Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='yoreczka95']Ponieważ nie nadążasz czytać albo zapominasz ostatni raz przypomnę: fizyka do opisu natury posługuje się prawami, zasadami, instrukcjami, i takich właśnie zasad ja się domagam co do prowadzenia psa. Tylko tyle . Nie będę rozwijała tego tematu bo to jest jak rzucanie grochem o ścianę (było na stronie 44 i około). Jedni jarzą o co biega inni nie.No mój Boże .Jak ktoś naucza na przykład sztuki kulinarnej to nie musi kumać sztuki prawniczej. To i to sztuka, a jednak jest różnica . No i sztukmistrz też inny. Prawda?I nikt nam nie powie, ze biale jest biale, a czarne jest czarne :roll:

To że kara powinna być nieuchronna i odpowiednio wysoka to jest wyleniały frazes
Ja proponuje w tym miejscu: igła i wypchanie. To jest konkret .Tyle tylko i aż tyle.:lol:
Pomijajac moj stosunek do usypiania niekontrolowanych agresorow i twoja fascynacje wypychaniem zwierzat - czym sie rozni uspienie od dotkliwej kary pienieznej, ze to pierwsze jest konkretem?

Btw, jesli cie tak boli brak wyzszego wyksztalcenia, ze musisz na kazdym kroku wysmiewac tych z 'fakultetami', to moze uzupelnij te braki? Studia nawet zaocznie robic mozna, to nie boli.
No chyba, ze jestes jedna z tych osob, ktora jest dumna z braku wyksztalcenia i gardzi frajerami, ktorzy sie ucza, bo to kujony i w ogole...

  • Replies 698
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='shin']I nikt nam nie powie, ze biale jest biale, a czarne jest czarne :roll:

Pomijajac moj stosunek do usypiania niekontrolowanych agresorow i twoja fascynacje wypychaniem zwierzat - czym sie rozni uspienie od dotkliwej kary pienieznej, ze to pierwsze jest konkretem?

...
[FONT=Verdana]Witam prezesa Kaczyńskiego.:cool3:[/FONT]
[FONT=Verdana]

[/FONT]


[FONT=Verdana]Wszystkim się różni. Wszystkim tym czym różni się sztuka kulinarna od sztuki prawniczej.[/FONT]

Posted

[quote name='yoreczka95']
To że kara powinna być nieuchronna i odpowiednio wysoka to jest wyleniały frazes , hasło i mydlenie oczu byle zamydlić ,bo w tym wydaniu to nic nie oznacza dla człowieka spacerującego w parku z psem na lince, którego napadnie i dotkliwie poturbuje albo zagryzie jakieś wściekłe bydle. Ja proponuje w tym miejscu: igła i wypchanie. To jest konkret .Tyle tylko i aż tyle.:lol:

Przepraszam, a jakie znaczenie dla tegoż człowieka ma fakt, że bydlę zostało uśpione, skoro tragedia już nastąpiła?

A i owszem, dla psa naturalne jest polowanie i współpraca, stąd trudno oceniać jako walkę "upolowanie" psa 20-krotnie mniejszego od siebie, jeśli został sklasyfikowany jako ofiara a nie zwierzę tego samego gatunku :evil_lol: Tu należałoby raczej winić twórców udziwnionych ras ;) [SIZE="1"]Dla tych co nie rozumieją - to uwaga teoretyczna, a nie próba udowodnienia, że duże pieski mogą zjadać mniejsze.

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Wszystkim się różni. Wszystkim tym czym różni się sztuka kulinarna od sztuki prawniczej.[/FONT]A widzacy widzi mech. Powiesz cos konkretnego, czy tak sobie bedziesz gadac, zeby gadac?
Co za roznica, czy nie zostanie wykonana kara smierci, czy wlasciciel psa nie dostanie mandatu, powiedzmy 1000zl? Kara ma wisiec nad czlowiekiem, ma byc nieunikniona, czlowiek ma miec pewnosc, ze jak pusci agresorka i ten jakiegos psa zagryzie, to kara bedzie, a jaka to bedzie kara, to juz szczegol techniczny.

Posted

Martens napisał(a):
Wzięłabym jeszcze pod uwagę, że dla wielu osób duża kara pieniężna będzie dotkliwsza niż uśpienie psa. Bo pies to niestety tylko pies, o nowego nietrudno, a pieniążki oddac to juz jednak ból jest.

Dokładnie.
Dla człowieka który nieodpowiedzialnie wypuszcza psa notorycznie bez smyczy, i ten pies atakuje inne i gryzie dotkliwie, uśpienie psa moim zdaniem również nie będzie tak dotkliwe jak wydanie 1000 -2000 zł... w końcu pokazał już swoją bezmyślność, ponarzeka, "popłacze" chwile że mu psa uśpili i z następnym będzie robił to samo... 1000-2000 zł to często prawie cała wyplata dla niektorych... a to już zaboli...
A znowu w sytuacji gdy taki incydent przytrafi się odpowiedzialnemu właścicielowi, raz zdarza się wypadek (smycz puszcza, karabinek pęka) i pies dotkliwie gryzie... uśpienie psa który zawsze jest zabezpieczany, właściciel postępuje odpowiedzialnie, przez jeden nieszczęśliwy zbieg okoliczności, byłoby głupotą i bestialstwem... Kara 1000 -2000 zł choćby, bylaby dotkliwa, ale chyba taki człowiek wolałby zaplacić niż stracić ukochane zwierzę, przez 1 tragiczny wypadek. Trzeba brać pod uwagę wszelkie czynniki zewnętrzne.

