Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chciała bym wam przedstawić historie którą wczoraj wieczorem usłyszałam w telewizji w ekspresie reporterów.Pani z mężem kupili niepełnosprawnej córce pieska labladora "jaga"sie nazywała.Znależli ogłoszenie na jednym z wielu portalów o giełdzie zwierząt o szczeniakach po rodowodowych rodzicach,zadbane itp. za 350 ok zł.Postanowili zakupić szczeniaka z nadzieją że bedzie dobrze służył ich córce.Gdy przybyli do hodowli zastali mnóstwo klatek z różnymi psami.Klatki stały nawet na -20 `c bez ogrzewania kompletnie niczego!!! klatki były identyczne jak dla królików hodowlanych...szczeniaki rodziły sie na mrozie,psy nie miały wody bo zamrzła ,karmione były pokarmem co do niczego nie była podobna..poprostu płakać sie chce ;( .Po zakupie pieska 3 dni mineły i zaczeły się komplikacje.Zaczeły się wynioty kał z krwią i jak było w reportażu pieska położyli spać i już się nie obudził...Przyczyną była parwowiroza (nie jestem pewna czy tak to się pisze).Rodzina dostała książeczke zdrowia pieska z kompletem szczepien,podbitą pieczątką i podpisem.Gdy piesek zdechł rodzina postanowiła walczyć z dobrem zwierząt,wysłalli reporterów z ukrytą kamerą by się przekonać jak psy żyją ..masakra.Ale najleprze co mnie do reszty zbulwersowało to była kobieta która prowadziła wraz z mężem pseudohodowle mówiąc:mamy tu pieski do sprzedaży za tą i tą cene,no a ten nie ma ogona bo matka mu przy porodzie zgniotła ;/;/;/;/;/
Bzdury;/ pani pokazywała szczeniaki nie wpuszczając do domu tylko w progu i mówiła z takim przekonaniem jakby psy były kochane i zdrowe,jednak nigdy nie zaznały czułości...
Gdy policja przyjechała poinformować pseudohodowców o zabraniu psówi powiedzieć że jutro je zabiorą okazało sie że maja ich ponad 100 (różnych ras) shih tzu,teriery,labradory itp.Na drugi dzień psów nie było , facet powiedział że oddał jednak policja dla zwierząt nie wieżyła i stwierdziła że wczoraj wieczorem z tej hodowli ukazało się nowe ogłoszenie.Historia nie została rozwiązana,nie wiadomo czy facet z babką pujdą siedzieć czy przejdzie im to na sucho.Według mnie powinni dostać wyrok.więkrzość psów głównie szczeniaków pozdychała na parwowiroze,a inne nigdy nie były szczepione.
Rozumiem 2 psy które nie mają rodowodów a bedą mieć szczeniaki np. z przypadku to nie oznacza tragedi bo da się coś z tym zrobić ale 100 psów które były tylko dla biznesu to przesada...
_______________________________________________
spróbuj pomóc ...zkomętuj i wyraź swoje zdanie...

