Asior Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 wreszcie jestem... przepraszam, ale nie miałam wczoraj neta, zaraz siadam i robie to allegro ;) acha... photobuycet zablokował mi obrazki, musiałam wrzucić na nowy serwer oto banerki z pierwszej strony Quote
Pysia Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Nasz kolega z forum był u Maszki. Jeepka o niej napisał ;) Oto jego fotorelacja. Veni, vidi.. czyli wizyta u Jeepki : Ale fajny pipek, chętnie bym posiedziała za kierownicą ... I jakie ma wielkie koła ... Trochę brudny, ale to nic ... Może kiedyś się przejadę, teraz muszę odpoczywać ... Troszkę kuleję ... Ale już lepiej się czuję po operacji i dziękuję wszystkim JEEPniętym za pomoc ... Quote
amikat Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Jeepka / MASZynka - udzieliła audiencji odwiedzajacym....ech ! ja też bym wygłaskała! Quote
czarna anda Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [FONT=Verdana]hejka :) [/FONT] [FONT=Verdana]dzisiaj rzeczywiscie mielismy goscia :) wlasciwie to Masza miala goscia ja tylko kawe podawalam :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Mala Masza zaczyna wstawac i zaczyna miec dosyc lezakowania - wiec .... stara sie chodzic za mna krok w krok [/FONT] [FONT=Verdana]a najchetniej do kuchni w strone lodowki - oj wie ze ciotka iwona ma tam zawsze cos smacznego na podoredziu nio i Maszeńce nie odmowi :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]dzisiaj Masza nawarczala na moja Ande - gowniara Anda myslala ze Masza nie chodzi i mozna jej tu n aglowe wskaiwac i warczec jak iwonka nie widzi - a tu zonk :) [/FONT] [FONT=Verdana]Masz warknela jak stary niedziwiedz i gowniarzatko Anda nie miala ochoty na dyskusje :) haha nalezy sie Andzie bo to rozpuszczony Bahor :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Ciocia beka wie co z Andy za ziolko :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Masza nei chce juz lezec na swoim miejscu tylko pcha sie blisko nog a najchetniej weszla by na tapczan w pokoju gdzi eogladam tv - nie mam nic przeciwko tylko sie boje ze nagle cos i spadnei albo zle ja zlapie albo cos tam i uszkodzi sobie dopiero co poskladana miednice oj wujek janicki dal by mi wycisk ze o jeepnietych i calej dogo nie powiem jakby Masza nadszarpnelaby sobie lapine :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Wiec musi poczekac z wygodami lozkowymi jesio jakis czas :) [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Wujkowi jeepnietemu Jarkowi - Frankowi bardzo sie podobala natomiast nie bardzo moze sobie pozwolic na posiadanie psa ze wzgledu na prace - a szkoda bo fajny gosc :) [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] Quote
amikat Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 MAszenka gwiazda nasza - najlepszy domek gdzieś tam czeka! Quote
czarna anda Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 i niech sie znajdzie w miare szybko fajny domek bo qrcze ciocia Iwonka ma do niej slabosc...... Quote
shirrrapeira Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Ja też oferuję pomoc. Proszę o pw albo o telefon i o decyzje w sprawie bazarku. Quote
czarna anda Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 shirrapeira dzieki za helpa - dryndne do ciebie po 20 teraz musze ogarnac swoaj robote z ktorej zyje :) bazarek jak najbardziej :) Quote
Asior Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 NARESZCIE DŁUGO OCZEKIWANE ALLEGRO!!!!! LARYSA - STRZASKANA MIEDNICA - KALECTWO?? POMÓŻ! (551649895) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Zbójini Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 padlo wstępne pytanie od JEEPniętych, kiedy mała była by mniej więcej do wzięcia w "normalnym trybie" czyli bez konieczności opieki 24 h? Quote
majqa Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Aukcja max! :loveu: Jeśli ją wyróżniłaś, daj dane na PW do uregulowania sprawy. Quote
Asior Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 wyróżniłam.. troszkę zmieniłam twój tekst bo był sprzed operacji ;) screen z wystawienia wyśle na pw ;) Quote
shirrrapeira Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 To zadzwoń do mnie jutro proszę... Masz mój telefon w pw, który Ci wysłałam. A bazarek wystawię jutro. Mam nadzieję, że ktoś da mi jakieś fanty, bo niestety nie mam już nic do wystawienia. Mam nadzieję, że z Larysą wszystko dobrze. Mogę ją np. wyprowadzić na spacerek. Odezwij się do mnie na pw. Trzymam kciuki za Larysę. Quote
beka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Fotosik nie przyjąc tych zdjęc dokumentów bo to nuie jpg, tylko bmp. czy ktos może pomóc to wstawic bo nie potrafię.... Quote