Posted

Wzięłabym jeszcze pod uwagę, że dla wielu osób duża kara pieniężna będzie dotkliwsza niż uśpienie psa. Bo pies to niestety tylko pies, o nowego nietrudno, a pieniążki oddac to juz jednak ból jest.

Posted

Katica napisał(a):
Dokładnie.
Dla człowieka który nieodpowiedzialnie wypuszcza psa notorycznie bez smyczy, i ten pies atakuje inne i gryzie dotkliwie, uśpienie psa moim zdaniem również nie będzie tak dotkliwe jak wydanie 1000 -2000 zł... w końcu pokazał już swoją bezmyślność, ponarzeka, "popłacze" chwile że mu psa uśpili i z następnym będzie robił to samo... 1000-2000 zł to często prawie cała wyplata dla niektorych... a to już zaboli...
Ano nie da sie ukryc. Pies wart tyle, co flaszka wodki jest nic nie warty. Tego mu uspia, kupi sobie nowego, co za roznica? A pojechanie konkretnie po pensji zawsze bedzie bolec.

Co do wypadkow losowych - nie jestem w stanie skomentowac. Z jednej strony, fakt - wypadki sie zdarzaja, pies zawsze zabezpieczany, ale ten jeden raz cos sie stalo... no nieciekawa sytuacja z uspieniem go. Ale z drugiej strony, na miejscu wlasciciela zagryzionego psiaka... Coz, powiem szczerze, ze starajac sie zachowac 'in character', ze tak powiem - jesli wlasciciel tamtego by naprawde przepraszal, odszkodowanie zaplacil bez mrukniecia, i serio swojego psa pilnowal, to bym pewnie sie nie upieral przy usypianiu. W koncu mojego psa mi to nie zwroci, a jesli ten drugi wlasciciel jest odpowiedzialny, to i tak bedzie mial juz wystarczajaca kare.

Posted

shin napisał(a):
Ano nie da sie ukryc. Pies wart tyle, co flaszka wodki jest nic nie warty. Tego mu uspia, kupi sobie nowego, co za roznica? A pojechanie konkretnie po pensji zawsze bedzie bolec.

Co do wypadkow losowych - nie jestem w stanie skomentowac. Z jednej strony, fakt - wypadki sie zdarzaja, pies zawsze zabezpieczany, ale ten jeden raz cos sie stalo... no nieciekawa sytuacja z uspieniem go. Ale z drugiej strony, na miejscu wlasciciela zagryzionego psiaka... Coz, powiem szczerze, ze starajac sie zachowac 'in character', ze tak powiem - jesli wlasciciel tamtego by naprawde przepraszal, odszkodowanie zaplacil bez mrukniecia, i serio swojego psa pilnowal, to bym pewnie sie nie upieral przy usypianiu. W koncu mojego psa mi to nie zwroci, a jesli ten drugi wlasciciel jest odpowiedzialny, to i tak bedzie mial juz wystarczajaca kare.

Dokładnie... Ja dokładnie wiem jak się czuje osoba której zagryziono psa, dlatego też wymagam żeby do mojej suki małe kajtki nie podlatywały, a suka moja zawsze jest na smyczy.
Mi kiedyś też duża rotwailerzyca zagryzła moją małą suczką. I nasz pies był bez smyczy i ich... teoretycznie w odludnym miejscu... Tyle, ze nasza suka nigdy nie zwracała uwagi na inne psy, była oazą łagodności i nie umiała chyba nawet szczekać... kopała sobie dołek w piachu gdy tamta podleciała chwyciła w pysk, przyebiła płuca... Tamta suka miala na swoim koncie kilka pogryzień dotkliwych innych psów, po 2 czy 3 latach, gdy skasowała kolejne psy, poszła do uśpienia... Właściciele mają teraz 2 "amstafy", które identycznie są chowane, nie wiedzą co to smycz, i sieją popłoch w okolicy. Może gdyby ci ludzi wówczas zamiast uśpienia psa dostali potężne grzywny za każdego pogryzionego dotkliwie psa, nie kupili by kolejnej rasy ktora potencjalnie może skrzywdzić ...

Posted

Widzę, że powróciliśmy do sedna, do tego co wcześniej już było "maglowane" i powtarzane przez większość dyskutantów na różne sposoby. Ale widać pojęcie tego, że trzeba karać ludzi, a nie zwierzęta, bo tylko to przyniosłoby wymierny efekt, bo to ludzie ponoszą odpowiedzialność dla pewnych osób jest wyczynem nieosiągalnym.

Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie dyskutowanie z yoreczką-taksydermistką z zamiłowania sensu nie ma.


