Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oto lista darczyńcow dla Larysy z dnia : 2009.02.03 do 2009.02.05

Izabella Wdowiak - 100 zl
Robert Stachowiak - 200 zl
Kwiaciarnia krokus Bartosz Urban - 70 zl
Anna Mazur - 20 zl
Michal Leszek Szwaguliński - 50 zl
Wioletta Mirowska - 200 zl
Miroslaw Chilimoniuk - 150 zl
Ewelina Piotrowiak - 50 zl
Wojciech Sroczyński - 70 zl
Wanda Bednarczuk Rzepko - 50 zl
Wydawnictwo Parma Press spolka jawna - 500 zl
Anna Bielińska-Robak - 100 zl
Marcin Mawey -Wejtko - 70 zl
Robert Brzozowski - 70 zl
Piotr Bakalarz- 70 zl
Piotr Zyliński - 100 zl
Jaroslaw Frankowski - 100 zl
Fundacja SOS dla Zwierzat - 300 zl
Ben-Impex- 200 zl
Anna Maciążek - 50 zl

Darowizna na Larysę od dnia 05.02.2009 – 15.02.2009

Dariusz Łojan 50.00 zł
Katarzyna Bernadetta Olszewska 20.00 zł
Natalia Maria Kędziora 10.00 zł
Krzysztof Piotr Ruduchowski 50.00 zł
Barbara Komor 35.00 zł
Beata Magdalena Matysiewicz 20.00 zł
Grzegorz Alicki 20.00 zł
Aurelia Kamal 30.00
Dagmara Grabowska 100.00
Agnieszka Babrzyńska 50.00 zł
Aneta Anna Kruczek 36.38 zł

Anna Binienda-Alicka 20.00 zł
Marcin Harbuz 100.00 zł
Beata Małgorzata Rozbicka-Cieślińsk 20.00
Dominika Maria Zaniewska 120.00 zł
Agnieszka Cieprka 50.00 zł
Jan Paweł Lisicki 50.00 zł
Anna Szyszkowska 20.00zł
Iwona Łącka 50.00 zł
Józef Zaniewski 30.00 zł
Ewa Buśko 100.00 zł
Wojciech Gębski 20.00 zł
Konrad Kujawski 450.00 zł
Beata Krężel 5.00 zł
Marzena Olszyńska – Kania 50.00zł
Krzysztof Pawliński 50.00 zł


DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM:smile:

:(
A oto ona - MASZA


  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale bida:-(:shake:
czip rozumiem sprawdzony bo to schronisko.
do plakatowania by sie ktoś przydał miejscowy no i jakies lokalne media może, weterynarze, sklepy zoologiczne...
może wtedy się znajdzie własciciel...
czlowiek to czasem naiwny jest...

Posted

Trudno uwierzyć, że nikt jej nie szuka .
Czy wiadomo na czym polegałaby opieka nad sunią?
Czy ona może wstawać? Co z załatwianiem się ?
Odpowiedzi na te pytania pomogą znaleźć Larysie ewentualny DT .

Posted

[quote name='martka1982'][SIZE=2](...) rentgen wykazał,że ma złamaną miednicę. (...) Schronisko oczywiście zapewni jej opiekę i leczenie (choć najbliższy specjalista jest w Gnieźnie 80 km od schroniska) ale (...) Schronisko jest w stanie pokryć koszty leczenia
Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe Martko, że się wypowiem i dopytam ale ośmielam się na prośbę Gajowej :lol:.
RTG - co dokładnie wykazało? Złamanie miednicy na ten moment (moment informacji) oznacza wszystko i nic. Uściślę. Złamana - w jednym miejscu, czy wieloodłamowe. Z tak sformułowanego wpisu (cytat) wynika, że może być to jedno miejsce, dobrze by było. Jaka okolica miednicy doznała uszczerbku, bo miednicę tworzy zespół kości?
Złamanie - z przemieszczeniem, czy z forma złamania bez przemieszczenia, czyli pęknięcie takie, że część kości jest trzaśnięta ale nie rozdzieliła się?
Czy są jakieś objawy neurologiczne?
Czy, pomimo, co oczywiste, bólu, sunia wstaje, czy widzimy ją w takiej pozycji, bo tak została ułożona?
Co w tym momencie oznacza leczenie? Przy pęknięciu to leczenie zachowawcze, przy istnieniu odłamów musi istnieć, tu już nie wchodzę w kompetencje wetów, konieczność spojenia kości i unieruchomienia.
Czy zachowane są funkcje fizjologiczne? Czy sunia kontroluje fizjologię?
Co dokładnie określił wet, co do sposobu pomocy suni (leczenia)? To będzie warunkowało doprecyzowanie, jakich warunków domowych będzie potrzebowało biedactwo, by dojść do siebie. Czyli kto może oferować pomoc, a kto musi spasować.
Rozumiem, że nawet na skomplikowane i kosztochłonne leczenie jest przygotowane schronisko, skoro istnieje zapewnienie o pomocy?