Posted

[quote name='I*love*shih*tzu']Chciała bym wam przedstawić historie którą wczoraj wieczorem usłyszałam w telewizji w ekspresie reporterów.Pani z mężem kupili niepełnosprawnej córce pieska labladora "jaga"sie nazywała.Znależli ogłoszenie na jednym z wielu portalów o giełdzie zwierząt o szczeniakach po rodowodowych rodzicach,zadbane itp. za 350 ok zł.Postanowili zakupić szczeniaka z nadzieją że bedzie dobrze służył ich córce.Gdy przybyli do hodowli zastali mnóstwo klatek z różnymi psami.Klatki stały nawet na -20 `c bez ogrzewania kompletnie niczego!!! klatki były identyczne jak dla królików hodowlanych...szczeniaki rodziły sie na mrozie,psy nie miały wody bo zamrzła ,karmione były pokarmem co do niczego nie była podobna..poprostu płakać sie chce ;( .Po zakupie pieska 3 dni mineły i zaczeły się komplikacje.Zaczeły się wynioty kał z krwią i jak było w reportażu pieska położyli spać i już się nie obudził...Przyczyną była parwowiroza (nie jestem pewna czy tak to się pisze).Rodzina dostała książeczke zdrowia pieska z kompletem szczepien,podbitą pieczątką i podpisem.Gdy piesek zdechł rodzina postanowiła walczyć z dobrem zwierząt,wysłalli reporterów z ukrytą kamerą by się przekonać jak psy żyją ..masakra.Ale najleprze co mnie do reszty zbulwersowało to była kobieta która prowadziła wraz z mężem pseudohodowle mówiąc:mamy tu pieski do sprzedaży za tą i tą cene,no a ten nie ma ogona bo matka mu przy porodzie zgniotła ;/;/;/;/;/
Bzdury;/ pani pokazywała szczeniaki nie wpuszczając do domu tylko w progu i mówiła z takim przekonaniem jakby psy były kochane i zdrowe,jednak nigdy nie zaznały czułości...
Gdy policja przyjechała poinformować pseudohodowców o zabraniu psówi powiedzieć że jutro je zabiorą okazało sie że maja ich ponad 100 (różnych ras) shih tzu,teriery,labradory itp.Na drugi dzień psów nie było , facet powiedział że oddał jednak policja dla zwierząt nie wieżyła i stwierdziła że wczoraj wieczorem z tej hodowli ukazało się nowe ogłoszenie.Historia nie została rozwiązana,nie wiadomo czy facet z babką pujdą siedzieć czy przejdzie im to na sucho.Według mnie powinni dostać wyrok.więkrzość psów głównie szczeniaków pozdychała na parwowiroze,a inne nigdy nie były szczepione.
Rozumiem 2 psy które nie mają rodowodów a bedą mieć szczeniaki np. z przypadku to nie oznacza tragedi bo da się coś z tym zrobić ale 100 psów które były tylko dla biznesu to przesada...
_______________________________________________
spróbuj pomóc ...zkomętuj i wyraź swoje zdanie...
Historię znamy, znamy
Ciekawie piszesz ;) przybyli, zobaczyli, kupili ,,a gdy piesek zdechł rodzina postanowiła walczyć z dobrem zwierząt"
A ja myślę, ze walczyć z dobrem zwierząt rodzina zaczeła gdy postanowiła zaoszczedzić kilka groszy i kupić pseudo rasowego psa, gdy pojechali po psa i zobaczywszy warunki w jakich żyją psy nie zrobili nic! :angryy: Czy gdyby nie te ,,komplikacje" rodzina byłaby równie chętna do walki?
Nie sądzę. Myślę, ze usłyszelibyśmy gadkę w stylu ,,kocham mojego psa a nie jego papier".:shake:

Posted

[quote name='Karmi']Historię znamy, znamy
Ciekawie piszesz ;) przybyli, zobaczyli, kupili ,,a gdy piesek zdechł rodzina postanowiła walczyć z dobrem zwierząt"
A ja myślę, ze walczyć z dobrem zwierząt rodzina zaczeła gdy postanowiła zaoszczedzić kilka groszy i kupić pseudo rasowego psa, gdy pojechali po psa i zobaczywszy warunki w jakich żyją psy nie zrobili nic! :angryy: Czy gdyby nie te ,,komplikacje" rodzina byłaby równie chętna do walki?
Nie sądzę. Myślę, ze usłyszelibyśmy gadkę w stylu ,,kocham mojego psa a nie jego papier".:shake:

tylko że oni dostali papier podrobiony,bo kupili z niby rodowodem

Posted

I*love*shih*tzu napisał(a):
tylko że oni dostali papier podrobiony,bo kupili z niby rodowodem

Nieprawda. Podrobione były ksiażeczki zdrowia. Nikt - nawet sam handlarz- nie twierdził, ze to psy z rodowodem. Państwo kupując więc psa wiedzieli, ze kupują bez papierów. Dzięki takim osobom handelek ma się dobrze :angryy:
ps. Temat był już wielokrotnie poruszany.

Posted

Na litość...!
Rodowód nie gwarantuje że hodowca nie jest szują... :angryy:
W razie czego łatwiej (no, różnie bywa) skontrolować takiego hodowcę albo mieć na niego bat w postaci afery zrobionej w ZK.

