Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Zbójini']Jeepnięci 800 ( plus chyba 70)

spójrzcie tylko jak miłośnicy brzydkich, brudnych, głośnych samochodów rzucaja groszem:diabloti:

Jeep.Org.PL :: Zobacz temat - Help! Cudna Owczarka - 700 zł brakuje do jutra na operację

od beki 100
ja -200
fundacja amikat 300

użtkownik na owczarek.pl ( mam PW) 100

1500?????
Zbójini - ale to są wyjątkowe, brudne samochody a ich właściciele mają serca równe wielkie, jak duża jest pojemność silników w ich autach :loveu:

Dodam, ze Jeepnieci zadeklarowali już 1000 zł !!!!!!!

  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Pysia']Zbójini - ale to są wyjątkowe, brudne samochody a ich właściciele mają serca równe wielkie, jak duża jest pojemność silników w ich autach :loveu:

Dodam, ze Jeepnieci zadeklarowali już 1000 zł !!!!!!!

dokładnie

Jeepnięci 1000 ( plus chyba 70)

Jeep.Org.PL :: Zobacz temat - Help! Cudna Owczarka - 700 zł brakuje do jutra na operację

od beki 100
ja -200
fundacja amikat 300

użtkownik na owczarek.pl ( mam PW) 100

1700?????

ja jeszcze nie wierzę

Posted

[quote name='amikat']ile kosztuje cała operacja i gdzie bedzie robiona?
Cytat z Andy: "Operacji podejmie sie dr janicki - jedyny ortopeda ktory potrafi skladac tego typu zlamania
Koszt operacji to 1800 zlotych plus koszty lekow oraz czas rehabilitacji"

Zaraz siadam do tekstu.

Posted

[quote name='amikat']żeby tylko wszystkie wpłaty dotarły[/quote]
Powiem tak:
Jestem na poJEEPanym forum od półtora roku. Nigdy się na nich nie zawiodłam. Wozili mi psy do domów, sprawdzali domy stałe, maja piecze nad psami.... To samochodowe forum i nie spodziewałam się, że znajdę tam TAKICH ludzi! Na innych tego typu forach w najlepszym wypadku wyzywana byłam od zoofila.
Myślę, że wszystkie deklarowane wpłaty znajdą się na koncie :p

Posted

i do tego nie sa to tylko wirtualne osoby. spotykamy się na zlotach, imprezach , grillach i ogniskach. często z psiakami. Nikt raczej nie pozwoli sobie na taki numer żeby zadeklarować i nie wysłać.

Posted

[quote name='Red Dingo']o rany !! ale super .. !! jak nic slicznotka .. musi byc psem "pancernych " :)

Zbóiji ..to kto ja adoptuje ?;)

nie wiem ale mojej siostrze się bardzo podoba:evil_lol:

Posted

[quote name='Red Dingo']o rany !! ale super .. !! jak nic slicznotka .. musi byc psem "pancernych " :)

Zbóiji ..to kto ja adoptuje ?;)
Nie pancernych, tylko poJEEPanych ;)
Nie chcę marzyć nawet.... Ale naprawdę mam nadzieje, ze jak już sunie JEEPnęło tak szybko, to moze.... W/g mnie powinna zostać poJEEPana i na dobre wejśc w grono JEEPnietych! Co życie pokaże- zobaczymy.... Prosimy tylko o jak najczęstsze fotki i dokładne sprawozdania z powrotu do zdrowia.
Kciuki trzymaja wszyscy i tutaj i tam !

Posted

Zójini, chylę czoła przed Jeepniętymi :mdleje:powiedz im proszę, że są Wielcy i że (jestem przekonana) Siła Wyższa im w paliwie wynagrodzi !!!
Znam jednego z "Twoich", mam przyjemność z nim współpracować - świetny człowiek o wielkim sercu, po psa z Dogo jechał przez całą Polskę... Widać, że wspólną pasję dzielą różni ludzie o wielkich sercach :multi:

Posted

Owczarek Larysa - strzaskana miednica - kalectwo? Pomocy!