Mówiono tu o tym, że polowanie dla psa jest naturalne, a walka nie. Poproszę zatem o podanie różnic między atakiem psa z zamiarem walki, a atakiem psa z zamiarem upolowania innego psa, jakie to ma znaczenie dla "ofiary"? Że w pierwszym przypadku jest chociaż co szyć, jest czas na rozdzielenie psów, a w drugim... chyba nie muszę pisać.
Obie opcje mogą wystąpić i występują, jak dla mnie druga jest groźniejsza i efektywniejsza, a przecież wynika z poniekąd naturalnych pobudek.
Tylko proszę nie pisać, że pies jeśli decyduje się atakować w taki sposób osobnika swojego gatunku jest "zwichrowany", zaburzony, bo bardzo często u przedstawicieli pewnych ras o pewnym przeznaczeniu, dobrze selekcjonowanych zresztą (to dla domyślnych ;)) występuje agresja względem innych psów i próby "trenowania" na nich, często wcale nie na żarty, swoich umiejętności łowieckich, ot siła instynktu.
Dla mnie sprawa jest jasna, dysponujemy przeróżnymi rasami psów. Z czego praktycznie przedstawiciel każdej stanowi potencjalne zagrożenie, tak samo sprawa ma się z krzyżówkami .
Każdy ma prawo trzymać w domu tę rasę, typ psa, jaki mu odpowiada, ale jego obowiązkiem jest kontrola nad zwierzęciem i nie stwarzanie zagrożenia, jeśli się taka osoba nie wywiązuje ze swoich obowiązków ogromna kara fin. i odebranie zwierzęcia.
W życiu niemal wszystko wiąże się z ryzykiem, utrzymywanie psów w skupiskach ludzkich, ludzko-psich także jest nim obarczone (bo pies to nie chomik), a naszym zadaniem jest stworzyć wreszcie skuteczne regulacje prawne, które będą to ryzyko minimalizować i wyrabiać w ludziach nawyk szeroko pojętego "dbania" o swoje zwierzęta.

Chcemy tego czy nie, ludzka motywacja jest wyjątkowo wrażliwa na aspekt finansowy. Bo tak samo jak wiele większość ludzi jest w stanie zrobić dla zysku, tak samo jest w stanie się dostosować, byle nie stracić.

Posted

Shin i Katica mają rację,tylko dotkliwe kary dla właścicieli mogą coś dać.Podam przykład z wczorajszego i dzisiejszego spaceru.Wczoraj wieczorem wyszłam z bratem i dwoma psami.Brat trzymał psa ja suczydło.Idziemy uliczką między blokami,w naszą stronę idzie facet ze smyczą w ręce,więc mi już się zapaliła lampka,a tu z krzaczorów wychodzi jego piesek wtypie długowłosego ON i kieruje się w naszą stronę.Facet go woła,piesek nic,nasze stanęły jak wmurowane i ani drgną,piesek coraz bliżej,ja wołam do faceta żeby go złapał,facet woła,piesek olew.Piesek ominął łukiem sukę i zachodzi naszego psa od tyłu,nasz Fuksa zaczyna warczeć,więc drę japę na faceta a ten stoi 5 metrów dalej i patrzy.Dopiero jak powiedziałam,że nasze zaraz zaatakują a on wróci z samą smyczą do domu to podbiegł truchcikiem po swojego psa i zapiął mu smycz.Gdyby Fuks go złapał to była by nasza wina?Miałabym go uśpić?Dzisiaj rano podobna sytuacja,idziemy tak jak wczoraj z psami na smyczy,pusta uliczka między willami a tu w naszą stronę leci sznaucer mini,właściciela nigdzie nie widać,pomyślałam,że wybiegł z jakiegoś ogródka.Sznaucer z jazgotem dolatuje,moje psy lekki szlak trafił,zaczynają warczeć,mały się nie zraził i pląta się pod nogami,musiałam go kopnąć bo dosłownie podszedł na odległość kilku centymetrów do suki,a Fuks wtym czasie wyłaził ze skóry,mały nic się nie zraził i leci za nami,dopiero krzyk i tupanie pomogło i dał nam spokuj.Idziemy dalej a na końcu tej uliczki stoi kobieta,starsza i gwizda,więc podchodzę i pytam się czy to jej ten sznaucer,potwierdza.Powiedziałam jej,że dużo nie brakowało a by straciła pieseczka,zbytnio się nie przejęła i powiedziała,że on tak lata bo suka z jednego domku na końcu ulicy ma cieczkę.Więc mówię,że skoro wie,że jej pies tak lata to powinien chodzić na smyczy,wielce była zdziwiona.Więc pytam się po raz kolejny,czy to wina moich psów i czy powinne być uśpione bo są agresywne?

Guest Mrzewinska
Posted

Joel Dehasse - Agresja u psów - doskonale precyzyjne opisy różnych form agresji, zachowań lowczych czy agresji łowczej jak kto woli też. Ponadto sposob oceny stopnia stwarzanego zagrozenia zaleznie od prezentowanego zachowania. No i istotne dla interesujacych sie selekcja hodowlana = prawdopodobienstwo zachowan agresywnych najwieksze, jesli oboje rodzice i czworo dziadkow takie zachowania objawialo, najmniejsze - jesli zadno z rodzicow ani dziadkow nie bylo agresywne.

