yoreczka95 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='zofia&sasza']Please - albo Schroedinger, albo przez umlaut. No i stary dobry Bohr Ci się zdublował. Dobra rada - zanim spróbujesz epatować wiedzą, upewnij się, czy na pewno ją posiadasz :evil_lol: [FONT=Verdana]Witam kolejną miłośniczkę „siły kinetycznej” oraz „chaosu jako, najkorzystniejszego pod względem energetycznym stanu natury”. Podziwiam wiedzę i potwierdzam brak umlautu oraz istnienie dubeltowego Bohra. I co z tego? Mając wybór i tak zostaję przy swoich "felerach":lol:[/FONT] Quote
zaba14 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 aaanna napisał(a):Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie dlaczego to właśnie tych ras a nie innych dotyczą najbardziej drastyczne zakazy. Czyżby tak bez powodu , dla swojego widzimisię????. I owszem miałam kontakt z tymi psami i to bardzo mało pozytywny. Dlaczego odpowiedzialni właściciele tych psów (bo i tacy się zdarzają) nigdy nie spuszczają ich ze smyczy w miejscach publicznych, choć twierdzą, że są łagodne jak baranki. Czyżby sami nie wierzyli w to co mówią??? Bo były wykorzystywane do walk! ale lata mineły, juz bardzo duzo zresztą... teraz nie sa hodowane do walk, teraz w odpowiedzialnych hodowlach nie rozmnaza sie agresywnych osobników.Przykro ze miałas zły kontakt z takimi psami, ale sorry ja nie znam normalnego jamnika, jest to rasa ktora dziala mi na nerwy, i co? zakaz hodowania? bo mi sie tak PODOBA? Odpowiedzialny właściciel wychowa swojego psa, a nie bedzie trzymał całe zycie na smyczy, bo sorry ale w takim przypadku to męczarnia dla psa, tym bardziej dla bulla ktory ma mase energii... zreszta pies ktory jest trzymany na smyczy całe zycie, nie jest socjalizowany, jest po prostu niezrownowazony, nie nauczony kontaktu z obcymi ludzmi, z psami... znam dwa takie psy, małe kundelki, nie chcialabym miec z nimi jakiego kolwiek kontaktu... :roll: U mnie w dzielnicy w Polsce, jest bardzo mało amstafów, ale jak juz sa to biegają luzem miedzy innymi psami na łakach, nie ma konfliktów... :shake: wiec co? według Ciebie w koncu kiedys zaatakuja, bo przeciez mozg maja wiekszy niz swoja głowe i pewnie uciska... dla mnie to smiechu warte, zostac przy yorkach, bo o bullach nie masz bladego pojęcia... Quote
Katica Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 zaba14 -male sprostowanie- niestety niektóre z tych ras są nadal hodowane do walk, i walki są praktykowane, jako nielegalny proceder oczywiście. Jednak psy hodowane do walk nie są widywane na spacerkach, w parkach, na ulicach, osiedlach, blokowiskach...są pilnie strzeżonym towarem... Także nie ma co się wogole do nich odnosić... Quote
Katica Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Tak, niedaleko szukać... mała myśliwska rasa - patterdale terrier, są trzymane również w warunkach kennelowych w izolacji, wypuszczane tylko na polowania... są bardzo niebezpieczne dla innych zwięrząt - nikt ich nie wciągnął na żadną listę ;) lListy psów niebezpiecznych zostały stworzone jako pokarm medialny, aby gazety się lepiej sprzedawały, gdy dojdzie do jakiegoś wypadku. Dlaczego pogryzienia przez np ONy nie są naglasniane?? Bo to nie jest sensacja, ON nie jest wśród 11 niebezpiecznych ras... Gdyby pogryzł Akbash Dog, to by była haja... Quote
zaba14 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Katica napisał(a):zaba14 -male sprostowanie- niestety niektóre z tych ras są nadal hodowane do walk, i walki są praktykowane, jako nielegalny proceder oczywiście. Jednak psy hodowane do walk nie są widywane na spacerkach, w parkach, na ulicach, osiedlach, blokowiskach...są pilnie strzeżonym towarem... Także nie ma co się wogole do nich odnosić... Masz oczywiście z tym racje, ale zaden łysy koles ktory organizuje walki, czy tez te na duza skale, w ktore pewnie wiele ludzi z duza kasa jest wmieszana, nie kupi psa z