Psa trzeba kupować świadomie - nie podobają się nam warunki, NIE KUPUJEMY!

BTW ciekawe jaka była cena tego psiaka z niby-rodowodem - czy aby nie była to cena "okazyjna"?
Ludziom kompletnie mózg odbiera jak tylko pomyślą że coś mogliby mieć ... taniej niż w normalnej rynkowej cenie.
Niestety.
:shake:
Oczywiście to nie zmienia faktu że historia potworna...

Ale ludziska wypisywali w komentarzach "biedne pieski!" - a gdyby ich spytac dokladniej, pewnie połowa ma "jamniczka" z giełdy w Łazienkach (bo im papier nie był potrzebny - a tak naprawdę dlatego że 300 zł na jamniczka wydadzą, 1300 - już nie....).

Posted

P.S.
Karmi, dopiero teraz czytam że chodziło tylko o ... książeczkę zdrowia.
Tym bardziej ręce opadają.

Masz rację - jakby labek przeżył, nie byłoby w ogóle problemu, założę się. :diabloti:

Posted

Berek napisał(a):
Na litość...!
Ludziom kompletnie mózg odbiera jak tylko pomyślą że coś mogliby mieć ... taniej niż w normalnej rynkowej cenie.
Niestety.
:shake:
Oczywiście to nie zmienia faktu że historia potworna...

Ludzie już tak mają. Nie tylko z psami ale ze wszystkim. SALE na psy?:shake:

Posted

przykro jest mi czytac takie komentarze... na stronie gdzie były umieszczone ogłoszenia było napisane szczeniaki po rodowodowych rodzicach one nie miały ale warto dodać że nie chodziło im tylko o to ale i o dobro zwierząt

Posted

I*love*shih*tzu napisał(a):
przykro jest mi czytac takie komentarze... na stronie gdzie były umieszczone ogłoszenia było napisane szczeniaki po rodowodowych rodzicach one nie miały ale warto dodać że nie chodziło im tylko o to ale i o dobro zwierząt

Sie za bardzo nie przejmuj. Tu każdy jest mondry a sam jak poczuje że ciuszek jest o złotówe tańszy z drugiej strony wsi to tak wydrze że aż sie kurzy. Koła w rowerze gubi. A książeczka zdrowia nie starczy? No i jak rodzice są z rodowodami bo ja słyszałam że szczeniaki wtedy też dostaną rodowody.

Posted

Cała Polska jest pełna delikatnych i wrażliwych ludzieńków dostających ataku furii (albo zalewających się łzami z powodu urażenia ich świętych uczuć) na sugestię że u źródła ich decyzji o zakupie psa bez udokumentowanego pochodzenia leżała chęć zaoszczędzenia. Czyli - nazwijmy to po imieniu - skąpstwo.

:shake:

Szczerze mówiac mam dość cackania się jak z jajkiem z takimi ludźmi - czasem zdrowy szok może więcej zdziałać, niż tłumaczenie takiemu jednemu z drugim "chytreńkiemu" że takich rzeczy nie powinien robić i tak dalej. :cool3:

Fora internetowe są PEŁNE nabywców psów z takich miejsc jak ta rozmnażalnia w Halinowie - tylko że ich psy przeżyły albo, o cudzie, nie zachorowały - wiec wszystko jest w porządku i ci ludzie oczy wydrapują każdemu kto im zasugeruje że ich postępowanie jest nie fair, że napędzają popyt takim handlarzom i draniom...

Ich jamniczek czy labek jest całuśny i słodki a że jego mamunia zdycha powoli w klatce z macicą pokaleczoną bezustannymi ciązami - po co o tym mysleć?
Ważne że mamy naszego "rasowego po rodowodowych rodzicach" psa za 300 złotych.
To się liczy a nie fakt że dzięki nam gdzieś zdycha kilkadziesiąt innych psów.
:mad:

Yoreczka - ino pies to nie ciuch, wyobraź sobie. :shake:
Co do rodowodu, rodzice musza mieć zrobione uprawnienia hodowlane oraz hodowla jest pod oficjalną kontrolą ZK - wypełniasz karty krycia, karty miotów, odbywasz przegląd miotu i tak dalej.
Psy nie dostają rodowodu z automatu, dlatego, ze rodzice mieli papiery.
Właśnie rzecz w tym że rozród psów rodowodowych odbywa się - na każdym etapie owego procesu - pod pewną kontrolą, KaPeWu...?

