Ania :) Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Zapraszam Zapraszam :D Anduś na pewno się ucieszy ;) Uwierz, że gdybym mogła tutaj wstawić zdjęcia to by już dawno były .. :)
Ania :) Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 I nie będzie więcej .. Bo wróciłam do Kalisza i nie wiem kiedy zawitam na wsi :D
ames Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 ajć,posta mi skasowało... witamy się i u Was:) cudownego masz Black Firerka:):):)
Ania :) Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 [quote name='Izuuus']O nie wierzę! Zdjęcie mojego węgielka :loveu: Cuda się zdarzają :D [quote name='Minerva']http://i35.tinypic.com/2hocmmp.jpg Ślicznie :) :loveu: [quote name='ames']ajć,posta mi skasowało... witamy się i u Was:) cudownego masz Black Firerka:):):) Witamy :) dziękuję ;);)
Ania :) Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 ames napisał(a):a co u Was taka cisza?hęęęęę? fotki prosim! Andego nie widziałam już z miesiąc dlatego fotek nie ma ;)
Migori Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Ale nagadane! I tylko jedna fotka ? Pozdrawiam czarnuszka
Ania :) Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 [quote name='Magda25']Ale nagadane! I tylko jedna fotka ? Pozdrawiam czarnuszka Mogę dać fotki z tego weekendu, ale ostrzegam, że jakość f a t a l n a ... Za tydzień też jadę tam na długi weekend, więc znów będą foty mooże. http://i55.tinypic.com/2m66dkh.jpg http://i52.tinypic.com/20pwthf.jpg http://i54.tinypic.com/w015kz.jpg My. ;) http://i51.tinypic.com/2ibyo3t.jpg Pozdrawiam. :)
Ania :) Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 Owszem ;) Ja na dogo jestem codziennie. :) Tylko nie mam zbyt dużo zdjęć Andego, a teraz jestem w Anglii, więc to już w ogóle.. Macie kilka fotek. http://i51.tinypic.com/2chatjk.jpg http://i53.tinypic.com/143f0p5.jpg http://i56.tinypic.com/1oma2o.jpg http://i51.tinypic.com/km13s.jpg To tak, żebyście nie zapomnieli jak Andy wygląda :evil_lol: Pozdrawiam. ;)
Ania :) Posted June 21, 2013 Author Posted June 21, 2013 Był psem idealnym, dla mnie. Miał piękne, mądre oczy, które rozumiały wszystko co do niego mówiłam. Był dla mnie jak brat, pół mojego życia razem. Tak strasznie mi go brakuje... Nadal nie mogę w to uwierzyć i pewnie długo tak będzie. Andusia jak miał 1,5 roku potrącił samochód, kilka miesięcy później dostał pierwszy atak padaczki. Były bardzo rzadkie i słabe. W środę dostał strasznie silnego ataku, w pewnym momencie zaczął się dusić, ale ciocia pomogła mu odzyskać oddech, szybko w auto i do weterynarza, niestety najbliższy weterynarz jest po prostu do dupy, ja do niej z biegiem, że tak i tak się dzieje, a ona spokojnie stoi i się patrzy zamiast szybko działać. Wysłała nas do apteki po Diazepan, szybko pojechaliśmy i w drodze do domu znowu dostał silnego ataku, w 4 nie mogliśmy go utrzymać... Gdy w pewnym momencie powoli przestawał się trząść myśleliśmy, że mu przechodzi, okazało się, że po prostu przestał oddychać :( Szybka reanimacja znowu, lecz to już nic nie dało... mózg przestał pracować. Wiem, że jeśli trafiłby do dobrego weterynarza mógłby zostać uratowany, niestety to wszystko tak krótko trwało, że nawet byśmy nie dojechali. I tak cieszę się, że przeżył prawie 10 wspaniałych lat. Jest teraz z Morgusiem za TM i razem sobie biegają. Morguś równe 2 miesiące przed Andusiem odszedł. Dobrze, że jest z nami Leon, bo nie wyobrażam sobie tej przerażającej ciszy... Z resztą młody też nie może sobie miejsca znaleźć, ciągle chodzi na posłanie Andego i sprawdza czy może już wrócił.
vege* Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Ania :) napisał(a):Był psem idealnym, dla mnie. Miał piękne, mądre oczy, które rozumiały wszystko co do niego mówiłam. Był dla mnie jak brat, pół mojego życia razem. Tak strasznie mi go brakuje... Nadal nie mogę w to uwierzyć i pewnie długo tak będzie. Andusia jak miał 1,5 roku potrącił samochód, kilka miesięcy później dostał pierwszy atak padaczki. Były bardzo rzadkie i słabe. W środę dostał strasznie silnego ataku, w pewnym momencie zaczął się dusić, ale ciocia pomogła mu odzyskać oddech, szybko w auto i do weterynarza, niestety najbliższy weterynarz jest po prostu do dupy, ja do niej z biegiem, że tak i tak się dzieje, a ona spokojnie stoi i się patrzy zamiast szybko działać. Wysłała nas do apteki po Diazepan, szybko pojechaliśmy i w drodze do domu znowu dostał silnego ataku, w 4 nie mogliśmy go utrzymać... Gdy w pewnym momencie powoli przestawał się trząść myśleliśmy, że mu przechodzi, okazało się, że po prostu przestał oddychać :( Szybka reanimacja znowu, lecz to już nic nie dało... mózg przestał pracować. Wiem, że jeśli trafiłby do dobrego weterynarza mógłby zostać uratowany, niestety to wszystko tak krótko trwało, że nawet byśmy nie dojechali. I tak cieszę się, że przeżył prawie 10 wspaniałych lat. Jest teraz z Morgusiem za TM i razem sobie biegają. Morguś równe 2 miesiące przed Andusiem odszedł. Dobrze, że jest z nami Leon, bo nie wyobrażam sobie tej przerażającej ciszy... Z resztą młody też nie może sobie miejsca znaleźć, ciągle chodzi na posłanie Andego i sprawdza czy może już wrócił. Jejku, aż się popłakałam czytając to :( Tak bardzo mi przykro :(
szalej Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Andy kilka miesięcy młodszy od Mojego Hakera :(( Nie mogę się pogodzić z tym, że wszedł w wiek gdzie jego rówieśnicy już umierają... Trzymaj się bardzo cieplutko, oby Andiemu było dobrze tam, gdzie trafił
Rinuś Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 szalej napisał(a):( Nie mogę się pogodzić z tym, że wszedł w wiek gdzie jego rówieśnicy już umierają... My za 1,5 roku też wejdziemy w ten wiek :-( One żyją za krótko...o wiele za krótko...to niesprawiedliwe :-( Jest mi strasznie przykro i na samą myśl o tym ,że kiedyś nadejdzie ten dzień oczy łzawią :-( Aniu trzymaj się i pamiętaj, że on jest tam szczęśliwy i patrzy na Ciebie z góry.
Ania :) Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 Dziękuję Wam. Tak, to jest okropne. Zdecydowanie za krótko żyją...
Recommended Posts