sleepingbyday Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 obawiam się, ze nie stać nas na to.... Quote
Energy Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 sleepingbyday napisał(a):obawiam się, ze nie stać nas na to.... Może by się udało "poskładać" choć na czas szukania bezpłatnego? Bo jak jeszcze trochę tam posiedzą to potem będzie trzeba zbierać na leczenie, jeśli już nie trzeba. Na to że ktoś z nimi będzie szedł do weta a już zwłaszcza smarował siusiaka, przy takim podejściu to bym nie liczyła. Quote
marlenka Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Dzwoniła do mnie Ala i ta suka rota się znalazła. Okoliczni mieszkańcy chcą ja zabić bo kury im wyjada, czy jest ktoś kto mógłby ją gdzieś ulokować choćby na "chwile" bo to się dla psa źle skończy. Quote
Energy Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Co z bliźniakami, czy byli u weta? Czy z ogłoszeń ktoś się może odzywał? Quote
ARKA Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 marlenka napisał(a):Dzwoniła do mnie Ala i ta suka rota się znalazła. Okoliczni mieszkańcy chcą ja zabić bo kury im wyjada, czy jest ktoś kto mógłby ją gdzieś ulokować choćby na "chwile" bo to się dla psa źle skończy. Powiadom szybko fundacje rottka! Daj mi jakis kontak do tej Ali, gdzie ta sunia jest??? Quote
sleepingbyday Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 no własnie, fundacja rotka, czym prędzej. miałam pisac, ale wmiędzy czasie sunia znikła. Quote
Chandler Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 To wracam do bliźniaków. Telefonów niet :shake:. Quote
sleepingbyday Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Energy, zbieraj deklaracje. ja to widze kiepsko, nic na to nie poradzę... :oops: Quote
Energy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A czy ktoś chociaż wie w jakim stanie są teraz te maluchy? Quote
Energy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Wiem, że wtedy nie były, ale to już trochę dni minęło, a to przecież szczeniaki są i jeszcze jeden był chory. Post przeskoczył. Quote
Chandler Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Maluchy nie były w złym stanie, jak były tam dziewczyny z fundacji. Jeden ze szczeniaków widać było, że ma infekcję siusiaka. Czekamy na info marlenki, co z wizytą u weterynarza, bo tylko Ona coś się może dowiedzieć na ten temat. Quote
marlenka Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Psiaki były u weta wczoraj:multi: , więc jeden plus. Nic więcej nie mogę powiedzieć , bo nie wiem , ale..... mam numer do niego i zadzwonię za około 2 godziny , bo nie ma teraz tego co miał dyżur wczoraj ma być za 2 godziny to się dowiem wszystkiego co jest zrobione a co nie . Napewno dzis napiszę co z maluchami. Jak tylko się dowiem to dam znać :p Quote
marlenka Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Rozmawiałam z wetem i jestem zaskoczona tym co on mi powiedział :-o. Piesek ma małe wycieki , ale w sumie to nie wiadomo z czego to wynika czy to jest ropa czy "mocznik" nie ma obrzęku , narazie mają obserwować małego i jakby coś się działo to w sobotę jechać . Obydwa maluchy są zaszczepione na "choroby wychowawcze" i wsciekliznę , za 3 tygodnie następne szczepienia. Podaobno są w bardzo dobrej kondycji. Pytałam jak sie maluszki zachowywały w stosunku do tej pani która je przywiozła to usłyszałam że bardzo przyjaźnie, że były na początku wizyty troszkę zestresowane wizytą u weta ale później bardzo fajnie. Naprawdę to mnie zaskoczyło co usłyszałam . Ze się nie bały radosne w bardzo dobrej kondycji . dziewczyny z fundacji jeśli chcecie pogadać z tym wetem to mam do niego telefon. Quote
Chandler Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 marlenka - jak daleko od Ciebie ta znajoma mieszka? Quote
Chandler Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 A mogłabyś zobaczyć w wolnej chwili, jak psiaki się tam miewają, czy się zmnieniły warunki w jakich są trzymane i pogadać, tak oko w oko, o tym, co zobaczyły i dowiedziały się dziewczyny z fundacji, jak były tam z wizytą? Uczciwie trzeba powiedzieć, co się nie podobało i dlaczego... Nie chodzi tylko o warunki w kojcu... Jakoś trzeba wyjaśnić sytuację i pogadać z Twoją znajomą i myślę, że nie przez telefon. Zadzwonię wieczorem do osoby z fundacji, bo przyznam się, że nie wiem, co robić. W ogłoszeniu jest mój nr telefonu, nie wiem gdzie są psiaki i czy zainteresowana osoba po sprawdzeniu domu mogłaby je odebrać. Quote
Isadora7 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 [quote name='Chandler']A mogłabyś zobaczyć w wolnej chwili, jak psiaki się tam miewają, czy się zmnieniły warunki w jakich są trzymane i pogadać, tak oko w oko, o tym, co zobaczyły i dowiedziały się dziewczyny z fundacji, jak były tam z wizytą? Uczciwie trzeba powiedzieć, co się nie podobało i dlaczego... Nie chodzi tylko o warunki w kojcu... Jakoś trzeba wyjaśnić sytuację i pogadać z Twoją znajomą i myślę, że nie przez telefon. Zadzwonię wieczorem do osoby z fundacji, bo przyznam się, że nie wiem, co robić. W ogłoszeniu jest mój nr telefonu, nie wiem gdzie są psiaki i czy zainteresowana osoba po sprawdzeniu domu mogłaby je odebrać. Nie wiem czy to coś da, czy znaczy, ale mają dwóch obserwatorów. Quote
Energy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 [quote name='Isadora7']Nie wiem czy to coś da, czy znaczy, ale mają dwóch obserwatorów. Miejmy nadzieję, że coś da. Czy maluchy dalej mają takie fatalne warunki, czy może ktoś im ocieplił budę np.? Quote
Chandler Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Nie wiemy, czy ktoś ocieplił im budę. Quote
warsawmoo Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A może ktoś zaproponuje szanownemu państwu, żeby sobie alarm do pilnowania tych maszyn zakupili ... ? Pieski powinny znalezc jak najszybciej nowy dom. Nie zmienimy mentalności tych ludziiiii Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.