Agnieszka K. Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 leepa napisał(a): Nie no po coś to się jednak nazywa trymerem, a nie maszynką. Coat King to coat king, i to wcale nie jest trymer i nie wiem, kto go nazywa trymerem. To, ze ktos tak napisał w sklepie internetowym wcale nie znaczy, ze tak jest. Przy tych "narzędziach" z żyletka tez jest napisane "trymer" :cool3:. A coat dobrze sie sprawdza, ale nie przy kazdej siersci i pod warunkiem, ze sie wie, jak sie nim prawidłowo posługiwac (bo mozna zrobic wiecej szkód niz korzysci) i co sie chce osiagnąc. Trymer to stripping knife ;). Quote
leepa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Wiem że trymer to stripping knife. Ale moim zdaniem sierść można świetnie bez coata zrobić. Wyjąc podszerstek?- normalny trymer, skrócić sierść?- od czego są palce, oczy i głowa? Ale różnie ludzie kombinują. Jak dla mnie coat do sznaucera jest zbędny. Quote
Agnieszka K. Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Moze powinnas napisac, że dla Twojego psa jest zbedny. Olbrzym i sredniak to tez sznaucery :) Wiele osób robiacych np. olbrzymy nie wyobraza sobie przygotowania bez coata, i bynajmniej na pewno nie z wynika to z faktu, że lubia kombinowac ;). Quote
leepa Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Myślę, że to też kwestia grubości sierści. Jeśli pies będzie miał odpowiednią to grabki nie na wiele się zdadzą, nieważne jaka odmiana psa. Z resztą sama mówisz nawet po sobie że u jednego włos jest cięty, u drugiego wyrywa. Jeśli nie mamy pewności jak będzie w przypadku naszego psa to pewnie, że można sprawdzić, a jeśli nie mamy możliwości to lepiej nie kupować żeby leżało w szufladzie, a zainwestować w coś co się na pewno świetnie sprawdzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.