Ada-jeje Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Pieknisia nie zraza wiek babuni, bo tak ladnie sie do niej przytula. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Lintie Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Ada-jeje napisał(a):Pieknisia nie zraza wiek babuni, bo tak ladnie sie do niej przytula. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Babunia dostała takiego przystojniaka na Walentynki, to od razu odmłodniała :cool3::cool3::cool3: Na początku ustawiała smarkacza, a teraz sama chodzi i zaczepia, żeby się bawić ;) Quote
Marysia1986 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Słodziaki! Dinguś się też tak do mojej Sookie przytulał :evil_lol: Quote
moana Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Żadnego zainteresowania Dingusiem po informacjach w 'Kundlu'? :roll: Quote
Marysia1986 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Dzwonil jeden facet. Na pytanie, czy zgadza sie na umowe adocyjna i kastracje powiedzial (cytuje): "taa, on by tu dobrze mial, nie na lancuch... na podworku... a szczeka cos troszke? Grozny jest? Charta kolegium bylo, bo cos nielegalnie, drugiego psa eeeeee" No. Wiec powiedzialam milo, ze sie skontaktuję. Oczywiscie sie nie skontaktuję. ;) Quote
Lintie Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 A tak swoją drogą to Kolega Sprytny całkiem ładnie szczeka - stróżuje jak stary, nie ma przeproś :diabloti: Takie to to było na początku nieśmiałe i wystraszone, a teraz to już szura-bura szef podwóra :sg168: Quote
Marysia1986 Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 No, ja myslalam, ze tak bedzie ;) A maly nie jest, wiec nikt na podworko nieproszony nie wejdzie :evil_lol: Lody topnieją, moze ktos sensowny skusi sie na pieska :cool3: Bo co to za zycie bez psa... (i konia :diabloti:) Quote
Paulina_mickey Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Marysia1986 napisał(a):Dzwonil jeden facet. Na pytanie, czy zgadza sie na umowe adocyjna i kastracje powiedzial (cytuje): "taa, on by tu dobrze mial, nie na lancuch... na podworku... a szczeka cos troszke? Grozny jest? Charta kolegium bylo, bo cos nielegalnie, drugiego psa eeeeee" No. Wiec powiedzialam milo, ze sie skontaktuję. Oczywiscie sie nie skontaktuję. ;) No to się trafił chętny :cool1: Quote
Ada-jeje Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Zawsze musimy byc przygotowane na telefony od glupich ludzi :angryy: ale my stoimy na strazy zeby takim psow nie wydawac. Lintie zachowalas sie bardzo delikatnie w stosunku do tego faceta, bo ja to od razu z grubej rury. :mad::mad::mad: Quote
Lintie Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Ada-jeje napisał(a):Zawsze musimy byc przygotowane na telefony od glupich ludzi :angryy: ale my stoimy na strazy zeby takim psow nie wydawac. Lintie zachowalas sie bardzo delikatnie w stosunku do tego faceta, bo ja to od razu z grubej rury. :mad::mad::mad: To nie ja, to Marysia1986. Ja to bym chyba też nie zdzierżyła... :evil_lol: Quote
Ada-jeje Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 To w takim razie Marysie trzeba przeszkolic, w rozmowach adopcyjnch. :evil_lol: Quote
Lintie Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Kolega Miziasty umówiony na odjajczanie jutro na 9.00 w Chrzanowie. Quote
Lintie Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Dinguś już odjajczony. Wszystko poszło sprawnie, kolega jeszcze trochę oszołomiony i osłabiony po narkozie (i ogólnie mało zachwycony sytuacją :diabloti:), ale wszystko jest w porządku. Dostaliśmy antybiotyk do wzięcia w czwartek i sobotę, a za 10 dni mamy się zgłosić na wyjęcie szwów. Quote
Marysia1986 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 Wspaniale! Moja Sookie sama sobie zdjela szwy po 10 dniach z chirurgiczna precyzja... mimo kaftanika, nie wiem, jak to zrobila :cool3: Ciekawe, czy Dingus zauwazy, ze czegos mu zabraklo :evil_lol: Quote