Posted

Dajcie dziewczynie spokój, na Boga :evil_lol: Obejrzała, przejęła się, napisała i chwała jej za to. Jak się na kogoś z mety napada - trudno go przekonać czy czegoś nauczyć.
A w ogóle to bardzo dobrze, że telewizornia pokazała materiał o pseuduchach. I że tak dobitnie podkreślano że rasowy-rodowodowy. Misiek Olszański ma u mnie duuuży browarek :loveu:

Posted

I-love-shih-tzu -
:-o :-o :-o Czemu...???

Chyba że... coś jest w przysłowiu "uderz w stół a nożyce się odezwą..." ;).
Cóz, jeśli Ci się zdarzyło kupić takiego psiaka, to przynajmniej może kiedyś, w przyszłości - następny nie będzie "rasowy po rodowodowych rodzicach" zważywszy na to, jak wyglądają hodowle takich piesków...
Tylko tyle - nic zlego w sumie. :lol:

Posted

Berek napisał(a):

Yoreczka - ino pies to nie ciuch, wyobraź sobie. :shake:

Co do rodowodu, rodzice musza mieć zrobione uprawnienia hodowlane oraz hodowla jest pod oficjalną kontrolą ZK - wypełniasz karty krycia, karty miotów, odbywasz przegląd miotu i tak dalej.
Psy nie dostają rodowodu z automatu, dlatego, ze rodzice mieli papiery.
Właśnie rzecz w tym że rozród psów rodowodowych odbywa się - na każdym etapie owego procesu - pod pewną kontrolą, KaPeWu...?

Pies to nie ciuch, wiem o tym, ale kasa tu i tu jest ta sama.
KaPeWu :lol:

Dzięki za wyjaśnienie o rodowodach.
Tego nie znałam.

Posted

Ja myslę, że ludzie kupujący psy z pseudohodowli nie zawsze wiedzą w jakich warunkach są trzymane zwierząta, albo są po prostu okłamywani.
Ktoś, kto kupuje psa, to ktoś kto kocha psy (kocha zwierzęta), dlatego wiedząc o przykrościach jakie są im wyrządzane, przez właścicieli, nie kupili by od niego psa, wręcz przeciwnie, staraliby się, żeby został ukarany. Choć różnie to bywa...
Ale sądzę, że im więcej takich reportaży, tym lepiej, może w końcu ludziom otworzą się oczy.
A komentować tego co zobaczyłam na tym filmie to nawet nie potrafię, w mojej małej główce to wszystko się po prostu nie mieści. Powinni takich ludzi wsadzić do tych klatek i potrzymać w takich warunkach kilka dni, może by zrozumieli:shake:

Posted

Meja, większość ludzi ma dokladnie w nosie warunki - byleby im szczeniak nie zachorował, bo wtedy, to tak, to się robi afera...

Kazdy kto kupuje pieska w Internecie albo na giełdzie robi proste zalożenie - MÓJ pinczerek za 250 zł czy labradorek za 300 zł NA PEWNO nie pochodzi z takiej fermy - jakże, przecież sprzedawca taki sympatyczny no i tak zapewniał, że pieseczek po "rodzicach z rodowodem", po jego ukochanej suczce jedynej, mieszkajacej w domku...
:angryy:

Tak naprawdę lduzie ktorym się naprawdę zdarzyła "wpadka" albo byli nierozsadni i rozmnożyli swoją niehodowlaną suczkę nie sprzedają psów w taki sposób. "Masówkę" uprawiają podli, pozbawieni skrupułów handlarze.

No ale to takie niewygodne, przyjrzeć się sprawie bliżej...
:-(
Lepiej udawac że nas to nie dotyczy.

