA mogę zrobić jako hodowca to wybrać najlepiej jak potrafię i zrobić wszystko aby szczenięta były jak najlepsze. A co wyjdzie... to druga sprawa...


aneta napisał(a):
Gosia bardzo dobrze przytoczyłaś przykład miotu Lennego.
Wzrost dzisiaj nie jest w końcu problemem :) Najważniejsze żeby reproduktor był zdrowy, miał świetną psychikę, był jak najbardziej bezbłędny anatomicznie a w typie pasował do suki.
A co wyjdzie ... to nawet bardzo doświadczonego hodowcę zaskakuje bo nagle wychodzą geny z 10 pokolenia wstecz.
U mnie też w suczkach się teraz odwróciło, urodzeniowo mniejsza jest większa, urodzeniowo większej zaczęły pojawiać się cechy po mniejszych przodkach ;)


Equus napisał(a):
Macie rację oczywiście, że nigdy nie ma pewności co wyjdzie, ale możemy zwiększyć bądź zmniejszyć prawdopodobieństwo ;-) Chodzi mi o to czy powinno się stosować jakąś zasadę? Związek poniekąd trochę to wymusza - na krycie między wielkościami trzeba mieć chyba zgodę? Zastanawiam się czy ZK ma tu rację bo wygląda na to, że jednak indywidualne podejście do każdego kojarzenia byłoby tu lepsze?
Ja osobiście spotkałam się z takim zdaniem, że źle, że przepisałam sukę do miniatur bo jakbym chciała kryć, to muszę miniaturą, a skoro ona jest z linii toy-ów to powinno się kryć toy-em, a do tego trzeba występować do związku o wyjątek itp. Z resztą wiele osób nie przepisuje ze względu na problem z championatami itp. (Aneta mi chyba to kiedyś tłumaczyła na przykładzie Carewicza, że jakby był przepisany to by stracił tytuły, no i w wypadku, jak on ma w rodowodzie toye to przepisywanie nie ma sensu, dobrze pamiętam?).
...

A co do pytania filodendron:
filodendron napisał(a):
Tak zapytam nie do końca na temat - czy problemy z zakwalifikowaniem do wielkości zdarzają się główne między toyami a minaturami, czy między miniaturami a średniakami też? (Wiem, Lenny kandyduje na średniaka, ale czy to statystycznie częsty czy rzadki przypadek?)

Ja w miniaturach widywałam psy, które pod względem "centymetrów" powinny być w średniakach, chyba duże pudle są najbardziej stabilne.

Posted

jakoś tak jest (i bardzo słusznie), że duzych się nie miesza i nie przepisuje. Coby to było jakby w małej miniaturze lub co gorsza toyce rozinął sie płód dużego sprzed kilku pokoleń ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...