Pies nie swiadomosci winy, wiec nie moze być ukarany. Zabicie smiertelnie niebezpiecznego dla otoczenia psa jest zawsze ostatecznoscia i ma uchronic potencjalne ofiary. I nie powinno znosic odpowiedzialnosci karno-finansowej wlasciciela.
Tak jest w tych krajach, w ktorych ludzie naprawde ponosza odpowiedzialnosc za swoje zwierzeta, w krajach, gdzie mozna komus zakazac posiadania nastepnego psa. Sensownego uporzadkowania polskiego prawa w tym zakresie ja sie raczej nie doczekam. Wiec kazdy spacer bedzie coraz trudniejszy, bo nie wiem, komu przyjdzie do glowy pomysl swiadomego poszczucia swojego zwierzecia na moje, wiem natomiast, ze obecne prawo w praktyce nie przeciwdziala temu w zaden sposob.
Pies pogryzl przechodzace spokojnie obok dziecko na ulicy - wlasciciel zaplacil 250 zl grzywny. Poszczuty pies rozszarpal innego psa - taka sama grzywna. Pies rozszarpal corke wlascicieli - oddany zostal do schronu, bo nasi weci stwierdzili, ze jest uosobieniem spokoju. Za to w druga strone nasze prawo tez w zaden sposob nie chroni psow przed katowaniem przez ludzi i na żadanie wlasciciela uspiono 6-miesiecznego psa, bo warknal, gdy mu chciano zabrac kosc. Jest jak jest, a my mozemy sobie dyskutowac w wolnych chwilach.
I rownie w nieskonczonosc mozna powtarzac, ze ukarany powinien byc wlasciciel tego psa, ktory jest poza kontrolą i atakuje.

Moze moi PT Rozmówcy doczekaja sie sensownych zmian w prawie, oby.

Zofia

Posted

[quote name='Saite']Widzę, że powróciliśmy do sedna, do tego co wcześniej już było "maglowane" i powtarzane przez większość dyskutantów na różne sposoby. Ale widać pojęcie tego, że trzeba karać ludzi, a nie zwierzęta, bo tylko to przyniosłoby wymierny efekt, bo to ludzie ponoszą odpowiedzialność dla pewnych osób jest wyczynem nieosiągalnym.

każdy czuje, gdzie tkwi problem-i co mogłoby ograniczać takie dziwne incydenty z puszczonymi luzem psami.
Mega kary finansowe. Usypianie jako forma kontroli jest bezsensowne(dla niektórych pieas jest wart mniej niż butelka wina).

Eliminacja z hodowli psów agresywnych do innych zwierząt jest takze bezcelowa.
Są rasy, które polują na szczury, borsuki, które walczą z innymi psami, które zagryzają krety i polują na lisy.
W pewnych krajach walki psów są legalne. W serbii legalnie walczą sobie psy, w afryce puszczaja na siebie hieny, w chianch puszczaja na siebie koguty, w hiszpanii zarzyna sie byka na arenie, w polsce masakruje sie lisy czy dziki.

Pewne rasy zostały stworzone do tego, by gryzły, zaś lata selekcji w tym kierunku-uczyniły je w tych starciach naprawdę skutecznymi.. Eliminacja z hodowli tych psów, to eliminacja baardzo wielu psów na świecie. Przecież wynikiem tego byłyby: eliminacja psów, które gryzą psy, które polują na koty, które polują na lisy, dziki i co tylko zobaczą...

na pewno należy wykluczyć z hodowli psy, które idą na ludzi, jednak psy, które lubią gryźć inne zwierzęta? to nierealne.
Ja lubię psy agresywne do innych zwierząt, nam pasuje takie mieć i dopóki kontrolujemy je w sposób należyty-nic nikomu do naszych upodobań.

dopóki wszystko z powyzej wymienionych bedzie gdzieś tam legalne-dopóty nasze dyskusje będą wlasnie takimi pogadankami przy kawie...czyli możemy sobie zaparzyc naprwdę duzy dzbanek..


[quote name='Saite']Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie dyskutowanie z yoreczką-taksydermistką z zamiłowania sensu nie ma.

No, ja też próbowałam, ale sie nie da...:-o Może jeśli kiedyś będę miała ochotę pogadać o tej, no..."sztuce kulinarnej" to do yoreczki uderzę...o ile nie bedzie twierdzić, że nie umiem upiec ciasta, bo nie znam praw fizyki, albo, że mnie za karę uśpi:lol:
A tak ,niestety, moze być..:lol:

Posted

[quote name='shin']
Co za roznica, czy nie zostanie wykonana kara smierci, czy wlasciciel psa nie dostanie mandatu, powiedzmy 1000zl? Kara ma wisiec nad czlowiekiem, ma byc nieunikniona, czlowiek ma miec pewnosc, ze jak pusci agresorka i ten jakiegos psa zagryzie, to kara bedzie, a jaka to bedzie kara, to juz szczegol techniczny.
[FONT=Verdana]Normalnie nie mogę. Skąd Ty bierzesz te rewelacje? :shake:Obalasz teorie i praktykę . No geniusz nam się narodził. Faktyczny samorodek . W puszcze Pandory chyba ukryty do tej pory. Uśpienie agresora nie do końca jest karą. To eliminacja konkretnego zagrożenia. Prosta i skuteczna. Kara w pieniądzach ma być oczywiście obok uśpienia. [/FONT]
[FONT=Verdana]Piszesz o mandacie 1000zl. Według mnie to kolejne nieporozumienie. Weźmy zagryzienie psa rasowego z rodowodem czempiona rasy .Kara finansowa i uśpienie tak, ale to nie wszystko. Jest strata. Właściciel zagryzionego musi kupić nowego psa .Musi jeździć po wystawach. To są koszty. Miał szczeniaki na sprzedaż . Zarabiał na tym. Szczeniaków nie będzie na razie. Kolejna strata. To jaki tysiąc złotych? Razy 5-10 chyba. I co tu z Tobą gadac jak Ty się na tym nie znasz.:lol:[/FONT]