hodowli... to już nie te psy.. to juz całkiem inny że tak sie wyraze PRODUKT... Psy ktore uczestnicza w walkach pewnie sa o wiele drozsze niz te championy z wystaw :) tam toczy się duża kasa, ale tak jak pisałaś, one nie chodza do parku, nie sa puszczane na osiedlu, bo te psy trzyma sie masowo, w ciasnych klatkach... one nie maja byc miłe, a ostre... ale to mozna zrobic z kazda inna rasa, taki jack? mały ale wytrwały piesek.. też jakby chciał i byłby tak szkolony zrobiłby niezłą zadyme.... :lol: poza tym po co daleko szukac, co z kogutami ktore sa szkolone do walk? wybic wszelkie ptactwo bo niebezpieczne? :lol: nawet te co na wsi cicho w kurniku siedza? przeciez w sumie to bez roznicy jaki kogut... kogut to kogut... :) Quote
arjuna Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 aaanna napisał(a):Jeśli pitbulle , amstaffy, bandogi itp. sa takie łagodne i wspaniałe to dlaczego w tylu krajach jest albo zakaz posiadania, hodowli i importu tych ras i ich mieszańców albo zakaz wyprowadzania ich w miejscach publicznych. Nie rozśmieszajcie mnie łagodnością pitbulli i tym podobnych i nie sadzę aby odpowiednie władze rozśmieszył ten problem. i dochodzimy do sedna sprawy. koleżance nie przeszkadzają psy pałętające się bez opieki, a jedynie pit bulle, amstaffy, bandogi itp.:D Odpowiednie władze już nazwały tego typu nastawienie: zwie się on "psi rasizm" i jest na szczęście tepiony jak plaga szczurów. Gdzies pisałaś, że miałaś już do czynienia z ta rasą(ja sie jedynie spytam o pit bulle): gdzie widziałaś takie psy? to jest niezbyt popularna rasa w kraju, gdyż prawdziwie rasowych osobników nie ma aż tak wiele....Ja musze co roku przejeżdżać setki kilometrów, by spotkać inne psy tej rasy-zaś TY....może widzisz je telepatycznie?? Mi to raczej brzmi na krzyk zrozpaczonej obywatelki, która kilka razy widziała psy w typie bez smyczy. W mojej okolicy widzę dziesiątki a la owczarkow bez smyczy-i jakoś sie jeszcze nie uprzedziłam do psów tej rasy...jedynie mam uprzedzenia do właścicielów bez wyobraźni... ps. co do krajów, gdzie niektóre rasy są zakazane: przez jakiś czas mieszkałam w Anglii, gdzie najczęściej spotykanymi psami były psy w typie ast czy pit...ludzie masowo je wwożą i wywożą z wysp...jak sądzisz dlaczego? może ludzie sami zadecydowali, jakie psy chą u siebie trzymać? I widocznie wladze już same stwierdziły, ze zakazy sa bez sensu, gdy wolny naród MA CHĘĆ takie psy chować? Na temat listy ras agresywnych niejednokrotnie prowadzono dysputy-polecam się dokształcić w lekturze, a jeśli chcesz dalej debatować na temat szkodliwości ras uznawanych za agresywne: to poproszę o szczegółowe badania naukowe, które by tą szkodliwość stwierdzały. Ja się na takie jeszcze nie natknęłam, ale może masz jakieś świeższe informacje-wiec sie nie krępuj:) Quote
arjuna Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 zaba14 napisał(a):Masz oczywiście z tym racje, ale zaden łysy koles ktory organizuje walki, czy tez te na duza skale, w ktore pewnie wiele ludzi z duza kasa jest wmieszana, nie kupi psa z hodowli... to już nie te psy.. to juz całkiem inny że tak sie wyraze PRODUKT... Psy ktore uczestnicza w walkach pewnie sa o wiele drozsze niz te championy z wystaw :) tam toczy się duża kasa, ale tak jak pisałaś, one nie chodza do parku, nie sa puszczane na osiedlu, bo te psy trzyma sie masowo, w ciasnych klatkach... one nie maja byc miłe, a ostre... ale to mozna zrobic z kazda inna rasa, taki jack? mały ale wytrwały piesek.. też jakby chciał i byłby tak szkolony zrobiłby niezłą zadyme.... :lol: poza tym po co daleko szukac, co z kogutami ktore sa szkolone do walk? wybic wszelkie ptactwo bo niebezpieczne? :lol: nawet te co na wsi cicho w kurniku siedza? przeciez w sumie to bez roznicy jaki kogut... kogut to kogut... :) bardzo ładnie napisane. Chciałabym dodać, że w niektórych krajach walki psie są legalne, tak jak w innych krajach walki byków z ludźmi, kogutów i co tam jeszcze nie wymyślą. Psy te często maja lepsze warunki bytowe, niż te, które sami posiadamy. I pewnie rzeczywiscie z większośći terrierów dałoby się zrobić psa wyszkolonego do psich walk. Zreszta-jeszcze 100 lat temu każdego psa, ktory potrafił sie dobrze gryźć nazywano "pit"... Quote
