Marysia_i_gończy Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 prittstick ale to dotyczy psów, które "pracują" na tyczkach, czyli psów dużych. U małych nie zaobserwowałam tego problemu, a madziorka ma małego psa :) Quote
Bzikowa Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Ja potwierdzam, że słupki od pastucha są świetne jako slalom 'domowy'! Nie byłabym w stanie przyspieszyć swojemu psu slalomu i trenować z nim różnych wejść trenując wyłącznie w klubie (zwłaszcza, że jesteśmy od 3 miesięcy na przymusowym 'urlopie') , a tak mogę raz na jakiś czas wyjąć tyczki i ćwiczyć. Są lekkie i bardzo fajnie się wbijają. ;) No i są tanie :) Quote
prittstick Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Myślałam o takim slalomie jak regulaminowy, nie wbijany w ziemie, tylko takie meatlowe "coś"... Marysia- rzeczywiscie, nie spojrzałam na avatar:evil_lol: Ja tez sobie zakupiłam takie paliki do pastucha w sklepie internetowym grene bodajże. Kupilam na razie 6, bo na wiecej mnie nie było stac (chociaz te 6 i tak jest ciezkie, a ja wychodze z tym do parku, na razie na szczęscie z dwoma, nie wiem czy sama dam rade zaniesc do parku 12 i psa:evil_lol:). kosztowały jakies 4coś za sztukę, mają 140cm wysokosci, czyli troszke wyzsze od regulaminowych, ale minejszych nie było jak kupowałam. Quote
marta_gp Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 a co z psem średnim? :eviltong: Mam gończego, 58 cm w kłębie. Dla niego również te pastuchy będą złe? Na razie nie należymy do żadnego klubu, zresztą nawet jak będziemy to chciałabym mieć taki slalom to ćwiczenia Quote
Marysia_i_gończy Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Sorata gończy to duży pies, eLka przecież :eviltong: Może mieć problemy przy przejściu z wbijanych tyczek na sztywny slalom na stelażu. Nie musi, ale może. Problem tkwi w tym, że takie wbijane tyczki zupełnie inaczej pracują - są dość miękkie i łatwo się rozginają na boki - to uczy psa określonego sposobu pracy ciałem, sposobu, który nie sprawdza się na sztywnym, regulaminowym slalomie, gdzie tyczki są drewniane i na metalowym stelażu. Z drugiej strony, lepsze to niż nic... Quote
Kinia Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Ja ćwicze na takich patykach do podtrzymywania krzaków i drzewek. Wyginają się szczególnie jak ziemia jest sucha ale jeżeli wbije się je głębiej to są całkiem sztywne. Wydaje mi się, że lepiej ćwiczyć na jakichkolwiek tyczkach niż w ogóle. Quote
marta_gp Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 wiem, że Lka, ale są większe psy :eviltong: Takie tyczki wbijane to chyba jedyne co możemy mieć... Quote
madzior_ka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Faktycznie macie rację i ja chyba się skuszę również na te 'pastuchowe' tyczki, bo chciałabym je zabrać do parku, gdzie mamy dużo wolnej przestrzeni, jednak ogród to jest wygoda, ale Denis już zaczyna się bać biec blisko mnie bo ciągle w jakieś drzewo wpadam:evil_lol: a więcej miejsca nie mamy:) Myślę, że nam wlasnie nie będzie przeszkadzać praca na wbijanych lekkich tyczkach, bo nie dość, że Denis jest mały i wolny (jak narazie) nawet jak na małego psa to jeszcze znajac jego charakter będzie chciał jak najmniej dotykać tyczek:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.