Pysia Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Kopiuję z JEEPnietych post Jarka z wizyty u Maszki :) "A teraz trochę o Danucie Jeepniętej : Sunia jest bardzo przyjacielska, obwąchała mnie, wylizała rękę, dała się głaskać. Jest bardzo spokojna, ale jak mówi opiekunka- wszystko się okaże po rekonwalescencji. Jej zachowanie może się zmienić w prawdziwym domu, gdzie będzie czuła się u siebie- to słowa opiekunki. Nie powiem nic mądrego- nie znam się na psach, dla mnie wszystkie owczarki są cudowne Raczej nie jest agresywna, a w jej oczach widać dwa wielkie znaki zapytania - WHY???? Miejsce, w którym przebywa to oaza dla psów, jest ich kilka, opiekunka ma super podejście- jeśli Jeepka nie znajdzie domu zostanie tam, co najwyraźniej nie przeszkadza opiekunce- sama to powiedziała. Tu bym się więc nie stresował, co nie znaczy, że nie warto szukać dalej. Iwonka- super babeczka, chodzący ogień i dym, pełna energii i miłości do zwierzaków. Super energetycznie spędziłem czas i nauczyłem się czegoś o życiu też Gdzieś tam w środku jesteśmy chyba podobni do siebie,nawet auta mamy podobne z tą różnicą, że Iwona jeździ Dżipem a ja Jeepem " Danuta Jeepnięta to Maszka/Larysa oczywiscie ;) Quote
Red Dingo Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 jak czytam o Maszy to nie dowierzam jaka ona spryciula :)..i jaka dzielna przy tym wszytskim co do lapek .. moze to ten sam problem ktory mialam ze swoim sierciuchem ..uczulil sie/odparzyl na paskudztow ktorym posypuja w zimie .. dosc dlugo sie leczylo .. smarowalam mascia witaminowa a na wyjscie taka mascia /filtrem chroniacym opuszki.. teraz jest wszystko wporzadku Quote
Asior Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Beka, dwaj mnie na maila asior13@gmail.com Quote
Zbójini Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Uwaga sunia ma pierwsza powazna propozycję adopcyjną;:multi: JEEPnietey mawej napisał: Niestety fachowej opieki 24h nie mogę zagwarantować - ale jeżeli ktoś ją doprowadzi do porządku to Dana ma u mnie domek Sorry za taką supermarketową postawę, ale nie mam niestety teraz kompletnie czasu na rehabilitację pieska... W związku z natłokiem spraw nawet moją rehabilitację odpuściłem (skomplikowane złamanie ręki, operacja, jakieś tytanowe badziewia w środku). Tak więc - jak się dziewczyny polubią i piesek będzie zdrów to ma u mnie dom! Jeep.Org.PL :: Zobacz temat - PoJEEPana Owczarka -nabiera sił i zdrowieje nam szybko. kiedy mawey może podjechać ze swoja sunią na wachanie?:diabloti: Quote
wanda szostek Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='majqa']Zdrowiej Maszko i wio do domku![/quote] I to szybciutko póki kroi się na horyzoncie. Quote
Pysia Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Spokojnie :) mawey ma czas na przemyślenie dogłębne adopcji a my na przenicowanie go dogłębne :diabloti: Maszeńko/Laryso/Jeepko/Dano - suniu wielu imiom - masz wyzdrowiec szybko i całkowicie, bo wielu osobom zaszłaś głęboko w serce :loveu: Quote
martka1982 Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 A czy to normalne po tego typu operacji,ze ona tą tylną łapkę tak dziwnie podwija? (mam na mysli to co widac na ostatnio wstawionych zdjęciach) Quote
Red Dingo Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 mizianko sunieczko .. jak sie dzis czuje ? zrobilam aukcje wspomagajaca cegielki RED DINGO - Szelki L - Zobacz i Pomóż LARYSIE (552227951) - Aukcje internetowe Allegro Quote
majqa Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='martka1982']A czy to normalne po tego typu operacji,ze ona tą tylną łapkę tak dziwnie podwija? (mam na mysli to co widac na ostatnio wstawionych zdjęciach) Martko, pewność bym miała, co do odpowiedzi, gdybym mogła ją podotykać ale patrząc na zdjęcie wyłącznie...odpowiem tak. Jest króciutko od operacji, i to szaleńczo poważnej i cudem jest dla mnie, że sunia jest w tak dobrym stanie, jak widzimy. To była mega inwazyjna operacja. W tej chwili ma prawo zawijać jej się wszystko w całym dystalnym odcinku ciała - od kregosłupa lędźwiowego w tył (zaraz wyjaśnię czemu), a nie tylko jedna łapka. Rehabilitacja winna polegać na rozmasowaniu łapki, kręgosłupa i to dopiero w momencie, gdy na takie manewry pozwoli wet. Ponadto, ta łapka jest do rozćwiczenia, są w niej przykurcze, jak sądzę. Inna sprawa, że popalić dostał nerw kulszowy, unerwiający całą nogę, z niego idą impulsy, w tym i bólowe. Te impulsy mogą również słać "komendę" silniejszą do zginaczy (mięśnie) niż prostowników, stąd takie ustawienie samej łapki. Kiedy powinien wkraść się niepokój? Kiedy wkroczy się z rehabilitacją, minie np. miesiąc od jej trwania, a łapka ani drgnie z takiego, jak widzimy ustawienia. Quote
Asior Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='Red Dingo']mizianko sunieczko .. jak sie dzis czuje ? zrobilam aukcje wspomagajaca cegielki RED DINGO - Szelki L - Zobacz i Pomóż LARYSIE (552227951) - Aukcje internetowe Allegro nie wolno wystawiać dwóch aukcji o tym samym psiaku z różnych kont.... Mogą się przyczepić do mnie albo do Ciebie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.