[LIST]
[*]To "inni" napędzają popyt pseudohodowcom - my "nie dbamy o jakieś glupie papiery".
[*]
[*]To "inni" nie przejmują się sytuacją zwierząt w Polsce - my "trafiliśmy na wspaniałego sprzedawcę kochającego pieski".
[*]
[*]To "inni" są snobami bo kupują takie drogie psy rasowe - my "chcemy mieć jamniczka" ale "nie stać nas" na rodowodowca więc w czym problem... :mad:
[*]
[/LIST]

Posted

Berek napisał(a):
Meja, większość ludzi ma dokladnie w nosie warunki - byleby im szczeniak nie zachorował, bo wtedy, to tak, to się robi afera...

Kazdy kto kupuje pieska w Internecie albo na giełdzie robi proste zalożenie - MÓJ pinczerek za 250 zł czy labradorek za 300 zł NA PEWNO nie pochodzi z takiej fermy - jakże, przecież sprzedawca taki sympatyczny no i tak zapewniał, że pieseczek po "rodzicach z rodowodem", po jego ukochanej suczce jedynej, mieszkajacej w domku...
:angryy:

Tak naprawdę lduzie ktorym się naprawdę zdarzyła "wpadka" albo byli nierozsadni i rozmnożyli swoją niehodowlaną suczkę nie sprzedają psów w taki sposób. "Masówkę" uprawiają podli, pozbawieni skrupułów handlarze.

No ale to takie niewygodne, przyjrzeć się sprawie bliżej...
:-(
Lepiej udawac że nas to nie dotyczy.


  • To "inni" napędzają popyt pseudohodowcom - my "nie dbamy o jakieś glupie papiery".
  • To "inni" nie przejmują się sytuacją zwierząt w Polsce - my "trafiliśmy na wspaniałego sprzedawcę kochającego pieski".
  • To "inni" są snobami bo kupują takie drogie psy rasowe - my "chcemy mieć jamniczka" ale "nie stać nas" na rodowodowca więc w czym problem... :mad:


Berek, rzeczywiście rozumowanie takich ludzi jest trochę dziwne.
Więc do jednego wora ich, razen z pseudohodowcami, bo im los zwierząt też obojętny:mad:
A swoją drogą, powinni na to napisać jakąś ustawę (no chyba, że jest a ja nie słyszałam) i karać choćby tak jak sprzedaż-kupno nielegalnego oprogramowania czy łapówkarstwo - skoro obie strony winne-karać obie!

Teraz mnie tu chyba nikt nie będzie lubił, przepraszam właścicieli nierodowodowych piesków, ale chyba można było się wstrzymać z kupnem i uzbierać pieniądze na pieska z prawdziwej hodowli.
Choć nie chcę oceniać, bo ile ludzi tyle powodów.

Guest Mrzewinska
Posted

Rozmnażanie nie jest psa psa ani suki żadnym dobrem. Jeśli ktos twierdzi, że rozmnożyl "dla dobra zwierzątek", to juz powinnismy usłyszeć alarmowy dzwonek. "Po rodowodowych rodzicach" - a to czemu nie maja metryk, dajacych prawo do rodowodu? Niekoniecznie dlatego, ze na wystawę za daleko, rownie dobrze dlatego, ze w kazdej rasie pewne wady dyskwalifikujace - np braki w uzebieniu, nieprawidlowy aparat ruchu, dysplazja, blędy psychiki - ujawniaja sie po jakims czasie. No i te wady wykluczają z dalszej hodowli, pies ma rodowod, do hodowli w ZKwP nie zostaje zakwalifikowany, bo ma zly zgryz, nie zeszlo mu jedno jądro, boi sie strzalu, jest nosicielem pewnych chorob lub sam jest chory - rozmaite powody. A wiec często jest tak, ze zwierzątko, owszem, ma rodowod, ale jest niehodowlane, ze wzgledu na wady, jakie może przekazać potomstwu. No i te psy z rodowodami, ale takze z dyskwalifikujacymi wadami, moga byc uzyte do produkcji szczeniakow poza Związkiem, szczeniakow "rasowych, bez rodowodu, ale przeciez po rodowodowych rodzicach!!". A ze szczeniaki beda mialy coraz wiecej wad, tym sie producent nie przejmuje. Nie rozmnaza dla siebie, ale dla kasy, ktorą wyciągnie od kogo sie da.