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Normalnie nie mogę. Skąd Ty bierzesz te rewelacje? :shake:Obalasz teorie i praktykę . No geniusz nam się narodził. Faktyczny samorodek . W puszcze Pandory chyba ukryty do tej pory. Uśpienie agresora nie do końca jest karą. To eliminacja konkretnego zagrożenia. Prosta i skuteczna. Kara w pieniądzach ma być oczywiście obok uśpienia. [/FONT]
[FONT=Verdana]Piszesz o mandacie 1000zl. Według mnie to kolejne nieporozumienie. Weźmy zagryzienie psa rasowego z rodowodem czempiona rasy .Kara finansowa i uśpienie tak, ale to nie wszystko. Jest strata. Właściciel zagryzionego musi kupić nowego psa .Musi jeździć po wystawach. To są koszty. Miał szczeniaki na sprzedaż . Zarabiał na tym. Szczeniaków nie będzie na razie. Kolejna strata. To jaki tysiąc złotych? Razy 5-10 chyba. I co tu z Tobą gadac jak Ty się na tym nie znasz.:lol:[/FONT]

na szczęście mamy Ciebie, która się ZNASZ i WIESZ:multi: na pewno dostatecznie dużo, by w spokoju "lać wodę" :lol:
Nie myślałaś, by wstąpić do Ku Klux Klanu? Z Twoimi krawymi pogladami na temat segregacji, eliminacji, zakazów i kar większych niz roczna średnia wyplata w kraju-myślę,że zrobilabyś furorę:)

Posted

[quote name='Martens']Przepraszam, a jakie znaczenie dla tegoż człowieka ma fakt, że bydlę zostało uśpione, skoro tragedia już nastąpiła?
e.
[FONT=Verdana]Skoro pytasz to znaczy że nie wiesz, a skoro nie skumałaś do tej pory tej sprawy, to musisz uwierzyć. Ma znaczenie.[/FONT]

Posted

[quote name='Saite']Widzę, że powróciliśmy do sedna, do tego co wcześniej już było "maglowane" i powtarzane przez większość dyskutantów na różne sposoby. Ale widać pojęcie tego, że trzeba karać ludzi, a nie zwierzęta, bo tylko to przyniosłoby wymierny efekt, bo to ludzie ponoszą odpowiedzialność dla pewnych osób jest wyczynem nieosiągalnym.

Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie dyskutowanie z yoreczką-taksydermistką z zamiłowania sensu nie ma.

ić.
[FONT=Verdana]Ty możesz tylko pomarzyć o dyskusji ze mną. Musiałbyś/musiałabyś najpierw zrozumieć to o czym piszemy od dawna, że uśpienie agresora nie jest dla psa żadną karą. A dlaczego nie jest karą to Pani Zofia pisała już najmniej 3 razy, i to w prosty sposób, tłumaczyła jak chłop krowie na rowie. Na litość boską, są granice ignorancji. A ty je przekraczasz.:shake:[/FONT]

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Normalnie nie mogę. Skąd Ty bierzesz te rewelacje? :shake:Obalasz teorie i praktykę . No geniusz nam się narodził. Faktyczny samorodek . W puszcze Pandory chyba ukryty do tej pory. Uśpienie agresora nie do końca jest karą. To eliminacja konkretnego zagrożenia. Prosta i skuteczna. Kara w pieniądzach ma być oczywiście obok uśpienia. [/FONT]
[FONT=Verdana]Piszesz o mandacie 1000zl. Według mnie to kolejne nieporozumienie. Weźmy zagryzienie psa rasowego z rodowodem czempiona rasy .Kara finansowa i uśpienie tak, ale to nie wszystko. Jest strata. Właściciel zagryzionego musi kupić nowego psa .Musi jeździć po wystawach. To są koszty. Miał szczeniaki na sprzedaż . Zarabiał na tym. Szczeniaków nie będzie na razie. Kolejna strata. To jaki tysiąc złotych? Razy 5-10 chyba. I co tu z Tobą gadac jak Ty się na tym nie znasz.:lol:[/FONT]
A co to jest za argument z tym rasowym psem? Taki właściciel może dochodzić swoich praw i żądać zadośćuczynienia w związku z poniesioną konkretną stratą finansową w sądzie. Zatem może odzyskać od winowajcy (tak! od człowieka, nie jak Ty przyjmujesz winowajcy-psa) należną kwotę.

Ty musisz żyć w pełnej izolacji, nie mając pojęcia o tym, co Cię otacza.
O "znaniu się" to w Twoim przypadku nie ma nawet co marzyć.

A oświeć nas z łaski swojej. O co chodziło Ci z shinem? Mianowicie, że w "puszcze Pandory" siedział dotąd?
Ja znam tylko puszkę Pandory, ale Ty widać znasz "coś" na kształt puszczy Pandory. Może to istniejące miejsce, gdzie psy zagryzają się na śmierć co chwilę, stąd Twoje "nieco" odrealnione podejście do kwestii.
No cóż, tak czy inaczej kolejny dowód na Twoje wyizolowanie.

Posted

[quote name='arjuna']
1. każdy czuje, gdzie tkwi problem-i co mogłoby ograniczać takie dziwne incydenty z puszczonymi luzem psami.
Mega kary finansowe. Usypianie jako forma kontroli jest bezsensowne(dla niektórych pieas jest wart mniej niż butelka wina).