Młodość, bezapelacyjna uroda, szelmowski błysk w oku okazały się
niewystarczające, by zawładnąć sercem właściciela Larysy, długowłosej onki. Jeśli...jeśli biło mocniej, gdy trącała go wilgotnym noskiem i ufnie się przytulała, przekonana, że miłość, prawdziwa miłość
do zwierzęcia oznacza m.in. odpowiedzialność i troskę, czemu dopuścił do tragedii? Jak wyglądało życie 1,5 rocznej psiej piękności przed sądnym dla niej dniem? Nie wiemy, spekulacje niczego nie zmienią.
Anioł stróż suni przymknął oko, wszystko rozegrało się w ciągu
minut zaledwie. Pisk opon, skowyt przerażenia, przeszywajacy ból
i upadek, brzemienny w skutkach. Kolejną rzecz, jaką zapamiętało
cierpiące stworzenie, była brama schroniska. Fizyczna udręka nie pozwalała zapomnieć o fatalnym zdarzeniu. Larysa nie tracąc nadziei, stawała na 3 łapkach, podkurczając tę najbardziej poszkodowaną i...wypatrywała ukochanego człowieka, licząc na to, że przybędzie jej na ratunek. Tak się nie stało. Za sprawą przypadku, który przyszedł w sukurs, dobrej, niczym nie przymuszonej ludzkiej woli i wrażliwości serc, po 5 dniach sunia trafiła do domu, w którym zapewniono jej godność egzystencji. Osoby, które zadeklarowały taką formę pomocy oneczce, co ważniejsze wprowadziły ją w czyn, dwoją się teraz i troją, by uzbierać stosowną kwotę, konieczną dla przywrócenie jej sprawności, a tym samym uchronienie przed realnym widmem kalectwa.
Spotkanie z nadjeżdżającym samochodem nie oszczędziło Larysy.
Badanie RTG wykazało skośne złamanie lewej kości biodrowej,
złamanie kości łonowych i śródpanewkowe lewej kości udowej.
Konieczna jest niezwłoczna operacja polegająca m.in. na
osteosyntezie wieloodłamowego złamania miednicy!!!
W tym przypadku istnieje przytłaczająca presja czasu. Jest to
uwarunkowane obawą przez samoistnym, niefizjologicznym zrostem kości.
Wciąż, nadludzkim wprost wysiłkiem, trwa akcja zbierania kwoty
1800zł, która stanowi jedyną barierę dzielącą Larysę od sali
operacyjnej. Kolejne wydatki, na ten moment, nie są znane. Wszystko
zależy od efektu operacji. Dlaczego w ogóle warto próbować ratować
sunieczkę? Za pierwszy powód, ten najbanalniejszy, uchodzić może
fakt, że Larysa pragnie żyć i o tę jakość życia dzielnie walczy. Drugim jest szansa na powrót suni do pełnej formy. U podstaw tego przekonania leży opinia weterynarzy. Po samym zabiegu czeka Larysę rehabilitacja, nadająca ostateczny szlif wytworowi pracy chirurgów.
Trudno liczyć, że nagle przypomni sobie o podopiecznej jej właściciel. Przed sunieczką stanie jeszcze konieczność znalezienia domu, który nie zawiedzie, nie zapomni o niej w chwili największych prób. Któż zgadnie bowiem, co jeszcze jest jej pisane?


Zwracamy się do Państwa o pomoc, o wsparcie poczynań dobroczyńców Larysy. W tym przypadku liczy się każda, słownie każda złotówka!


Wszelkie wpłaty zbierane są na konto:


Fundacja Na Rzecz Opieki Nad Zwierzetami "Sfora"
ul. Hołówki 3 lok. 116
00-749 Warszawa
Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie
76 1020 1013 0000 0702 0108 5752
tytułem: wpłata na sukę Larysa


Nie napiszemy - "Nie obserwujcie Państwo, jeśli nie jesteście
zainteresowany udziałem w aukcji!" Tym razem jest inaczej. Obserwujcie, gorąco o to prosimy!!! Może w ten sposób Larysa skradnie serce któregoś z obserwatorów i ten odmieni kartę jej losu?
Liczymy, ba...błagamy o każdą pomoc, tak finansową jak i w postaci
wyrażenia woli adopcji suni, adopcji podyktowanej głębokim namysłem i rozwagą, nie fanaberią czy chwilowym impulsem. Włączeniem się w pomoc jest również zainteresowanie innych sytuacją Larysy, jej potrzebami i naszą, może i naiwną wiarą, że musi się udać. Poprostu musi!


Osoby pragnące dowiedzieć się czegoś bliżej o zdrowiu suni, warunkach zaoferowania jej serca i własnego domu, proszone są o kontakt z Panią Iwoną, dzwoniąc na numer 0 - 516 123 787 lub pisząc na adres mailowy ikantorowicz@poczta.onet.pl

Posted

Ando, potrzeba mi Twoich danych do dodania do tekstu - imię (tak wygląda ładniej niż gołe dane - kom, mail, decyzja należy do Ciebie) i reszta.
Dzwoniła do mnie Ewa (od Boni) ma mi coś dosłać, wystawię na allegro, może uda się tak zasilić Laryskę.

Potrzeba do całości jeszcze danych adresowych Sfory. Niektóre banki wymagają tego od robiących przelewy, czyli pełne dane, poza nazwą i nr konta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...