Zofia

Posted

Najerzdżanie najeżdżaniem ale biorąc pod uwagę wiedzę przeciętnego ludka o psach to nie ma się czemu dziwić że jest tak a nie inaczej. Jedyna nadzieje w edukowaniu i tłuczeniu ludziom do głowy jak powinno być bo na rozwiązania ze stony prawnej to w tym kraju nawet ja nie doczekam. A myśle że byłby to największy bat na takie sytuacje.
Wiecie tak sobie myśle że skoro kupując auto nieważne czy z salonu czy używane zawsze mamy do niego dokumenty i jest to dla każdego oczywiste to dlaczego dla ludzi nie jest to oczywiste w przypadku ŻYWEJ ISTOTY????????????????? IDĄC DALEJ (AH TE MOJE MYŚLI ŚCIĘTEJ GŁOWY) CZY NIE MOŻNA WPROWADZIĆ PODOBNEJ REJESTRACJI PSÓW JAK W PRZYPADKU SAMOCHODÓW? (oczywiście nie dosłownie bo nie wyobrarzam sobie żeby mój pies chodził z tablicą rejestracyjną na zadku:evil_lol:) ALE CHODZI MI O SAMĄ ISTOTĘ OBOWIĄZKOWEJ EWIDENCJI WSZYSTKICH PSÓW RASOWYCH I KUNDELKÓW.

Guest Mrzewinska
Posted

Wszystkie psy rodowodowe maja tatuaz, na podstawie ktorego mozna zidentyfikowac hodowce - a i wlasciciela, o ile zapisal sie do Zwiazku.
model francuskiego ustawodawstwa wystarczyloby przeniesc do nas - wszystkie psy sa ewidencjonowane, maja chip.
Obowiazuje pisemna umowa przeniesienia wlasnosci - czy to sprzedaz, czy darowizna, rasowy czy nie. Jesli pies ma chip - dane wlasciciela mozna uzyskac. Jak nie ma - uwazany za bezpanskiego.

Zofia

Posted

Berek napisał(a):
Tak naprawdę lduzie ktorym się naprawdę zdarzyła "wpadka" albo byli nierozsadni i rozmnożyli swoją niehodowlaną suczkę nie sprzedają psów w taki sposób. "Masówkę" uprawiają podli, pozbawieni skrupułów handlarze.

No ale to takie niewygodne, przyjrzeć się sprawie bliżej...
:-(
Lepiej udawac że nas to nie dotyczy.


  • To "inni" napędzają popyt pseudohodowcom - my "nie dbamy o jakieś glupie papiery".
  • To "inni" nie przejmują się sytuacją zwierząt w Polsce - my "trafiliśmy na wspaniałego sprzedawcę kochającego pieski".
  • To "inni" są snobami bo kupują takie drogie psy rasowe - my "chcemy mieć jamniczka" ale "nie stać nas" na rodowodowca więc w czym problem... :mad:

Tu bym się zgodziła. Ale dotyczy to nie tylko psów ale wszytkiego. Ludzie są czasami dziwni.:razz: Jeżdże do kuzynki na wakacje. Chłopak z sąsiectwa był w chórze. Chóru juz nie ma bo dyrygent za bardzo lubił chłopców. I wiecie co, kiedy go zamknęła policja, rodzice tych dzieci oczywiście nie wierzyli w nic. A podawała policja dowody. Rodzice pisali protesty, jechali do miasta na zebrania pod więzienie gdzie siedział ten zbok.
Kwiaty składali pod ścianą więzienia. Płakały matki, no mówie wam, cyrk. A najlepsze było to że dzieci panów którzy spiewali kiedyś w tym chórze i dokładnie wiedzieli że ten pan lubi chopców, swoje dzieci też zapisywali do tego chóru. Wiedzieli że zbok a dziecko zapisali. Zgadnijcie dlaczego? Nie tylko z psami jest tak samo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...