2. Eliminacja z hodowli psów agresywnych do innych zwierząt jest takze bezcelowa.
Są rasy, które polują na szczury, borsuki, które walczą z innymi psami, które zagryzają krety i polują na lisy.
3. W pewnych krajach walki psów są legalne. W serbii legalnie walczą sobie psy, w afryce puszczaja na siebie hieny, w chianch puszczaja na siebie koguty, w hiszpanii zarzyna sie byka na arenie, w polsce masakruje sie lisy czy dziki.

4. Pewne rasy zostały stworzone do tego, by gryzły, zaś lata selekcji w tym kierunku-uczyniły je w tych starciach naprawdę skutecznymi.. Eliminacja z hodowli tych psów, to eliminacja baardzo wielu psów na świecie. Przecież wynikiem tego byłyby: eliminacja psów, które gryzą psy, które polują na koty, które polują na lisy, dziki i co tylko zobaczą...

na pewno należy wykluczyć z hodowli psy, które idą na ludzi, jednak psy, które lubią gryźć inne zwierzęta? to nierealne.
5. Ja lubię psy agresywne do innych zwierząt, nam pasuje takie mieć i dopóki kontrolujemy je w sposób należyty-nic nikomu do naszych upodobań.

6. dopóki wszystko z powyzej wymienionych bedzie gdzieś tam legalne-dopóty nasze dyskusje będą wlasnie takimi pogadankami przy kawie...czyli możemy sobie zaparzyc naprwdę duzy dzbanek..




No, ja też próbowałam, ale sie nie da...:-o Może jeśli kiedyś będę miała ochotę pogadać o tej, no..."sztuce kulinarnej" to do yoreczki uderzę...o ile nie bedzie twierdzić, że nie umiem upiec ciasta, bo nie znam praw fizyki, albo, że mnie za karę uśpi:lol:
A tak ,niestety, moze być..:lol:

[FONT=Verdana]1. A ja czuje że Ziemia jest płaska. I co z tego? Nic! Jest wiedza i nią się kierujmy. Przeczucia często są mylące.[/FONT]
[FONT=Verdana]2. To podstawa selekcji.[/FONT]
[FONT=Verdana]3. Bzdura. Walki psów w Polsce są nielegalne a reszta to dywagacje.[/FONT]
[FONT=Verdana]4. Skoro cel dla którego rasy zostały stworzone przestał istnieć (walki są nielegalne) to po co te psy trzymać???? Muzeum kynologiczne?[/FONT]
[FONT=Verdana]5. Dopóki kontrolujecie, a jak nie kontrolujecie – do wypchania.[/FONT]
[FONT=Verdana]6. To jest dywagacja bez zwiazku.[/FONT]

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Ty możesz tylko pomarzyć o dyskusji ze mną. Musiałbyś/musiałabyś najpierw zrozumieć to o czym piszemy od dawna, że uśpienie agresora nie jest dla psa żadną karą. A dlaczego nie jest karą to Pani Zofia pisała już najmniej 3 razy, i to w prosty sposób, tłumaczyła jak chłop krowie na rowie. Na litość boską, są granice ignorancji. A ty je przekraczasz.:shake:[/FONT]
Nie masz pojęcia z kim piszesz.... Ani o czym, ale to już wiemy.

Dlaczego piszesz o sobie "my piszemy"? Twoje poglądy nie odzwierciedlają idealnie niczyjego podejścia. Kolejny problem Ci się ujawnia? My Yoreczka?
Ty masz poważne kłopoty z odróżnianiem, mylisz wszystko ze wszystkim, już nawet siebie nie odróżniasz od innych osób.

A agresor dla Ciebie, to pojęcie, którym zapewne możesz objąć na upartego nawet zbyt czerwonego pomidora.

Daruj sobie i nie zasłaniaj się Panią Zofią. Wszak jest nieobecna w tej chwili w dyskusji, więc o Niej pisać nie będziemy.
I nie walcz już ze wszystkimi, poświęć czas na uzupełnienie wiedzy.
Nie wiem po co tyle dyskutujesz o tak obcych Ci kwestiach, bo to jak bardzo są Ci obce i że piszesz tylko, żeby pisać, udowadniasz non-stop...

Pozdrów swoją fretkę, czy tam chomika, prześlij jej ode mnie wyrazy współczucia przed kolejnym spacerem z Tobą, na lince naturalnie.

Guest Mrzewinska
Posted

Akurat weszlam na moment - ale na moment. Bo znowu zagryzamy sie nawzajem, szukamy, jakby tu dokopac sobie, osmieszyc, rozdraznic.

Nie ma szans naprawdę bodaj na chlodny rozsadek?
Jesli psiarze nie dogadaja sie miedzy soba, to doczekamy ustaw drastycznych. Bo jestesmy, my i nasze zwierzeta, postrzegani coraz gorzej przez tych, ktorzy psow nie lubia, wszystko jedno jakich. Wiec proponuje zawieszenie broni przynajmniej na ajkis czas, zeby opadly emocje.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Akurat weszlam na moment - ale na moment. Bo znowu zagryzamy sie nawzajem, szukamy, jakby tu dokopac sobie, osmieszyc, rozdraznic.

Nie ma szans naprawdę bodaj na chlodny rozsadek?
Jesli psiarze nie dogadaja sie miedzy soba, to doczekamy ustaw drastycznych. Bo jestesmy, my i nasze zwierzeta, postrzegani coraz gorzej przez tych, ktorzy psow nie lubia, wszystko jedno jakich. Wiec proponuje zawieszenie broni przynajmniej na ajkis czas, zeby opadly emocje.