aaanna Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Dzięki za odpowiedzi, potwierdziły one moją opinię co do właścicieli pitbulli. Nic dodać nic ująć. Quote
an1a Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 aaanna napisał(a):Dzięki za odpowiedzi, potwierdziły one moją opinię co do właścicieli pitbulli. Nic dodać nic ująć. Widzę, że mieszkasz w słabej okolicy. Może pora na przeprowadzkę i wyjście do normalnych ludzi? Otoczenie chyba Ci szkodzi. Quote
yoreczka95 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='Saite']Wskaż, proszę rasę psów, której przedstawiciele są zawsze łagodni, "wspaniali"(cokolwiek to znaczy), nie reagują agresywnie na inne osobniki tej samej rasy, płci czy gatunku. To wprawdzie wątek dotyczący ttb kontra jamnik, ale śmieszy mnie uporczywe trzymanie się argumentów przeciw ttb, podczas kiedy te same zarzuty można mieć niemal do każdego innego psa, innej rasy, typu itd. A co to ma do rzeczy to o czym piszesz? Nic! Kompletnie nic! Od 50 stron domagam się przepisu zgodnie z którym każdy pies latający luzem, po ataku i pogryzieniu mojego, który jest na lince, będzie wyeliminowany na 100% i wypchany! A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Wg uznanej znawczyni rasy, ajruny. Chyba że w naturze zapanuje chaos, ulubiony stan WŁADCZYNI.:lol: Quote
an1a Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 yoreczka95 napisał(a):A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Wg uznanej znawczyni rasy, ajruny. Odwołaj psa, który gryzie się z innym. Jak będziesz już miała przedstawicieli wszystkich ras, zgłaszam się jako pierwsza chętna do pooglądania. A spróbuj odciągać od siebie psy... przy ttb przynajmniej wyjdziesz z rękami w jednym kawałku. Quote
yoreczka95 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 an1a napisał(a):Odwołaj psa, który gryzie się z innym. Jak będziesz już miała przedstawicieli wszystkich ras, zgłaszam się jako pierwsza chętna do pooglądania. A spróbuj odciągać od siebie psy... przy ttb przynajmniej wyjdziesz z rękami w jednym kawałku. Patrzcie ludziska! Posłużyć się argumentem drugiej strony i też niedobrze!:evil_lol: Dlatego napastnika który pożre drugiego psa nalezy eliminoiwać i wypychać. Żeby chaosu nie było:lol: Quote
an1a Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='yoreczka95']Patrzcie ludziska! Posłużyć się argumentem drugiej strony i też niedobrze!:evil_lol: Dlatego napastnika który pożre drugiego psa nalezy eliminoiwać i wypychać. Żeby chaosu nie było:lol: Piszesz, żeby pisać, czy żeby dodać od siebie coś konkretnego? Chyba nawet sama nie wiesz. Odniosłam się do tego (dla przypomnienia - twoja wypowiedź): A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Quote
yoreczka95 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 an1a napisał(a):Piszesz, żeby pisać, czy żeby dodać od siebie coś konkretnego? Chyba nawet sama nie wiesz. Odniosłam się do tego (dla przypomnienia - twoja wypowiedź): W mojej wypowiedzi przytoczyłam opinie arjuny, z którą się zgadzam. Jakaś roztrzepana jesteś? Nie pamiętasz co było kilka stron wcześniej? Rzeczywistość Ci umyka? Chaos? KaPeWu? WŁADCZYNI górą.:shake: Quote
an1a Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='yoreczka95']W mojej wypowiedzi przytoczyłam opinie arjuny, z którą się zgadzam. Jakaś roztrzepana jesteś? Nie pamiętasz co było kilka stron wcześniej? Rzeczywistość Ci umyka? Chaos? KaPeWu? WŁADCZYNI górą.:shake: Zaczyna mi być szkoda czasu na tłumaczenie... i odpowiadanie na głupie posty :roll: A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. To ci przecież napisałam, żebyś inną rasę odwołała w czasie ataku, teraz trzeba się przepychać która jest bardziej niebezpieczna? Każda, która ma zęby. Dla mnie bez różnicy. Quote