Asior Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 chyba psy nie mają tam jakichś specjalnych szwów na wierzchu "woreczka".... szwy są w środku....a na wierzchu chyba goła dziurka... (tak było zrobione w przypadku znajomych psiaków Quote
Marysia1986 Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 Dzwonil do mnie pare dni temu facet, dosyc konkretny, mowil, ze niedawno pozegnal swojego staruszka i Dingo jest do niego bardzo podobny. Zgadzal sie na wizyte, na umowe, wszystko oki i juz mialam sie z nim umawiac, po czym po 5 minutach napisal smsa, ze on go jednak nie moze wziazc :( Nie wiem, niby taki ladny pies, zdrowy, wychowany, wykastrowany, wszystko cacy, a ma takiego pecha :( Licze, ze jak sie cieplej zrobi, to ludzie zaczna sie rozgladac za nowym czlonkiem rodziny, moze Dingus wpadnie komus w oko... Quote
Ada-jeje Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Wpadnie, wpadnie, :lol: a byle komu nie dawajcie :shake: Dingus zasluzyl na wspanialy domek. Quote
Marysia1986 Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 Sytuacja adopcyjna Dingusia jest beznadziejna... dodychczas dzwonily dwie (!!!) osoby, jeden jakis podejrzany typek a drugi konkretny facet, ale sie jednak rozmyslil :( Byl w gazetach, jest na Allegro, kilka razy na Krakowskich Zwierzakach, w Kundlu i nic :( A przeciez to sama slodycz! Lintie, moze wiecej zdjec Dingusiowych cos by zmienilo? Jakies piekne, wiosenne ujecia pod drzewkiem albo romantyczny, Dingusiowy spacer polna droga :cool3: A przeciez pies sama radosc.... zdrowy, mlodziutki, po kastracj :shake: cukier w piesku. Piesek krzepi! Quote
Ada-jeje Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Lintie podrzuc fotki na meila fundacyjnego to hanek wstawi go na stronke a jak bedzie miejsce w Przelomie to go tez tam oglosimy. Quote
Lintie Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Ada-jeje napisał(a):Lintie podrzuc fotki na meila fundacyjnego to hanek wstawi go na stronke a jak bedzie miejsce w Przelomie to go tez tam oglosimy. Dzięki ogromne! Właśnie wysłałam Wam parę zdjęć Przystojniaka. Wiem, że powinnam się bardziej zaktywizować w szukaniu domu dla Dingusia, ale zdrowie kompletnie mi się sypnęło, właśnie jestem w połowie trzeciej w tym miesiącu serii antybiotyków :grab:i jestem zupełnie niezdolna do działań ofensywnych... U Pana Sprytnego wszystko w porządku: szwy wyjęte, ładnie się zagoiło. Szyja już ładnie porasta sierścią, próbuję powoli mu zakładać obrożę. Na koncie Dingusia jest 50,- od Marysi1986 - w razie gdyby coś wyskoczyło, są fundusze. Postaram się porobić nowe, wiosenne zdjęcia, jak się tylko wygrzebię na tyle, żeby wypełznąć na zewnątrz. I oczywiście jak pogoda dopisze, bo u mnie na razie bieluteńko i wicher wyje :razz: Quote
Marysia1986 Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Mielismy na oku domek, jednak stwierdzilismy, ze jest to domek na 3. A po tym, jak pani powiedziala, ze dwa jej poprzednie psy nie dozyly 3 lat a trzymanie psa w domu to wydziwianie, to podziekowalismy serdecznie. I Dinguś dalej czeka i czeka. Quote
__Lara Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Marysia1986 napisał(a):Mielismy na oku domek, jednak stwierdzilismy, ze jest to domek na 3. A po tym, jak pani powiedziala, ze dwa jej poprzednie psy nie dozyly 3 lat a trzymanie psa w domu to wydziwianie, to podziekowalismy serdecznie. I Dinguś dalej czeka i czeka. :angryy: Trzymanie ludzi w domu to też wydziwianie :angryy: zwłaszcza na mrozie :angryy::mad: Quote
hanek Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Ogłoszenie Dingusia: Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Dingo Dajcie znać, czy czegoś nie pomyliłam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.