Zofia

I słusznie Pani napisała "psiarze" - osoby, których hobby a często i sensem życia są psy, pogłębianie wiedzy i gromadzenie doświadczeń w tym zagadnieniu, a nie ordynarne prowokacje na psim forum.

"Psiarz" nie działa jak bezwzględny egzekutor w imię zasady oko za oko, ząb za ząb dla często li tylko (nazwijmy to delikatnie) niezdrowej, osobistej satysfakcji.
"Psiarz" potrafi zrozumieć nie tylko swoje zwierzę, ale i cudze, gdy dojdzie do niepożądanej sytuacji, stara się rozróżniać przypadki nie uogólniając i nie krzywdząc. Tak więc może nie nazywajmy wszystkich jak leci, choćby tutaj "psiarzami".... Niektórzy na to miano (definiowane mniej więcej tak jak napisałam wyżej) zwyczajnie nie zasługują i nie zrobili nic, by zasłużyć, wręcz przeciwnie. Chyba, że to ja źle pojmuję pojęcie "psiarza"...

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Normalnie nie mogę. Skąd Ty bierzesz te rewelacje? :shake:Obalasz teorie i praktykę . No geniusz nam się narodził. Faktyczny samorodek . W puszcze Pandory chyba ukryty do tej pory. [/FONT][FONT=Verdana]Nie ma to jak rzeczowa dyskusja :roll: Tak, siedzialem w puszczy Pandory, pod trzecim debem po lewej i rozpalalem ogniska gazetami, jak twoi jaskiniowcy

Uśpienie agresora nie do końca jest karą. To eliminacja konkretnego zagrożenia. Prosta i skuteczna. Kara w pieniądzach ma być oczywiście obok uśpienia.
No, wreszcie do czegos dochodzimy. Tak, kara pieniezna obok uspienia psa, nad ktorym nie ma kontroli, a wykazuje niepohamowana agresje.[/FONT]
[FONT=Verdana]
Piszesz o mandacie 1000zl. Według mnie to kolejne nieporozumienie. Weźmy zagryzienie psa rasowego z rodowodem czempiona rasy .Kara finansowa i uśpienie tak, ale to nie wszystko. Jest strata. Właściciel zagryzionego musi kupić nowego psa .Musi jeździć po wystawach. To są koszty. Miał szczeniaki na sprzedaż . Zarabiał na tym. Szczeniaków nie będzie na razie. Kolejna strata. To jaki tysiąc złotych? Razy 5-10 chyba. I co tu z Tobą gadac jak Ty się na tym nie znasz.:lol:
[/FONT]
Nie pisze o mandacie 1000zl, tylko o mandacie PRZYKLADOWO 1000zl. Zreszta nie odrozniasz mandatu od odszkodowania.
Sam mam rodowodowego psa, z ktorym bywam na wystawach, ale wiadomo - i tak sie nie znam :roll:
[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]1. A ja czuje że Ziemia jest płaska. I co z tego? Nic! Jest wiedza i nią się kierujmy. Przeczucia często są mylące.[/FONT][FONT=Verdana]Wiedza jest taka, ze poki psa bedzie mozna kupic byle gdzie i za byle pieniadze, to PwP bedzie pelne psich nieszczesc. Jesli cos jest tanie, to go nie szkoda. Bardziej by ci bylo szkoda stracic Rolexa, czy zegarek kupiony od ruskich na bazarze, za 5zl? Bentleya czy uzywanego Fiata? Wypasnego laptopa, czy kalkulator?
[/FONT]
[FONT=Verdana]3. Bzdura. Walki psów w Polsce są nielegalne a reszta to dywagacje.[/FONT]
[FONT=Verdana]...nie wierzysz w walki z bykami w Hiszpanii?
[/FONT]
[FONT=Verdana]
4. Skoro cel dla którego rasy zostały stworzone przestał istnieć (walki są nielegalne) to po co te psy trzymać???? Muzeum kynologiczne?
Ile znasz psow pracujacych? W tej chwili naprawde zarabiascie rzadko sie zdarza, zeby pies spelnial funkcje, do ktorych zostal stworzony. TTB maja weight pulling, bordery maja agility. Mam odstrzelic swojego psa, bo nie mam pastwiska i krow, ktorych by mogl pilnowac?
[/FONT]
Psy pracujace, i to pracujace w 'zawodzie', do ktorego zostaly stworzone, praktycznie w Polsce nie istnieja. Yorki noszone na rekach, jamniki w zyciu nie widzace nory, bloodhoundy, bassety, boksery, owczarki, cattle dogi najrozniejsze, zaganiajace, retrievery, itp itd. Poza mopsami i innymi pieskami ozdobnymi/do towarzystwa, to jaki procent psow robi to, do czego byly przez lata dlugie hodowane?

Saite - zgadzam sie z toba, nie kazdy posiadacz psa jest psiarzem. A szkoda, bo gdyby tak bylo - w ogole nie byloby tematu.

Posted

[quote name='Saite']Mówiono tu o tym, że polowanie dla psa jest naturalne, a walka nie. Poproszę zatem o podanie różnic między atakiem psa z zamiarem walki, a atakiem psa z zamiarem upolowania innego psa, jakie to ma znaczenie dla "ofiary"? Że w pierwszym przypadku jest chociaż co szyć, jest czas na rozdzielenie psów, a w drugim... chyba nie muszę pisać.
Obie opcje mogą wystąpić i występują, jak dla mnie druga jest groźniejsza i efektywniejsza, a przecież wynika z poniekąd naturalnych pobudek.