kendo-lee Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 an1a napisał(a):Widzę, że mieszkasz w słabej okolicy. Może pora na przeprowadzkę i wyjście do normalnych ludzi? Otoczenie chyba Ci szkodzi. Tu zmiana okolicy nie pomoże,w tym przypadku raczej już nic nie pomoże:evil_lol: Quote
kendo-lee Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 yoreczka95 napisał(a):Patrzcie ludziska! Posłużyć się argumentem drugiej strony i też niedobrze!:evil_lol: Dlatego napastnika który pożre drugiego psa nalezy eliminoiwać i wypychać. Żeby chaosu nie było:lol: Niektórych ludzi też powinno się eliminować i wypychać tak dla przykładu:diabloti: Quote
yoreczka95 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 kendo-lee napisał(a):Niektórych ludzi też powinno się eliminować i wypychać tak dla przykładu:diabloti: ŁAtwo gadać. Dasz przykład?:evil_lol: Quote
yoreczka95 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 an1a napisał(a):Zaczyna mi być szkoda czasu na tłumaczenie... i odpowiadanie na głupie posty :roll: To ci przecież napisałam, żebyś inną rasę odwołała w czasie ataku, teraz trzeba się przepychać która jest bardziej niebezpieczna? Każda, która ma zęby. Dla mnie bez różnicy. Ciekawe czy na stronie setnej skumasz o czym tu piszemy.:shake: Mam obawy. Quote
Saite Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='yoreczka95']A co to ma do rzeczy to o czym piszesz? Nic! Kompletnie nic! Od 50 stron domagam się przepisu zgodnie z którym każdy pies latający luzem, po ataku i pogryzieniu mojego, który jest na lince, będzie wyeliminowany na 100% i wypchany! A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Wg uznanej znawczyni rasy, ajruny. Chyba że w naturze zapanuje chaos, ulubiony stan WŁADCZYNI.:lol: Chaos Moja Droga to panuje najpewniej w Twoich nienawistnych, patologicznych, przepojonych głęboką fobią poglądach, stąd już jasne, dlaczego czujesz się taką specjalistką od tego zagadnienia i dlaczego tak pragniesz porządku, powinnaś jednak z tym porządkowaniem zacząć od siebie, a nie od reszty świata, zapewne poczujesz ulgę, a otoczenie przestanie jawić Ci się jako skrajnie wrogie. Zaczniesz też może dostrzegać ewidentnie występujące związki między poszczególnymi aspektami jednej sprawy, które na razie są, nad czym należy ubolewać, dla Ciebie niewidoczne, a wiele tłumaczą. Cóż nienawiść zaślepia, niechęć do poszerzania horyzontów też nie jest czynnikiem dobroczynnym. Mimo Twych usilnych starań, prowokowania i robienia zamętu, nie udało Ci się ukryć faktu, że o psach pojęcia nie masz, nie wiem co bez przerwy ciągasz na tej swojej lince (czyżby z obawy, że od Ciebie ucieknie?) sądzę jednak, że jest to co najwyżej fretka. Mając bowiem jakiegokolwiek psa pod swoją opieką nie można pozostać aż takim laikiem, to w naturze się nie zdarza, jest wbrew rozumowi i pojmowaniu ludzkiemu. Złudne Twe nadzieje, że tylko ttb są podczas ataku nieodwoływalne, to się tyczy każdego zdeterminowanego psa, niezależnie od rasy, wielkości itd. stąd my tu koncentrujemy się na ludziach, nie psach, jako odpowiedzialnych za ewentualne niewłaściwie zachowania zwierząt. Daleka jestem od tego, by Ci mówić, gdzie Twe miejsce, aczkolwiek, nie uważam, by forum gromadzące z zasady miłośników psów, było odpowiednie dla Ciebie, osoby niezwykle uprzedzonej do tych zwierząt, nie rozumiejącej ich, żądnej ich śmierci dla własnego widzimisię. P.S. Dla wyjaśnienia Twych "fachowych" stwierdzeń z początku Twego postu, psy nie latają ani luzem, ani pakowane. Quote