Gajowa - od odpowiedzi na te pytania, zależy reszta, co można i z czym można kombinować, włącznie z suplementami diety (poza lekami oczywiście) i ewentualną rehabilitacją. Może być tak, a tego w tej chwili nie wiemy, że diagnoza jest dramatyczna ale suńka miała szczęście, złamanie jest ale nie aż tak groźne więc wyjdzie z tego w miarę szybko.
Jeśli coś mogę jeszcze podpowiedzieć, na tym etapie, pisz śmiało.

Posted

[quote name='Red Dingo']

zbojini moze ja wezmiesz do siebie ;)

nie podpuszczaj:eviltong: bo będziesz pomagac szukac DS:eviltong:

a tak na powaznie to myśle nad tym ale proponowałem DT innej ONce i jeśli ona nie skorzysta to będziemy myśleć. Ważne jest to o czym pisze majga i jak jest zsocjalizowana ( o ile można cos w tej chwili na ten temat powiedzieć). Interesują mnie samce i koty. No i nie wiadomo kiedy cieczka więc muszą byc podjęte jakieś decyzje co do sterylki.

Posted

Ło materdyju, jak Ty majqa napiszesz posta z pytaniami to sama nie wiedziałabym, jak Ci odpowiedzieć:evil_lol::p

Dla mnie po zdjęciach psina wygląda na zadbaną! Nie podwórkową, ale domową, wyczesaną suczkę. Może właściciel trochę jest w szoku i nie wie, gdzie ma szukać, albo druga opcja: nie ma zamiaru zająć się połamanym psem, choćby nawet wiedział, gdzie psina się znajduje.:roll:

Posted

no na rodowodową Onkę to ona faktycznie nie wygląda choćby z racji długiego włosa ale może być z rodowodowego miotu. Ale Belga to ja takiego nie widziałem:) Chyba że czarnego:)

P.S. i później będę mieszkał z nimi w tym pawilonie:diabloti:

Posted

[quote name='Dorothy'](...) czy taka miednice w ogole sie operuje?
Nie wierzę, że nie ale pewno nie wszystkie przypadki się kwalifikują. Wolę nie gdybać tylko mieć pewność. Jeszcze nie wiemy jaka jest ta miednica ale np. jeśli wrzuci się w google "operacja miednicy" to znajduje sporo linków. Jednym z nich jest link do wątku Albiemu, psa Belcera, który przeszedł operację miednicy (raczej zderzenie z autem) - info o tym, jest zaraz w 1 poście.
http://www.dogomania.pl/forum/f28/belcer-mlode-serce-cierpienie-ktore-dodalo-lat-pies-po-operacji-orzechowce-129661/

Jasna sprawa, że złamanie złamaniu nierówne.