Ktoś źle się wyraził, i walka i polowanie jest dla psa naturalne, z tym, że w interesie gatunku leży unikanie walki z przedstawicielami swojego gatunku; w przypadku polowania - odwrotnie.
Jednak agresja łowcza skierowana na przedstawicieli swojego gatunku już naturalna nie jest. A miejsce mieć może przykładowo gdy duży pies z silnym instynktem łowieckim atakuje biegającego pieska miniaturkę. Problem w tym, że w jego odbiorze może nie być to pies, tylko ofiara z tej samej półki co mysz czy zając. Takie sytuacje są stosunkowo rzadkie, ale się zdarzają, i nie powiedziałabym, że coś nie tak jest z psem który chce zaatakować, tylko z ludźmi, którzy wyhodowali rasę, która bywa nierozpoznawana jako przedstawiciel tego samego gatunku przez inne psy ...

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Skoro pytasz to znaczy że nie wiesz, a skoro nie skumałaś do tej pory tej sprawy, to musisz uwierzyć. Ma znaczenie.[/FONT]

A słyszałaś o pytaniu retorycznym? :cool3: To poziom gimnazjum, więc fakultety niepotrzebne.
Moim zdaniem znaczenia nie ma, jako że uśpienie agresora tragedii nie cofnie. Znaczenie ma natomiast czy nie dojdzie do ponownej tragedii. I mniej już istotne czy za sprawą kontroli nad agresorem, zmainy właściciela, czy kontroli nad nim. Kara finansowa oczywiście swoją drogą, i to dotkliwa.

P.S. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i wierzyc w nic nie muszę, a już na pewno nie w Twoje pseudonaukowe wywody.

Posted

Martens, bardzo dobre i przystępne wyjaśnienie. Mam nadzieję, że niektórym się przyda szczególnie. ;)

Jednak co z tymi rasami, których przeznaczeniem było np. polowanie na wilka?
Co z tymi psami, które "zapolują" zarówno na małe jak i duże zwierzę?
Co innego pozostaje poza starannym kształtowaniem przedstawiciela takiej rasy, jego socjalizacją (niekiedy niestety przegrywającą ostatecznie z instynktem) i utrzymywaniem pełnej kontroli. Igła? A może likwidacja populacji? Tak na wszelki wypadek.
Każda rasa jest na swój sposób specyficzna, z czego niektóre są specyficzne wybitnie w kontekście pies-pies, pies-inne zwierzę, pies-pies (identyfikowany jako zwierzyna łowna) więc co innego w tej sytuacji pozostaje, jeśli nie PRZEDE WSZYSTKIM (piszę po raz któryś, do znudzenia) karanie nieodpowiedzialności ludzkiej? Uśmiercanie przedstawicieli tych ras, które są skłonne postąpić wg. instynktu klasyfikując je jako chore, łamiące normy?
(Stawiam pytania poniekąd retoryczne...)

Posted

[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]1. A ja czuje że Ziemia jest płaska. I co z tego? Nic! Jest wiedza i nią się kierujmy. Przeczucia często są mylące.[/FONT]
[FONT=Verdana]2. To podstawa selekcji.[/FONT]
[FONT=Verdana]3. Bzdura. Walki psów w Polsce są nielegalne a reszta to dywagacje.[/FONT]
[FONT=Verdana]4. Skoro cel dla którego rasy zostały stworzone przestał istnieć (walki są nielegalne) to po co te psy trzymać???? Muzeum kynologiczne?[/FONT]
[FONT=Verdana]5. Dopóki kontrolujecie, a jak nie kontrolujecie – do wypchania.[/FONT]
[FONT=Verdana]6. To jest dywagacja bez zwiazku.[/FONT]

Yoreczko, przez Twoje posty mam mętlik w głowie:oops: "jest wiedza i nią sie kierujmy", "to podstawa selekcji", "muzeum kynologiczne", "nie kontrolujecie(zawsze sadziłam, ze jestem 1 osobą). O czym Ty piszesz? Bo to chyba nie jest odpowedź na mój post...
I znów 'wypychanie"-aż strach pomyslec, jakie masz hobby...

wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że własnego psa należy kontrolowac. Psy są różne i nie wszystkie sa najmilsze dla innych zwierząt czy ludzi. Lubię mieć takie psy, lubię trzymać w domu broń, lubię naleśniki i disco-polo i chcę korzystac z moich praw tak długo, dopóki nikomu przez to nie będę robic krzywdy.
Takie jest prawo w państwie demokratycznym.
Jeśli czegoś nie dopełnię-spotka mnie kara, abym bardziej sie starała, by dopełnić swych obowiązkow, niechaj ta kara bedzie odpowiednio wysoka.
jeśli będę miała gdzieś karę-zwierzę niech mi zostanie zabrane, a odpowiednie instytucje niech same ocenią, czy nadaje sie to zwierzę do dalszej adopcji.
takie rozwiazania wydaja sie sensowne(w usa system sie sprawdza-więc możemy wziać przykład)

jednak: jak najdalej od radyklanych rozwiązań-wrzasków i rzexni...zbyt to pachnie...faszyzmem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...