an1a Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='Saite'] Złudne Twe nadzieje, że tylko ttb są podczas ataku nieodwoływalne, to się tyczy każdego zdeterminowanego psa, niezależnie od rasy, wielkości itd. stąd my tu koncentrujemy się na ludziach, nie psach, jako odpowiedzialnych za ewentualne niewłaściwie zachowania zwierząt. Saite dzięki wielkie, bo traciłam już nadzieję :shake: Quote
kendo-lee Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 yoreczka95 napisał(a):ŁAtwo gadać. Dasz przykład?:evil_lol: Np.gwałcicieli,morderców,piromanów itp.W naszym kraju morderca może dostać minimum 8 lat.A ty chcesz psy uśmiercac za pogryzienie?Niska szkodliwość czynu.Więc skończ już te bzdurne wywody na temat ttb bo nie masz pojęcia o czym piszesz.Moje psy były niejednokrotnie atakowane i to o dziwo nie przez ttb tylko przez yoreczki,labki i kundelki więc może wypchajmy wszystkie małe psy w szczególności małe terierki takie jak yorki.Bo takie cholerstwo jak się uczepi nogawki to za nic nie chce puścić i niereaguje na wołanie właściciela. Quote
Juliusz(ka) Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 W kółko Macieju... KAŻDY pies MOŻE być niebezpieczny. Bullowatych (co do zasady) nie lubię - 'nie moje' rasy, nie rozumiem tych psów, dlatego nie mam z nimi kontaktu. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że psy tych ras/w typie rasy najczęściej są w rękach osób kompletnie nieprzygotownych na posiadanie takich zwierząt(historia ras, predyspozycje, psychika). Co tu dużo pisać - boję się i już. Ale - wybaczcie określenie;) - wisi mi i powiewa bullowaty na smyczy+pod kontrolą przewodnika. Jeden chce mieć bulla, drugi(jak ja:diabloti:) DONa. Tak ten 'jeden' jak i ja mamy zas*any obowiązek panować nad psem - słownie/mentalnie/fizycznie - byle SKUTECZNIE:angryy: Tyle ode mnie :D. Quote
Martens Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 yoreczka95 napisał(a):A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Wg uznanej znawczyni rasy, ajruny. Miałam przykrość widzieć walkę ONki z amstaffem. Dorosły rodowodowy amstaff był bezmyślnie wprowadzony do domu w ktorym suka rezydowała jako jedyna przez ponad 7 lat. Poświęcono mu mnóstwo uwagi, co prowokowało ataki suki. Początkowo nie reagował, potem kilka razy miały miejsce niegroźne przepychanki, aż wreszcie, traf chciał że akurat kiedy tam bylam, doszło do walki na serio... Co najśmieszniejsze pies tylko ją złapał i trzymał. Przy otwieraniu pyska spoglądal na wlaścicieli i machał ogonem, za to suka... Pokaleczyła amstaffa potwornie, był szyty, właściciele i znajomy facet tam obecny też. Dosłownie dostała szalu, dwóch facetów z ledwością ją odciągnęło i wepchało do piwnicy. A suka cale swoje życie wychowana z rodziną, posłuszna, nieagresywna. No i bardzo inteligentnej fajnej rasy, nigdy chyba nie hodowanej do walk :cool1: Więc tak odnośnie tych strasznych nieodwoływalnych ttb - czy ktoś z ręką na sercu przyzna, że widział psa, który daje się odwołać z walki?? Słownie oczywiście, bo to jest właśnie odwoływanie. Quote
Zofia.Sasza Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Juliusz(ka) napisał(a):W kółko Macieju... KAŻDY pies MOŻE być niebezpieczny. Bullowatych (co do zasady) nie lubię - 'nie moje' rasy, nie rozumiem tych psów, dlatego nie mam z nimi kontaktu. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że psy tych ras/w typie rasy najczęściej są w rękach osób kompletnie nieprzygotownych na posiadanie takich zwierząt(historia ras, predyspozycje, psychika). Co tu dużo pisać - boję się i już. . No i w tym sedno sprawy. Nie boję się pogłaskać np. Bukę (suczka z pseudohodowli psów do walk, obecnie u Diany Malinowskiej z TOZ Warszawa) czy przejść obok amstaffa z mojego parku (zawsze na smyczy, zawsze pod kontrolą, posłuszny i karny). Jednak większość psów w typie bullowatych mnie przeraża. Bo widzę ludzi, którzy je wyprowadzają. Karki, żulia, kryminał. Bo tacy właśnie osobnicy najczęściej je kupują. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.