Posted

oczywiscie ze nie ma zanczenia czy z rodowodem czy bez .. jest slodka ..

tyle tylko ze jak belg to ma ciut inna psychike niz ON ...

teraz najwazniejszy jest napewno zabieg .. czyli dobry wet ..
czy ona jest unieruchomiona ? czy miala cos robione oprocz tego zdjecia rtg ?

zbojini no to wybuduj luksusowy pawilon dla psiakow ..zeby bylo ci w razie czego wygodnie :)

Posted

Napiszę wszystko co wiem na chwilę obecną, a resztę informacji postaram się uzyskać. Larysa została znaleziona w Woli Podłężnej ok 6 km od Konina. Dałam ogłoszenie w internecie na portalu lokalnym,że jest w schronisku (dobry właściciel to taki,który szuka swojego psa jeśli mu zginie i pierwsze miejsce, z którym powinien się kontaktować to schronisko).
Larysa wstaje i chodzi, jedną łapkę trzyma w górze. Nie robi pod siebie, czyli kontroluje fizjologię. Jest bardzo przyjazna dla ludzi ale na pytanie czy toleruje samce i koty, to jeszcze długo nie będę znała odpowiedzi, bo Larysa przebywa w pomieszczeniu sama i długo tak jeszcze będzie(no chyba,że ją ktoś z was stamtąd zabierze, czego jej szczerze życzę).
Z tego co wiem, to ma mieć tą miednicę składaną w Gnieźnie, nic jeszcze nie wiem o rodzaju złamania ani tymbardziej o tym co będzie miała robione w Gnieźnie,gdyż tamten specjalista jej jeszcze nie widział. Po prostu w Koninie nie ma kto tego zrobić.
Na czym polegałaby opieka nad Larysą? Najcudowniej by było, gdyby sunia znalazła od razu dom stały, ale oczywiście w jej przypadku DT też jest dobry, bo lepiej,żeby po operacji i w czasie rekonwalescencji była u kogoś w domu pod stałą opieką. Jeśli chodzi o pokrycie kosztów przez schronisko to myślę,że schronisko sfinansuje leczenie w Gnieźnie, gdyż ten specjalista jest nam znany i wiemy czego możemy się po nim spodziewać(również w kwestii finansowej). Natomiast nie wiem czy schronisko zgodziłoby się pokryć horrendalnie wysoki rachunek z innego miejsca.Kwestia do przedyskutowania z kimś,kto byłby poważnie zainteresowany Larysą.

Posted

[quote name='martka1982'](...) Larysa wstaje i chodzi, jedną łapkę trzyma w górze. Nie robi pod siebie, czyli kontroluje fizjologię. (...)
Z tego co wiem, to ma mieć tą miednicę składaną (...) specjalista jej jeszcze nie widział. (...)[quote]
Dziękuję serdecznie za informację. Grząski to grunt Gajowa, by się wypowiedzieć ale...Do pełni obrazu potrzebna jest opinia speca - fachury, o którym jest tu mowa. Jednakże fakt, że sunia wstaje, ba...chodzi i poza złamaniem problem jest z tą jedną łapeńką, to wielkie szczęście w nieszczęściu i niezwykle obiecująca sytuacja. Ostrożnie spekulując, sunia ma szansę na pełnię sprawności. Warunek, tu mi się zapala lampka ostrzegawcza, piorunem DT i operacja, by nie zaczął się proces samoistnego, niekontrolowanego zrostu.
I dalej...rehabilitacja nie powinna stanowić problemu nawet dla laika, któremu zostanie pokazane, co i jak robić. Ruch, wiek, zrobią swoje. Nawet jeśli nastąpi zanik mięśni, one się odbudują piorunem, również za sprawą ruchu jak i przy pomocy masażu bodźcującego tkankę. Podobnie da się zgrać, gdyby w łapce nastąpiły przykurcze, a stawy nie były uszkodzone, masaż w innej nieco formie i rozćwiczenie łapki. Sądzę, że na tym etapie nie ma sensu nawet kombinować, czy zasadne by było włączanie (oczywiście przy odpowiednich możliwościach) sprzętu fizykoterapetycznego.
Troszkę odetchnęłam z ulgą.
Jedno, czego Ci trzeba sunieczko to DOOOMU!!!

Posted

Ponieważ Lidan się zgodziła, to poprosimy Was obie Olu!!! Jeśli można oczywiście. Od przybytku głowa nie boli, a każde z nas ma inną ilość wolnego miejsca w podpisie! Z góry serdeczne dzięki!!! :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...